Piotr
A czy trwają w koinonii z Bogiem świadomie i radośnie jak latorośł w krzewie winnym?
Świadomie i radośnie.
A czy byliby zdolni do postawy Szczepana, Piotra i Jana w więzieniu, kamienowanego Pawła itp?
Uważasz, że tylko chrześcijanin zrodzony z ducha jest zdolny do takich czynów? Jesli taka myśl, wyrażona przez ciebie ma na celu wykazać jakąś wyższość 'ponownie zrodzonego' od niezrodzonego chrześcijanina to jesteś w błędzie.
Mógłbym podać setki nazwisk chrześcijan niezrodzonych ponownie którzy oddali życie za prawdę. Mogę podać setki nazwisk podobnych chrześcijan, którzy otrzymali wyroki sądowe i spędzili całe lata w więzieniu za prawdę (łącznie z moim).
Może dla uściślenia... to, że wielu chrześcijan nie odczuwa ponownego zrodzenia, nie jest jednoznaczne z tym, że Bóg poprzez ducha świętego na nich nie oddziałuje. Co innego, gdy przez ducha św. Bóg daje nowe zrodzenie a co innego, gdy poprzez tego samego ducha Bóg błogosławi, wspiera, kieruje, uzdalnia itp. Może się już powtarzam, ale dziwne to kryterium niektorzy stawiają w ocenie Tożsamości chrześcijanina i mam wrażenie, że, Ty Piotrze też. Jeśli już mowimy o jakimś wskaźniku to wg. Jezusa byłby taki:
"Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się nawzajem miłować" (Jana 13:35)
A więc to nie
'nowe zrodzenie' ma innym pokazać kim jestem tylko miłość. Podobnie wyraził to Piotr, mowiąc o szlachetnych uczynkach, których naocznymi świadkami mają być postronne osoby.
Mówiłem już wcześniej, że nowe zrodzenie nie jest weryfikowalne i odczucia tych, którzy to czują nie podlegają dyskusji. Więc wcale nie komentuje tego czy Ty jesteś czy nie jesteś ponownie zrodzony. gdybyśmy się znali mógłbym tylko ocenić, czy przejawiasz uczynki wynikające z wiary i czy miłujesz Boga i ludzi (choć to ostatnie też nie zawsze można poprawnie ocenić).
BTW - Czy tu w ogóle są jacyś chrześcijanie???
A co to jest BTW?
Jacyś są. Jeśli jednak szukasz chrześcijan w kategori swoich punktów to powinieneś inaczej sformułować to pytanie. Czy są tu jacyś chrześcijanie ktorych ja uważam za chrześcijan?
Nie dziwi mni akurat to, że w tym wątku niechętnie inni zabierają głos. Cóż znaczy temat: Tożsamość chrześcijanina?
Sam temat sugeruje samoocenę albo ocenę innych. Pamietaj, że tutaj jest forum publiczne i na środku takiego 'rynku' mało kto będzie miał ochotę na oczach wszystkich poddać się takiemu sondażowi. Tym bardziej, że już na początku wypunktowałeś, kto wg. Ciebie zasługuje na miano chrześcijanina. To może prowadzić do tego, że niektórzy nie będą ocenieni przez Ciebie jako chrześcijanie (na ich głosy nie liczyłbym...)