Poganie
: 19 kwie 2023, 14:31
Kim są, skąd się wzięli(śmy?)?
Poganie - powszechnie jest to (odbierane jako pejoratywne) określenie osób, które nie wyznają wiary w jedynego prawdziwego Boga, którego wyznają "wierzący", a mają swoich własnych, wymyślonych bogów.
Czyli to osoby, które w odróżnieniu od monoteistycznych wyznawców jakiejś religii, mają bogów innych.
No dobrze. Ale skąd oni się wzięli? Podział na "wierzący i poganie", skąd, na jakiej podstawie? Nie na podstawie wiary przecież, bo poganie też wierzą, tylko inaczej.
Czy poganie są z innej gliny ulepieni? Z innego prochu powstali? Na jakiej podstawie są (a może jesteśmy?) deprecjonowani?
Skoro Bóg Ojciec nie ma względu na osobę, to czy dla Niego istnieje taki podział?
Myśląc nad tym, zauważam, że poganie zostali poniekąd wydzieleni, a w samej rzeczy pozostawieni z ogółu ludzi, którzy byli, a którzy nie zostali wyodrębnieni z tego ogółu jako... lud wybrany. Czyli że to nie poganie są ewenementem pośród ludzi, ale odwrotnie, to oni są pierwotnymi mieszkańcami planety. Z pośród nich został wybrany jeden, on miał potomstwo, i ci stali się elitą, w ich własnym rozumieniu lepszych ludzkich stworzeń. W następnych pokoleniach, i przy tworzenie się nowych religii, ten sam trend jest powtarzany, i inaczej wierzący są względem grupy mierniczej postrzegani jako poganie.
Czy ktoś jeszcze widzi absurd w tej karuzeli? A wynika to z tego, że się nie zaczyna od początku, ale od tego "wyodrębnienia" z ogółu. My jesteśmy kimś, oni są nikim.
Czy poganin jest kimś gorszym?
Poganie - powszechnie jest to (odbierane jako pejoratywne) określenie osób, które nie wyznają wiary w jedynego prawdziwego Boga, którego wyznają "wierzący", a mają swoich własnych, wymyślonych bogów.
Czyli to osoby, które w odróżnieniu od monoteistycznych wyznawców jakiejś religii, mają bogów innych.
No dobrze. Ale skąd oni się wzięli? Podział na "wierzący i poganie", skąd, na jakiej podstawie? Nie na podstawie wiary przecież, bo poganie też wierzą, tylko inaczej.
Czy poganie są z innej gliny ulepieni? Z innego prochu powstali? Na jakiej podstawie są (a może jesteśmy?) deprecjonowani?
Skoro Bóg Ojciec nie ma względu na osobę, to czy dla Niego istnieje taki podział?
Myśląc nad tym, zauważam, że poganie zostali poniekąd wydzieleni, a w samej rzeczy pozostawieni z ogółu ludzi, którzy byli, a którzy nie zostali wyodrębnieni z tego ogółu jako... lud wybrany. Czyli że to nie poganie są ewenementem pośród ludzi, ale odwrotnie, to oni są pierwotnymi mieszkańcami planety. Z pośród nich został wybrany jeden, on miał potomstwo, i ci stali się elitą, w ich własnym rozumieniu lepszych ludzkich stworzeń. W następnych pokoleniach, i przy tworzenie się nowych religii, ten sam trend jest powtarzany, i inaczej wierzący są względem grupy mierniczej postrzegani jako poganie.
Czy ktoś jeszcze widzi absurd w tej karuzeli? A wynika to z tego, że się nie zaczyna od początku, ale od tego "wyodrębnienia" z ogółu. My jesteśmy kimś, oni są nikim.
Czy poganin jest kimś gorszym?