Ja tak rozumiem zapis Pism, że Adam nie jadł z drzewa życia.Henryk pisze: ↑08 lis 2014, 9:47Gen 2:9 bw " I sprawił Pan Bóg, że wyrosło z ziemi wszelkie drzewo przyjemne do oglądania i dobre do jedzenia oraz drzewo życia w środku ogrodu i drzewo poznania dobra i zła."
Musiał jeść, aby utrzymywać ciało w odpowiedniej kondycji i nie cierpieć głodu.
Co dawały owoce z Drzewa Życia?
Czy jednorazowe spożycie zapewniało nieśmiertelność?
Raczej nie- skoro umarł.
Co zapewnia życie wieczne?
Czyż nie posłuszeństwo Bogu? Łączność z Nim?
Pamiętamy Mojżesza, Jezusa, Eliasza, gdy przebyli w bezpośredniej obecności Boga?...
Jak człowiek może przeżyć czterdzieści dni bez jedzenia i picia, jeśli nie ma łączności z Bogiem?
Posłuszeństwo Bogu, przebywanie w Jego obecności jest źródłem życia.
Chcąc być Jemu posłusznym, należy posiąść mądrość od Niego pochodzącą, która uzdolni nas do wszelkiego dobrego czynu.
Czy musiał jeść, nie sądzę aby pierwotną przyczyną dla stworzenia drzew rodzących owoce było uchronienie przed głodem. A co jeśli spożywanie owoców miało być dla przyjemności?
A może to kwestia świadomości jest, że musimy jeść albo możemy nie jeść, np. przez 40 dni?
Znam ludzi poszczących kilka tygodni, i nie tylko nie cierpią przy tym, ale obserwują i raportują wyniosłe doznania. I to bez żadnego odniesienia do Boga. Oni robią to dla poprawy zdrowia i samopoczucie oraz przeżycia doświadczenia.
Wracając do drzewa życia, i pozostałych drzew Ogrodu.
W Gen.2,9 widać opis dwóch "sekcji" drzew.
1. wszelkie drzewo przyjemne do oglądania i dobre do jedzenia
2. drzewo życia w środku ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.
W tekście jest to poświadczone spójnikiem ORAZ.
Dobre do jedzenia wyglądały owoce z drzew pierwszej "sekcji". Zmiana postrzegania nastąpiła podczas rozmowy węża z Ewą.
Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia. Rodz.3,6