Leszku....ja mysle,,ze jednak zmienia Prawo...w takim sensie..iz wylania z niego sama istote..jaka jest
MILOSC..
bede sie upierala przy tym slowie,,do konca,,bo dla mnie to streszczenie calej Tory..
Jezus jak fajnie to ujall
Chryzolit..strescil nam Prawo..do Jednego przykazania..no powiedzmy..do dwoch..bo zbawienie mamy teraz za posrednictwem Jego imienia..ale to tak na marginesie..
wiec kto wierzy w Jego imie..i kto miluje..blizniego ten bedzie zbawiony..
Pawel uparcie to powtarza m.inn w liscie do galacjan..
prawo to nie byl przeciez tylko..sam dekalog..
prawo to bylo..rowniez..: zabijaj bez litosci wrogow..
miej w nienawisci wroga,,pzryjaciela kochaj..
tak przekaz prawa byl potzrebny tamtym ludziom,,ktorzy nie mieli innej wiedzy..poza ta pochodzaca od Boga..
daltego tez za przekroczenie prawa,,grozila kara smierci..
musialo byc surowo sankcjonowane..gdyz mialo sluzyc DOBRU tamtych ludzi..ludzi zyjacych w takich..a nie innych warunkach..
Milosc poza tym jest rzeczywistoscia Kr, Bozego..czyli naszej przyszlosci po zmartwychwstaniu..
i nalezy to Kr..budowac w sercach juz dzis tu na Ziemi..
dlatego Jezus uczy nas przede wszystkim milosci..
milosc..bowiem...daje,,daje,,daje,,nic nie zadajac w zamian..:)
zadam pytanie..ktore zadalam
Radkowi,,Eleazarowi i Weronice
czy jesli zastosujemy te zasady nauk Jezusa..potzrebne nam bedzie PRAWO i SADY..?
proste pytanie..
Mat 5:40-45 bpd
"(40) A temu, kto chce cię pozwać do sądu i wziąć twą koszulę, zostaw mu także płaszcz. (41) I kto by cię zmuszał, abyś niósł jego ciężar jedną milę, idź z nim dwie. (42) Temu, kto cię prosi, daj, i nie odwracaj się od tego, kto chce od ciebie pożyczyć. (43) Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz kochał swego bliźniego i będziesz nienawidził swego nieprzyjaciela. (44) Ja wam natomiast mówię: Kochajcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, (45) abyście się w ten sposób stali synami Ojca waszego, który jest w niebie, gdyż Jego słońce wschodzi nad złymi i dobrymi, i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych."
Jan. 15:13 BW
13. Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.
a przyjaciele to..tez Ci co niekoniecznie nam dobrze czynia:
Mt 26:50 BT
50. A Jezus rzekł do niego: Przyjacielu, po coś przyszedł? Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go.
czyli nasi wrogowie sa tez zaliczani do pzryjaciol..
Jezus umarl za nieprzyjaciol..