Zakładam temat z ciekawości czy ktoś oprócz mnie jeszcze przygląda się pewnym dziwacznym osobnikom w internecie, są to sukcesorzy obłędu niejakiego Henryka Kubika którego nazwisko jest zapewne znane wielu osobom na forum, facet od momentu odrzucenia apostoła Pawła zaczął popadać w coraz większy obłęd a obecnie to już chyba upadła ta jego kariera internetowego kaznodziei. Ale nie o nim chciałem, spod jego skrzydeł wylecieli różni zwodziciele, spiskowcy, dziwaki, na szczególną uwagę zasługuje tutaj Mariusz Szczytyński który obecnie prowadzi wraz ze swoją partnerką kanał na youtube pod nazwą "królewska tv", obłęd tego człowieka zaczął się krótko po odejściu od świadków jehowy, pod wpływem wspomnianego Kubika odrzucił apostoła Pawła, a potem rozstał się z Kubikiem, zaczął być wyznawcą tak zwanego "niebocentryzmu" czyli teorii o tym jakoby żyjemy wewnątrz ziemi, nie zgłębiam się raczej w jego radosną twórczość, ale z tego co widzę to obecnie uważa że słońce i księżyc są sztucznymi maszynami stworzonymi przez "władców tego świata" kimkolwiek oni są, słońce świeci ponieważ jest całe zbudowane z lamp halogenowych oraz neonów, a księżyc ponieważ jest zbudowany z ledów
Drugi typek który przyciągnął moją uwagę to niejaki Cyryl, który z resztą pisywał tutaj na forum pod nickiem "cyryl" gość kiedyś aktywny w społeczności Kubika od lat prowadzi własny blog, jego teorie to głównie powielanie bzdur Szczytyńskiego o wklęsłej ziemi i innych, ale ma też wiele własnych "odjazdów" na przykład uważa że dwupłciowość jest nienaturalna i szkodliwa, i że to kobiety są prawdziwymi ludźmi a mężczyźni to zmutowane/ uszkodzone kobiety
Fascynujące i przerażające zarazem jak ludzie którzy kiedyś interesowali się Biblią mogą popaść w ostry obłęd umysłowy, sam nie wiem co się za tym kryje, podejrzewam choroby psychiczne typu schizofrenia, psychoza itp, lub jakiś rodzaj opętania bo nikt zdrowy i normalny nie jest w stanie wierzyć w takie koszmarne bzdury, można powiedzieć że uczniowie przerośli swojego mistrza Henryka i to wielokrotnie przerośli, płaska ziemia to przy tym pikuś, ciekawi mnie czy ktoś jeszcze przygląda się radosnej twórczości tych (nie bójmy się tego słowa) świrów.