Raj. Co to takiego? Czy chodzi tu o niebo?

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

Ciekawe, czy raj Eutychusa jest tym samym rajem dla Anowi? :-D
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

Khari pisze:Bóg stwarzając człowieka umieścił go w Raju, w ogrodzie Eden, gdzie człowiek miał żyć wiecznie. Człowiek jednak zgrzeszył i przez to karą jest śmierć. Jednak ci prawi ludzie, zdobędą życie wieczne i będą żyć w Raju na Ziemi.
Raj będzie na ziemi po tysiącletnich rządach Chrystusa.Łuk. 23:42-43
42. I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego.
43. I rzekł mu: Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju.
(BW)

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Lucyfer pisze:I rzekł mu: Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju.
i był?
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

Anowi pisze:
Lucyfer pisze:I rzekł mu: Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju.
i był?
Jeszcze nie ma raju, musi poczekać na raj i wtedy zmartwychwstanie. Dla niego będzie to ten sam dzień w którym zginął bo zmarli czasu nie liczą.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

A dla Boga, który to będzie dzień - czyż nie ostatni?
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Khari
Posty: 344
Rejestracja: 01 kwie 2013, 22:13

Post autor: Khari »

Lucyfer pisze:Raj będzie na ziemi po tysiącletnich rządach Chrystusa
Tak, wiem. Nie ujęłam tego akurat w poście, sorry. :)

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

Anowi pisze:A dla Boga, który to będzie dzień - czyż nie ostatni?
Bóg nie musi zmartwychwstawać. Bóg nie ma ostatnich dni, On jest wieczny i nieśmiertelny.

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

A tak w ogóle czym jest dla was raj?
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Al Mudrasim pisze:A tak w ogóle czym jest dla was raj?
Na pewno nie będzie tam takich jak Ty. :mrgreen:

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Raj jest stanem dostępnym dla człowieka.
Nieszczęście ludzkości wynika z ogromu stresu, napięcia, zagrożenia, lęku, agresji, przemocy. Największym wrogiem człowieka jest samotność we wszelkich odmianach. Problem pogłębia to, że ludzie stan swojej egzystencji oparty na sile i agresji uważają za normalny i nie szukają żadnych dróg, aby to odmienić.

Do nauk Jezusa, dotyczących Królestwa i zbawienia zostały dorobione religijne (mistyczne) interpretacje. To powoduje, że ludzie nie dostrzegają, że nauczanie Jezusa dotyczy zbawienia dostępnego tu i teraz. Kościoły mamią obietnicami wiecznego szczęścia gdzieś tam i w ten sposób zanika świadomość, że człowiek może się zmieniać tu i teraz.

Zmiana myślenia, która jest dostępna dla każdego człowieka w Jezusie, wprowadza uzdrowienie i pokój do życia człowieka oraz jego relacji (szczególnie tych najbliższych). Jezus prowadzi człowieka do innej rzeczywistości funkcjonowania, która na początku Biblii została opisana jako ogród. Stanu, w którym człowiek wspiera innych, jest bezinteresowny, potrafi cieszyć się szczęściem i sukcesami innych, znajduje radość w dawaniu i dzieleniu się, wybacza, pomaga, itd. Taki raj jest stanem, który przy zaparciu się własnego egoizmu można budować. Jak już napisałem najprościej jest to robić w małżeństwie i rodzinie.

Awatar użytkownika
Dezerter
Posty: 3631
Rejestracja: 16 sie 2009, 22:50
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: Dezerter »

No to gdzie i kiedy był ten "stan" Adama i Ewy i na czym polegał ten grzech pierworodny i co ten wąż zrobił. Opisz krótko jak ty to widzisz- proszę
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Rozumiem początek Biblii w sposób alegoryczny, jako uniwersalna metaforę, którą można przenieść na każdego człowieka.

Rdz 1 - zdefiniowanie dobra i wprowadzenie człowieka w podstawy prawdy: kim jest, jaka jest jego zależność od Boga, jakie są jego cele i kompetencje na ziemi.

Rodz 2 od 16 do 20 - zapoznanie człowieka z rzeczywistością fałszu, rozwiązań dostępnych, ale chybionych (czyli grzesznych)

Rodz 2 od 21 do 25 - wprowadzenie człowieka w dalsza część prawdy opartą na właściwym rozumieniu relacji i zapewniającą człowiekowi spełnienie oraz dającą klucze do funkcjonowania w rzeczywistości opartej na dobru, ale bez konieczności poznawania dobra.

Rodz 3 - wejście człowieka na drogę poznawania dobra i opis fatalnych skutków tej decyzji.

Raj to stan, w którym mężczyzna i kobieta mieli ze sobą relację opartą na wzajemnym wspieraniu się i uzupełnianiu oraz pełna i bezpośrednią relację z Bogiem. Jeśli odrzucimy helleński sposób rozumowania i spróbujemy oprzeć się na rozumowaniu (nazwę je umownie) hebrajskim, to okaże się, że te opisy są "kopalnią" konkretnej wiedzy - wiedzy spójnej z nauczaniem Jezusa.
Takie sformułowania jak proch ziemi, pomoc odpowiednia, nazywał je, drzewo życia ...itd. zawierają w sobie koncepcje, których nie rozumiemy, z powodu przyjęcia rozumowania opartego na logice greckiej. A właśnie w nich jest zapisana rzeczywistość "ogrodu".

Kobieta i mężczyzna (isz i isza) zostali stworzeni do uzupełniania się. Oboje byli obdarzeni autorytetem w różnych przestrzeniach. Autorytet kobiety obejmował dom, mężczyzny przestrzeń poza domem. W domu mężczyzna wchodził pod autorytet kobiety i podlegał jej. Poza domem kobieta (no i oczywiście potomstwo) była chroniona przez autorytet mężczyzny.
Oboje byli zdolni do budowania relacji jedności odwzorowującej istotę Boga. Nagość była dla nich stanem naturalnym a wstyd pojęciem obcym. To był rzeczywistość Raju, stan pełni i harmonii.

Rdz 3 - opis, jak rzeczywistość Raju "posypała się"
i godne pożądania dla zdobycia mądrości, - mądrość Węża (jej kwintesencją jest szkoła ateńska), wejście w rzeczywistość fałszu, czyli zbłądzenie (grzech pierworodny)
zrobienie przepasek - wzajemne oddalenie i odejście od koncepcji nagosci
ukrycie w ogrodzie - oddalenie od Boga
oskarżenie i lęk, przyjęcie wstydu jako cnoty
postrzeganie Boga jako zagrożenie - utrata relacji z Nim
słowo skierowane do kobiety - konsekwencje nowej drogi to utrata jej autorytetu i poddanie mężczyźnie, czyli patriarchat. Konsekwencje nie narzucone przez Boga, ale naturalny skutek błędu (grzechu)
słowo skierowane do mężczyzny - niemożliwość spełnienia i utrzymania harmonii
opuszczenie Raju - przyjęcie nowego myślenia uniemożliwiającego utrzymanie stanu raju.

Kain i Abel - niezdolność człowieka do kierowania sie dobrem, tworzenie religii
Lamech - początki prawa, czyli zastąpienie prawdy zasadami opartymi na sile i przemocy.

Zatem, grzech pierworodny to zmiana myślenia człowieka, odrzucenie koncepcji Boga (prawdy) i przyjecie mądrości Węża. Wprowadzenie człowieka w takie rozumowanie, które "zatrzasnęło" przed nim Raj skutecznie. Muszę oczywiście napisać, że nawrócenie w Jezusie - zmiana myślenia, na powrót wprowadza człowieka w rzeczywistość Raju, może powoli, ale skutecznie.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

RM pisze:Raj to stan, w którym mężczyzna i kobieta mieli ze sobą relację opartą na wzajemnym wspieraniu się i uzupełnianiu oraz pełna i bezpośrednią relację z Bogiem.
RM pisze:Rozumiem początek Biblii w sposób alegoryczny, jako uniwersalna metaforę, którą można przenieść na każdego człowieka.
to prawda czy bajka?
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Prawda w sensie historycznym czy duchowym?

W znaczeniu historycznym sądzę, że jest to mit. Aczkolwiek nie wiem.
W znaczeniu duchowym jest to prawda. Ludzie opierają swoje funkcjonowanie na mechanizmach prowadzących do agresji i walki. Tworzą takie środowisko (egoizm, egocentryzm), w którym bezinteresowna miłość i okazywanie sobie wsparcia są niemożliwe. Oczywiście miłość i wsparcie istnieją, ale w szczątkowej i skarłowaciałej formie.

W Jezusie jest możliwe odbudowywanie rzeczywistości raju. Szczególnie jest to możliwe w małych grupach, posiadających wystarczającą autonomię i niezależność. Dlatego wskazuję na małżeństwo i rodzinę, jako miejsce, gdzie ludzie mogą budować bez większych ograniczeń Królestwo Boże.

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

RM pisze:Prawda w sensie historycznym czy duchowym?
Prawda jest tylko jedna (i tylko ona jest godna miłości). Prawda to opis rzeczywistości zgodny z nią oraz to co jest zgodne z moralnymi miernikami Bożymi.
Nie ma prawdy "w sensie historycznym" czy "w sensie duchowym".

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”