Prawo

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

ata333 pisze:Leszku....ja mysle,,ze jednak zmienia PRawo...w takim sensie..iz wylania z niego sama istote..jaka jest MILOSC..
Wyłania z niego, nie oznacza: zmienia. Tak miłość jest istotą Prawa, sensem duchowym tegoż, tyle, że dla Pawła w praktyce oznacza to, iż może poddać się pod niewolę= być jako Hebrajczyk i... przestrzegać prawo. Jeśli skomentujesz kiedyś 'kameleona' bliżej.

Dla mnie to jest jedność, oczywiście duchowo.
ata333 pisze:Pawel uparcie to powtarza m.inn w liscie do galacjan..

prawo to nie byl przeciez tylko..sam dekalog..
prawo to bylo..rowniez..: zabijaj bez lisyosci wrogow..
miej w nienawisci wroga,,pzryjaciela kochaj..
taa, literatom ;-)
nie kapowali ducha, bo literaci chcieli owieczki przycinać tu i tam, i stosowali 'pikne' słowa.

Na koniec Galacjan masz ramy w tzw. katalogu, z jednej strony grzechów blokujących dziedziczenie Królestwa Bożego, z drugiej postaw otwierających KB.

Prawo Pawła nie wycinam z Biblii, podpinam pod Jezusa.
ata333 pisze:Milosc poza tym jest rzeczywistoscia Kr, Bozego..czyli naszej przyszlosci po zmartwychwstaniu..
ale konkretna, Biblijna.
ata333 pisze: zadam pytanie..ktore zadalam Radkowi,,Eleazarowi i Weronice



Cytat:

czy jesli zastosujemy te zasady nauk Jezusa..potzrebne nam bedzie PRAWO i SADY..?
pyt. do tego poniżej? :-D
ata333 pisze:
Mat 5:40-45 bpd

"(40) A temu, kto chce cię pozwać do sądu i wziąć twą koszulę, zostaw mu także płaszcz. (41) I kto by cię zmuszał, abyś niósł jego ciężar jedną milę, idź z nim dwie. (42) Temu, kto cię prosi, daj, i nie odwracaj się od tego, kto chce od ciebie pożyczyć. (43) Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz kochał swego bliźniego i będziesz nienawidził swego nieprzyjaciela. (44) Ja wam natomiast mówię: Kochajcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, (45) abyście się w ten sposób stali synami Ojca waszego, który jest w niebie, gdyż Jego słońce wschodzi nad złymi i dobrymi, i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych."

Jan. 15:13 BW

13. Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.

a przyjaciele to..tez Ci co niekoniecznie nam dobrze czynia:


Mt 26:50 BT

50. A Jezus rzekł do niego: Przyjacielu, po coś przyszedł? Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go.

czyli nasi wrogowie sa tez zaliczani do pzryjaciol..

Jezus umarl za nieprzyjaciol..
Zależy o które Prawo pytasz. Tutaj czytam o prawie jezusowym. Potrzebne ono nam będzie do czasu ustanowienia KB. Czyli do sądu chrystusowego. Biblijnie.

Od siebie: właśnie te przykazania i postępowanie do naśladowania zostawił Jezus swoim uczniom. Zastosowanie dla nas sprawy np. kiepskich przyjaciół może* oznaczać w duchu, że zdrajcy, który nas oszukał upadającą przyjaźnią wobec nas nie pozwolimy zabrać jeszcze majątek naszych współmałżonków i dzieci, a więc podamy drania do sądu. Z miłości do bliższych przyjaciół, bardziej być może niż dla siebie- a więc odpowiedzialnie. Niestety bywają ludzie gorsi (od Judasza w sytuacji z Jezusem- a Ten ostatni uczniów ocalił od więzienia).

*Może, ale nie musi. Jeśli uznałbym podanie do sądu narażającym tego nieprzyjaciela na przymus przemocy lub skrajne kary, czułbym lepiej powinność "ratunku dla ucha Malchusa". A więc znowu sumienie.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Mąż kiedy zdradza żonę też czasem ją kocha. Nawet często kocha dwie kobiety- żonę i kochankę.Jednak Prawo Boże mówi : Nie cudzołóż. Bogu dzięki za wskazania.

Uważam, że samo słowo miłośc nie wystarcza dla określenia tego czego oczekuje od nas Bóg.Na pewno potrzebujemy szczegółów jak ta miłość ma wyglądać. Dlatego dał nam wzór swego Syna .A Sym nie grzeszył ,nie łamał Prawa Bożego.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Listek pisze: Mąż kiedy zdradza żonę też czasem ją kocha. Nawet często kocha dwie kobiety- żonę i kochankę.Jednak Prawo Boże mówi : Nie cudzołóż. Bogu dzięki za wskazania.

Uważam, że samo słowo miłośc nie wystarcza dla określenia tego czego oczekuje od nas Bóg.Na pewno potrzebujemy szczegółów jak ta miłość ma wyglądać. Dlatego dał nam wzór swego Syna .A Sym nie grzeszył ,nie łamał Prawa Bożego

LISTKU definicje milosci masz w hymnie do milosci..
przeciez caly czas o takiej milosci..milosci dojrzalej mowie..milosci Biblijnej..
nie o milosci..ktora wiaze sie z pozadaniem ciala.. ;-)

chociaz ta w relacji maz ..zona to milosc napelniejsza,,bo tworzzaca wyjatkowa jednosc..taka,, ktora jak jak mowi Pawel tworzy tez Chrystus ze swym kosciolem...:)



czytaj prosze posty zanim odpowiesz.. ;-)
Ostatnio zmieniony 09 lip 2013, 14:18 przez ata333, łącznie zmieniany 1 raz.

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

leszed pisze:Wyłania z niego, nie oznacza: zmienia. Tak miłość jest istotą Prawa, sensem duchowym tegoż, tyle, że dla Pawła w praktyce oznacza to, iż może poddać się pod niewolę= być jako Hebrajczyk i... przestrzegać prawo. Jeśli skomentujesz kiedyś 'kameleona' bliżej.

Dla mnie to jest jedność, oczywiście duchowo.
dlatego wlasnie napisalam Ci.,ze Pawel "kameleon"..to dla swietoszkow zgorszenie,,i kamien potkniecia..

oczywiscie,,ze pozorne bycie pod zakonem..nikomu nie szkodzi..jesli w sercu i glowie masz wiedze o prawdzie..czyli wlasnie wielbieniu w duchu i prawdzie..

Pawel wiedzial..ze to nie ma znaczenia..dla dojrzalego chzrescijanina..ktorym byl..
tymbardziej,,ze chrzescijanstwo "zastalo go" jako obrzezanego..czyli Zyda..

tak samo,,jak mnie nie przeszkadza choinka..ani jajko wielkanocne..jesli tylko nie darze go czcia przeznaczona w mym sercu dla Boga..i jezeli tym nie gorsze innych..



cdn....
Ostatnio zmieniony 09 lip 2013, 13:16 przez ata333, łącznie zmieniany 1 raz.

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

leszed pisze: Na koniec Galacjan masz ramy w tzw. katalogu, z jednej strony grzechów blokujących dziedziczenie Królestwa Bożego, z drugiej postaw otwierających KB.

mysle ,,ze chodzi tu o to,,iz nikt kto polega na prawie,,czyli tych nakazach i zakazach..K.B nie osiagnie..bo sie po prostu nie da..taki czlowiek,,jak pisze Pawel jest pod przeklenstwem..spod ktorego moze go wyrwc tylko przeklenstwo krzyzaa(drzewa) na ktorym zawisl Jezus...
dlatego potzebna jest nam Laska Chrystusowa..Jego milosierdzie,,wiara w Jego ofiare krzyzowa za nasze grzechy,,tez te przyszle..nie tylko przeszle..


leszed pisze:pyt. do tego poniżej?
pytanie bylo m.iinymi do Radka..i Radek slusznie odpowiedzial..:

ze prawo i sady bylyby tylko wspomnieniem..:)

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

ata333 pisze: oczywiscie,,ze pozorne bycie pod zakonem..nikomu nie szkodzi..jesli w sercu i glowie masz wiedze o prawdzie..czyli wlasnie wielbieniu w duchu i prawdzie..

Pawel wiedzial..ze to nie ma znaczenia..dla dojrzalego chzrescijanina..ktorym byl..
tymbardziej,,ze chrzescijanstwo "zastalo go" jako obrzezanego..czyli Zyda..
Ok. z tym, że pamiętam jak nie wytłumaczyłaś się dotąd ze swojego ~"literalnie Prawo to śmierć". W sercu i w głowie wolni mogli wykonywać zakon (nie będąc pod nim). Tak, dla Pawła Zyda to był nakaz-przymus wypływający z miłości, z Jezusa objawionego. Wówczas, oddając się pod wpływ zakonu M. musieli stosować się nawet do obrzezania (o tym wcześniej pisałem). I wchodzili konkretniej w ślady Jezusa. I to było dla nich zycie, nie śmierć.
ata333 pisze: tak samo,,jak mnie nie przeszkadza choinka..ani jajko wielkanocne..jesli tylko nie darze go czcia przeznaczona w mym sercu dla Boga..i jezeli tym nie gorsze innych..
tak samo mnie.
ata333 pisze: leszed napisał/a:
Na koniec Galacjan masz ramy w tzw. katalogu, z jednej strony grzechów blokujących dziedziczenie Królestwa Bożego, z drugiej postaw otwierających KB.

mysle ,,ze chodzi tu o to,,iz nikt kto polega na prawie,,czyli tych nakazach i zakazach..K.B nie osiagnie..bo sie po prostu nie da..taki czlowiek,,jak pisze Pawel jest pod przeklenstwem..spod ktorego moze go wyrwc tylko przeklenstwo krzyzaa(drzewa) na ktorym zawisl Jezus...
Myślę, że chodzi tu o konkretne prawo Pawła, wynikające z naśladowania Jezusa przede wszystkim, ale i wynika z interpretacji Mojżesza a potem soboru w Jerozolimie. Pisze tam tak:

5,(11) A ja, bracia, jeśli jeszcze obrzezanie głoszę, za co jeszcze jestem prześladowany? Przecież wtedy ustaje zgorszenie krzyża. (12) Bodajby siebie uczynili rzezańcami ci, którzy was podburzają. (13) Bo wy do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości. (14) Albowiem cały zakon streszcza się w tym jednym słowie, mianowicie w tym: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego. (15) Lecz jeśli jedni drugich kąsacie i pożeracie, baczcie, abyście jedni drugich nie strawili. (16) Mówię więc: Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy cielesnej. (17) Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie. (18) A jeśli Duch was prowadzi, nie jesteście pod zakonem. (19) Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, (20) bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, (21) zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą. (22) Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, (23) łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu. (24) A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami.

Zdecydowanie jest tu duchowo Chrystus posyłający uczni do pogan, kochający i wymagający- bo puentą Pawła jest, że zakon-prawo nie skieruje się przeciwko tym, którzy dobrze czynią. Oznacza to więc, iż zakon jest święty i wymaga, a uczniowie prawdziwi Jezusa to wypełniają, bo ukrzyżowali ciało. Tak spełnia się miłość.

A obrzezania Paweł już nie głosi, czasem tylko przymuszon by kogoś obrzezać. Nie czyni z obrzezania zasady. To należy umieć rozróżnić. Wystarczy Biblia.

Oczywiście wynika z tego wszystkiego dla mnie, że są 2-3 duchowe stany:

1 stan grzesznego człowieka podpadający pod Prawo
2A stan uwolnionego człowieka na początku drogi zbawienia
2B stan zbawionego człowieka dochodzącego do dojrzałości w Chrystusie

Galacjanie mogli posiadać te trzy, natomiast Paweł pije tutaj głównie do 2A, gdzie raczkujący chrześcijanie z pogan lub ocierający o judaizm jeszcze niewiele rozróżniają. Co ciekawe również oni są jakimś początkiem Pawła. Pierwsze misje, pierwszy znany nam* list Pawła to list właśnie do Galacjan. To się dobrze ze sobą zgadza. Por. Dz.Ap.
Końcowy katalog uczynków złych i dobrych na koniec listu łączy się z przykazaniem Pawła:

5,(25) Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy. (26) Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc.
6,(1) Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy macie Ducha, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na siebie samego, abyś i ty nie był kuszony. (2) Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy. (3) Jeśli bowiem kto mniema, że jest czymś, będąc niczym, ten samego siebie oszukuje. (4) Każdy zaś niech bada własne postępowanie, a wtedy będzie miał uzasadnienie chluby wyłącznie w sobie samym, a nie w porównaniu z drugim. (5) Albowiem każdy własny ciężar poniesie [odpowiedzialność- dodatek mój].

*Często teologowie tak to widzą.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

ata333 pisze: pytanie bylo m.iinymi do Radka..i Radek slusznie odpowiedzial..:

ze prawo i sady bylyby tylko wspomnieniem..:)
Warto dodać, że będą one wspominane w zupełnie innym świetle niż to w jakim dziś je postrzegamy. Wtedy nasza wiedza w każdym temacie będzie zupełna i będziemy znali powody wszystkiego co musiało się stać i będziemy chwalić Boga za każdy szczegół.

Hbr 10:16 nwt-pl "(16) " 'Takie jest przymierze, którym się z nimi sprzymierzę po owych dniach', mówi Jehowa. 'Włożę moje prawa w ich serca i napiszę je w ich umysłach' ","

To co Bóg włoży w serca i umysły to synteza dotychczasowego prawa oraz przysposobienie do życia.

Ap 21:4 nwt-pl "I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło"."

Wydaje mi się, że będzie coś takiego jak prawo w sercu jednak nigdy ono nie będzie musiało znaleźć się na języku.
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Dzięki Prawu Bożemu wiemy jakie grzechy na nas ciążą i prowadzą do śmierci.
Jedynie przez zakon jest poznanie grzechu . Rz.7,7- pisze ap.Paweł

Jezus zgładza nasz grzech jesli my wyrazimy na to zgodę by nasze serce zostało obrzezane.
Dlatego pokutujmy/ odejdźmy od grzechów z pomoca Jezusa/ gdyz nic nieczystego nie wejdzie do Królestwa Bożego.

Chrystus Jezus uwolnił nas od grzechu i śmierci. Hallelujah!!!
Grzech prowadzi do śmierci Rz.6,26
To my musimy Go prosić o pomoc by to uczynił i zgładził raz na zawsze nasz grzech.
Wiem z doświadczenia, że On może to uczynić.Bogu dzięki !!!
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Listek pisze: Ap. Paweł pisze w Rz.7,7 i Rz.3,20 że....Jedynie przez Prawo jest poznanie grzechu. Więc po prostu to zweryfikuj.bo tylko grzechy wyznane zostają odpuszczone.
a jak powiem codziennie Bogu.:.

Panie w kazdej sekundzie swego zycia uchybiam, Twej doskonalej Milosci..ktorej mnie uczysz..wiec prosze o przebaczenie..?


czy uwazasz,,ze On nie zrozumie..?

czy to nie bedzie doskonalsze wyznanie grzechu..i wykazanie swej chrzescijanskiej dojrzalosci niz dziecieca wyliczanka..?

Listku nie mozemy ciagle byc dziecmi..musimy dojrzec.. ;-)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

..


Musimy dojrzeć i wydawać owoce, które swiadczą o zgładzeniu naszych grzechów przez Jezusa.To nie wyliczanka gdyż Prawo jest duchowe Rz.7,14. Pozdrawiam Listek
Ostatnio zmieniony 10 lip 2013, 12:59 przez Listek, łącznie zmieniany 1 raz.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Listek pisze: Musimy dojrzeć i wydawać owoce, które swiadczą o zgładzeniu naszych grzechów przez Jezusa.Pozdrawiam Listek
zgadzam sie w 100%..jesli bedziesz milowal blizniego.. wydasz najpiekniejszy owoc..
bo z niego rodza sie wszystkie pozostale owoce ducha..,..

:-D

Amen..:)

9RP
Posty: 1081
Rejestracja: 19 lut 2012, 9:10

Post autor: 9RP »

Amen
jakie to proste
i jakie trudne za razem
trzeba mieć łaskę by temu podołać
sługa w społeczności

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Ata333
Amen

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Amηn :-D
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Prawo przypomina program operacyjny wgrany w mózg człowieka. Człowiek sterowany tym programem wykonuje określone operacje i nie zastanawia się nad ich znaczeniem i sensem. Prawo kieruje myślenie człowieka w kierunku czynienia dobrze i unikania złego. Ponieważ jednak prawo bardziej skupia się na określaniu tego, co jest złe, dlatego ludzie kierujący się nim w życiu także są tropicielami wad i uchybień.
W praktyce wygląda to tak:
- w kościołach ludzie skupiają się na poprawności zachowania innych osób, ich ubiorze, przestrzeganiu przyjętych zasad
- małżonkowie wytykają sobie błędy, wady, niedociągnięcia, skupiają się na krytyce i wzajemnej kontroli oraz pilnowaniu wykonywania obowiązków
- rodzice są względem dzieci krytyczni, kontrolujący, wymagający i budujący komunikacje opartą na nakazach i zakazach
- prawo przenosi swoje zasady na inne relacje, sąsiedzkie, zawodowe, znajomości.

Jednym z najbardziej zaskakujących odkryć dla mnie i mojej żony było to, że nasze konflikty zawsze miały swoje źródło w poszukiwaniu tego co dobre. Kiedy doszukiwaliśmy się przyczyny kłótni, okazywało sie, ze oboje chcieliśmy dobrze. Żaden z naszych konfliktów nie wyniknął z pragnienia skrzywdzenia drugiej strony. Rzecz w tym, że oboje pojmowaliśmy dobro w odmienny sposób, subiektywnie. Ponieważ jednak zawsze chodziło o dobro, żadna ze stron nie chciała rezygnować ze swojego stanowiska.

Dlatego w pewnym momencie, zrozumieliśmy, ze naśladowanie Jezusa polega na dawaniu życia, a nie czynieniu dobra. Gdyby ludzie byli w stanie poznać dobro w sposób obiektywny, czyli wszyscy ludzie mieliby pełne i bardzo podobne pojmowanie dobra, to wówczas prawo prowadziłoby ludzi do życia, a Bóg byłby niepotrzebny. Ten stan jest jednak niemożliwy, ponieważ człowiek nie posiada potencjału aby poznać dobro w sposób obiektywny i zawsze rozumie je na sposób subiektywny. Dlatego dobro jest kategorią która dzieli ludzi i prowadzi ich do walki i wzajemnego niszczenia się. Może brzmi to dziwnie, ale jest uzasadnione.

Dlatego w Raju są wymienione dwa drzewa: poznania dobra i zła oraz życia. Warto pamiętać, że Jezus wielokrotnie wskazywał na siebie jak źródło życia, wodę życia, krzew dający życie. Nigdy nie zachęcał do szukania dobra, ale do poznawania prawdy. Mówił o dwóch drogach, które są metaforyczną kontynuacją owych dwóch drzew z Raju.

Ja ze swojej strony mogę zapewnić, że zaprzestanie szukania dobra i czynienia go względem małżonka oraz dzieci, a skupienie się na byciu dla innych źródłem życia i dawaniu życia, rodzi dobre owoce.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”