Andeju nie czytasz postów innych dyskutantów ze zrozumieniem.Bobo pisze o odtworzeniu człowieka przy zmartwychwstaniu .Jaźń osób nie jest w duszy nieśmiertelnej,ale w mózgu.
Sam Bóg objawił ,że człowiek jest tylko prochem.
"Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz".Rodzaju 3:19
Psalm 104:29
Gdy zakrywasz swoją twarz, trwożą się.
Gdy odbierasz im ducha, giną i wracają do prochu.
Bóg zachowuje wzór życia danej osoby w swej pamięci
i jeśli zechce potrafi ją odtworzyć.
Malachiasza 3:16
W tym samym czasie również bojący się Jehowy rozmawiali między sobą, każdy ze swoim bliźnim, a Jehowa zwracał na to uwagę i słuchał. I Jehowa polecił, żeby imiona tych, którzy się Go boją i rozmyślają o Jego imieniu, zostały zapisane w księdze pamięci.
Zmartwychwstanie
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
teska
- Posty: 375
- Rejestracja: 14 maja 2021, 21:49
Re: Zmartwychwstanie
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności. Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."
-
wszyscy zginiemy
- Posty: 107
- Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22
Re: Zmartwychwstanie
Andej pisze:Nieśmiertelna dusza to coś innego. To niezniszczalny pierwiastek umożliwiający zmartwychwstanie do życia (czyli zbawienia) lub do śmierci (czyli potępienia).
Jak już napisała teska - jaźń osób jest nie w duszy, tylko w mózgu. To w nim przechowywane są wspomnienia, cały bagaż życiowy, a także zdolność myślenia i odczuwania, percepcji. Śmierć oznacza śmierć mózgu, zatem oznacza unicestwienie tych wspomnień i zdolności. Czy uważasz, że przy zakładanym zmartwychwstaniu, ludzie to wszystko odzyskują? Czy raczej nie pamiętają nic ze swojego dotychczasowego życia ani żadnych uczuć, którymi kogokolwiek darzyli za tamtego życia?Andej pisze:Jest niezniszczalny pierwiastek, jakim jest dusza. Dusza zachowująca jaźń człowieka, jego tożsamość, Odrębność jako konkretnej jednostki.
- Bobo
- Posty: 17524
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Zmartwychwstanie
Dokładnie. Co w tym dziwnego? Gdzie był Adam zanim Bóg go stworzył? Nigdzie. Ani w niebie, ani w piekle, ani w czyśćcu.Andej pisze:Raz jest, raz nie ma (nicość), potem znów jest.
Skoro można nie istnieć przed stworzeniem, to dlaczego nie byłoby to możliwe po śmierci? To, co nazywasz duszą nie było konieczne, aby stworzyć Adama, a teraz wymyślasz coś takiego, że jednak przy wzbudzeniu z martwych musi być. Skąd ludzie biorą takie fantazje?
Psalm 146:4 ucina takie dywagacje filozoficzno-fantastyczno-życzeniowe:
"Duch człowieka uchodzi, a on wraca do ziemi. Tego dnia giną jego myśli."
A mimo wszystko Andej uważa inaczej... skąd się to u niego bierze?
Oszołomstwu mówię NIE!
- Andej
- Posty: 423
- Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01
Re: Zmartwychwstanie
Zostaje treść, duch opuszcza ciało. Nie ginie. Nie jest anihilowany. Po prosty, jako w Psalmie zapisano - opuszcza. Oddziela się od ciała. Ciało wraca do ziemi. I rozpada się w proch ziemi. I myśli giną, gdyż myślenie jest domeną żywych. Nie może już dokonać żadnych wyborów. Zachowuje tożsamość, ale już nie kreatywność. Już nie wolną wolę. Ostateczny wybór został dokonany za życia. Reszta w gestii samego Boga.
Niematerialny pierwiastek człowieka, jakim jest jego dusza oddziela się od ciała w momencie śmierci. Czy tak trudno, zamiast filozoficzno-fantastyczno-życzeniowych dywagacji pomyśleć i logicznie przeanalizować zdanie?
Z wiary i logiki.
- Bobo
- Posty: 17524
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Zmartwychwstanie
Andej... najpierw musimy zdefiniować pojęcia. Psalm mówi o tym, że duch opuszcza człowieka. Nie dusza. Biblia rozgranicza te pojęcia.
Co do słowa opuszcza... nadinterpretujesz, że przenosi się gdzieś indziej i dalej istnieje. Gdy mówię, że opuszczają mnie siły (synonim ducha), błędem byłoby wnioskować, że te opuszczone siły dalej gdzieś istnieją niezależnie od mojego ciała i na dodatek mają świadomość. Nie wymyślaj!
Co do słowa opuszcza... nadinterpretujesz, że przenosi się gdzieś indziej i dalej istnieje. Gdy mówię, że opuszczają mnie siły (synonim ducha), błędem byłoby wnioskować, że te opuszczone siły dalej gdzieś istnieją niezależnie od mojego ciała i na dodatek mają świadomość. Nie wymyślaj!
Oszołomstwu mówię NIE!