Jezus - Mistrz i Przewodnik

Osoby opisane w Biblii: Apostoł Paweł, Jan Chrzciciel, Abraham

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: BoaDusiciel »

RM pisze: ↑
20 mar 2021, 15:17
Anno,
Z Boa nie ma żadnej polemiki. J
No nie ma, skoro nie odpowiadasz na pytania.
Spróbuj kiedyś odpowiedzieć, nie bój się :->
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: Nieziem »

pisze:
Biblijny Jezus nie mówił zbyt wiele o małżeństwie...
O oczywistych kwestiach nie mówi się zbyt wiele, bo po co.
Jezus znał Boży porządek życia. Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę, i ich połączył, a Adam był zachwycony, gdy przyprowadził Bóg do niego kobietę, i gdy ją osobiście poznał. Nie było to spotkanie przypadkowe ale celowe.
W jakiej relacji innej niż z mężczyzną kobieta może spełnić Boże 'zadanie' Rozradzajcie się i rozmnażajcie się?
W jakiej relacji innej niż z kobietą mężczyzna może spełnić Boże 'zadanie' Rozradzajcie się i rozmnażajcie się?
To było ich wspólne zadanie.

Czlowiek nie jest przypadkowym stworzeniem ale jak wszystko, co Bóg stworzył, ma swój cel. Suma celów wszystkiego co stworzone tworzy naturalny porządek rzeczy, pierwotną harmonię. Wydaje się, że w całym fizycznym stworzeniu tylko człowiek wykroczył poza ten porządek. Wszystko inne, czy to twory ożywione czy nieożywione, wydają się wypełniać swoje ‘powołanie’.

Przyznaję, że też wolałbym aby Jezus wyraźniej zaznaczył ważność małżeństwa, ale i bez tego, gdy zastanawiam się nad sensem życia tu na ziemi, dochodzę do wniosku, że jest to kwestia kluczowa. W zdrowym małżeństwie według Bożego zamysłu, małżonkowie spełniają się do takiego stopnia, że 'na zewnątrz' nie szukają dodatkowych bodźców 'za plecami' współmałżonka. Ale ponieważ doswiadczenia w dwudziestym pierwszym wieku mamy jakie mamy, wydaje się to wszystko utopią. A to przecież ten świat jest pogrążony w patologii, nie tak Bóg to zaplanował.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: RM »

Efroni pisze:Jesteś egocentrycznym megalomanem z kompleksem Boga , który nie toleruje innych poglądów innego rozumienia , innych postaw niż własne . Komponujesz ładne , składne , piękne zdania, ale jak zauważył Boa , zupełnie pozbawione treści i nic dziwnego , że ktoś kto je czyta bez zastanowienia , przesyła Ci kwiaty i bije brawo na stojąco.
Efroni,
oczywiście można nie tolerować poglądów innego człowieka, ale jest jeden nieredukowalny warunek: ten człowiek musi te poglądy mieć. Bo jeśli ten człowiek nie ma poglądów, to nie może zaistnieć kwestia nietolerancji jego poglądów. Wtedy może się pojawić irytacja z powodu chaosu, labilności, pisania co raz to inaczej, czy też bezzasadnego kontestowania.
Czy Ty masz swoje poglądy, swoje przemyślenia, jakieś osobiste refleksje? Bo mam przekonanie, że cały Twój pogląd i światopogląd, to kliniczna niechęć do mnie, a raczej do treści, które piszę.
Zastanawiam się nad tym "egocentrycznym megalomanem z kompleksem Boga". Co to w istocie znaczy, szczególnie, że używasz tego dziwnego określenia mojej osoby w temacie: Jezus - Mistrz i Przewodnik. Tak, mam pełną świadomość mojej kompletnej fiksacji na osobie Jezusa. Im dłużej żyję, tym fiksacja się pogłębia. Wiem, że ludzie w moim wieku raczej się ustatkowują i stają bardziej zdystansowani. No ale ja mam inaczej. Czy Jezus aż tak drażni?

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: chryzolit »

Witam.
Nieziem.
Ciekawa refleksja.
Pozdrawiam.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: RM »

Spróbuj kiedyś odpowiedzieć, nie bój się
Ale mnie podpuściłeś. Oczywiście, że spróbuję. Weź którykolwiek z setek moich postów w temacie "Pnp" i zadaj swoje pytanie, do tej konkretnej treści. Do treści, to znaczy, aby pytanie nie było ogólne, ale dotyczyło omawianego tak zagadnienia.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: wuka »

chryzolit
Witam.
Ciekawa refleksja na temat refleksji Nieziema.
Pozdrawiam.

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: BoaDusiciel »

RM pisze: ↑
20 mar 2021, 15:53
Spróbuj kiedyś odpowiedzieć, nie bój się
Ale mnie podpuściłeś. Oczywiście, że spróbuję. Weź którykolwiek z setek moich postów w temacie "Pnp" i zadaj swoje pytanie, do tej konkretnej treści. Do treści, to znaczy, aby pytanie nie było ogólne, ale dotyczyło omawianego tak zagadnienia.
No sorry, ale forum to nie konferencja prasowa Putina, żeby zadawać tylko takie pytania, jakie sobie odpowiadający życzy.
Pytałem na czym w praktyce polega lansowany przez ciebie model małżeństwa i na to pytanie chciałbym dostać odpowiedź.
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: RM »

Nie przypominam sobie, żebym lansował jakiś model małżeństwa. Pisałem o zmianie myślenia, o uczeniu się myślenia wynikającego z nauczania Jezusa. Małżeństwo wskazywałem jako podstawowy warsztat do uczenia się tego rodzaju myślenia. Chciałem Ci ułatwić zadanie pytania, ale wolisz iść własną ścieżką.

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: BoaDusiciel »

Parę dni temu napisałeś:
Małżeństwa zawierane w porządku tego świata. W swej istocie, taki związek bywa bardzo toksyczny i jest dla małżonków oraz ich dzieci, źródłem mnóstwa bolesnych, a nawet traumatycznych doświadczeń. Podążając za Jezusem, można takie małżeństwo wyprowadzać z porządku tego świata, który prowadzi jedynie do śmierci (duchowej, emocjonalnej, motywacyjnej...), do porządku Królestwa Bożego, w którym następuje odbudowanie nagości, czyli zaufania, bliskości, intymności, wzajemnego zauroczenia itd.
Skoro są tam słowa o wyprowadzaniu małżeństwa z porządku tego świata, to chyba jednak propagujesz model małżeństwa nie należący do porządku tego świata.
Na czym ten model w praktyce polega ?


(Proponuję ewentualną dalszą dyskusję o małżeństwie kontynuować w temacie Pieśń nad pieśniami, a tu powrócić do tematu wątku. Moderator)
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: BoaDusiciel »

Skoro RM w bieżącym wątku pisze o małżeństwie, to mógłby również tu udzielić odpowiedzi.
Ale nie upieram się, niech odpowie gdzie chce.
Pytanie jest w poprzednim moim poscie.
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: RM »

Nieziem pisze: ...Mamy dwie zębatki połączone rzeczonym łańcuchem. Ot tak w skrócie system napędowy roweru: sprzężenie dwóch zębatek za pomocą łańcucha. Rower to cały stworzony świat, a te zębatki połączone to człowiek. Bóg stworzył ten rower właśnie tak. Problemem jest ten nieszczęsny spadnięty łańcuch...
Bardzo się cieszę, że piszesz i stosujesz dobre metafory, trafnie ujmujące omawiane tematy.
Co czytamy. Kiedy spożyli owoc, oddalili się od siebie, jak napisałeś, łańcuch spadł, mechanizm się rozsypał. Oddalili się od Boga, mężczyzna oskarżył kobietę, pomimo, że był z nią, słabsza fizycznie kobieta została podporządkowana mężczyźnie w sposób destrukcyjny, potem Kain zabił Abla, a Lamech ogłosił pierwsze prawo. Pojawiło się skarłowaciałe dobro, czyli to, co nazywamy złem. Owocem zbłądzenia jest, że ludzie oddalili się od siebie, stali się dla siebie nawzajem zagrożeniem, podstawą relacji międzyludzkich stała się siła, agresja i przemoc. Ludzie zaczęli się dzielić i tworzyć społeczności, które dzisiaj nazywamy narodami. Tworzyć granice i różnorodne systemy wartości i celów. Nawet kiedy gdzieś następuje tzw. przebudzenie duchowe i ludzie trwają w jedności, to i tak po pewnym czasie zaczynają się dzielić, tworzyć niezależne grupy, a potem zwalczać.
A co mówi Jezus?
Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto nie gromadzi ze mną, rozprasza. Łk. 11,23 bw
Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz. J 10,16
Jezus jest tym, który zakłada na powrót łańcuch na koła, uruchamiając pierwotny mechanizm stworzony przez Boga. Zatem nauczanie Jezusa to treści, których celem jest nauczenie wiernych myślenia, postaw i zachowań, które zbliżają ludzi do siebie, zacieśniają więzi, prowadzą do relacji opartych na zaufaniu i wspieraniu się, przebywania ze sobą w poczuciu wzajemnego bezpieczeństwa i pokoju: jedna owczarnia. A jeden pasterz, to jeden przewodnik, jedna nauka, jedno źródło wiedzy i poznania.
Niestety, nawet to forum jest smutnym dowodem, że większość jest przeciwko Jezusowi, ich celem jest jedynie rozpraszanie. Zrobią wszystko, co się tylko da, abym przeciwstawić się Jezusowi i jego nauce. To ludzie, o których Jezus mówił: lecz wy nie wierzycie, bo nie jesteście z owiec moich (26).

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: RM »

Ważnym tematem w nauczaniu Jezusa jest Królestwo Boże ew. Niebieskie.
Jest to także ważny temat w powszechnej, chrześcijańskiej świadomości. Chrześcijanie oczekują nadejścia Królestwa. Nawet w wersji 1000 lat panowania Chrystusa. Ma to być wspaniały czas, dobrobytu, zdrowia, szczęśliwości. Oczekiwanie tego Królestwa jest treścią wiary już od wielu wieków. Wiele wyznań nadaje swoim spotkaniom lub miejscom zgromadzeń społeczności nazwy, które są namiastką owego Królestwa.
Koniecznie trzeba zauważyć, że zanim W ogóle Chrystus się pojawił, to treścią wiary i oczekiwania ludzi (Żydów) także było Królestwo i Król. Taki był w spodziewaniu ludzi sens przyjścia Mesjasza. Pisma jednak dokumentują, że owo pierwsze oczekiwanie, całkowicie się "rozjechało" z rzeczywistością, którą przyniósł ze sobą Jezus. Właśnie Jezus nauczał dokładnie o Królestwie i dokładnie tego oczekiwali Żydzi, więc co jest nie tak? , i jakie wnioski z tego należałoby wyciągnąć?
Piłat kazał sporządzić cyniczną w wymowie tabliczkę zawieszoną na krzyżu nad umierającym Jezusem. Jakie treści w naszym myśleniu ta tabliczka powinna "uśmiercić", abyśmy poprawnie rozumieli przesłanie Jezusa? Uczniowie w drodze do Emaus wypowiadają charakterystyczne zdanie: A my mieliśmy nadzieję, że to właśnie On jest Mesjaszem, mającym wyzwolić Izrael Łk 24,21 sż. Jezus zawiódł nadzieje wielu ludzi, nadzieje posadowione na ich wierze.
Więc dzisiaj kolejny raz ludzie oczekują powrotu Chrystusa i nadejścia jego Królestwa. Czy będzie tym razem inaczej, czy też powieli się schemat zawiedzionych nadziei, opisany w ewangeliach?
Pierwsza, najważniejsza sprawa dotycząca Królestwa: Królestwo nie jest spełnieniem życzeń ludzi, ich oczekiwań. Tak nauczał Jezus: Zapytany zaś przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie Królestwo Boże, odpowiedział im i rzekł: Królestwo Boże nie przychodzi dostrzegalnie, Łk 17,20. To pierwsza kwestia zrozumienia tematu, o którą potykają się ludzie. Ludzie czekają i są przekonani, że zobaczą. Tymczasem: oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was Łk 17,21. albo zaiste przyszło już do was Królestwo BożeŁk 11,20. Zatem Jezus naucza, że Królestwo Boże jest tuż obok, na wyciągnięcie ręki.
Co więc jest przeszkodą?
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi, albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy wchodzą Mt 23,13.
Przeszkodą jest błędne, religijne nauczanie, które pociąga za sobą błędne zrozumienie i w konsekwencji chybione oczekiwania. Dokładnie w taki sposób "rozjechały" się oczekiwania Żydów z rzeczywistością, którą przyniósł Jezus. Dokładnie tak samo, dzisiaj "rozjeżdżają" się oczekiwania Chrześcijan z rzeczywistymi treściami na temat Królestwa, które przekazuje Jezus.
Czego naprawdę naucza o Królestwie Jezus?
Przypowieść o perle - jej sensem jest pozbycie się całkowite całego bogactwa, aby nabyć ową perłę. Paweł opisał to taki sposób: Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa Flp. 3,8. Największy poziom poznania dla większości ludzi, to głębokie zaangażowanie w swoją religię. Tymczasem Paweł pisze o takim poznaniu, które naprawdę zaczyna się w miejscu uznania treści religijnych za śmiecie, dla doniosłości osobistego poznawania Chrystusa.
Gdzieś w życiu człowieka jest granica, która oddziela religijne treści, od osobistego poznania Chrystusa.
Co to jest osobiste poznanie Chrystusa?
To stan, w którym nauczanie Jezusa zaczyna wydawać owoce w moim życiu, a ja to dostrzegam i potrafię o tym zaświadczyć.
Jakie owoce?
Zaprzestanie picia wódki, przeklinania, narkotyzowania, uwikłania w pornografię, i takie tam. No, może to jest nawet ważne, ale rzeczywiste owoce nauczania Jezusa odkrywamy w relacji z bliźnim. To takie uporządkowanie relacji z bliźnim, kiedy następuje zbliżenie, zaufanie, zdolność do poświęcenia, bezwarunkowe wspieranie. Bo istotą podążania za Jezusem nie jest zaprzestanie picia wódki (choć oczywiście dobrze jest nie nadużywać) ale realizowanie się w przykazaniu miłości bliźniego. Skupienie człowieka na budowaniu relacji z bliźnim, pociąga za sobą (wręcz wymusza) zmianę myślenia. Bo nie da się budować relacji z bliźnim w oparciu o zasadę odwetu. Tak można z drugim człowiekiem budować kontrakt.
Kiedy więc w tą stronę człowiek zaczyna przeorganizowywać swoje życie, zaczyna dostrzegać Królestwo Boże, które jest obok. To jest jak naciąganie łańcucha na zębatki, jak to metaforycznie określił Nieziem, kiedy stopniowo zaczyna człowiek dostrzegać, że tak naprawdę cała maszyna dostaje napęd. Dlatego tak wiele pisałem o małżeństwie, miejscu i środowisku, w którym człowiek może odkrywać Królestwo Boże.
Jezus nauczał: Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie. J 10,9. Drzwiami dokąd? Gdzie wejdzie? Dlaczego wyjdzie? Jakie zbawienie? W jakim sensie pastwisko? Nie odpowiem na te pytania, ponieważ dobrze jest, kiedy człowiek rozważa Jego Torę dniem i nocą Ps 1,2. Nie o to chodzi, aby przeczytać, ale aby samemu poznać odpowiedzi, zafascynować się Mistrzem i budować z Nim osobistą więź.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: wuka »

Tak, super wpis.
Zauważ także, że Jezus mówi o Królestwie W WAS. Myślę, że w ten sposób zachęcał do poznawania siebie, swoich stanów świadomości, wgląd w dusze, w sumienie, w serce. Nie na próżno często udawał się samotnie, "na osobność", badał siebie, medytował. A medytacja to nic innego jak modlitwa i tu też mówił, aby nie "klepać pacierzy"(wielomówstwo), ale milczeć przed Ojcem. On zna przecież mysli, intencje i nasze serca. To jest prawdziwa modlitwa, nierozerwalnie związana z medytacją, zastanawianiem się, z ciszą, wchodzeniem do środka siebie.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: chryzolit »

Witam.
RM.
Tak juz wielokrotnie pisano ,na tym forum też o królestwie Niebieskim w oparciu o takie nauczanie Jezusa,które przywołałeś.O królestwie w sercach wierzacych,czy mentalności.
Ale też Pan Jezus w słowach modlitwy uczył.Przyjdz Królestwo Twoje,badz wola Twoja itd.'
O jakie Królestwo Jezus uczył się modlić?
I gdzie,ono ma przyjść.?
Pozdrawiam.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik

Post autor: wybrana »

chryzolit pisze: ↑
25 mar 2021, 10:22
Witam.
RM.
Tak juz wielokrotnie pisano ,na tym forum też o królestwie Niebieskim w oparciu o takie nauczanie Jezusa,które przywołałeś.O królestwie w sercach wierzacych,czy mentalności.
Ale też Pan Jezus w słowach modlitwy uczył.Przyjdz Królestwo Twoje,badz wola Twoja itd.'
O jakie Królestwo Jezus uczył się modlić?
I gdzie,ono ma przyjść.?
Pozdrawiam.
Jezus uczył się modlić, by Krolestwo Boże królowało na ziemi , by narodziło się w sercach ludzi. Czlowiek odrodzony w Duchu Świętym staje się tak jak pierwotnie stworzony czlowiek - dzieckiem Bożym. Będąc jeszcze tu na ziemi w ciele, taki odrodzony czlowiek staje się już dzieckiem Krolestwa Bożego i po śmierci ciała przechodzi jako dziecko Krolestwa do Krolestwa Bożego. Przechodzi bez sądu, bo jego droga przejścia jest czysta i bezposrednia. Pod sąd idzie czlowiek nie odrodzony w Duchu Bożym.
Smierc ciała dla odrodzonego człowieka staje się wybawieniem z ziemskiej egzystencji , do której stworzony czlowiek trafił wychodząc z Raju.
Egzystecja ziemska nie jest Rajem, bo wladca tego świata-niegodziwiec zarządza większością ludzkich dusze i przez wpływ swych rządów tworzy zło i cierpienie. Ludzie wzajemnie się krzywdzą. Działają pod wpływem i namową złego. Gdyby ludzie odradzali się w Duchu Bożym, to Krolestwo Boże by się rozrastało na ziemi imniej by było wzajemnego krzywdzenia się ludzi. Każdy prawdziwie wierzacy pragnie Krolestwa Bożego, by dobro i miłość królowało na ziemi. Z tego co widzimy, to ludzie w większości nie chcą Krolestwa Bożego na ziemi i przez to zło się bardzo rozwija.
Gdy Jezus przyjdzie ponownie, to nastapi sąd ostateczny nad ludźmi na ziemi.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie”