Zmartwychwstanie

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
teska
Posty: 375
Rejestracja: 14 maja 2021, 21:49

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: teska »

Andeju nie czytasz postów innych dyskutantów ze zrozumieniem.Bobo pisze o odtworzeniu człowieka przy zmartwychwstaniu .Jaźń osób nie jest w duszy nieśmiertelnej,ale w mózgu.
Sam Bóg objawił ,że człowiek jest tylko prochem.
"Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz".Rodzaju 3:19
Psalm 104:29
  Gdy zakrywasz swoją twarz, trwożą się.
Gdy odbierasz im ducha, giną i wracają do prochu.

Bóg zachowuje wzór życia danej osoby w swej pamięci
i jeśli zechce potrafi ją odtworzyć.
Malachiasza 3:16
  W tym samym czasie również bojący się Jehowy rozmawiali między sobą, każdy ze swoim bliźnim, a Jehowa zwracał na to uwagę i słuchał. I Jehowa polecił, żeby imiona tych, którzy się Go boją i rozmyślają o Jego imieniu, zostały zapisane w księdze pamięci.
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności.  Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."

wszyscy zginiemy
Posty: 107
Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: wszyscy zginiemy »

Andej pisze:Nieśmiertelna dusza to coś innego. To niezniszczalny pierwiastek umożliwiający zmartwychwstanie do życia (czyli zbawienia) lub do śmierci (czyli potępienia).
Andej pisze:Jest niezniszczalny pierwiastek, jakim jest dusza. Dusza zachowująca jaźń człowieka, jego tożsamość, Odrębność jako konkretnej jednostki.
Jak już napisała teska - jaźń osób jest nie w duszy, tylko w mózgu. To w nim przechowywane są wspomnienia, cały bagaż życiowy, a także zdolność myślenia i odczuwania, percepcji. Śmierć oznacza śmierć mózgu, zatem oznacza unicestwienie tych wspomnień i zdolności. Czy uważasz, że przy zakładanym zmartwychwstaniu, ludzie to wszystko odzyskują? Czy raczej nie pamiętają nic ze swojego dotychczasowego życia ani żadnych uczuć, którymi kogokolwiek darzyli za tamtego życia?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17524
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Bobo »

Andej pisze:Raz jest, raz nie ma (nicość), potem znów jest.
Dokładnie. Co w tym dziwnego? Gdzie był Adam zanim Bóg go stworzył? Nigdzie. Ani w niebie, ani w piekle, ani w czyśćcu.
Skoro można nie istnieć przed stworzeniem, to dlaczego nie byłoby to możliwe po śmierci? To, co nazywasz duszą nie było konieczne, aby stworzyć Adama, a teraz wymyślasz coś takiego, że jednak przy wzbudzeniu z martwych musi być. Skąd ludzie biorą takie fantazje?
Psalm 146:4 ucina takie dywagacje filozoficzno-fantastyczno-życzeniowe:
"Duch człowieka uchodzi, a on wraca do ziemi. Tego dnia giną jego myśli."
A mimo wszystko Andej uważa inaczej... skąd się to u niego bierze? ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 423
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Andej »

Bobo pisze:
wczoraj, 19:58
Psalm 146:4 ucina takie dywagacje filozoficzno-fantastyczno-życzeniowe:
Zostaje treść, duch opuszcza ciało. Nie ginie. Nie jest anihilowany. Po prosty, jako w Psalmie zapisano - opuszcza. Oddziela się od ciała. Ciało wraca do ziemi. I rozpada się w proch ziemi. I myśli giną, gdyż myślenie jest domeną żywych. Nie może już dokonać żadnych wyborów. Zachowuje tożsamość, ale już nie kreatywność. Już nie wolną wolę. Ostateczny wybór został dokonany za życia. Reszta w gestii samego Boga.
Niematerialny pierwiastek człowieka, jakim jest jego dusza oddziela się od ciała w momencie śmierci. Czy tak trudno, zamiast filozoficzno-fantastyczno-życzeniowych dywagacji pomyśleć i logicznie przeanalizować zdanie?
Bobo pisze:
wczoraj, 19:58
A mimo wszystko Andej uważa inaczej... skąd się to u niego bierze?
Z wiary i logiki.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17524
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Bobo »

Andej... najpierw musimy zdefiniować pojęcia. Psalm mówi o tym, że duch opuszcza człowieka. Nie dusza. Biblia rozgranicza te pojęcia.
Co do słowa opuszcza... nadinterpretujesz, że przenosi się gdzieś indziej i dalej istnieje. Gdy mówię, że opuszczają mnie siły (synonim ducha), błędem byłoby wnioskować, że te opuszczone siły dalej gdzieś istnieją niezależnie od mojego ciała i na dodatek mają świadomość. Nie wymyślaj! :-D
Oszołomstwu mówię NIE!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”