Nieziem pisze: Stąd wypływa wniosek, że Pan Jezus objawił innego Boga niż ten Mojżeszowy.
1. Jezus nie przedstawiał się jako przeciwnik Boga Mojżesza. Wręcz przeciwnie. Jezus mówi:
„Nie myślcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, lecz wypełnić” (Mt 5,17).
A o Bogu Starego Testamentu mówi:
„Czy nie czytaliście w księdze Mojżesza (...) jak Bóg powiedział do niego: ‚Ja jestem Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba’?” (Mk 12,26).
I następnie:
„Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych” (Mk 12,27).
Jezus utożsamia więc Boga, którego czci, z Bogiem Abrahama, Izaaka, Jakuba i Mojżesza.
2. Jezus również nauczał o sądzie. To szczególnie ważne w kontekście Asyrii.
Nie można przeciwstawić, że Stary Testament to Bóg sądu a Jezus to Bóg wyłącznie miłości i przebaczenia. Jezus sam mówi o bardzo surowym sądzie:
„Wtedy będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd” (Mt 24,21).
Mówi również o sądzie nad miastami, które nie okazują skruchy (Mt 11,20–24), o Gehennie (Mt 10,28), a w Mt 25,31–46 przedstawia ostateczny sąd.
Jezus objawił Boga, który jest zarówno miłosierny, jak i sprawiedliwy.
3. Asyria jest dobrym przykładem . W Izajasza 10. Bóg mówi o Asyrii:
„Biada Asyrii, rózdze mojego gniewu” (Iz 10,5).
Asyria staje się narzędziem sądu nad Izraelem, ale sama później zostaje osądzona za swoją pychę i okrucieństwo. To pokazuje, że starotestamentowy obraz Boga nie brzmi:
„Bóg Mojżesza lubi przemoc”. Raczej Bóg sądzi Izrael za jego zło, może posłużyć się pogańskim imperium jako narzędziem sądu, ale następnie również to imperium rozlicza z jego własnego zła.
To jest bardzo istotne rozróżnienie.
4. Co więcej, Jezus cytuje właśnie proroków Starego Testamentu. Jezus nie traktuje Izajasza, Ozeasza czy Mojżesza jako ludzi opisujących jakiegoś obcego Boga. Przeciwnie, stale się na nich powołuje. Na przykład w Łk 4,18–19 czyta Iz 61 i odnosi jego słowa do siebie.
W Mt 12,17–21 odnosi do siebie proroctwo Izajasza. W Mt 24 wykorzystuje język Daniela.
A w Mt 22,31–32 odwołuje się do Mojżesza.
PS. Marcjon w II wieku twierdził, że Bóg Starego Testamentu jest innym bogiem niż Ojciec Jezusa Chrystusa. Uważał Boga Starego Testamentu za surowego stwórcę-sędziego, natomiast Boga Jezusa za Boga miłości.
Niemoralne jest również to, czego nie poparł Pan Jezus, a jest w ST, jak chociażby roztrzaskiwanie dzieci albo zabijanie całych rodzin, łacznie z dziećmi i dziadkami, co czynił Mojżesz z rękojmią swego Boga.
To tak, ,jakby zapytać :Jeżeli Jezus nie pochwalił wprost czegoś ze Starego Testamentu, to uznał to za niemoralne ? Jezus nie musiał ponownie zatwierdzać każdego przepisu i każdego wydarzenia opisanego w ST. Co więcej, Jezus wielokrotnie potwierdza autorytet Pism hebrajskich. W J 10,35 mówi: „Pismo nie może być unieważnione”. A w Łk 24,44:
„Musi się spełnić wszystko, co jest o mnie napisane w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Nie można więc przyjąć zasady, że jeżeli Jezus tego nie pochwalił to Jezus to potępił. To po prostu nie wynika z tekstu.
Roztrzaskiwanie dzieci rzeczywiście jest w Biblii. Ozeasz 13,16 mówi o dzieciach Samarii:
„Ich małe dzieci zostaną roztrzaskane...”
Ale Ozeasz nie mówi, że Mojżesz dokonał tego czynu. To jest proroctwo dotyczące katastrofy Samarii wiele stuleci po Mojżeszu. W omawianym wcześniej kontekście chodzi o najazd Asyrii.
Piszesz,że „zabijanie całych rodzin, łącznie z dziećmi i dziadkami, co czynił Mojżesz z rękojmią swego Boga”. Istnieją teksty, w których Mojżesz nakazuje lub wykonuje działania wojenne obejmujące ludność cywilną, np. Lb 31,7–18 w związku z wojną z Midianitami.
Jest również Pwt 20,16–18, gdzie Izraelitom nakazuje się całkowite wyniszczenie określonych ludów Kanaanu. Ale stwierdzenie, że „Mojżesz zabijał całe rodziny, łącznie z dziećmi i dziadkami”, jest zbyt ogólnikowe. Trzeba wskazać konkretny tekst i ustalić, kto wydaje rozkaz, kto go wykonuje i kogo dokładnie obejmuje.
Piszesz że „Z rękojmią swego Boga” . W tekstach biblijnych mamy sytuacje, w których Bóg nakazuje Izraelowi wojnę, ale nie wynika z tego automatycznie, że każda wojna prowadzona przez Izraelitów była moralnie usprawiedliwiona.
W poprzednim Twoim wpisie jest zdanie, ze Bóg Mojżesza jest inny niż Bóg Jezusa.
Następnie piszesz, że Jezus nie poparł tych czynów bo są niemoralne, zatem ST przedstawia innego Boga. Problem polega na tym, że pierwszy krok nie dowodzi drugiego. Teksty te są moralnie niezwykle trudne. Nie wszystko, co Biblia opisuje, jest nakazem dla chrześcijan. Ale z tego nie wynika, że Bóg Starego Testamentu i Ojciec Jezusa są różnymi bogami.
Jezus nie tylko nie odrzuca Boga Mojżesza, ale powołuje się na Mojżesza jako autorytet.
W Mk 7,10 Jezus mówi: „Mojżesz powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją”.
W Mk 12,26 Jezus przywołuje Mojżesza i mówi o Bogu Abrahama, Izaaka i Jakuba.
A w Mt 23,2–3: „Na miejscu Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Wszystko więc, co wam powiedzą, czyńcie i zachowujcie...”. To nie jest jak powiedzieć: „Mojżesz miał innego Boga niż ja”.
Faktycznie trafnie napisałeś, że ST zawiera bardzo trudne opisy zabijania dzieci i ludności cywilnej. Ale nie są one chrześcijańską normą postępowania. Jezus nie nakazał swoim uczniom prowadzenia takich wojen.