Pastor ???

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
marek c

Pastor ???

Post autor: marek c »

Skąd bierze się "pastorstwo" w kościele?
Zapraszam do zapoznania się z poniższym tekstem i do dyskusji na ten temat :-D
Chcemy króla
Strom Andrew
"Stary Testament daje nam wyraźny obraz różnicy między przywódcami “według Bożego serca” a tymi, którzy rządzą mocą cielesnego ramienia. To samo rozróżnienie występuje również dziś.
Pamiętaj o tym, że pierwotnie Izrael NIE miał MIEĆ KRÓLA – tylko Sam Bóg miał rządzić. Byli „sędziowie”, lecz oni nie rządzili ludźmi jak królowie i panowie. Gdy lud izraelski szedł do walki, oni byli prowadzeni przez kapłanów niosących Arkę Przymierza. Innymi słowy: SAM BÓG prowadził ich do walki. Wszelkie inne narody były prowadzone do wojny przez królów, lecz Izrael był inny. BÓG było ich KRÓLEM – dosłownie.
Ostatnim w linii Sędziów był prorok Samuel, lecz on zestarzał się, a jego synowi nie szli w jego pobożne ślady i w końcu starsi Izraela przyszli do Samuela mówiąc: „Daj nam króla, aby rządził nad nami!” Innymi słowy: chcieli być tacy jak inne narody mieszkające wokół nich. Chcieli ludzkiego przywódcę, który by nimi rządził, mówił im, co robić, i który by był dla nich jak „mini bóg”. Nie byli zbyt szczęśliwi ceną jaką musieli zapłacić za to.
Jak zdruzgotany był Samuel, gdy zażądali tego od niego. Wszystko czego on sam i Izrael się trzymał zostało zdradzone, lecz Bóg powiedział Samuelowi: „To nie ciebie odrzucili, lecz MNIE, abym nie był królem nad nimi” (1 Sam. 8:7). Bóg zdecydował dać im dokładnie to, o co go prosili.
Samuel ostrzegał ich przed tym, co król im zrobi – zabierze im złoto i ich ziemie, synów przeznaczy do wojska, sam będzie żył w luksusach rządząc nimi. Ludzie nie przestraszyli się, chcieli króla człowieka – za każdą cenę. Otrzymali zatem – SAULA.
Nie inaczej jest dziś w Ciele Chrystusa. Zbyt często ludzie sami domagają się „króla”. Chcą tego, aby ktoś w przyjemnym garniturze, wykształcony i mądry stanął miedzy nimi, a Bogiem, mówiąc im, co mają robić. W cichości cieszą się ze współczesnej doktryny o „poddaniu” – oszczędza im to mnóstwo odpowiedzialności.
Ci ludzie są szczęśliwi płacąc komuś, aby „rządził” nimi – aby był chrześcijańskim „supermenem” na ich miejscu – tak, aby sami nie musieli zbyt usilnie szukać Boga dla siebie – mogą komuś za to zapłacić, niech to robi. Są całkowicie zadowoleni z tego, że jakiś inny człowiek nakazuje im, co mają robić ze swoimi pieniędzmi i czasem, jest w tym bezpieczeństwo i wygoda, i jest w tym pewien stopień „BAŁWOCHWALSTWA”.
I to jest istota problemu. Widzisz, BÓG CHCE ODEBRAĆ SWÓJ KOŚCIÓŁ Z POWROTEM! On jest zmęczony innymi „królami”. Jest zazdrosny o Swój kościół i to jest kluczowa różnica między obecnym przywództwem, a tym z nadchodzącego poruszenia Bożego.
Celem nowego przywództwa nie będzie to, aby sami stali się „rządcami”, lecz aby uczynić BOGA RZADCĄ JEGO KOŚCIOŁA jeszcze bardziej. Będą jak owi „Sędziowie” – nie rządcy i panujący sami z siebie, lecz jako „dobrzy pasterze” i prawdziwe sługi – tylko dla JEGO CHWAŁY I PANOWANIA. Dosłownie będą PONOWNIE CZYNIĆ BOGA KRÓLEM – dawać Mu faktyczne panowanie nad Jego kościołem – nie „teoretycznie” – lecz RZECZYWIŚCIE. W ten sposób naprawdę pokażą serce Dawida, a nie Saula.
Pozycje, bogactwa i ziemska moc zostaną odrzucone. Oni nie będą pozyskiwać żołnierzy, którzy będę osobiście wobec nich lojalni ani nie będą manipulować trzodą tak, aby „dawała”. Ich motywacją będzie coś dokładnie przeciwnego – będą „służącymi przywódcami”.
Nie chodzi o to, że nie będą mieli oni autorytetu, wszyscy prawdziwi przywódcy wyznaczeni przez Boga mają autorytet, lecz Dawidowie będą go używać inaczej. Będą używali go do tego, aby USTANAWIAĆ PANOWANIE I PRZYWÓDZTWO BOGA, wśród ludzi. Inni używają go po to, aby USTANOWIĆ SWOJE WŁASNE PANOWANIE – a to jest różnica i to WYJDZIE NA WIERZCH. Nietrudno to dostrzec, nawet Saul usiłował być „Dawidem”, lecz często ludzie są w stanie to przejrzeć. Masz to (poprzez lata złamania) lub nie. Nie możesz tego podrabiać tego długo.
Ludzie pytają:
- Kiedy przyjdzie nowa reformacja?
Moja odpowiedź jest prosta – zacznie się wtedy, gdy nowi Dawidowie powstaną, aby zająć miejsce Saulów. „Królestwo Boże zostanie wam zabrane i przekazane komu innemu”. To jest proces Reformacji w skrócie, a Bóg, jak zawsze, pracuje nad odnowieniem Swego królestwa. „Mini-królowie” będą wkrótce zdetronizowani, a „Sędziowie” odnowieni w ziemi."

nike
Posty: 11679
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Oj gdyby tekst był krotszy, to napewno byłoby duzo chęnych do rozmowy. :-)

marek c

Post autor: marek c »

dłuższe juz cytowałem i jakoś poszło... :-)

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

A Bóg ustanowił pastorów(pasterzy Ef roz 4).
Tylko ze potem z tego zrobiono urząd.
Coś a la ksiądz. Czyżby powrót do systemu kapłańskiego jak w ST?
Kościół Katolicki już wrócił przed wiekami, a protestanci znależli sobie w nim wzór do naśladowania. :bardzo_smutny: Ciekawe kiedy zacznie ustanawiać świętych, żeby wybłagali łaskę u Wszechmogącego. To Jezus nie wystarczy?
Każdy wierzący ma namaszczenie, nie tylko pastorzy.(2Kor 1, 21-22).
Kto twierdzi inaczej, ten też herezyję opowiada.
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

marek c

Post autor: marek c »

agent terenowy pisze:A Bóg ustanowił pastorów(pasterzy Ef roz 4).
Tylko ze potem z tego zrobiono urząd.
No, mozna tu mówić o urzędzie pasterza-nauczyciela tylko że w kontekście chodziło o tzw pięcioraką służbę (lub czteroraką jeśli pasterz i nauczyciel to 2 w 1 :-D ):
"I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami
dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego,
aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa.
Chodzi o to, abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu."
Ef 4:11-14
Jest to jedyny fragment w Biblii mówiący o urzędzie pasterza w kościele a stwierdzenie "dojdziemy wszyscy" dobitnie wskazuje na to, że chodzi o kościół uniwersalny. A więc na poziomie lokalnym pozycja pasterza nie powinna być wyższa niz pozycja ewangelisty, proroka lub apostoła. To oni wszyscy powinni miec wpływ na wzrost kościoła. W lokalnym kosciele natomiast pasterzami powinni być starsi (wg greki zamiennie "zarządzjący" lub "biskupi").
Słowo "pastor" kojarzy mi sie dziś bardziej z władzą niż ze służbą. Natomiast słowo "pasterz" z usługiwaniem, którego bardzo w kościele brakuje. :-(

"I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami." 1Kor 12:28
Jeżeli mozna mówić o hierarchii na podstawie powyższego wersetu to apostoł i prorok powinien mieć najwięcej do powiedzenia. :-)
A jeżeli Pawłowi chodziło tu również o pastora to chyba raczej jako o takiego, który ma dar wspierania pomocą, bo czynienie cudów chyba na razie zanikło, pomijając cuda finansowe :-D.

Teofil

Post autor: Teofil »

Słowo "pastor" kojarzy mi sie dziś bardziej z władzą niż ze służbą. Natomiast słowo "pasterz" z usługiwaniem, którego bardzo w kościele brakuje.
Jeśli pastor sądzi, że ma zborem rządzić a nie mu służyć, to jest po prostu złym pastorem i tyle. Każdy Kościół, od zhierarchizowanego rzymskokatolickiego po wolne, ale uznające urząd duchowny, Kościoły uznają, że zadaniem diakonów, prezbiterów i biskupów (często uważa się, że prezbiterzy i biskupi to to samo) jest służba wspólnocie.

marek c

Post autor: marek c »

Teofil pisze:Kościoły uznają, że zadaniem diakonów, prezbiterów i biskupów (często uważa się, że prezbiterzy i biskupi to to samo) jest służba wspólnocie.
uznawać to jedno a stosować model biblijny to drugie...

tessa

Post autor: tessa »

marek c pisze:
Teofil pisze:Kościoły uznają, że zadaniem diakonów, prezbiterów i biskupów (często uważa się, że prezbiterzy i biskupi to to samo) jest służba wspólnocie.
uznawać to jedno a stosować model biblijny to drugie...
Taki model biblijny stosuje się w praktyce u Świadków Jehowy.
Paweł opisując zbór porównał go do członków ciała ludzkiego.Tak jak każdy członek ciała jest ważny i potrzebny ,tak każdy członek zboru jest cenny i potrzebny.I KOryntian 12:12-26
Z tego względu wszystkich członków zboru Paweł zachęcił do serdecznego troszczenia się o siebie nawzajem.
Takie harmonijne współdziałanie członków zboru wymaga dobrej organizacji.
Jak zatem był zorganizowany zbór w I wieku?
Był zarządzany i zorganizowany teokratycznie.
Zbór ten został założony przez Boga theos kratos "Bóg" "panowanie".
Dzieje 2:1-47
To była Boża budowla Jego "dom". I KOryntian 3:9, I Tymoteusza 3:15
Sposób zorganizowania i funkcjonowania tego zboru stanowi dziś wzór dla dzisiejszego zboru powiększonego o "wielką rzeszę". Objawienie 7:9
Wszyscy członkowie zboru w Jerozolimie byli pomazańcami ,początkowo było to 120 osób,potem Jehowa przyłączył do nich dalsze 3000 osób.Dzieje 2:16-18
Potem Jehowa przyłączał codziennie dalsze osoby "dostępujące wybawienia".
W jaki sposób pozyskiwano nowych chwalców?
Przez śmiałe dawanie świadectwa ,jak to czynił Paweł i inni chrześcijanie.Dzieje 1:8
W każdym zborze byli starsi zboru i słudzy pomocniczy .Paweł i Barnabas ustanawiali starszych w zborach ,które odwiedzili podczas swej pierwszej podróży misjonarskiej.
Dzieje 14:23
Chociaż w I wieku ciągle powstawały nowe zbory,to zbór w Jerozolimie składający się ze starszych i apostołów sprawował nadzór nad ogólnym dziełem pozyskiwania uczniów.
Dzieje 15:2,6
Było to tamtejsze ciało kierownicze ,niewolnik wierny ustanowiony przez Jezusa .
Mateusza 24:45
Kto chciał się cieszyć uznaniem Bożym musiał słuchać poleceń tego gremium,a także starszych w zborach podległych temu kierownictwu duchowemu.
I Piotra 5:5
W liście do Efezjan Paweł zaznaczył,że zbór chrześcijański pozostanie zjednoczony ,gdy będzie współdziałał z duchem Bożym i uznawał zwierzchnictwo Jezusa Chrystusa.
Efezjan 4:1-6
Następnie przytoczył Psalm 68:18 i wyjaśnił ,że Jehowa dał wykwalifikowanych duchowo mężczyzn aby dbali o zaspokajanie potrzeb duchowych zboru.Tacy ludzie będący "darami" od Jehowy mieli umacniać cały zbór,by ten osiągnął dojrzałość duchową i znalazł uznanie w oczach Boga.
Dzisiejszy zbór ŚJ jest zorganizowany na sposób apostolski.
Istnieje CK Świadków Jehowy tzw"Niewolnik wierny i roztropny".
W zborach nadzór sprawuje grono starszych wspierane przez sług pomocniczych.
Nadzorcy podróżujący -naśladowcy Pawła odwiedzają zbory umacniając je duchowo.
Misjonarze szkoleni w specjalnej szkole są wysyłani w najbardziej odległe miejsca na świecie.
Zbór na całym świecie daje wspaniałe świadectwo głosząc w przeszło 323 krajach na ziemi.

marek c

Post autor: marek c »

tessa pisze:Taki model biblijny stosuje się w praktyce u Świadków Jehowy.
tessa pisze:Dzisiejszy zbór ŚJ jest zorganizowany na sposób apostolski.
Zamiast reklamować swoje wyznanie skoncentruj się na temacie...
Jeśli nie ma pastorstwa w Twoim wyznaniu to przynajmniej staraj sie nie krytykować tego czego nie znasz, bo podejrzewam, że nigdy nie byłaś pod autorytetem jakiegoś pastora i nie wiesz jak to jest. ;-)
Zachęcam wszystkich, którzy mieli do czynienia z "pastorstwem" do kontynuacji tematu :mrgreen:

Awatar użytkownika
Esther
Posty: 2524
Rejestracja: 10 lis 2006, 21:55

Post autor: Esther »

Marku,

a tak w praktyczny sposób, to jak sobie wyobrażasz pełnienie tego urzędu?

co rozumiesz przez "pastorstwo" czy "pastorzaństwo", bo takich sformuowań używasz?

jak sobie wyobrażasz rolę pastora bądź nadzorcy, biskupa, czy jak ich tam zwał..? znam Pisma z Biblii, więc ich nie musisz cytować..chodzi mi o praktyczne przykłady z życia..

marek c

Post autor: marek c »

Przykłady z życia:
1. Pasterz - starszy jest dostepny dla owiec nie tylko w czasie spotkań.
2. Dogląda trzody na codzień - odwiedza, wysłuchuje, dzieli sie Słowem.
3. Uczy innych służyć w ten sposób, aby gdy zbór się rozrasta wszyscy byli pod opieką starszych.
4. Na spotkaniach pobudza wszystkich do dzielenia się tym, co daje Bóg.
5. Służy a nie panuje
6. Nie tworzy dystansu między sobą a ludźmi

To na razie tyle... :-)

Awatar użytkownika
Esther
Posty: 2524
Rejestracja: 10 lis 2006, 21:55

Post autor: Esther »

:-D

zgadzam się z Tobą w zupełności!

powiedziałabym: "Amen" tak po zielonoświątkowemu, ale że nie jestem charyzmatyczką :-D

A nie jest tak w kościołach chrześcijańskich?! :?:

nike
Posty: 11679
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

tessa pisze:W każdym zborze byli starsi zboru i słudzy pomocniczy .Paweł i Barnabas ustanawiali starszych w zborach ,które odwiedzili podczas swej pierwszej podróży misjonarskiej.
Dzieje 14:23
Chyba w tym tekście, jest mowa,że zbory przez głosowanie wybierały starszych. Starsi nie byli z góry narzucani. Paweł i Barnabas tylko kierowali wyborami.

adam
Posty: 214
Rejestracja: 09 sie 2006, 1:10

Post autor: adam »

Marku,zgadzam się z tobą.System pastorski nie jest jednak złem samym w sobie.Znamy przecież wiele zborów tak prowadzonych,a pomimo to,Bóg się przyznaje do służby tych ludzi.
Z drugiej strony patrząc zastosowanie się ściśle do wzorca biblijnego też nie jest gwarancją zdrowego zboru.
Bo człowiek może zepsuć wszystko,bez względu na to jak bliskie jest to zasadom pozostawionym kościołowi przez Pana.
Tak jak pisałem wyżej,znam wiele zborów pastorskich,ktore są zdrowe,ale też nam wiele takichprowadzonych ściśle wg. wzoru biblijnewgo,ktore są sekciarskie.Przykładem jak najbardziej adekwatnym do tematu są zbory ŚJ.Co z tego,że rzeczywiście pod tym wzgledem trzymają się Słowa,kiedy reszta....,ech...,to inny temat.
Jedno jest pewne.To,co czynimy tak jak Pan polecił trudnej jest zepsuć.
W systemie pastorskim taki człowiek stojący samodzielnie na czele zboru wystawiony jest na wiele niebezpieczeńst,których można z łatwością uniknąć w systemie braterskim.Po co więc wystawiać się na pokusy i zagrożenia na własne życzenie?
System pastorski ukształtował się w okresie przebudzeń,kiedy to ludzie używani przez Boga z mocą skupiali wokół siebie innych,rzadko z własnej woli.Niesieni radością przeżywania Bożej obecności nie specjalnie zastanawiali się nad zagrożeniami jakie nieść miała w przyszłości taka sytuacja.Na ''dziś'' było cudownie i w Panu,kto więc zaprzątałby sobie głowę jakimiś nieznanymi zagrożeniami.
Nieznanymi?Wystarczyło popatrzeć na KRK.Tylko,że wtedy ci ludzie byli święcie przekonani,że ich to ominie,bo przecież na codzień Bóg ich prowadził.
No a potem....., samo jakoś tak poszło,.....i zostało.

marek c

Post autor: marek c »

adam pisze:No a potem....., samo jakoś tak poszło,.....i zostało.
Dlatego wierzę, że gdy nawiedzi nas Duch Święty podobnie jak w czasie tamtych przebudzeń a nawet o wiele bardziej, to ta kwestia będzie wyprostowana a w braterskiej miłości będziemy mieli ochrone przed zwiedzeniem i nadużyciami autorytetów. :-D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”