Prawo
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Listek
- Posty: 7838
- Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
- Lokalizacja: Gdynia
Jechoszua HaMaszijah to wieczny Arcykapłan porównywany do Melchizedeka.
Kapłaństwo Melchizedeka jest wyższym od śmiertelnego kapłaństwa lewickiego
Zapowiadana przez proroków ofiara doskonała spowodowała ,że niższe kapłańtwo lewicke z ofiarami ze zwierząt, zostaje zawieszone na rzecz melchizedekowego, powszechnego.O takiej zapowiedzianej zmianie prawa kapłańskiego ze śmiertelnego kapłaństwa na wieczne mówi list do Hebrajczyków.
Kapłaństwo Melchizedeka jest wyższym od śmiertelnego kapłaństwa lewickiego
Zapowiadana przez proroków ofiara doskonała spowodowała ,że niższe kapłańtwo lewicke z ofiarami ze zwierząt, zostaje zawieszone na rzecz melchizedekowego, powszechnego.O takiej zapowiedzianej zmianie prawa kapłańskiego ze śmiertelnego kapłaństwa na wieczne mówi list do Hebrajczyków.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Listek-to co napisałeś w ostatnim poscie,już nie jest zgodne z treścią,którą piszesz tak
Pozdrawiam.
Co więcej ten zapis jest w całkowitej sprzeczności z zapisami No.Przymierza.Prawo ,które Bóg podał prorokowi Mojżeszowi jest doskonałe.
Wszystko co mówi Tora Boga zostało potwierdzone w NT.
Jehoszua ani joty nie zmienił w Prawie Ojca Niebiańskiego.
Pozdrawiam.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
- Listek
- Posty: 7838
- Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
- Lokalizacja: Gdynia
Czy kapłaństwo jest?
Tak,
Czy Arcykapłan jest?
Tak.
Czy ofiara jest?
Tak.
Czy świątynia jest?
Tak.Gdzie?
1Kor 3:17 lub "A jeśli kto świątynię Bożą niszczy, zniszczy go Bóg. Świątynia bowiem Boża święta jest, a tą świątynią jesteście wy."
Wiesz co to odnowienie wszechrzeczy?
Zrozum,że to co ludzie popsuli,Bóg doprowadza do doskonałości jaką miało na poczatku Stworzenia..
Ps 119:89 bgn "Twoje słowo, o BOŻE, na wieki ustanowione jest w niebiosach."
Tak,
Czy Arcykapłan jest?
Tak.
Czy ofiara jest?
Tak.
Czy świątynia jest?
Tak.Gdzie?
1Kor 3:17 lub "A jeśli kto świątynię Bożą niszczy, zniszczy go Bóg. Świątynia bowiem Boża święta jest, a tą świątynią jesteście wy."
Wiesz co to odnowienie wszechrzeczy?
Zrozum,że to co ludzie popsuli,Bóg doprowadza do doskonałości jaką miało na poczatku Stworzenia..
Ps 119:89 bgn "Twoje słowo, o BOŻE, na wieki ustanowione jest w niebiosach."
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
-
Jachu
- Posty: 10663
- Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
- Lokalizacja: Śląsk
A może to jednak Melchizedek jest "obrazem" na Chrystusa.Listek pisze:Jechoszua HaMaszijah to wieczny Arcykapłan porównywany do Melchizedeka.
http://www.nastrazy.pl/archiwum/2002_2_14.htm
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
- tola
- Posty: 664
- Rejestracja: 31 maja 2017, 12:57
Dziwne ,ze nie zauwazyles ze w Mesaszu Nic NIECZYSTEGO nie ma prawa bytu ?Listek pisze:W nowym przymierzu Bóg uzdalnia ludzi do wypełniania Swego Prawa, które dał na zawsze.
Wszystkie przykazania Jego są trwałe,
ustalone na wieki, na zawsze,Ps.111,7-8
Nowo narodzeni wierzący otrzymują Ducha Bożego,który uzdalnia do pełnienia przykazań Boga, czyli do posłuszeństwa.
Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali.- prorok Ezechiel.36,27
W Mesjaszu mamy stawać się sprawiedliwością Bożą a nie czynić bezprawie.
\
- tola
- Posty: 664
- Rejestracja: 31 maja 2017, 12:57
TO SAM MELCHIZEDEKJachu pisze:A może to jednak Melchizedek jest "obrazem" na Chrystusa.Listek pisze:Jechoszua HaMaszijah to wieczny Arcykapłan porównywany do Melchizedeka.
http://www.nastrazy.pl/archiwum/2002_2_14.htm
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Wszyscy wiedzą, ale po raz kolejny:
1Tym. 1,5 i dalej
Końcem zaś przykazania jest miłość płynąca z czystego serca, z prawego sumienia i wiary nieobłudnej; Od czego niektórzy odstąpili i zwrócili się ku czczej gadaninie; Chcąc być nauczycielami prawa, nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą. Wiemy zaś, że prawo jest dobre, jeśli ktoś je właściwie stosuje. Rozumiemy, że prawo nie jest ustanowione dla sprawiedliwego, ale dla nieprawych i nieposłusznych, dla bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i nieczystych, dla ojcobójców, matkobójców i morderców; Dla rozpustników, mężczyzn współżyjących ze sobą, handlarzy ludźmi, dla kłamców, krzywoprzysięzców i dla wszystkiego, co jest przeciwne zdrowej nauce...
1Tym. 1,5 i dalej
Końcem zaś przykazania jest miłość płynąca z czystego serca, z prawego sumienia i wiary nieobłudnej; Od czego niektórzy odstąpili i zwrócili się ku czczej gadaninie; Chcąc być nauczycielami prawa, nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą. Wiemy zaś, że prawo jest dobre, jeśli ktoś je właściwie stosuje. Rozumiemy, że prawo nie jest ustanowione dla sprawiedliwego, ale dla nieprawych i nieposłusznych, dla bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i nieczystych, dla ojcobójców, matkobójców i morderców; Dla rozpustników, mężczyzn współżyjących ze sobą, handlarzy ludźmi, dla kłamców, krzywoprzysięzców i dla wszystkiego, co jest przeciwne zdrowej nauce...
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Efroni, te pytania, to są luki w Twoim rozumowaniu, albo ja zupełnie nie rozumiem sensu miłości.RM pisze:Kierował się dobrem. To jest bardzo wyraźnie napisane. Temat "dobra" omawiałem w "Pojęciach".Efroni pisze:Jeżeli Bóg jest Stworzycielem [a jest] , jeżeli Bóg jest Miłością [jest] to czym się kierował stwarzając stworzenia ?
Załóżmy jednak na potrzeby dyskusji, że Bóg stworzył świat kierując się paradygmatem miłości. Zaraz pojawiają się pytania: po co wydzielił ogród? Dlaczego ogród dotyczy tylko człowieka? Co w takim razie oznaczają dwa drzewa? Co te drzewa różni pomiędzy sobą, skoro cały świat został stworzony w sposób spójny, w oparciu o miłość? Dlaczego miłość, skoro jest ideą wiodącą wszystkiego, nie została ani razu wymieniona w początkowych rozdziałach? Czym było Drzewo Wiedzy?, pułapką zastawioną przez Boga? Dlaczego po spożyciu owocu z Drzewa Wiedzy rozpadła się relacja mężczyzny i kobiety oraz relacja człowieka z Bogiem? Dlaczego Drzewo Wiedzy było zakazane, skoro nie mogło odwzorowywać żadnej innej wiedzy, jak opartej na miłości? Dlaczego wiedza miałaby prowadzić do śmierci?
Jakiego Boga poznał Mojżesz? Skoro poznał Boga, który jest miłością, to dlaczego tyle mordował? Dlaczego jego wychowanek i następca jest zabójcą? Dlaczego najbardziej spektakularnym efektem konfrontacji w Egipcie, jest pozabijanie pierworodnych?
Efroni, te pytania, to są luki w Twoim rozumowaniu, albo ja zupełnie nie rozumiem sensu miłości.
Miłość i prawo są pojęciami antagonistycznymi. W prawie nie ma i nie może być miłości. Miłości nie da się opisać prawem. W pismach występują zwroty idiomatyczne, np. prawo miłości. Zwroty te są kierowane do ludzi, których myślenie o Bogu zostało ukształtowane w oparciu o przestrzeganie prawa. Tego rodzaju idiomy łagodzą szok i kontrowersje związane z koniecznością zmian. Mniej więcej oznaczają: upieracie się przy prawie?, ok, ale teraz to będzie nowe prawo, prawo miłości.
Zadałem Ci również pytanie, czy skoro kłamliwy człowiek zawarł w pismach treści będące świadectwem przeciwko Bogu i Jego sługom, to czy możemy sobie teraz pozwolić na skorygowanie tychże treści?
Pamiętaj również o tym, że ten Pomazaniec mówił, że jego Królestwo jest z innego świata, a raczej z innego porządku rzeczy. A przecież jego misja dokonała się dokładnie w tym samym świecie fizycznym, w którym żyjemy. W tym świecie Pomazaniec był obcy. Pomazaniec reprezentuje porządek, który z pism znamy jako ogród. O tym świecie wyrażał się jako o obcym porządku.Czym skutkuje takie namaszczenie Duchem Bożym ?
Pisma mówią o tym wyraźnie - miłością doskonałą .
Być możne to drugie [ być może ] nie jestem Tobą .
RM , zauważ że te pytania nie są moje , ja takich pytań nie zadaję , to są Twoje pytania
i jeżeli te pytania objawiają luki w rozumowaniu , to to są luki w Twoim rozumowaniu .
Jak wszystko w tym świecie , tak i człowiek jest istotą dualną .
Jest w człowieku i sfera duchowa i sfera materialna / cielesna/
[ to ta sfera materialna , cielesna człowieka jest podłożem , glebą / ziemią/ rodzącą grzech człowieczy ]
W tej sferze duchowej człowieka też jest obecny dualizm ; dobro i zło [ siły czyste i nie-czyste] ,
altruizm i egoizm [Duch Boży i duch człowieczy] , otrzymywanie i dawanie [ cielesność (duch człowieczy) i dusza Boża ]
Zauważ, że w sferze duchowej [ niektórzy nauczają że Trzecie Niebo do którego został porwany Paweł to Ogród Edenu] pojawia się i Bóg i Nachasz
[Dobro , Miłość , jak i moc, siła nie-czysta ( wprawdzie nie w tym samym czasie , ale w tym samym miejscu) ]
„Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.” (Rz 13,10)
W prawie nie ma miłosierdzia , nie ma laski [prawo nie przewiduje miłosierdzia , laski].
Miłosierdzie , laskę możne okazać jedynie ten kto ma serce [Sędzia] , kto jest dobry, jak Bóg jest dobry i dlatego miłosierdzie [miłość] góruje nad sadem [nad prawem] (Jakuba 2;13)
To nie jest antagonizm . Jeżeli widzisz tu antagonizm to być możne jest tak , że rzeczywiste nie rozumiesz miłości .
To oczywiste że w Pismach są zwroty idiomatyczne .
Przecież j. hebrajski jest językiem osobliwym , specyficznym więc nic dziwnego że w przekładach są zwroty idiomatyczne .
Zadałem Ci również pytanie, czy skoro kłamliwy człowiek zawarł w pismach treści będące świadectwem przeciwko Bogu i Jego sługom, to czy możemy sobie teraz pozwolić na skorygowanie tychże treści?
A ja Ci odpowiedziałem, że nie tylko o skorygowanie, ale wręcz o oddzielenie tego co zostało napisane pod wpływem ducha człowieka
od tego co zostało napisane pod wpływem Ducha Bożego [oddzielenie plew od ziarna - po to są sita , po to jest przetak w tym świecie].
Namaszczenie Duchem Bożym skutkuje miłością nieobłudną , miłością która "każe" kochać [już nie brata ]
ale swego wroga jak siebie samego [miłość chrześcijańska to trudna miłość] .
Takiej miłości nie ma w tym świecie , taka miłość nie jest z tego świata , i ta miłość [nie z tego świata] dokonała się w tym świecie ,
za sprawą Jezusa z Nazaretu - Mesjasza tj. Namaszczonego /namaszczonego Duchem Bożym od poczęcia/
który posyłał [i posyła] do serca człowieka Ducha Bożego ( Pocieszyciela , Ducha Prawdy ) , pamiętaj o tym .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
- tola
- Posty: 664
- Rejestracja: 31 maja 2017, 12:57
a ja nie rozumiem jak ty Efroni kochał bys ak siebie ,takiego hitlera który słuzyl szarakom i lubowal sie w mordowaniu twoich bliskich np,
albo taki mengele czy beria,stalin itp Jak to ich kochasz jak siebie on wrzuca
zywcem do pieca krematorium bazujac natwojej bezwarunkowej miłosci do siebie .
wyjasnij prosze.
albo taki mengele czy beria,stalin itp Jak to ich kochasz jak siebie on wrzuca
zywcem do pieca krematorium bazujac natwojej bezwarunkowej miłosci do siebie .
wyjasnij prosze.
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Efroni,
napisałem Ci, że nie wiem na czym opierasz swoje myślenie i zarazem określiłem swój światopogląd, że opieram się głównie na pismach. Jeśli pisma nie są dla Ciebie nadrzędnym źródłem, to jasne jest, że nie stawiasz sobie pytań, które napisałem. Jeśli jednak pisma nie są dla Ciebie nadrzędne, to nasz dialog pozostaje zupełnie niemerytoryczny.
Dualizm to główny nurt myślenia poznawczego ludzkości. Koncepcja oparta na istnieniu przeciwieństw. Ojcem tej koncepcji jest Platon, przynajmniej wg powszechnie uznawanej wiedzy. Platon sam o sobie złożył świadectwo, że jego wiedza pochodziła z inicjacji duchowej, jakiej doświadczył w wyroczni kapłańskiej. Zatem koncepcja dualizmu pochodzi ze źródeł duchowych, ale tych, które nie mają nic wspólnego z Jezusem.
Z pewnością w przestrzeni fizycznej dualizm ma ogromne znaczenie, ale fizyka nie uznaje takich pojęć jak zimno, czy ciemność. Czyli światło i ciepło nie mają swoich dualnych odpowiedników. Jeśli uznajesz istnienie dobra i zła, jako niezależnych wartości będących przeciwieństwami, to gdzie zło ma swoje źródło? Wszystko pochodzi od Boga Stwórcy, zatem zło także. Czy to oznacza, że wierzysz w Boga będącego Miłością, który stworzył także zło?
Człowiek ma dwie natury (raczej jest zdolny do funkcjonowania w dwóch światach), nie oznacza to jednak, że jest istotą dualną w sensie koncepcji dualizmu.
Efroni, podstawowe wyznanie wiary Żydów brzmi: Słuchaj, Izraelu! PAN, nasz Bóg, PAN jest jeden. ubg. Czy tutaj znajduje się jakakolwiek możliwość zaczepienia myślenia o dualizm?
Jeśli chodzi o korygowanie pism. Czy zaczniemy od Mojżesza? Dla mnie to oczywiste, że należy zacząć od niego. Zapoczątkował naukę starszych, która zniekształciła sens przesłania Boga zawartego w dekalogu. On jest kamieniem węgielnym myślenia, które doprowadziło Żydów do odrzucenia Pomazańca. Rozmył istotę Najwyższego w kulcie i stworzeniu kasty kapłańskiej. Na początek wystarczy.
Namaszczenie Duchem Prawdy skutkuje miłością nieobłudną - tak. Jednak miłość to paradygmat ogrodu, a nie tego porządku rzeczy. Jezus dokonał swojej misji w tym porządku, który nazywamy światem, nie po to, aby ten świat zmieniać na fundamencie miłości, ale po to, aby utorować uczniom drogę powrotu do domu ojca, do ogrodu. Dlatego w moim życiu istnieje przestrzeń, która jest budowana na miłości, a poza jej granicami jest świat oparty na prawie. To Forum, w moim przypadku, znajduje się dokładnie na granicy pomiędzy tymi przestrzeniami, co jak mniemam wyraźnie widać lub też skłania użytkowników do refleksji, że RM jest pełen sprzeczności.
napisałem Ci, że nie wiem na czym opierasz swoje myślenie i zarazem określiłem swój światopogląd, że opieram się głównie na pismach. Jeśli pisma nie są dla Ciebie nadrzędnym źródłem, to jasne jest, że nie stawiasz sobie pytań, które napisałem. Jeśli jednak pisma nie są dla Ciebie nadrzędne, to nasz dialog pozostaje zupełnie niemerytoryczny.
Dualizm to główny nurt myślenia poznawczego ludzkości. Koncepcja oparta na istnieniu przeciwieństw. Ojcem tej koncepcji jest Platon, przynajmniej wg powszechnie uznawanej wiedzy. Platon sam o sobie złożył świadectwo, że jego wiedza pochodziła z inicjacji duchowej, jakiej doświadczył w wyroczni kapłańskiej. Zatem koncepcja dualizmu pochodzi ze źródeł duchowych, ale tych, które nie mają nic wspólnego z Jezusem.
Z pewnością w przestrzeni fizycznej dualizm ma ogromne znaczenie, ale fizyka nie uznaje takich pojęć jak zimno, czy ciemność. Czyli światło i ciepło nie mają swoich dualnych odpowiedników. Jeśli uznajesz istnienie dobra i zła, jako niezależnych wartości będących przeciwieństwami, to gdzie zło ma swoje źródło? Wszystko pochodzi od Boga Stwórcy, zatem zło także. Czy to oznacza, że wierzysz w Boga będącego Miłością, który stworzył także zło?
Człowiek ma dwie natury (raczej jest zdolny do funkcjonowania w dwóch światach), nie oznacza to jednak, że jest istotą dualną w sensie koncepcji dualizmu.
Efroni, podstawowe wyznanie wiary Żydów brzmi: Słuchaj, Izraelu! PAN, nasz Bóg, PAN jest jeden. ubg. Czy tutaj znajduje się jakakolwiek możliwość zaczepienia myślenia o dualizm?
Jeśli chodzi o korygowanie pism. Czy zaczniemy od Mojżesza? Dla mnie to oczywiste, że należy zacząć od niego. Zapoczątkował naukę starszych, która zniekształciła sens przesłania Boga zawartego w dekalogu. On jest kamieniem węgielnym myślenia, które doprowadziło Żydów do odrzucenia Pomazańca. Rozmył istotę Najwyższego w kulcie i stworzeniu kasty kapłańskiej. Na początek wystarczy.
Namaszczenie Duchem Prawdy skutkuje miłością nieobłudną - tak. Jednak miłość to paradygmat ogrodu, a nie tego porządku rzeczy. Jezus dokonał swojej misji w tym porządku, który nazywamy światem, nie po to, aby ten świat zmieniać na fundamencie miłości, ale po to, aby utorować uczniom drogę powrotu do domu ojca, do ogrodu. Dlatego w moim życiu istnieje przestrzeń, która jest budowana na miłości, a poza jej granicami jest świat oparty na prawie. To Forum, w moim przypadku, znajduje się dokładnie na granicy pomiędzy tymi przestrzeniami, co jak mniemam wyraźnie widać lub też skłania użytkowników do refleksji, że RM jest pełen sprzeczności.
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
efroni pisze:Zawsze i w każdej sytuacji należy wierzyć Bogu , natomiast nauki człowieka [ i te mówione i te zapisane w Biblii] należy zawsze badać, sprawdzać
i nie w oparciu o jedno źródło [Biblia] ale w oparciu o wiele źródeł [ na zeznaniu dwóch albo trzech świadków opierać się będzie każda sprawa.]
Jeżeli przyroda , podobieństwa , Biblia , przykłady z życia człowieka potwierdzają tą naukę to ta nauka nosi znamiona prawdy.
RM pisze: Efroni,
ja także jestem obserwatorem, bardzo uważnym.
A teraz piszesz coś takiego i to dwukrotnie [i tu i w "Pieśni nad pieśniami"] .RM pisze:Efroni,
napisałem Ci, że nie wiem na czym opierasz swoje myślenie i zarazem określiłem swój światopogląd, że opieram się głównie na pismach. Jeśli pisma nie są dla Ciebie nadrzędnym źródłem, to jasne jest, że nie stawiasz sobie pytań, które napisałem. Jeśli jednak pisma nie są dla Ciebie nadrzędne, to nasz dialog pozostaje zupełnie niemerytoryczny.
W ten sposób postawiłeś się w gronie współczesnych Saduceuszy dla których liczy się tylko to co jest napisane czarnym na białym
[Pokaż mi efroni gdzie to jest napisane w Pismach ]
Którzy to co napisał grzesznik uznają za świętość i należy to interpretować tak jak to interpretują uznani pouczacze [ zasiadłeś w ich gronie].
A jeżeli ktoś ośmiela się [to co napisane] interpretować inaczej, to jest innowiercą , heretykiem , który za swe herezje zostanie surowo ukarany .
A zważywszy na to że sam siebie określiłeś jako człowieka o otwartym umyśle , wolnego od uprzedzeń to czytając to powyższe [ i nie tylko to]
doświadczyłem nie tyle zdumienia, ale coś na kształt małego szoku
Nie tylko Jezus czy apostołowie ale i współcześni kaznodzieje [pouczacze d.s. duchowych , religijnych]
posługują się przykładami , podobieństwami wziętymi i ze świata człowieka i ze świata przyrody by w ten sposób przekazać , wyjaśnić to co duchowe [ duchowe nauki]
Np. przypowieść o ziarnu pszenicy, wysiane do odpowiedniej gleby , które umarłszy daje czterdziestokrotny plon .
Gdyby to całe bogactwo duchowej nauki zawarte w tym podobieństwie [ wziętym ze świata przyrody ] chcieć przekazać słowami , to i tysiąc słów by było mało .
Jedno naprzeciw drugiego stworzył Bóg .RM pisze:Dualizm to główny nurt myślenia poznawczego ludzkości. Koncepcja oparta na istnieniu przeciwieństw. Ojcem tej koncepcji jest Platon, przynajmniej wg powszechnie uznawanej wiedzy. Platon sam o sobie złożył świadectwo, że jego wiedza pochodziła z inicjacji duchowej, jakiej doświadczył w wyroczni kapłańskiej. Zatem koncepcja dualizmu pochodzi ze źródeł duchowych, ale tych, które nie mają nic wspólnego z Jezusem.
Ten biblijny dualizm jest obecny już w pierwszym zdaniu Biblii : Na początku Elohim [l. mnoga i nie napisano stworzyli a] stworzył [JEDEN] niebo i ziemię
Ciało i dusza , życie i śmierć , egoizm i altruizm, światło i ciemność , obdarzanie i otrzymywanie, dobro i zło ,
prawica [prawa strona] i lewica [lewa strona] te dualizmy są obecne i w Biblii i w człowieku .
Natomiast jeżeli chodzi o ten dualizm https://pl.wikipedia.org/wiki/Dualizm_(religia)
to myśliciele tego dualizmu zupełnie zapomnieli o podstawowym dualizmie [biblijnym] jakim jest Stwórca i stworzenie[Anioły , Człowiek (w sensie ludzie , po hebrajsku Adam)] .
To we właściwości stworzenia [otrzymywanie] jest ukryte zło i ono najpierw się objawiło u Anioła[pięknego ,wyniesionego ponad wszystkie Anioły a potem u Człowieka (Adama)]
Nie rozważyli oni tego w swoich przemyśleniach i woleli stworzyć sobie dwóch Bogów[jeden dobry , drugi zły] niż uznać, że ojcem zła jest stworzenie Boże [syn Boży] .
Bóg , który jest miłością, poczuwa się do odpowiedzialności i powiada : Stworzyłem zły początek [ stworzyłem stworzenie , kierując się miłością]
ale dałem Torę [naukę, pouczenia , wskazówki, Prawo , kierując się troską wynikającą z miłości ] jako przyprawę do jego osłodzenia .
I nie pytaj się mnie skąd to znam . To wynika z całego biblijnego przekazu i jest to też oficjalna nauka judaizmu .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Efroni,
dla mnie pisma, to zapisy tysiącletnich zmagań człowieka z rzeczywistością duchową. Nie jestem w stanie postawić własnego umysłu ponad tymi treściami. Od bardzo dawna zmagałem się z mnóstwem pojedynczych obrazów, które do siebie nie pasowały, a nawet pozostawały we wzajemnych sprzecznościach. W którymś momencie życia poznałem klucz, który porządkuje te obrazy, potem ten klucz uporządkował mnie, a raczej moje myślenie. Dla mnie pisma są najważniejsze, chociaż nie ostateczne. Rozumiem, że prawda jest pisana cały czas i pisma cały czas powstają. Dlatego raczej się nie mieszczę w "ramce" uczonych w piśmie, chociaż traktuję pisma jako najważniejsze źródło.
Obydwaj rozumiemy, że weryfikacja pism, to temat ogromnie śliski i bardzo trudny do obiektywnej i rzetelnej korekty. Moim kryterium jest nauczanie Jezusa, ponieważ nie znajduję w nim błędu. Pozostałe treści starannie rozważam. Stąd mój stosunek do Mojżesza jest, jaki jest.
Jestem człowiekiem o otwartym umyśle, ale zachowuję tyle rozsądku, aby na własnym umyśle polegać w sposób krytyczny. Jestem otwarty na argumentację, ale całkowicie odporny na jakiekolwiek wywieranie wpływu na mnie.
Niepotrzebnie się szokujesz. To, co pisałem i piszę, starałem się zawsze przekazywać w sposób uporządkowany, wyjaśniając wiele pojęć i znaczeń. Raczej nikt nigdy nie pytał, a jeśli pojawiały się zastrzeżenia, to z zasady były miałkie. Gdyby ktoś pytał, ja bym odpowiadał, bo m. in. dlatego tutaj piszę. Ja nikogo nie potępiam i nie stygmatyzuję, ale zawsze oczekuję argumentacji.
W kwestii dualizmu. Oczywiście chodziłem do szkoły i zostałem nauczony takiego właśnie rozumowania. Dualizm to podstawowy mechanizm poznawczy. Tak, świat fizyczny jest możliwy do poznawania na fundamencie dualizmu. Ale czy to poznanie jest poprawne? Jest tylko jeden powód, dla którego dualizm uznaje się za niepodważalny mechanizm poznawczy: ludzie nie znają innego mechanizmu poznawania świata.
Niebo i ziemia, czyli co; przestrzeń i materia, świat duchowy i fizyczny - dlaczego miałyby pozostawać jako przeciwności?, bo ludzie tak myślą?
Ciało i duch to pojęcia definiowane przez dualizm? Zatem Bóg od początku stworzył człowieka, jako istotę pozostającą we wewnętrznym konflikcie?
Życie i śmierć, to rzeczywiście pojęcia antagonistyczne, jeśli postawić je obok siebie. Jednak życie od początku było atrybutem ogrodu, tak jak śmierć atrybutem przestrzeni fizycznej – nie przenikały się, a więc nie pozostawały w stosunku dualistycznym.
Egoizm i altruizm – Jezus powiedział: Będziesz miłowałbliźniego swego jak siebie samego. Zatem droga do altruizmu nie prowadzi poprzez przeciwstawianie się egoizmowi.
Światło i ciemność – ciemność nie istnieje. Możemy mówić jedynie o niedoborze światła lub jego braku.
Dobro i zło – najbardziej zwodniczy element myślenia dualistycznego. Zło nie istnieje, bo aby być, musiałoby być powołane do istnienia poprzez Boga Stworzyciela. Istnieje tylko dobro . Zło to dobro pojmowane w sposób subiektywny, ograniczony, cząstkowy.
dla mnie pisma, to zapisy tysiącletnich zmagań człowieka z rzeczywistością duchową. Nie jestem w stanie postawić własnego umysłu ponad tymi treściami. Od bardzo dawna zmagałem się z mnóstwem pojedynczych obrazów, które do siebie nie pasowały, a nawet pozostawały we wzajemnych sprzecznościach. W którymś momencie życia poznałem klucz, który porządkuje te obrazy, potem ten klucz uporządkował mnie, a raczej moje myślenie. Dla mnie pisma są najważniejsze, chociaż nie ostateczne. Rozumiem, że prawda jest pisana cały czas i pisma cały czas powstają. Dlatego raczej się nie mieszczę w "ramce" uczonych w piśmie, chociaż traktuję pisma jako najważniejsze źródło.
Obydwaj rozumiemy, że weryfikacja pism, to temat ogromnie śliski i bardzo trudny do obiektywnej i rzetelnej korekty. Moim kryterium jest nauczanie Jezusa, ponieważ nie znajduję w nim błędu. Pozostałe treści starannie rozważam. Stąd mój stosunek do Mojżesza jest, jaki jest.
Jestem człowiekiem o otwartym umyśle, ale zachowuję tyle rozsądku, aby na własnym umyśle polegać w sposób krytyczny. Jestem otwarty na argumentację, ale całkowicie odporny na jakiekolwiek wywieranie wpływu na mnie.
Niepotrzebnie się szokujesz. To, co pisałem i piszę, starałem się zawsze przekazywać w sposób uporządkowany, wyjaśniając wiele pojęć i znaczeń. Raczej nikt nigdy nie pytał, a jeśli pojawiały się zastrzeżenia, to z zasady były miałkie. Gdyby ktoś pytał, ja bym odpowiadał, bo m. in. dlatego tutaj piszę. Ja nikogo nie potępiam i nie stygmatyzuję, ale zawsze oczekuję argumentacji.
W kwestii dualizmu. Oczywiście chodziłem do szkoły i zostałem nauczony takiego właśnie rozumowania. Dualizm to podstawowy mechanizm poznawczy. Tak, świat fizyczny jest możliwy do poznawania na fundamencie dualizmu. Ale czy to poznanie jest poprawne? Jest tylko jeden powód, dla którego dualizm uznaje się za niepodważalny mechanizm poznawczy: ludzie nie znają innego mechanizmu poznawania świata.
Niebo i ziemia, czyli co; przestrzeń i materia, świat duchowy i fizyczny - dlaczego miałyby pozostawać jako przeciwności?, bo ludzie tak myślą?
Ciało i duch to pojęcia definiowane przez dualizm? Zatem Bóg od początku stworzył człowieka, jako istotę pozostającą we wewnętrznym konflikcie?
Życie i śmierć, to rzeczywiście pojęcia antagonistyczne, jeśli postawić je obok siebie. Jednak życie od początku było atrybutem ogrodu, tak jak śmierć atrybutem przestrzeni fizycznej – nie przenikały się, a więc nie pozostawały w stosunku dualistycznym.
Egoizm i altruizm – Jezus powiedział: Będziesz miłowałbliźniego swego jak siebie samego. Zatem droga do altruizmu nie prowadzi poprzez przeciwstawianie się egoizmowi.
Światło i ciemność – ciemność nie istnieje. Możemy mówić jedynie o niedoborze światła lub jego braku.
Dobro i zło – najbardziej zwodniczy element myślenia dualistycznego. Zło nie istnieje, bo aby być, musiałoby być powołane do istnienia poprzez Boga Stworzyciela. Istnieje tylko dobro . Zło to dobro pojmowane w sposób subiektywny, ograniczony, cząstkowy.
Tego nie skomentuję. Idee judaizmu są mi obce i takie pozostaną.Bóg , który jest miłością, poczuwa się do odpowiedzialności i powiada :Stworzyłem zły początek...
ale dałem Torę...jako przyprawę do jego osłodzenia
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Jestem robotnikiem najemnym . Wykształcenie średnie techniczne o specjalności obróbka skrawaniem .RM pisze:Efroni,
dla mnie pisma, to zapisy tysiącletnich zmagań człowieka z rzeczywistością duchową. Nie jestem w stanie postawić własnego umysłu ponad tymi treściami. Od bardzo dawna zmagałem się z mnóstwem pojedynczych obrazów, które do siebie nie pasowały, a nawet pozostawały we wzajemnych sprzecznościach. W którymś momencie życia poznałem klucz, który porządkuje te obrazy, potem ten klucz uporządkował mnie, a raczej moje myślenie. Dla mnie pisma są najważniejsze, chociaż nie ostateczne. Rozumiem, że prawda jest pisana cały czas i pisma cały czas powstają. Dlatego raczej się nie mieszczę w "ramce" uczonych w piśmie, chociaż traktuję pisma jako najważniejsze źródło.
Obydwaj rozumiemy, że weryfikacja pism, to temat ogromnie śliski i bardzo trudny do obiektywnej i rzetelnej korekty. Moim kryterium jest nauczanie Jezusa, ponieważ nie znajduję w nim błędu. Pozostałe treści starannie rozważam.
Wykonuję zawód ścisłe związany z obróbką skrawaniem (operator obrabiarek CNC) .
Piszę o tym by pokazać, że jestem prostym, zwykłym , przeciętnym , człowiekiem .
Nie mam swojego klucza prawdy i nie mam też aspiracji by być pouczaczem innych .
Jedynym moim priorytetem jest moje zbawienie , moje być albo nie być , moje przyszłe Życie , moja jedność z Bogiem .
A to, jak wiadomo z pism , nie zależy od nikogo, ani od niczego [przynależność do jedynej słusznej organizacji religijnej] a jedynie ode-mnie samego
A ponieważ jestem prostym , przeciętnym , zwykłym człowiekiem [nie mającym swego klucza prawdy]
to polegam [w sprawach , że tak powiem, nauk duchowo-zbawczych ] na dorobku intelektualnym innych .
Nie mam uprzedzeń co do nauk Charlesa Taze Russella ,Ellen G. White , Williama Marriona Branhama ,
nauk judaizmu rabinicznego , nauk ojców kościoła (katolicyzm), czy nauk wynikających z pism NT .
[a te ostatnie , jak powszechnie wiadomo, nie są oryginałami a jedynie trzecimi czy czwartymi kopiami i to z licznymi przeinaczeniami ]
Zgodnie z tym co napisano w Biblii , by badać duchy , czy aby pochodzą od Boga , poddaję te wszystkie teksty weryfikacji ,
by oddzielić to co jest od Ducha Prawdy , od tego co jest od ducha człowieczego [ducha kłamstwa - każdy człowiek jest kłamcą ]
A klucz tej weryfikacji podałem wcześniej [ i to nie raz i nie dwa ], więc nie ma sensu się powtarzać .
No właśnie . Dlaczego światy duchowe (niebo) i światy fizyczne (ziemia) miałyby pozostawać w sprzeczności , we wzajemnym antagonizmie .W kwestii dualizmu (...)
Niebo i ziemia, czyli co; przestrzeń i materia, świat duchowy i fizyczny - dlaczego miałyby pozostawać jako przeciwności?, bo ludzie tak myślą?
Kto tak myśli?
Przecież są to mieszkania zamieszkałe przez stworzenia Boże [ dobrze, że chociaż tu nie widzisz antagonizmu] .
Życie i śmierć w świecie fizycznym to życie . Życie i śmierć w świecie fizycznym to zamknięty cykl życia, coś na kształt koła samsary , życie i śmierć to awers i rewers życia .Życie i śmierć, to rzeczywiście pojęcia antagonistyczne, jeśli postawić je obok siebie. Jednak życie od początku było atrybutem ogrodu, tak jak śmierć atrybutem przestrzeni fizycznej – nie przenikały się, a więc nie pozostawały w stosunku dualistycznym.
Nie ma życia bez śmierci (casus ziarna) i odwrotnie , nie ma śmierci [w tym fizycznym świecie] bez życia , tu wszystko umiera , nawet kamień [erozja] .
Życie i śmierć w świecie fizycznym to dwa bieguny życia .
Jedno nie istnieje bez drugiego [w świecie fizycznym] , są naprzecie siebie, ale nie są w antagonizmie .
Oczywiści że nie . Egoizm i altruizm to dwa bieguny (naprzeciw siebie) tego samego .Egoizm i altruizm – Jezus powiedział: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Zatem droga do altruizmu nie prowadzi poprzez przeciwstawianie się egoizmowi.
Droga do altruizmu nie prowadzi przez przeciwstawienie się egoizmowi (jest to niemożliwe dla człowieka )
Droga do altruizmu prowadzi po przez wzniesienie się nad swój egoizm (coś jak zignorowanie jego żądań ) .
Tak jak dzień i noc to jeden dzień tak i światło i ciemność to jedno światło .Światło i ciemność – ciemność nie istnieje. Możemy mówić jedynie o niedoborze światła lub jego braku.
Ciemność to ukryte światło, ukryte , nie znane , jeszcze nie poznane .
Jeżeli wniesiono światło(oświecenie) w mroki średniowiecza to wszystko stało się jasne i nie było już mroku średniowiecza .
Zło nie istnieje .... Zło to dobro pojmowane w sposób subiektywny, ograniczony, cząstkowy.Dobro i zło – najbardziej zwodniczy element myślenia dualistycznego. Zło nie istnieje, bo aby być, musiałoby być powołane do istnienia poprzez Boga Stworzyciela. Istnieje tylko dobro . Zło to dobro pojmowane w sposób subiektywny, ograniczony, cząstkowy.
Takie myślenie to najbardziej zwodniczy element myślenia stworzenia Bożego, które jest ojcem zła .
Takie myślenie jest podyktowane , niczym innym jak tylko mocą i siłą egoizmu człowieka [duch człowieka] który zawsze widzi siebie jako tego dobrego
Bo przecież stworzony jest na wzór i podobieństwo Dobrego [Jeno Bóg jest dobry]
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Ja nawet dzieci Kowalskiego czy Nowaka [nawet Ciebie] nie jestem w stanie kochać tak jak kocham samego siebie a co dopiero Hitlera czy Stalina .tola pisze:a ja nie rozumiem jak ty Efroni kochał bys ak siebie ,takiego hitlera który słuzyl szarakom i lubowal sie w mordowaniu twoich bliskich np,
albo taki mengele czy beria,stalin itp Jak to ich kochasz jak siebie on wrzuca
zywcem do pieca krematorium bazujac natwojej bezwarunkowej miłosci do siebie .
wyjasnij prosze.
Ja tyko swoje dzieci jestem w stanie kochać tak jak kocham samego siebie
Co nie zmienia faktu, że zgodnie z nauką Mesjasza, mam kochać swoich wrogów [tak jak kocham samego siebie]
Nikt nie mówił, że miłość chrześcijańska to łatwa miłość .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Bóg stworzył świat kierując się koncepcją dobra. Dobro to pełnia światła, to wyłączny atrybut Boga. Drzewo Wiedzy jest symbolicznym odwzorowaniem tego dobra. O tym Drzewie Bóg powiedział, abyśmy nie sięgali po jego owoce. Chcesz wchodzić w ciemność i odkrywać światło ukryte, jeszcze nie poznane?, to Twoja sprawa. Mi wystarcza Jezus i prawda, którą objawił. Ja mam tyle rozsądku i zaufania Bogu, żeby wykluczyć możliwość poznawania ciemności.Efroni pisze:Ciemność to ukryte światło, ukryte , nie znane , jeszcze nie poznane .
Jeśli zbawienie jest formą zbiorowej jedności w Bogu, to wkomponowanie w owo Twojego zbawienia i Twojej jedności z Bogiem może się okazać bardzo karkołomne.Jedynym moim priorytetem jest moje zbawienie , moje być albo nie być , moje przyszłe Życie , moja jedność z Bogiem .
Oczywiście drugim biegunem jest myślenie, że Bóg stworzył zło, lub stworzył człowieka z pragnieniem do złego (do czego złego, skąd się wzięło owo zło?). Z mojej perspektywy ten rodzaj myślenia jest zwodniczy.Zło nie istnieje .... Zło to dobro pojmowane w sposób subiektywny, ograniczony, cząstkowy.
Takie myślenie to najbardziej zwodniczy element myślenia stworzenia Bożego, które jest ojcem zła .
Takie myślenie jest podyktowane , niczym innym jak tylko mocą i siłą egoizmu człowieka [duch człowieka] który zawsze widzi siebie jako tego dobrego
Efroni, różni nas stosunek do Jezusa i prawdy, którą objawił. Dla mnie Jezus jest centralną postacią i punktem odniesienia dla wszystkiego, Ty zaś o Jezusie nawet nie wspominasz. Nie zdołamy wypracować żadnego porozumienia, a dialog prowadzony przez rozmówców, z których każdy stoi na innym fundamencie, nie ma sensu.