.Cyprian. pisze:
Tak się składa, że wszyscy Biblię uznający, swoje zasady moralne i prawdy wiary biorą z Biblii! Większość piszących tutaj należy do jakichś wyznań, różniących się i to mocno - ale jedno ich łączy - Biblia.
Cyprianie, ale tak naprawdę chodzi przecież o Boga !
Ci wierzący "niebiblijnie" wierzą w istnienie Boga całym sercem.
Wyrażają się o Bogu z najwyższym szacunkiem nazywając Go Ojcem, Najwyższą Inteligencją, Dobrem i Miłością.
Po prostu pogodzenie się z .....podwójną moralnością, w wielu sytuacjach z niesprawiedliwością itp. wypływającą z Biblii, jest nie możliwe, chociażby dlatego, że znamy ponadczasowy DEKALOG.
Dlatego tyle pytań, tyle postów wykazujących sprzeczności.
Może mamy wyidealizowany obraz Boga ?
Może nie potrafimy zrozumieć, że Bóg jest zupełnie inny ?
Ja wierzę w Boga, Ojca Jezusa i uważam, że Jezus zginął, bo mówił niewygodną (nieznaną wtedy?) Prawdę o Bogu. Mamy w ewangeliach wiele dowodów na to. Poza tym przyszedł nawracać na Prawdziwego Boga ...Żydów wyznających i trzymających się Prawa Mojżeszowego, modlących się w synagogach, przestrzegających rytuałów itp.
Czytałam ostatnio o Ap. Pawle:
Paweł, czyli jak się przed nawróceniem nazywał Szaweł, urodził się w mieście Tarsie, stolicy Cylicji, z rodziców żydowskich mających prawo obywatelstwa rzymskiego. Posiadał on wielkie zdolności umysłowe i niezłomną siłę woli. Odebrawszy początkowe nauki w mieście rodzinnym, udał się do Jerozolimy, gdzie Gamaliel, znany z Pisma świętego, uczył Starego Zakonu, podczas kiedy Jezus Chrystus głosił Ewangelię. Szaweł należał do sekty faryzeuszów i ściśle, nawet zagorzale trzymał się praw Mojżesza i tradycji żydowskiej. Cudownie szybki wzrost liczby wyznawców Jezusa Nazareńskiego zapalił go strasznym gniewem, albowiem uważał ich za zdrajców Boga i Mojżesza. Jak krwiożerczy tygrys łaknął krwi chrześcijan, wtrącał ich do więzień i był z mordercami kamienującymi świętego Szczepana, "aby go sam przez ich ręce zabić", jak się wyraża święty Augustyn. "Zemścił" się też nad nim święty Szczepan, bo nie tylko przy kamienowaniu, ale i w Niebie modlił się o jego nawrócenie.
Uczył się Starego zakonu, trzymał się praw Mojżesza, Jezusa uważał za zdrajcę Boga i Mojżesza, mordował chrześcijan w imię boga ! I nagle zwrot o 180 st. !!! Czy, to nie daje wiele do myślenia ?
Czy nauki zakonu, prawa Mojżesza, prawda o Bogu nie były błędne ? Czy wszystko pochodziło od Boga ? Każde słowo, każde wydarzenie ?
Wierzący "niebiblijnie" w większości nie piszą nic więcej ponad to.
Uważam, że każdy samodzielnie wyciąga wnioski - jednych Biblia przekonuje do biblijnego Boga, a drugich nie. Jedni jak i drudzy mają prawo brać udział w dyskusji i przekonywać (najlepiej na podstawie Biblii) o swoich racjach jak i o odczuciach.....ku radości Boga, bo im więcej o Nim dyskutujemy tym lepiej.
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10