Przebaczenie

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
agneess
Posty: 647
Rejestracja: 21 maja 2006, 21:16
Lokalizacja: Wielkopolska
Kontakt:

Przebaczenie

Post autor: agneess »

:arrow: My chrześcijanie jesteśmy zobowiązani przebaczać naszym winowajcom, tak samo jak nam wybaczył Bóg. Przebaczenie jest jedną z najistotniejszych rzeczy chrześcijanina.
Zdaję sobie sprawę, że to może być trudne do zrealizowania, może nawet przekraczać nasze możliwości.

Wjaki sposób możemy przebaczyć?
Jakie jest prawdziwe przebaczenie?

wyznawca_

Post autor: wyznawca_ »

prawdziwe przebaczenie to jest przebaczenie w sercu. zajrzyjmy do swojego serca i sprawdzmy cze aby napewno wybaczylismy.. wybaczyc to znaczy moc kochac kogos pelna miloscia.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_

Esther

Post autor: Esther »

wyznawco, a co myslisz o Piśmie:

(znów cytat, hehe)Łukasza 17:3 Miejcie się na baczności. Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się upamięta, odpuść mu. A jeśliby siedemkroć na dzień zgrzeszył przeciwko tobie, i siedemkroć zwrócił się do ciebie, mówiąc: Żałuję tego, odpuść mu.

a co jeśli brat nie powie, że żałuje? też mu trzeba odpuscić, bo to jest chyba jakiś warunek, a jeśli zgrzeszy, ale powie że żałuje, odpuść mu..

wyznawca_

Post autor: wyznawca_ »

czy powie ze zaluje czy nie powie i tak trzeba mu odpuscic.. ale odpuscic mu trzeba W SERCU a nie tylko mowic "odpuscilem ci" . Jezus naucza nas ze mamy MILOWAC SWOICH NIEPRZYJACIOL... milowac to znaczy odpuszczac.. bez znaczenia czy ktos zaluje czy nie.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_

Esther

Post autor: Esther »

to czemu jest napisane, ze jeśli powie, że żałuje to nawet 77 razy,

Esther

wyznawca_

Post autor: wyznawca_ »

esther, to znaczy masz przebaczac ZAWSZE ...liczba 77 to liczba symboliczna...

Esther

Post autor: Esther »

Ale, jeśli powie że żałuje!!! czemu to jest dodane?

Kristoff

Post autor: Kristoff »

drodzy Święci,

swojego czasu odkryłem fragment, który 'pomaga'przebaczać, może i komuś się przyda...

Efez. 4:32: Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie.
(BW)

Czyli najpierw miej swiadomość co i ile tobie przebaczono, przyjmij Boże przebaczenie i odpuszczenie a będzie ci łatwiej ci będzie odpuścić bliźniemu. I jeszcze jedno:
komu wiele odpuszczono, ten wiele miłuje...

pozdrawiam

Awatar użytkownika
agneess
Posty: 647
Rejestracja: 21 maja 2006, 21:16
Lokalizacja: Wielkopolska
Kontakt:

Post autor: agneess »

drodzy Święci,

swojego czasu odkryłem fragment, który 'pomaga'przebaczać, może i komuś się przyda...

Efez. 4:32: Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie.
(BW)

Czyli najpierw miej swiadomość co i ile tobie przebaczono, przyjmij Boże przebaczenie i odpuszczenie a będzie ci łatwiej ci będzie odpuścić bliźniemu. I jeszcze jedno:
komu wiele odpuszczono, ten wiele miłuje...

pozdrawiam
Potrafię być przyjacielem i najgorszym wrogiem
Lubię wszystko co jest tego warte
Biorę dużo i daję jeszcze więcej...

neoarche

Post autor: neoarche »

jak ja sobie przypomnę, co mi Jehowa wybaczył to wszystkim wszystko jestem wstanei wybaczyć
i myślę ze to dobra metoda

longest

Post autor: longest »

wyznawca_ pisze:prawdziwe przebaczenie to jest przebaczenie w sercu. zajrzyjmy do swojego serca i sprawdzmy cze aby napewno wybaczylismy.. wybaczyc to znaczy moc kochac kogos pelna miloscia.

Witam,jestem u Was nowa i bardzo mi się tutaj podoba.
Całkowicie zgadzam się z wyżej cytowanym tekstem,dodam jeszcze,że kiedy zrozumiemy jak bardzo "ubogi"jest ktoś kto nam zawinił,jeśli zdamy sobie sprawę,z jego nędzy,bo gdyby miał w sobie miłość nie czynił by źle,to przebaczenie przychodzi samo,i należy wg mnie modlić o łaskę dla tej osoby,i choć boli nas po ludzku,takie dośwaidczenia mogą zaprowadzić nas do czynienia jeszcze większego dobra.Ale to tylko moja opinia choć oparta na osobistych doświadczeniach.Pozdrawiam.

nieskonczonosc

Post autor: nieskonczonosc »

neoarche pisze:jak ja sobie przypomnę, co mi Jehowa wybaczył to wszystkim wszystko jestem wstanei wybaczyć
i myślę ze to dobra metoda
Zaskakuja mnie odpowiedzi typu, ze ma musimy odpuscic bo i Bog nam odposcil. A moze pominac to odpuszczenie boskie oi odpuscic z wlasnego serca i wtedy jest to prawdziwe odpuszczenie a nie uwarunkowane czyims odpuszczeniem . Popatrzmy na ateistow, krorzy zyja moralnie i oni tez odpuszczaja winowajcom.

jyakkudesu

Post autor: jyakkudesu »

Drogi nieskonczonosc,

Prosze wybacz, ale mnie z kolei zaskakuje Twoje zaskoczenie. Nie wiem jak ty, ale ja na przyklad (znam wiecej takich ludzi) staram sie zyc praktycznie i lubie miec podstawy do wlasnych czynow poczawszy od takich trywialnych jak wybor dan (staram sie wybierac te zdrowsze bazujac sie na ogolnie znanych faktach z medycyny) konczac na takich bardziej powazniejszych czynach jak przebaczenie. Agneess przytoczyla piekny przyklad biblijny o Jozefie, z ktorego mozna sie wiele nauczyc aby w praktyce moc odpuszczac latwiej. Dla Jozefa podstawa do odpuszczenia winowajcom bylo glebokie przekonanie, ze jego Bog jest Bogiem przez duze B (Bog wszechmocny-jest w stanie ingerowac w okolicznosci zycia osobistego i nic dla Niego nie jest niemozliwym, Bog wszechwiedzacy-jest dobrze zaznajomiony z naszymi doswiadczeniami i nic dla Niego nie jest zaskoczeniem, w koncu lecz nie na ostatku Bog Milosc-pragnie naszego dobra za wszelka cene). Na takiej wlasnie podstawie Jozef mogl przebaczyc swoim winowajcom. I na takiej samej podstawie przebacza Chrzescijanin. Wiemy, ze cokolwiek nas w zyciu przykrego spotyka, nie jest przypadkiem, ale w jakis sposob jest wyrazem Bozej milosci do nas. Zrozumienie tego wyzwala nas do odpuszczania tym ktorzy nam zawinili. Musze tu jeszcze dodac, ze Chrzescijanin zgazajac sie z Bozym wyrokiem nad nia, ma poprawne zrozumienie upadlej natury czlowieka i niczego po niej sie nie spodziewa. Takie zrozumienie nadaje prawdziwosci slowom Chrystusa: "Nie wiedza co czynia." i ulatwia przebaczenie.

Zauwaz, ze mozna robic sluszne rzeczy dla wielorakich powodow. Na przyklad mozna dawac pieniadze na cele charytatywne po to aby polepszyc wlasne samopoczucie. W taki sam sposob czlowiek moze prebaczac innym dla zachowania zdrowia, lub pobudzony pycha dla pokazania wlasnej wyzszosci. Jednak Bog zainteresowany jest naszym wzrostem i nie dba tak zbytnio o to co robimy, ale kim jestesmy. On chce zrobic z nas male kopie wlasnego Syna i dlatego daje nam pelno okazji sprzyjajacych nauczeniu sie przebaczania innym.

Na zakonczenie, nie wiem o ktorych ateistach piszesz i co masz na mysli przez zycie moralne, bo nie wiem co jest dla Ciebie punktem odniesienia. Jak narazie byl Jeden czlowiek co zyl moralnie do konca, lecz jak wiesz zabito Go za to. Na szczescie Bog wzbudzil Go do zycia i wywyzszyl i dla wielu z nas wlasnie On jest tym punktem odniesienia. Mozliwe tez, ze ci ateisci traktuja problem zla jako nieistniejacy i po prostu wmawiaja sobie, ze skoro dobra i zla nie ma, tzw. odpuszczanie innym nie jest problemem. W podobny sposob trudno obwiniac daltoniste o brak gustu i calkiem mozliwe, ze poranne ubieranie przychodzi mu z latwoscia.

Goraco pozdrawiam,

jyakkudesu

nieskonczonosc

Post autor: nieskonczonosc »

jyakkudesu pisze:Drogi nieskonczonosc,

Prosze wybacz, ale mnie z kolei zaskakuje Twoje zaskoczenie. Nie wiem jak ty, ale ja na przyklad (znam wiecej takich ludzi) staram sie zyc praktycznie i lubie miec podstawy do wlasnych czynow poczawszy od takich trywialnych jak wybor dan (staram sie wybierac te zdrowsze bazujac sie na ogolnie znanych faktach z medycyny) konczac na takich bardziej powazniejszych czynach jak przebaczenie. Agneess przytoczyla piekny przyklad biblijny o Jozefie, z ktorego mozna sie wiele nauczyc aby w praktyce moc odpuszczac latwiej. Dla Jozefa podstawa do odpuszczenia winowajcom bylo glebokie przekonanie, ze jego Bog jest Bogiem przez duze B (Bog wszechmocny-jest w stanie ingerowac w okolicznosci zycia osobistego i nic dla Niego nie jest niemozliwym, Bog wszechwiedzacy-jest dobrze zaznajomiony z naszymi doswiadczeniami i nic dla Niego nie jest zaskoczeniem, w koncu lecz nie na ostatku Bog Milosc-pragnie naszego dobra za wszelka cene). Na takiej wlasnie podstawie Jozef mogl przebaczyc swoim winowajcom. I na takiej samej podstawie przebacza Chrzescijanin. Wiemy, ze cokolwiek nas w zyciu przykrego spotyka, nie jest przypadkiem, ale w jakis sposob jest wyrazem Bozej milosci do nas. Zrozumienie tego wyzwala nas do odpuszczania tym ktorzy nam zawinili. Musze tu jeszcze dodac, ze Chrzescijanin zgazajac sie z Bozym wyrokiem nad nia, ma poprawne zrozumienie upadlej natury czlowieka i niczego po niej sie nie spodziewa. Takie zrozumienie nadaje prawdziwosci slowom Chrystusa: "Nie wiedza co czynia." i ulatwia przebaczenie.

Zauwaz, ze mozna robic sluszne rzeczy dla wielorakich powodow. Na przyklad mozna dawac pieniadze na cele charytatywne po to aby polepszyc wlasne samopoczucie. W taki sam sposob czlowiek moze prebaczac innym dla zachowania zdrowia, lub pobudzony pycha dla pokazania wlasnej wyzszosci. Jednak Bog zainteresowany jest naszym wzrostem i nie dba tak zbytnio o to co robimy, ale kim jestesmy. On chce zrobic z nas male kopie wlasnego Syna i dlatego daje nam pelno okazji sprzyjajacych nauczeniu sie przebaczania innym.

Na zakonczenie, nie wiem o ktorych ateistach piszesz i co masz na mysli przez zycie moralne, bo nie wiem co jest dla Ciebie punktem odniesienia. Jak narazie byl Jeden czlowiek co zyl moralnie do konca, lecz jak wiesz zabito Go za to. Na szczescie Bog wzbudzil Go do zycia i wywyzszyl i dla wielu z nas wlasnie On jest tym punktem odniesienia. Mozliwe tez, ze ci ateisci traktuja problem zla jako nieistniejacy i po prostu wmawiaja sobie, ze skoro dobra i zla nie ma, tzw. odpuszczanie innym nie jest problemem. W podobny sposob trudno obwiniac daltoniste o brak gustu i calkiem mozliwe, ze poranne ubieranie przychodzi mu z latwoscia.

Goraco pozdrawiam,

jyakkudesu
Krotko. Robienie czegos za cos , nie jest doskonaloscia, a do takiej dazymy.Wiec przebazcenie bedzie wtedy prawdziwym przebaczeniem , kiedy go nie zauwazymy.No coz , poziomy poznania sa rozne , wiec i nasze zrozumienie rozne, lecz moze kolorowe dzieki temu.

Gość

Post autor: Gość »


nieskończonosc

Kiedy przeczytałam Twoj komentarz do tego co napisał yakkudesu, to wprost nie mogę się powstrzymać, żeby nie zacytowac słów z 2 Listu do Koryntian 4; 3-4

"A jesli nawet ewangelia nasza jest zasłonieta, zasłonieta jest dla tych, którzy giną,
W których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie swiecilo światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga."


Pozdrawiam
Debora Anna

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”