Jednocześnie naukę o Trójcy rozumiem i nie rozumiem.RN pisze: ↑06 kwie 2026, 22:56No, ale wtedy będzie dwóch Bogów, większy i mniejszy.
Odrzucono naukę o Trójcy, ale nie dlatego, że jest niezgodna z Biblią, tylko z racji tego, ze jest sprzeczna z rozumem.
Nie odrzucono natomiast monoteizmu, ale na podstawie takiego żródła wiedzy religijnej jaki mają deiści tez nie sposób ustalić czy jest jeden Bóg czy może wielu.
Tego wpisu proszę nie traktuj/traktujcie jako odpowiedź na ten post RNa tylko ogólnie piszę.
Z jaką łatwością przez tysiąclecie AŻ DO OBECNYCH CZASÓW ludzie wierzyli bez problemów w BOGÓW . Byli i są bogowie natury ( deszczu, suszy, burzy, słońca, plonów....itd), przeróżnych stanów (od miłości, od chorób i zdrowia, od pokoju od wojny i....pełno innych). Wiecie co mam tu na myśli.
Nawet Izraelici nie wierzyli od razu w jednego boga, o nie. Był to proces długi i zawiły.
Jezus modlił się do Ojca, czyli są już dwie Osoby boskie (dla mnie: skoro jest Ojciec Bóg i Syn Jego to jak syn może NIE być Bogiem?).
I ni z gruszki ni z pietruszki należy, trzeba pod grożbą przeklęcia, piekła itd. wierzyć w jednego boga i właściwie nie wiadomo kim On jest, jakie Jego imię, osobowy czy nieosobowy, nawet religie monoteistyczne mają każdy swego jedynego...
Czy nie ma w tym szaleństwa?
Czy nie ma w tym żadnej jedności, żadnego porozumienia, żadnej interwencji - jasnej i prostej, do pojęcia dla każdego szaraczka i każdego wykształciucha-od samego BOGA. Nie zależy Mu, jest to bez znaczenia dla nas i dla Boga? Nie wie, no nie wiem, jak to sobie poukładać. Wy wiecie? Chyba też nie, bo na forum mamy kilka opcji, różnie wierzących, a każdy twierdzi że w tego jedynego wierzy. No jak to możliwe?
Podkreślam - to była tylko dygresja do samodzielnego rozważenia i nie chcę tu rozwalać tematu, bo widzę, że prawie każdy z nas jest DEISTĄ