RN pisze:Jeżeli Jezus dokładnie powiedział to co jest napisane w NT, to mamy przynajmniej ''dwóch'' Jezusów, a może więcej.
To nie tak. Jezus był oczywiście jeden, tylko zostały zastosowane dwie metody zapisania przekazania Jego słów/Jego nauki. Z powodu uwarunkowań historycznych i technicznych. Jak wiadomo, w czasach Jezusa magnetofony i inne urządzenia rejestrujące głos, nie były zbyt rozpowszechnione.
Jeśli natomiast Jezus co innego chciał wyrazić w swoich naukach, niż to co zostało napisane,
Generalnie, nie widzę podstaw, aby przychylić się do tej opinii. Mogły co prawda mieć miejsce (i miały, mniejsze lub większe zawirowania), ale istota została przekazana, moim zdaniem dość ściśle, ale pewnie mogą być i inne opinie.
Natomiast zupełnie odrębnym i niezależnym od powyższego pozostaje to, co ludzie odczytali (z Pisma, bo Słów bezpośrednio nie mamy z oczywistych powodów), zrozumieli i wcielili w życie. Pismo nic nie traci na autorytecie, cierpliwie czeka kiedy ludzie osiągną kolejny poziom zrozumienie, tzn możliwości Jego wykorzystania dla własnego dobra.
Widziałeś kiedyś psa, który niesie w pysku gazetę (lub czasopismo), która pan (Pan) mu dał? Jaki dumny, kroczy z poniesionym łbem, bo strasznie ważny jest teraz przecież. A spróbuj mu ją odebrać!
Czasem mam wrażenie, że jestem podobny do tego psa...
