Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

nike pisze:My powinniśmy każdego dnia odpoczywać w Panu, a nie tylko w Sobotę czy niedziele.
Zdaniem Pan Boga powinniśmy odpoczywać TYLKO w sabat.
nike pisze:Ale obecnie lud Boży, powinien każdego dnia odpoczywać w Panu
Czyżby nawoływanie do lenistwa? :lol:

Jeżeli odpoczywamy każdego dnia ,nie odpoczniemy prawidłowo w sabat/niedzielę.
Bóg nakazał wyraźnie -sześć dni pracy i jeden dzień odpoczynku.Nie poprawiajmy Pana-proszę.
EMET pisze:Czy mógłbyś napisać, jak praktycznie w dobie dzisiejszego kryzysu radzą sobie owi świętujący szabat z pracą zawodową?...
Ciekawi mnie - bez wnikania w konkretną czyjąś prywatność - gdzie tacy pracują i z czego żyją???
"Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych"Mt4,4
Wybaczcie za żart. :xhehe:
Na zapytanie odpowiadam:
Ludzie chcący święcić sobotę szczególnie potrzebują Bożych cudów.I owszem otrzymują je,bo pan jest hojny.
Oto przykład:

Święcę sobotę.Nie uczęszczam w soboty do pracy.
W dwóch zakładach pracy ,w których zadeklarowałem się nie pracować w sobotę zaprzestano całkowitej pracy w sobotę .No są jedynie nieliczne bardzo rzadkie wyjątki.Inni pracownicy nie muszą przychodzić w soboty.Ot taki zbieg okoliczności. :lol:

Obecnie pracuję w firmie grzewczej jako elektryk-automatyk.Mam pracę dobrze płatną ,lekką i przyjemną .Mimo kryzysu firma ma się rewelacyjnie.Moja pozycja ,jaką dał mi w niej Pan ,jest na tyle duża ,że kilka razy pod wpływem zdenerwowania stwierdzałem swoje odejście do innego zakładu .Zawsze byłem proszony o pozostanie w firmie.Wynika z tego ,że to ja jestem wolnym człowiekiem i to mnie się prosi o pracę oferując podwyżki.Zarabiam więcej niż moi współpracownicy automatycy , którzy czasami pracują w soboty.

Powtarzam -MIMO KRYZYSU FIRMA MA SIĘ ZNAKOMICIE.Firma w której pracuję ja-"sabatownik" .Nasza firma nie wie co to jest kryzys.

Ale to nie wszystko.Problem pracy w sobotę zapoczątkował rozmowy na temat Pana w mojej firmie.Więc teraz często są prowadzone dysputy teologiczne.Przychodzą nowi pytający :dlaczego w sobotę nie pracuję.Od tego pytania zaczynają się ciekawe rozmowy.
Tak samo było w poprzedniej firmie kiedy pracowałem na budowie.Często przerywano pracę ,gdy ktoś zadał mi pytanie dotyczące soboty.Przychodzili ludzie z innych firm aby uczestniczyć w dyspucie.
Może taka jest również rola Bożego sabatu?Ma być zaczątkiem dialogu z niewierzącymi.Taka przymuszona ewangelizacja.

DO TEGO ZDOLNY JEST PAN-DZIĘKI.
"Siedmiu Adwentystów któregoś tam dnia "

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

adzient:
EMET pisze:Czy mógłbyś napisać, jak praktycznie w dobie dzisiejszego kryzysu radzą sobie owi świętujący szabat z pracą zawodową?...
Ciekawi mnie - bez wnikania w konkretną czyjąś prywatność - gdzie tacy pracują i z czego żyją???
"Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych"Mt4,4
Wybaczcie za żart. :xhehe:
Na zapytanie odpowiadam:
Ludzie chcący święcić sobotę szczególnie potrzebują Bożych cudów.I owszem otrzymują je,bo pan jest hojny.
Oto przykład:

Święcę sobotę.Nie uczęszczam w soboty do pracy.
W dwóch zakładach pracy ,w których zadeklarowałem się nie pracować w sobotę zaprzestano całkowitej pracy w sobotę .No są jedynie nieliczne bardzo rzadkie wyjątki.Inni pracownicy nie muszą przychodzić w soboty.Ot taki zbieg okoliczności. :lol:

Obecnie pracuję w firmie grzewczej jako elektryk-automatyk.Mam pracę dobrze płatną ,lekką i przyjemną .Mimo kryzysu firma ma się rewelacyjnie.Moja pozycja ,jaką dał mi w niej Pan ,jest na tyle duża ,że kilka razy pod wpływem zdenerwowania stwierdzałem swoje odejście do innego zakładu .Zawsze byłem proszony o pozostanie w firmie.Wynika z tego ,że to ja jestem wolnym człowiekiem i to mnie się prosi o pracę oferując podwyżki.Zarabiam więcej niż moi współpracownicy automatycy , którzy czasami pracują w soboty.

Powtarzam -MIMO KRYZYSU FIRMA MA SIĘ ZNAKOMICIE.Firma w której pracuję ja-"sabatownik" .Nasza firma nie wie co to jest kryzys.

Ale to nie wszystko.Problem pracy w sobotę zapoczątkował rozmowy na temat Pana w mojej firmie.Więc teraz często są prowadzone dysputy teologiczne.Przychodzą nowi pytający :dlaczego w sobotę nie pracuję.Od tego pytania zaczynają się ciekawe rozmowy.
Tak samo było w poprzedniej firmie kiedy pracowałem na budowie.Często przerywano pracę ,gdy ktoś zadał mi pytanie dotyczące soboty.Przychodzili ludzie z innych firm aby uczestniczyć w dyspucie.
Może taka jest również rola Bożego sabatu?Ma być zaczątkiem dialogu z niewierzącymi.Taka przymuszona ewangelizacja.

DO TEGO ZDOLNY JEST PAN-DZIĘKI.[/quote]


EMET:
Dzięki za konkrety, Forumowiczu uświęcający szabat.


nie świętujący szabatu ani żadnego innego dnia - poza doroczną Pamiątką śmierci Jezusa Chrystusa w dniu 14 Nisan [wg jerozolimskiej pełni księżyca]

Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

EMET pisze:nie świętujący szabatu ani żadnego innego dnia - poza doroczną Pamiątką śmierci Jezusa Chrystusa w dniu 14 Nisan [wg jerozolimskiej pełni księżyca]
?

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

adzient pisze:
EMET pisze:nie świętujący szabatu ani żadnego innego dnia - poza doroczną Pamiątką śmierci Jezusa Chrystusa w dniu 14 Nisan [wg jerozolimskiej pełni księżyca]
?

EMET:
Po prostu wszystkie dni w tygodniu są dla mnie jednakowo ważne; żadnego nie wyróżniam z wyjątkiem, jak powyżej napisałem: 14 Nisan.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

O.K.
Teraz rozumiem
Dzięki EMECIE

izraelita
Posty: 1245
Rejestracja: 07 kwie 2009, 9:39
Kontakt:

Post autor: izraelita »


EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »


EMET:
Kiedy na tym tutaj Forum był duet Maja i Miriam, tematyka 'Dekalogowo-Szabatowa' była niebywale często i obszernie "wałkowana". Wystarczy popatrzeć w archiwach: jest tam tego materiału co niemiara.
Proszę przeczytać, jeśli taka wola, co napisano w wielu, wielu posta/ach/ i ew. napisać coś, czego jeszcze nie było.

Z tymi kwestiami, to tak, jak z tematyką "krzyż - pal": tzw. "odwieczne tematy" [zgodnie z prawidłami forów dyskusyjnych...] i... 'niekończące się dyskusje'.
W zależności od przekonań religijnych piszących -- takie też treści post/ów/ i reakcje.

Rzecz w tym, aby 'wciąż na nowo nie wyważać dawno już otwartych drzwi' i, jeśli, to starać się wnosić coś nowego, co nie było jeszcze poruszane w danym temacie...
Okazuje się bowiem, że <<każdy i tak trwa przy swoim>>.

Osobiście przyjąłem bardziej racjonalne podejście: <pobudzać do myślenia Innych, samemu będąc - przez tych Innych - do myślenia pobudzanym>>.

Nie warto przyjmować podejścia tzw. indoktrynacyjnego i 'gniewania się' [kiedy mamy brak odzewu], poprzez reagowanie typu: "ja tu takie racje przytaczam, a owi tkwią dalej w swoim oportunizmie!".

Każdy pisuje za siebie i za to, co napisze, sam odpowiada.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

rafalJG
Posty: 931
Rejestracja: 21 kwie 2009, 11:32

Post autor: rafalJG »

adzient pisze:
nike pisze:My powinniśmy każdego dnia odpoczywać w Panu, a nie tylko w Sobotę czy niedziele.
Zdaniem Pan Boga powinniśmy odpoczywać TYLKO w sabat.
nike pisze:Ale obecnie lud Boży, powinien każdego dnia odpoczywać w Panu
Czyżby nawoływanie do lenistwa? :lol:

Jeżeli odpoczywamy każdego dnia ,nie odpoczniemy prawidłowo w sabat/niedzielę.
Bóg nakazał wyraźnie -sześć dni pracy i jeden dzień odpoczynku.Nie poprawiajmy Pana-proszę.
EMET pisze:Czy mógłbyś napisać, jak praktycznie w dobie dzisiejszego kryzysu radzą sobie owi świętujący szabat z pracą zawodową?...
Ciekawi mnie - bez wnikania w konkretną czyjąś prywatność - gdzie tacy pracują i z czego żyją???
"Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych"Mt4,4
Wybaczcie za żart. :xhehe:
Na zapytanie odpowiadam:
Ludzie chcący święcić sobotę szczególnie potrzebują Bożych cudów.I owszem otrzymują je,bo pan jest hojny.
Oto przykład:

Święcę sobotę.Nie uczęszczam w soboty do pracy.
W dwóch zakładach pracy ,w których zadeklarowałem się nie pracować w sobotę zaprzestano całkowitej pracy w sobotę .No są jedynie nieliczne bardzo rzadkie wyjątki.Inni pracownicy nie muszą przychodzić w soboty.Ot taki zbieg okoliczności. :lol:

Obecnie pracuję w firmie grzewczej jako elektryk-automatyk.Mam pracę dobrze płatną ,lekką i przyjemną .Mimo kryzysu firma ma się rewelacyjnie.Moja pozycja ,jaką dał mi w niej Pan ,jest na tyle duża ,że kilka razy pod wpływem zdenerwowania stwierdzałem swoje odejście do innego zakładu .Zawsze byłem proszony o pozostanie w firmie.Wynika z tego ,że to ja jestem wolnym człowiekiem i to mnie się prosi o pracę oferując podwyżki.Zarabiam więcej niż moi współpracownicy automatycy , którzy czasami pracują w soboty.

Powtarzam -MIMO KRYZYSU FIRMA MA SIĘ ZNAKOMICIE.Firma w której pracuję ja-"sabatownik" .Nasza firma nie wie co to jest kryzys.

Ale to nie wszystko.Problem pracy w sobotę zapoczątkował rozmowy na temat Pana w mojej firmie.Więc teraz często są prowadzone dysputy teologiczne.Przychodzą nowi pytający :dlaczego w sobotę nie pracuję.Od tego pytania zaczynają się ciekawe rozmowy.
Tak samo było w poprzedniej firmie kiedy pracowałem na budowie.Często przerywano pracę ,gdy ktoś zadał mi pytanie dotyczące soboty.Przychodzili ludzie z innych firm aby uczestniczyć w dyspucie.
Może taka jest również rola Bożego sabatu?Ma być zaczątkiem dialogu z niewierzącymi.Taka przymuszona ewangelizacja.

DO TEGO ZDOLNY JEST PAN-DZIĘKI.
Amen!!! Świete świadectwo, że Bóg cały czas da manne na dwa dni tym, którzy pragną ujrzeć cud.

izraelita
Posty: 1245
Rejestracja: 07 kwie 2009, 9:39
Kontakt:

Post autor: izraelita »

EMET pisze:

EMET:
Kiedy na tym tutaj Forum był duet Maja i Miriam, tematyka 'Dekalogowo-Szabatowa' była niebywale często i obszernie "wałkowana". Wystarczy popatrzeć w archiwach: jest tam tego materiału co niemiara.
Proszę przeczytać, jeśli taka wola, co napisano w wielu, wielu posta/ach/ i ew. napisać coś, czego jeszcze nie było.

Z tymi kwestiami, to tak, jak z tematyką "krzyż - pal": tzw. "odwieczne tematy" [zgodnie z prawidłami forów dyskusyjnych...] i... 'niekończące się dyskusje'.
W zależności od przekonań religijnych piszących -- takie też treści post/ów/ i reakcje.

Rzecz w tym, aby 'wciąż na nowo nie wyważać dawno już otwartych drzwi' i, jeśli, to starać się wnosić coś nowego, co nie było jeszcze poruszane w danym temacie...
Okazuje się bowiem, że <<każdy i tak trwa przy swoim>>.

Osobiście przyjąłem bardziej racjonalne podejście: <pobudzać do myślenia Innych, samemu będąc - przez tych Innych - do myślenia pobudzanym>>.

Nie warto przyjmować podejścia tzw. indoktrynacyjnego i 'gniewania się' [kiedy mamy brak odzewu], poprzez reagowanie typu: "ja tu takie racje przytaczam, a owi tkwią dalej w swoim oportunizmie!".

Każdy pisuje za siebie i za to, co napisze, sam odpowiada.


Stephanos, ps. EMET
To jest link w tym poście do ciekawej wiadomości na temat obchodzenia sabatu.
Kliknij i przeczytaj dla kogo i jak jest ważne.

Może trochę niefortunnie zatytułowałem ten link i jego tytuł nie wyraża moich opinii.

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

adzient pisze:nike napisał/a:
Ale obecnie lud Boży, powinien każdego dnia odpoczywać w Panu

Czyżby nawoływanie do lenistwa? :lol:
Widzę ,że nie bardzo rozumiesz, co znaczy odpoczynek w Panu.

rafalJG
Posty: 931
Rejestracja: 21 kwie 2009, 11:32

Post autor: rafalJG »

1 Jan. 5:3
3. Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe.
(BW)


Obj. 22:14
14. Błogosławieni, którzy czynią przykazania jego, aby mieli prawo do drzewa żywota, i aby weszli bramami do miasta.
(BG)


1 Jan. 2:3-4
3. A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy.
4. Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma.
(BW)



Jakie przykazania zamierzacie zachowywać, jeżeli twierdzicie, że Prawo je zawierające nie obowiązuje?

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Rafał
a kto twierdzi że przykazań już nie ma ?
przed taką postawą przestrzegał Paweł
pozdrawiam

adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

nike pisze:Widzę ,że nie bardzo rozumiesz, co znaczy odpoczynek w Panu
Czwarte przykazanie mówi o odpoczynku po ciężkiej pracy.
Cóż to ma wspólnego z odpoczynkiem w Panu?

Napisz jak Ty rozumiesz termin odpoczynek w Panu .Nie lubię niedopowiedzianych uogólnień.Myślę ,że nie ma to nic wspólnego z cotygodniowym szabatem.

"Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia, aby nikt nie upadł, idąc za tym przykładem nieposłuszeństwa."Hebr4,11
Jeżeli chodzi Ci o termin zaczerpnięty z Hebr 4 ,to jest tam mowa o odpocznieniu w Panu czyli - ZBAWIENIU,odpocznieniu całkowitym " od dzieł swoich".Na razie na zbawienie czekamy.Gdy to nastąpi wtedy odpoczniemy w Panu,a teraz nosimy swój krzyż i jest to raczej udręka niż odpoczynek.Tak .Życie jest udręką ,dlatego Pan dał na oazę spokoju i wytchnienia,a jest nią cotygodniowy dzień odpoczynku-sobota

Axanna

Post autor: Axanna »

adzient pisze:
nike pisze:Widzę ,że nie bardzo rozumiesz, co znaczy odpoczynek w Panu
Czwarte przykazanie mówi o odpoczynku po ciężkiej pracy.
Cóż to ma wspólnego z odpoczynkiem w Panu?
Nie widzisz nic wspólnego? Moim zdaniem jest wiele wspólnego, gdyż czwarte przykazanie nie mówi tylko o odpoczynku po ciężkiej pracy, ale i o "święceniu" tego dnia - czyli poświęceniu dla Pana.
Życie jest udręką ,dlatego Pan dał na oazę spokoju i wytchnienia,a jest nią cotygodniowy dzień odpoczynku-sobota
Tiaaa... nawet Żydzi w teokratycznym państwie nie potrafili zachować tego przykazania, a tu się okazuje, że poganie w pogańskich państwach mają zachowywać i to jeszcze ma być dla nich "wytchnieniem"... ciekawe...

adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

1 Jan. 5:3 pisze: 3. Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe.
Chodzi o przykazania Staro Testamentowe włącznie z sobotą.Tekst ten "mówi",że są to przykazania Boga.
Płaskowicki Rys pisze:a kto twierdzi że przykazań już nie ma ?
Obawiam się ,że większość chrześcijan nie uznaje Dekalogu napisanego palcem Bożym.
Są to ci ,którzy nie święcą soboty.PRAWO MÓWI JASNO "Pamiętaj o dniu sobotnim aby go świecić"(JW),a ilu się do tego stosuje?
Chrześcijanie zastąpili je przykazaniami miłości,bo tak im wygodniej,bo tam nie ma mowy o trudach przykazania czwartego.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dekalog”