Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

Samo latanie jest raczej zwyczajne, lecz godna podziwu jest wyższa istota interwencji

J 3:31 eib "Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi. Kto pochodzi z ziemi, należy do niej i mówi jak ludzie z tej ziemi. Ten, który przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi."
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Zgadza się. Czasem jak się nie pomylisz to masz rację. :lol:
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

Spełniając polecenie Najwyższego nie czuje się zawiedzionym

Mat 4:4 eib "(4) Jezus odpowiedział: Jest napisane: Człowiekowi do życia potrzebny jest nie tylko chleb, ma on się też posilać każdym słowem pochodzącym z ust Boga."
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

A doświadczyłeś w swoim życiu takiej interwencji Bożej/anielskiej?
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

Spytałem pewnego razu moją ciocię co mam wyciągnąć z talii do gry, ona odpowiedziała as czerwo. Ja bez zastanowienia wybrałem pierwszą lepszą i to było to

J 15:7 eib "(7) Jeśli pozostaniecie we Mnie i moje słowa pozostaną w was, proście o cokolwiek chcecie, a stanie się wam —"
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Super. Szkoda, że tak nie ma w Lotto.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

Potencjał pieniądza też można wygenerować

Mat 17:27 eib "Jednak aby ich nie zrazić, idź nad jezioro, zarzuć wędkę, weź pierwszą wyłowioną rybę, otwórz jej pyszczek, a znajdziesz stater. Weź ją i zapłać za Mnie i za siebie."
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Queza pisze:Zwykły anioł też lata, czyli jest niezwykły. :-) Prawda?
Zwykłe anioły mają tylko jedną parę skrzydeł i nie latają z zasłoniętymi oczami, w przeciwieństwie do serafów, zwanych też serafinami.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Ale ludźmi opiekują się takie zwykłe anioły.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Tak.
Tu jest hierarchia aniołów:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Serafin_(anio%C5%82)

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Kol 2
Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodźcie, wkorzenieni weń i zbudowani na nim, i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustannie dziękczynienie. Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności, w nim też zostaliście obrzezani obrzezką, dokonaną nie ręką ludzką, gdy wyzuliście się z grzesznego ciała ziemskiego; to jest obrzezanie Chrystusowe. Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych. I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża; rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi. Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus. Niech was nikt nie potępia, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie i w oddawaniu czci aniołom, a opierając się na swoich widzeniach, pyszni się bezpodstawnie cielesnym usposobieniem swoim, a nie trzyma się głowy, z której całe ciało, odżywiane i spojone stawami i ścięgnami, rośnie wzrostem Bożym. Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom, jakbyście w świecie żyli: nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj? Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazania i nauki ludzkie. Mają one pozór mądrości w obrzędach wymyślonych przez ludzi, w poniżaniu samego siebie i w umartwianiu ciała, ale nie mają żadnej wartości, gdy chodzi o opanowanie zmysłów.

Bardzo popularny fragment listu do Kolosan, który wiele osób, z dziwnym przekonaniem cytuje, jako potwierdzenie prawdziwości religii, którą wyznają. Przede wszystkim, ten fragment neguje religie, zaprzeczając wartościom przez nie propagowanym. W momencie napisania, Paweł negował wartość duchową kultu JHWH, realizowaną poprzez przestrzeganie prawa Mojżeszowego. Potem jednak, neguje także wszelkie religie chrześcijańskie, które przecież wyrastają korzeniami z matecznika, czyli kultu JHWH.
Fragment powyższy ma wiele kontekstów i znaczeń, ja chciałbym napisać zaledwie kilka refleksji dotyczących podkreślonych fraz. Zatem Paweł pisze, że są cienie, ale jest także rzeczywistość. Cień jest śladem rzeczywistości, jakimś niezbyt dokładnym odwzorowaniem "gabarytów" rzeczywistości. Cień daje człowiekowi świadomość, że skoro go dostrzega, to musi także istnieć rzeczywistość. Zatem sensem dostrzegania cienia, jest skupienie uwagi - umysłu na poznawaniu rzeczywistości. Idąc dalej, bezsensem dostrzegania cienia, jest skupienie na nim całej swojej uwagi i trwanie w nim (w cieniu), pomijając rzeczywistość, która ten cień pozostawia.
Ogromne rzesze ludzi podążają za cieniem. Są tak mocno uwikłani w cień, że zupełnie pozbawieni świadomości istnienia rzeczywistości. W cieniu istnieje wielu chrystusów: ten najbardziej znany - eucharystyczny, dzieciątko, jeszuła, zbawiciel reagujący na określone zaklęcia i inni. Potencjał duchowy ludzi trwających w cieniu, zżerają spory o to, który z nich jest prawdziwy.
Ludzie doszukują się sensu w oddawaniu czci aniołom. Wszak pełen Ducha Świętego Szczepan, nazwał JHWH - który inspirował Mojżesza - aniołem. Ja wierzę ludziom, którzy wypowiadali się pod wpływem Ducha Świętego - Ducha Prawdy.
Wielu wierzących, ponieważ nigdy nie poznali rzeczywistości, celebrują cienie, powracając do obmyć, spożywania określonych pokarmów, przestrzegania dni; jednak nigdy nie odkrywają mocy przemiany umysłu, jaka tkwi w poznawaniu rzeczywistości. Spotykam ludzi, którzy tak jak ja, są wierzący od dziesiątek lat, ale nie potrafią złożyć żadnego sensownego świadectwa o zmianach, jakie nastąpiły w ich życiu. Robią od lat to samo, ponieważ są niewolnikami systemu religijnego, w którym trwają. Niektórzy zmieniają jedną religię na inną, ale to i tak niczego nie zmienia w poznawaniu rzeczywistości, ponieważ zawsze trwają w cieniu.
Cień to treści, które nie mają żadnej wartości, gdy chodzi o opanowanie zmysłów (umysłu). Te treści nie łączą człowieka z Głową, dlatego ciało duchowe nie jest odżywiane i nie rośnie wzrostem Bożym. Cień jest źródłem treści opartych na żywiołach świata (czyli prawie), wyrażonych w przykazaniach i naukach ludzkich.
Cień został zapoczątkowany pójściem drogą poznania dobra - zerwaniem owocu poznania dobra. Osiągnął swoje apogeum za sprawą Mojżesza, który nadał mu znaczenie kultu religijnego. Ludzie pogrążeni w cieniu, rozpoznali Pomazańca jako wroga i zabili go. Każdy, kto pielęgnuje w swoim życiu myślenie, które ma swoje źródło w cieniu, rozpoznaje Chrystusa i powiązaną z nim rzeczywistość, jako zagrożenie. Wszystkie zajawki ludzi pogrążonych w cieniu, o oczekiwaniu na Mesjasza, to mrzonki są, ponieważ ich umysły zawsze pozostają niezdolne do poznania Pomazańca i zawsze będą go rozpoznawali jako wroga i zagrożenie.
Jednak cień w życiu każdego człowieka może się zakończyć za sprawą jego własnej decyzji. Uznając Jezusa jako swój jedyny (jedyny pojmowany w sposób ścisły, czyli wykluczający inne) autorytet i poddając mu swój umysł do kształtowania, Jezus wyprowadza z cienia każdego, kto mu zaufa.
Ja tutaj na Forum, pisałem już bardzo dużo o poddawaniu własnego umysłu w kształtowanie Jezusowi. Najwięcej pisałem o tym w temacie o Pnp, rozwijając temat relacji mężczyzny i kobiety, czyli małżeństwa. Z pewnością nie jest to jedyna droga, ale jedyna którą znam na tyle dobrze, aby o tym pisać.
Nie spodziewam się, aby powyższe rozważania wzbudziły jakiekolwiek refleksje u osób uwikłanych w religiach, ponieważ wychodzenie z cienia, z ciemności, jest bardzo trudne, to jakby opuszczanie Matrixa. Są tu jednak osoby, do których to przemówi i - mam nadzieję - zachęci. :-)

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Post autor: wybrana »

RN, pięknie napisałeś swój post. Masz rację , trzeba całkowicie oddać swoje życie Jezusowi i prosić Jezusa Chrystusa o prostowanie naszej drogi - byśmy nie zbłądzili.
Tak jak już prędzej pisałam - Biblia jest naszym mlekiem, bo bez niej - nie znali byśmy Jezusa.
Jest to prawda utrwalona na papierze.
Pokarmem stałym jest dla nas Jezus Chrystus, gdy zawierzymy i powierzymy z pełną ufnością Chrystusowi swoje życie.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

wybrana pisze:RN, pięknie napisałeś swój post..
Dziękuje za ten komplement :-) , ale to użytkownik RM napisał.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Nie był bym sobą, gdybym nie wtrącił... :-D

Słowa gładkie, mile wpadające w ucho, prawie jak od kogoś z charyzmą...
- ale tylko dla tych, co nie poznali w dostatecznym stopniu Słowa...
Szkoda, że w dużej mierze nieprawdziwe.
RM pisze: W momencie napisania, Paweł negował wartość duchową kultu JHWH, realizowaną poprzez przestrzeganie prawa Mojżeszowego.
Kłamstwo!
Rz 7:14-16 ubg "Gdyż wiemy, że prawo jest duchowe, ale ja jestem cielesny, zaprzedany grzechowi. (15) Tego bowiem, co robię, nie pochwalam, bo nie robię tego, co chcę, ale czego nienawidzę, to robię. (16) A jeśli robię to, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że prawo jest dobre."
To Prawo odwoływało się do wyższych uczuć człowieka wyobrażało Boskiego ducha, Jego umysł.
Te duchowe rzeczy doskonale dostrzegł nie kto inny jak... Jezus.
- Woda ze skały, manna z Nieba, odłączenie się od „świata”...
Zawierało w sobie niezliczoną ilość duchowych lekcji.

Paweł absolutnie nie negował Prawa, jedynie sam przyznał, że postępował jak człowiek cielesny, a taki nie jest w stanie dostrzec w Prawie danym przez Boga nic ponad martwe nakazy i zakazy, oraz to, ile mu brakuje do doskonałości.
To że Żydzi nie dostrzegali duchowej głębi Prawa, spowodowane było ich cielesnym umysłem.
Nie dostrzegli w nim głębi, choć ona była tam zawsze!
Potem jednak, neguje także wszelkie religie chrześcijańskie, które przecież wyrastają korzeniami z matecznika, czyli kultu JHWH.
Że co? :aaa:
Czyżby za życia Pawła istniały najróżniejsze religie chrześcijańskie?
Ludzie doszukują się sensu w oddawaniu czci aniołom.
Nawet widzą sens w oddawaniu czci zmarłym ludziom.
Nie oznacza to oczywiście, że należy to pochwalać!
Wszak pełen Ducha Świętego Szczepan, nazwał JHWH - który inspirował Mojżesza - aniołem.
To tylko twoje błędne domysły.
Szczepan z całą pewnością wiedział z kim rozmawiał Mojżesz.
Dz 7:53 br "wy, którzy za pośrednictwem aniołów otrzymaliście Prawo, ale wcale nie przestrzegaliście go."
Wj 3:2 bt2 "Wtedy ukazał mu się anioł Jahwe w płomieniu ognia, ze środka krzewu. [Mojżesz] widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego."
To prawo pochodziło oczywiście od JHWH, a słowa wypowiadał jedynie posłaniec- anioł.
Ja wierzę ludziom, którzy wypowiadali się pod wpływem Ducha Świętego - Ducha Prawdy.
Ale też nie wkładaj w ich usta słów, których nie wypowiadali!

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Post autor: wybrana »

RN pisze:
wybrana pisze:RN, pięknie napisałeś swój post..
Dziękuje za ten komplement :-) , ale to użytkownik RM napisał.
Faktycznie, macie zbyt podobne nazwy użytkownika.
RM - bardzo ładny i ciekawy jest twój post.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”