Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Sprzeczności w Biblii, krytyka etyki biblijnej itp.
Dział przeznaczony przede wszystkim dla tych, którzy nie wierzą w boskie natchnienie Biblii. Obowiązuje wewnętrzny regulamin

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: Nieziem »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
03 sty 2025, 19:46
Jak by ten pobity był określony przez Jezusa jako bliźni, to nie miał bym tej przypowieści nic do zarzucenia. No ale bliźnim został określony ten, który pomaga. Ja zawsze uważałem, że ten pobity, to bliźni. W zasadzie każdy człowiek, to bliźni. No i dopiero niedawno otworzyły mi się oczy, że to, co miałem za oczywistość, to takie oczywiste nie jest. A jak jeszcze bliżej się przyjrzałem, to uznałem, że to do nauki Jezusa nie pasuje, bo gdzie indziej jest to dużo lepiej wyjaśnione.
Jakby to pobity był określony jako bliźni to ta przypowieść byłaby pozbawiona głębszego sensu. A sensem tej przypowieści jest końcowa wymiana słów między Panem Jezusem, a pytający Go faryzeuszem. To jeszcze raz posłuchajmy, o czym była mowa, pozwól że sparafrazuję,
-Spośród tych trzech: kapłana, lewity i Samarytanina, kto okazał się bliźnim pobitego?
-Ten, który okazał miłosierdzie pobitemu.
- Idź, i TY czyń podobnie.


A teraz Twoja propozycja, czyli bliźnim jest pobity. Jaka wtedy by z tego wypływała nauka? Daj się pobić? Szukaj pobitych? A gdy jeszcze przypomnimy sobie, że pobity był Izraelitą, a ci, którzy przeszli obok byli jego ziomkami, a pomógł mu "obcy", to jaka miałaby być z tego nauka względem pobitego? Chyba taka, że na swoich nie ma co liczyć, albo coś bardziej dosadnie.
Dla mnie natomiast sens ma zapis, który czytam wprost w Łuk.10. Pan Jezus nauczył faryzeusza postawy miłosierdzia. Co nieJezusowego jest w byciu miłosiernym?
Jeszcze jedno. Taką przewrotność zauważam. Tak najeżdżasz na faryzeuszy. A gdy w tej przypowieści Pan Jezus nie daje faryzeuszowi odpowiedzi jakiej oczekiwał, Ty masz Jezusowi to za złe, ba, wręcz sam przyjmujesz faryzejską postawę, bo sam oczekujesz na wyraźne wskazanie Kto jest moim bliźnim? A że go nie ma, odrzucasz te słowa jako Jezusowe.

Jak sam napisałeś, w zasadzie bliźnim jest każdy człowiek. To teraz jeszcze przyjmij naukę jaką zawarł tu Pan Jezus, i nie dyktuj Jemu, jak powinien nauczać. Widocznie uznał, że faryzeuszowi brakowało właśnie postawy miłosierdzia, a jednym z głównych celów nauczania Pomazańca była metanoja czyli zmiana myślenia. W tym konkretnym przypadku z postawy szukania "kto jest bliźnim" na "ty bądź bliźnim dla innych".

krzysiekniepieklo
Posty: 1551
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: krzysiekniepieklo »

Nieziem pisze: ↑
03 sty 2025, 23:33
krzysiekniepieklo pisze: ↑
03 sty 2025, 19:46
Jak by ten pobity był określony przez Jezusa jako bliźni, to nie miał bym tej przypowieści nic do zarzucenia. No ale bliźnim został określony ten, który pomaga. Ja zawsze uważałem, że ten pobity, to bliźni. W zasadzie każdy człowiek, to bliźni. No i dopiero niedawno otworzyły mi się oczy, że to, co miałem za oczywistość, to takie oczywiste nie jest. A jak jeszcze bliżej się przyjrzałem, to uznałem, że to do nauki Jezusa nie pasuje, bo gdzie indziej jest to dużo lepiej wyjaśnione.
Jakby to pobity był określony jako bliźni to ta przypowieść byłaby pozbawiona głębszego sensu. A sensem tej przypowieści jest końcowa wymiana słów między Panem Jezusem, a pytający Go faryzeuszem. To jeszcze raz posłuchajmy, o czym była mowa, pozwól że sparafrazuję,
-Spośród tych trzech: kapłana, lewity i Samarytanina, kto okazał się bliźnim pobitego?
-Ten, który okazał miłosierdzie pobitemu.
- Idź, i TY czyń podobnie.


A teraz Twoja propozycja, czyli bliźnim jest pobity. Jaka wtedy by z tego wypływała nauka? Daj się pobić? Szukaj pobitych? A gdy jeszcze przypomnimy sobie, że pobity był Izraelitą, a ci, którzy przeszli obok byli jego ziomkami, a pomógł mu "obcy", to jaka miałaby być z tego nauka względem pobitego? Chyba taka, że na swoich nie ma co liczyć, albo coś bardziej dosadnie.
Dla mnie natomiast sens ma zapis, który czytam wprost w Łuk.10. Pan Jezus nauczył faryzeusza postawy miłosierdzia. Co nieJezusowego jest w byciu miłosiernym?
Jest napisane - "kochaj bliźniego, jak siebie samego", no i do tego odnosiło się pytanie faryzeusza - 'kto jest moim bliźnim"
Wiec jeśli ten pobity jest moim bliźnim, to właśnie pomagając mu, realizuję to przykazanie miłowania bliźniego, jak siebie samego. Tak, czy nie?
No więc, co Ci tutaj nie gra? A jak zrobisz z Samarytanina bliźniego, to to przykazanie miłowania bliźniego jest w ten sposób mocno wypłycone, bo się ogranicza do tego, który mi pomaga. Dlaczego stawiasz się w roli tego pobitego, który nie jest decyzyjny i zdany na łaskę innych. On się nie będzie zastanawiał nad tym, komu może okazać miłosierdzie. Nikt mu nie zarzuci, że nie kocha bliźniego, jak siebie samego. Nie widzieli w pobitym bliźniego ci, którzy go minęli i nie pomogli mu.


Nieziem pisze: ↑
03 sty 2025, 23:33
Jeszcze jedno. Taką przewrotność zauważam. Tak najeżdżasz na faryzeuszy. A gdy w tej przypowieści Pan Jezus nie daje faryzeuszowi odpowiedzi jakiej oczekiwał, Ty masz Jezusowi to za złe, ba, wręcz sam przyjmujesz faryzejską postawę, bo sam oczekujesz na wyraźne wskazanie Kto jest moim bliźnim? A że go nie ma, odrzucasz te słowa jako Jezusowe.
Ja u Ciebie widzę przewrotność, bo zarzucasz mi, że "mam Jezusowi za złe". No, ja mam Łukaszowi za złe, że taką przypowieść włożył w usta Jezusa.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: wuka »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
03 sty 2025, 22:09
wuka pisze: ↑
03 sty 2025, 19:55
krzysiekniepieklo
Dla mnie „faryzeusz”, to taki ktoś, kto sprzedaje fałszywe nauki
I to doskonale obrazuje twoją osobę i twoją postawę w stosunku do rozmówców na tym forum.
Uczniem Jezusa jest ten, kto się stosuje do nauki Jezusa. Uczniem Pawła jest ten, kto się stosuje do nauk Pawła. Łukaszowi bym wierzył, jak by Jezus wybrał go na Apostoła. Po cos jednak Jezus tego wyboru Apostołów dokonał.
To teraz uświadom sobie i przyjmij do wiadomości, że żaden z autorów Ewangelii nie jest faktycznie tą osobą, którą wybrał Jezus jako Apostoła. Jedynie tradycja i to - o zgrozo - KATOLICKA wpoiła nam, że Mateusz to celnik powołany na Apostoła. Nie. Autorem Ewangelii Mateusza jest nieznany pisarz. Dlatego mówi się Ew. według św.Mateusza.
To samo dotyczy pozostałych. Marek to jedynie według tradycji Jan Marek, który niby spisywał słowa Piotra Apostoła i to w Rzymie.
Są dowody na to, że tzw.Marek - znowu autor nieznany, korzystał z jakichś pism do dziś nie odkrytych, a nazwanych źródło Q.
Jan natomiast swoją Ewangelię spisał pod koniec I wieku, ale jest też druga wersja: "Inną teorię proponującą datę i utwór Jana można znaleźć w modelu wkładu społeczności, który stwierdza, że ​​Jan komponował swoją Ewangelię z biegiem czasu przez całą społeczność, a nie był pisany wyłącznie przez jednego autora. Zgodnie z tym poglądem jego Ewangelia rozwijała się stopniowo, wychodząc z wcześniejszych źródeł poprzedzających Mateusza Marka Łukasza, aż osiągnęła ostateczną formę pod koniec I lub na początku II wieku naszej ery."

Z tego wszystkiego wynika, że jedynym prawdziwym autorem Ewangelii synoptycznych jest (chyba tobie na złość) własnie Łukasz! I być może także Jan w jakichś fragmentach.
A teraz zweryfikuj swoje poglądy i nie okaż się betonem faryzejskim. Wierzysz kłamstwom od początku do końca, kłócisz się i bronisz kłamstw. Na pewno nieświadomie, ale na kogo w tym momencie wychodzisz? :-/
Powiedz mi wuka, kto w tamtych czasach umiał czytać i pisać? Jezus wybrał ludzi niepiśmiennych, no może poza Mateuszem - celnikiem, który pewnie musiał raportować. No i było tak, że jak któryś Apostoł głosił jakąś naukę Jezusa i znalazł się piśmienny słuchach, który miał przy sobie odpowiedni sprzęt, a nie były to tanie rzeczy, to zapisywał taką naukę. Takie pojedyncze kartki (papirusy) krążyły wśród chrześcijan. Po latach znaleźli się tacy, którzy pozbierali takie kartki i sporządzili kompletne Ewangelie. No i nie ważne, kto skompletował którą Ewangelię. Ważne, że w tych Ewangeliach jest cytowana nauka Jezusa. Z ewangelią Łukasza jest trochę inaczej. Łukasz też w wielu miejscach opierał się na takich kartkach, a to dlatego żeby chrześcijanie kupili to, co im chciał sprzedać. Mało jest miejsc w jego ewangelii, gdzie można się do czegoś przyczepić. No i przy tym trzeba być bardzo uważnym. Pewnie nie znał opisu Mateusza, co do narodzin Jezusa, bo opisał to w zupełnie inny sposób. Co do innych wstawek, to trzeba być bardzo wyczulonym, żeby coś zazgrzytało. Sama pisałaś, że opis o odnalezieniu Jezusa w świątyni, tez Tobie nie bardzo się podoba.
To faryzeusze umieli czytać i pisać i od samego początku pracowali nad tym żeby zakłamać nauki Jezusa tak, żeby się dało żyć na koszt chrześcijan.
Jak zaczniesz czytać te ich teksty właśnie pod tym kątem, do dostrzeżesz perfidię ich kłamstw.
Co do Łukasza, to dopiero zaczynam dobierać się do jego kłamstw. Może po przeczytaniu następnych tekstów otworzą Ci się oczy i dostrzeżesz to, o czym piszę.
Nie odwracaj kota ogonem. Wykazujesz tu się niebywałą hipokryzją.
Cały czas trąbisz, że tylko Apostołowie, że tylko 3 Ewangelie spisane przez Apostołów wybranych przez Jezusa, a jak ci wykazałam, że w bzdury wierzysz, to od razu zwrotnica przestawiona i każesz mi się zastanawiać kto umiał pisać! Czy ty masz mnie za kompletną kretynkę?! Na to wygląda. I jeszcze bezczelnie nakazujesz mi czytać Łukasza, aby mi się oczy otworzyły!
Daruj sobie, bo wkurzyłeś mnie maksymalnie. Nie gadam z fałszywymi kłamcami; to najgorsza kategoria ludzi i bardzo szkodliwa dla otoczenia.

krzysiekniepieklo
Posty: 1551
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: krzysiekniepieklo »

wuka pisze: ↑
04 sty 2025, 13:40

Nie odwracaj kota ogonem. Wykazujesz tu się niebywałą hipokryzją.
Cały czas trąbisz, że tylko Apostołowie, że tylko 3 Ewangelie spisane przez Apostołów wybranych przez Jezusa, a jak ci wykazałam, że w bzdury wierzysz, to od razu zwrotnica przestawiona i każesz mi się zastanawiać kto umiał pisać! Czy ty masz mnie za kompletną kretynkę?! Na to wygląda. I jeszcze bezczelnie nakazujesz mi czytać Łukasza, aby mi się oczy otworzyły!
Po coś Jezus wybrał takich ludzi na Apostołów i właśnie im powierzył głoszenie Ewangelii. Po to wybrał prostych, żeby nie dokładali swoich mądrości do tego, czego uczył. No i przestrzegał przed faryzejskimi naukami. No ale możesz wierzyć komu chcesz. Jak wybierzesz, tak bedziesz miała.


wuka pisze: ↑
04 sty 2025, 13:40
Daruj sobie, bo wkurzyłeś mnie maksymalnie. Nie gadam z fałszywymi kłamcami; to najgorsza kategoria ludzi i bardzo szkodliwa dla otoczenia.
Takie deklaracje już onegdaj składałaś, no ale dalej czytasz i dalej komentujesz. Więc albo przestań składać takie głupie deklaracje, albo bądź konsekwentna i rób to, co deklarujesz.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: wuka »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
04 sty 2025, 14:44
wuka pisze: ↑
04 sty 2025, 13:40

Nie odwracaj kota ogonem. Wykazujesz tu się niebywałą hipokryzją.
Cały czas trąbisz, że tylko Apostołowie, że tylko 3 Ewangelie spisane przez Apostołów wybranych przez Jezusa, a jak ci wykazałam, że w bzdury wierzysz, to od razu zwrotnica przestawiona i każesz mi się zastanawiać kto umiał pisać! Czy ty masz mnie za kompletną kretynkę?! Na to wygląda. I jeszcze bezczelnie nakazujesz mi czytać Łukasza, aby mi się oczy otworzyły!
Po coś Jezus wybrał takich ludzi na Apostołów i właśnie im powierzył głoszenie Ewangelii. Po to wybrał prostych, żeby nie dokładali swoich mądrości do tego, czego uczył. No i przestrzegał przed faryzejskimi naukami. No ale możesz wierzyć komu chcesz. Jak wybierzesz, tak bedziesz miała.


wuka pisze: ↑
04 sty 2025, 13:40
Daruj sobie, bo wkurzyłeś mnie maksymalnie. Nie gadam z fałszywymi kłamcami; to najgorsza kategoria ludzi i bardzo szkodliwa dla otoczenia.
Takie deklaracje już onegdaj składałaś, no ale dalej czytasz i dalej komentujesz. Więc albo przestań składać takie głupie deklaracje, albo bądź konsekwentna i rób to, co deklarujesz.
Znowu to robisz: odwracasz kota ogonem, przekierowujesz uwagę na nieistotne sprawy, aby tylko zaprzeczyć, że się pomyliłeś, że wygłaszasz tu głupoty.
Zatem jeszcze raz: głosiłeś, że uznajesz tylko 3 Ewangelie napisane przez Apostołów, wybranych przez Jezusa.
Nikt nie ma nic przeciwko Apostołom przez Niego wybranych, ale ty się mylisz co do twórców - pisarze tych Ewangelii, które ty jedynie uznajesz za prawdziwe.
Chyba trzeci czy czwarty raz próbuję ci uświadomić, że pisarze Ewangelii to nie są Apostołowie! Ani ci trzej, Marek, Mateusz, Jan ani też ten - Łukasz, którego nie uznajesz!
Jeszcze raz będziesz mi pisał o papirusach? i inne bzdety?
Nie czepiaj się, że piszę w temacie. Ty też deklarowałeś niejedno na mój temat i również czytasz i piszesz. Trudno inaczej postępować, skoro na forum wypowiada się raptem kilka, ciągle tych samych osób, a tematów nowych, jak na lekarstwo.
Jeśli sobie stanowczo nie życzysz, abym pisała w twoim temacie - to napisz wprost. Dostosuję się.
Znajdę sobie tematy jeśli będę miała wolę rozmawiać, a jak nie znajdę, to zapewniam cię, że mam co robić. Stosy nowych książek i ebuków zawsze są na podorędziu. Potrafię spać 2-3 godziny, a resztę doby na czytanie i notatki poświęcić.
Forum nie jest moim życiem.

krzysiekniepieklo
Posty: 1551
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: krzysiekniepieklo »

wuka pisze: ↑
04 sty 2025, 15:10
krzysiekniepieklo pisze: ↑
04 sty 2025, 14:44
wuka pisze: ↑
04 sty 2025, 13:40

Nie odwracaj kota ogonem. Wykazujesz tu się niebywałą hipokryzją.
Cały czas trąbisz, że tylko Apostołowie, że tylko 3 Ewangelie spisane przez Apostołów wybranych przez Jezusa, a jak ci wykazałam, że w bzdury wierzysz, to od razu zwrotnica przestawiona i każesz mi się zastanawiać kto umiał pisać! Czy ty masz mnie za kompletną kretynkę?! Na to wygląda. I jeszcze bezczelnie nakazujesz mi czytać Łukasza, aby mi się oczy otworzyły!
Po coś Jezus wybrał takich ludzi na Apostołów i właśnie im powierzył głoszenie Ewangelii. Po to wybrał prostych, żeby nie dokładali swoich mądrości do tego, czego uczył. No i przestrzegał przed faryzejskimi naukami. No ale możesz wierzyć komu chcesz. Jak wybierzesz, tak bedziesz miała.


wuka pisze: ↑
04 sty 2025, 13:40
Daruj sobie, bo wkurzyłeś mnie maksymalnie. Nie gadam z fałszywymi kłamcami; to najgorsza kategoria ludzi i bardzo szkodliwa dla otoczenia.
Takie deklaracje już onegdaj składałaś, no ale dalej czytasz i dalej komentujesz. Więc albo przestań składać takie głupie deklaracje, albo bądź konsekwentna i rób to, co deklarujesz.
Znowu to robisz: odwracasz kota ogonem, przekierowujesz uwagę na nieistotne sprawy, aby tylko zaprzeczyć, że się pomyliłeś, że wygłaszasz tu głupoty.
Zatem jeszcze raz: głosiłeś, że uznajesz tylko 3 Ewangelie napisane przez Apostołów, wybranych przez Jezusa.
Nikt nie ma nic przeciwko Apostołom przez Niego wybranych, ale ty się mylisz co do twórców - pisarze tych Ewangelii, które ty jedynie uznajesz za prawdziwe.
Chyba trzeci czy czwarty raz próbuję ci uświadomić, że pisarze Ewangelii to nie są Apostołowie! Ani ci trzej, Marek, Mateusz, Jan ani też ten - Łukasz, którego nie uznajesz!
Jeszcze raz będziesz mi pisał o papirusach? i inne bzdety?
Nie czepiaj się, że piszę w temacie. Ty też deklarowałeś niejedno na mój temat i również czytasz i piszesz. Trudno inaczej postępować, skoro na forum wypowiada się raptem kilka, ciągle tych samych osób, a tematów nowych, jak na lekarstwo.
Jeśli sobie stanowczo nie życzysz, abym pisała w twoim temacie - to napisz wprost. Dostosuję się.
Znajdę sobie tematy jeśli będę miała wolę rozmawiać, a jak nie znajdę, to zapewniam cię, że mam co robić. Stosy nowych książek i ebuków zawsze są na podorędziu. Potrafię spać 2-3 godziny, a resztę doby na czytanie i notatki poświęcić.
Forum nie jest moim życiem.
Ja wuka nigdy nie pisałem, że nie chcę Ciebie czytać, i nie chcę z Tobą dyskutować. To Ty takie teksty pod moim adresem pisałaś. Ja z każdym chętnie dyskutuję, no ale chciał bym, żeby każdy mnie poważnie traktował.
"""Nie czepiaj się, że piszę w temacie. Ty też deklarowałeś niejedno na mój temat i również czytasz i piszesz."""
Czy kiedyś pisałem, że nie chcę z Tobą dyskutować, bo mam Ciebie za osobę z którą nie warto dyskutować?

"Jeśli sobie stanowczo nie życzysz, abym pisała w twoim temacie - to napisz wprost. Dostosuję się."

Nikomu nigdy nic takiego nie napisałem. Takie same deklaracje składał mi kiedyś Marek Piotrowski, (którego tutaj reklamowałaś) no ale dalej pisał i pisał ad personam. No, podobnie, co Ty robisz. Mnie zdarza się pisać ad personam, tyle, że zachęcam do samodzielnego myślenia. Wierzę, że jak by ludzie kierowali się tym, czego Jezus uczył, (tym, co jest w tych trzech Ewangeliach), to świat byłby zupełnie inny, od tego, co jest dzisiaj.

krzysiekniepieklo
Posty: 1551
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: krzysiekniepieklo »

Dz 8
14 Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, 15 którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. 16 Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. 17 Wtedy więc wkładali [Apostołowie] na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego. 18 Kiedy Szymon ujrzał, że Apostołowie przez wkładanie rąk udzielali Ducha Świętego, przyniósł im pieniądze. 19 «Dajcie i mnie tę władzę - powiedział - aby każdy, na kogo włożę ręce, otrzymał Ducha Świętego.


Nie wierzę w ten opis Łukasza. Jeśli wtedy poprzez włożenie rąk zstępował Duch Święty i to w sposób widzialny, bo przecież Szymon to zaobserwował, to dlaczego dzisiaj nikt tego nie obserwuje? Bóg się nie zmienił. Jak by to była prawda, to i dzisiaj byśmy to obserwowali.
J 14
25 To wam powiedziałem przebywając wśród was. 26 A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.


Więc największą troską każdego ucznia Jezusa powinno być to żeby tego Bożego Ducha mieć w sobie. No ale ten Boży Duch nie zstępuje na nas poprzez protekcyjne wkładanie rąk przez takiego, który już tego Bożego Ducha ma, na takiego, który jeszcze tego Ducha nie ma. W nauce Jezusa nie ma nic o nakładaniu rąk i przekazywaniu w ten sposób Ducha Świętego.
Konsekwencje tego kłamstwa Łukasza są bardzo poważne. Stąd opinie niektórych (chociażby Wyszyńskiego), że Bóg dał człowiekowi władzę nad samym sobą i władzę związywania nieba.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: wuka »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
04 sty 2025, 23:00
wuka pisze: ↑
04 sty 2025, 15:10
krzysiekniepieklo pisze: ↑
04 sty 2025, 14:44


Po coś Jezus wybrał takich ludzi na Apostołów i właśnie im powierzył głoszenie Ewangelii. Po to wybrał prostych, żeby nie dokładali swoich mądrości do tego, czego uczył. No i przestrzegał przed faryzejskimi naukami. No ale możesz wierzyć komu chcesz. Jak wybierzesz, tak bedziesz miała.





Takie deklaracje już onegdaj składałaś, no ale dalej czytasz i dalej komentujesz. Więc albo przestań składać takie głupie deklaracje, albo bądź konsekwentna i rób to, co deklarujesz.
Znowu to robisz: odwracasz kota ogonem, przekierowujesz uwagę na nieistotne sprawy, aby tylko zaprzeczyć, że się pomyliłeś, że wygłaszasz tu głupoty.
Zatem jeszcze raz: głosiłeś, że uznajesz tylko 3 Ewangelie napisane przez Apostołów, wybranych przez Jezusa.
Nikt nie ma nic przeciwko Apostołom przez Niego wybranych, ale ty się mylisz co do twórców - pisarze tych Ewangelii, które ty jedynie uznajesz za prawdziwe.
Chyba trzeci czy czwarty raz próbuję ci uświadomić, że pisarze Ewangelii to nie są Apostołowie! Ani ci trzej, Marek, Mateusz, Jan ani też ten - Łukasz, którego nie uznajesz!
Jeszcze raz będziesz mi pisał o papirusach? i inne bzdety?
Nie czepiaj się, że piszę w temacie. Ty też deklarowałeś niejedno na mój temat i również czytasz i piszesz. Trudno inaczej postępować, skoro na forum wypowiada się raptem kilka, ciągle tych samych osób, a tematów nowych, jak na lekarstwo.
Jeśli sobie stanowczo nie życzysz, abym pisała w twoim temacie - to napisz wprost. Dostosuję się.
Znajdę sobie tematy jeśli będę miała wolę rozmawiać, a jak nie znajdę, to zapewniam cię, że mam co robić. Stosy nowych książek i ebuków zawsze są na podorędziu. Potrafię spać 2-3 godziny, a resztę doby na czytanie i notatki poświęcić.
Forum nie jest moim życiem.
Ja wuka nigdy nie pisałem, że nie chcę Ciebie czytać, i nie chcę z Tobą dyskutować. To Ty takie teksty pod moim adresem pisałaś. Ja z każdym chętnie dyskutuję, no ale chciał bym, żeby każdy mnie poważnie traktował.
"""Nie czepiaj się, że piszę w temacie. Ty też deklarowałeś niejedno na mój temat i również czytasz i piszesz."""
Czy kiedyś pisałem, że nie chcę z Tobą dyskutować, bo mam Ciebie za osobę z którą nie warto dyskutować?

"Jeśli sobie stanowczo nie życzysz, abym pisała w twoim temacie - to napisz wprost. Dostosuję się."

Nikomu nigdy nic takiego nie napisałem. Takie same deklaracje składał mi kiedyś Marek Piotrowski, (którego tutaj reklamowałaś) no ale dalej pisał i pisał ad personam. No, podobnie, co Ty robisz. Mnie zdarza się pisać ad personam, tyle, że zachęcam do samodzielnego myślenia. Wierzę, że jak by ludzie kierowali się tym, czego Jezus uczył, (tym, co jest w tych trzech Ewangeliach), to świat byłby zupełnie inny, od tego, co jest dzisiaj.
Odwracania uwagi ciąg dalszy.
Zamiast przyznać wprost i honorowo postąpić, to ty już któryś post z kolei przekierowujesz na mnie, próbujesz doszukiwać się nieważnych postaw - twojej i mojej.
Przyznaj wreszcie, że nie tylko Łukasza masz za nic, ale i pozostałe są wątpliwego pochodzenia, zatem wniosek powinien być prosty: nie wierzysz EWANGELIOM, a nie tylko tej jednej.
A z tych czterech ewangelistów właśnie Łukasz jest najpewniejszy, jako osoba żyjąca, która spisała pewne treści. Jego autentyczność potwierdza Paweł i inni, którzy znają go jako towarzysza Pawła i lekarza. Pozostali ewangeliści - pisałam kilka postów wyżej.
Ale ciebie to nie interesuje. Ciebie obchodzi, że ja do ciebie piszę, chociaż dawno temu napisałąm, ze pisać z tobą nie będę.
Oto temat najważniejszy z ważnych, panie userze.

krzysiekniepieklo
Posty: 1551
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: krzysiekniepieklo »

wuka pisze: ↑
05 sty 2025, 13:22


Odwracania uwagi ciąg dalszy.
Zamiast przyznać wprost i honorowo postąpić, to ty już któryś post z kolei przekierowujesz na mnie, próbujesz doszukiwać się nieważnych postaw - twojej i mojej.
Chcesz wszystkim powiedzieć, że brak mi honoru?

wuka pisze: ↑
05 sty 2025, 13:22
Przyznaj wreszcie, że nie tylko Łukasza masz za nic, ale i pozostałe są wątpliwego pochodzenia, zatem wniosek powinien być prosty: nie wierzysz EWANGELIOM, a nie tylko tej jednej.
Znowu coś sugerujesz innym ale to jest gówno prawda.



A z tych czterech ewangelistów właśnie Łukasz jest najpewniejszy, jako osoba żyjąca, która spisała pewne treści. Jego autentyczność potwierdza Paweł i inni, którzy znają go jako towarzysza Pawła i lekarza.
[/quote]

Paweł potwierdza autentyczność Łukasza a Łukasz potwierdza autentyczność Pawła. No i to jest dla Ciebie dowód na autentyczność obu.
A słyszałaś o czymś takim, że na forum jedna i ta sama osoba ma kilka nicków i sama siebie popiera? Nie wymyślili tego współcześni ludzie.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: wuka »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
05 sty 2025, 15:05
wuka pisze: ↑
05 sty 2025, 13:22


Odwracania uwagi ciąg dalszy.
Zamiast przyznać wprost i honorowo postąpić, to ty już któryś post z kolei przekierowujesz na mnie, próbujesz doszukiwać się nieważnych postaw - twojej i mojej.
Chcesz wszystkim powiedzieć, że brak mi honoru?

wuka pisze: ↑
05 sty 2025, 13:22
Przyznaj wreszcie, że nie tylko Łukasza masz za nic, ale i pozostałe są wątpliwego pochodzenia, zatem wniosek powinien być prosty: nie wierzysz EWANGELIOM, a nie tylko tej jednej.
Znowu coś sugerujesz innym ale to jest gówno prawda.



A z tych czterech ewangelistów właśnie Łukasz jest najpewniejszy, jako osoba żyjąca, która spisała pewne treści. Jego autentyczność potwierdza Paweł i inni, którzy znają go jako towarzysza Pawła i lekarza.
Paweł potwierdza autentyczność Łukasza a Łukasz potwierdza autentyczność Pawła. No i to jest dla Ciebie dowód na autentyczność obu.
A słyszałaś o czymś takim, że na forum jedna i ta sama osoba ma kilka nicków i sama siebie popiera? Nie wymyślili tego współcześni ludzie.
[/quote]
Człowiek prawy i honorowy umie się do błędu przyznać, a widocznie ty do nich nie należysz.
Kluczysz, przekręcasz, wkładasz w usta dyskutanta nie jego myśli, zmieniasz intencje wypowiedzi.
Mnie takie przepychanki nie bawią, jestem po prostu za stara na podchody.
Zatem poszukaj sobie kogoś innego do rozmowy - jeśli znajdziesz naiwniaka, co podejmie z tobą te szturchańce.

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: RN »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
05 sty 2025, 15:05

A słyszałaś o czymś takim, że na forum jedna i ta sama osoba ma kilka nicków i sama siebie popiera? Nie wymyślili tego współcześni ludzie.
Na tym forum jest ktoś taki :?:
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

krzysiekniepieklo
Posty: 1551
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: krzysiekniepieklo »

RN pisze: ↑
05 sty 2025, 17:22
krzysiekniepieklo pisze: ↑
05 sty 2025, 15:05

A słyszałaś o czymś takim, że na forum jedna i ta sama osoba ma kilka nicków i sama siebie popiera? Nie wymyślili tego współcześni ludzie.
Na tym forum jest ktoś taki :?:
Tutaj nie zaobserwowałem takiej sytuacji. Niemniej w przeszłości obserwowałem coś takiego na neon24.

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: Nieziem »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
04 sty 2025, 0:13
Wiec jeśli ten pobity jest moim bliźnim, to właśnie pomagając mu, realizuję to przykazanie miłowania bliźniego, jak siebie samego. Tak, czy nie?
Ta przypowieści nie mówi o tym, kto jest Twoim bliźnim, ani nie nazywa pobitego bliźnim. Dopowiadasz sobie treści, i się następnie z nimi nie zgadasz, i uznajesz za zbyt płytkie, a słów Pana Jezusa nie widzisz albo nie rozumiesz, chociaż wypowiedział Swoją naukę wprost. Jak ktoś jest uczniem Pana Jezusa to słucha Jego słów i je wykonuje. Inni, którzy podają się za uczni a nimi nie są, słowa Pomazańca krytykują, albo odrzucają. W przypowieści o miłosiernym Samarytaninie zamiast nauki życia widzisz wątpliwości, które sam sobie stworzyłeś.
krzysiekniepieklo pisze: ↑
01 sty 2025, 21:42
No więc, co Ci tutaj nie gra? A jak zrobisz z Samarytanina bliźniego, to to przykazanie miłowania bliźniego jest w ten sposób mocno wypłycone, bo się ogranicza do tego, który mi pomaga. Dlaczego stawiasz się w roli tego pobitego, który nie jest decyzyjny i zdany na łaskę innych. On się nie będzie zastanawiał nad tym, komu może okazać miłosierdzie. Nikt mu nie zarzuci, że nie kocha bliźniego, jak siebie samego. Nie widzieli w pobitym bliźniego ci, którzy go minęli i nie pomogli mu.

Ja u Ciebie widzę przewrotność, bo zarzucasz mi, że "mam Jezusowi za złe". No, ja mam Łukaszowi za złe, że taką przypowieść włożył w usta Jezusa.
Ale to Pan Jezus zrobił tu z Samarytanina bliźniego. Jaka szkoda, bo Tobie to się nie podoba. Ale Ty wiesz lepiej, co powinien Jezus powiedzieć. (Przypomina się tu apostoł Piotr, co Pana pouczał: nie przyjdzie to na Ciebie!" A w odpowiedzi usłyszał od Pana "Precz ode mnie".) No ja myślę, że to przejaw bezczelności jest instruowac Mistrza, jak ma nauczać.
A gdzie i kiedy stawiałem się w roli pobitego? Cóż to za insynuacje, dlaczego czepiasz się piszącego zamiast tego, o czym pisałem. Dyskusja polega na tym właśnie, że się odpowiada na cudze argumenty własnymi. A Ty ciągle piszesz, jakby nic nie zostało Tobie dotąd napisane. A wyjaśniłem Ci treść tej przypowieści nie raz. Odrzucasz Łukasza, a w pakiecie również Pana Jezusa.

krzysiekniepieklo
Posty: 1551
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: krzysiekniepieklo »

Nieziem pisze: ↑
05 sty 2025, 23:03
krzysiekniepieklo pisze: ↑
04 sty 2025, 0:13
Wiec jeśli ten pobity jest moim bliźnim, to właśnie pomagając mu, realizuję to przykazanie miłowania bliźniego, jak siebie samego. Tak, czy nie?
Ta przypowieści nie mówi o tym, kto jest Twoim bliźnim, ani nie nazywa pobitego bliźnim. Dopowiadasz sobie treści, i się następnie z nimi nie zgadasz, i uznajesz za zbyt płytkie, a słów Pana Jezusa nie widzisz albo nie rozumiesz, chociaż wypowiedział Swoją naukę wprost. Jak ktoś jest uczniem Pana Jezusa to słucha Jego słów i je wykonuje. Inni, którzy podają się za uczni a nimi nie są, słowa Pomazańca krytykują, albo odrzucają. W przypowieści o miłosiernym Samarytaninie zamiast nauki życia widzisz wątpliwości, które sam sobie stworzyłeś.
krzysiekniepieklo pisze: ↑
01 sty 2025, 21:42
No więc, co Ci tutaj nie gra? A jak zrobisz z Samarytanina bliźniego, to to przykazanie miłowania bliźniego jest w ten sposób mocno wypłycone, bo się ogranicza do tego, który mi pomaga. Dlaczego stawiasz się w roli tego pobitego, który nie jest decyzyjny i zdany na łaskę innych. On się nie będzie zastanawiał nad tym, komu może okazać miłosierdzie. Nikt mu nie zarzuci, że nie kocha bliźniego, jak siebie samego. Nie widzieli w pobitym bliźniego ci, którzy go minęli i nie pomogli mu.

Ja u Ciebie widzę przewrotność, bo zarzucasz mi, że "mam Jezusowi za złe". No, ja mam Łukaszowi za złe, że taką przypowieść włożył w usta Jezusa.
Ale to Pan Jezus zrobił tu z Samarytanina bliźniego. Jaka szkoda, bo Tobie to się nie podoba. Ale Ty wiesz lepiej, co powinien Jezus powiedzieć. (Przypomina się tu apostoł Piotr, co Pana pouczał: nie przyjdzie to na Ciebie!" A w odpowiedzi usłyszał od Pana "Precz ode mnie".) No ja myślę, że to przejaw bezczelności jest instruowac Mistrza, jak ma nauczać.
A gdzie i kiedy stawiałem się w roli pobitego? Cóż to za insynuacje, dlaczego czepiasz się piszącego zamiast tego, o czym pisałem. Dyskusja polega na tym właśnie, że się odpowiada na cudze argumenty własnymi. A Ty ciągle piszesz, jakby nic nie zostało Tobie dotąd napisane. A wyjaśniłem Ci treść tej przypowieści nie raz. Odrzucasz Łukasza, a w pakiecie również Pana Jezusa.
A Jak Ci się zdaje? Czy Łukasz był świadkiem, jak Jezus taką naukę wygłosił? No bo na wstępie do swojej ewangelii pisał tak:
Łk 1
1 Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, 2 tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa1. 3 Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, 4 abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

Więc, jak widzisz, to świadkiem Jezusa nie był. Ktoś mu naopowiadał (albo sam wymyślił). W innych Ewangeliach takiej nauki nie ma.

krzysiekniepieklo
Posty: 1551
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?

Post autor: krzysiekniepieklo »

Dz 5
Ananiasz i Safira

1 Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość 2 i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. 3 «Ananiaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? 4 Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu». 5 Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach. 6 Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali. 7 Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało. 8 «Powiedz mi - zapytał ją Piotr - czy za tyle sprzedaliście ziemię?» «Tak, za tyle» - odpowiedziała. 9 A Piotr do niej: «Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie». 10 A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża. 11 Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli.

Dlaczego Piotr powiedział do Ananiasza "skłamałeś Duchowi Świętemu"? Przecież w tym opisie Ananiasz nie wypowiada nawet jednego słowa. Czy w związku z tyk można mówić o kłamstwie? Co najwyżej o oszustwie.
Czy Piotr tym samym nie stawia się w miejsce Boga mówiąc - skłamałeś Duchowi Świętemu?
Ten opis jest tak nie pasujący do Ewangelii, że ja nie wierzę w autentyczność tego fragmentu Dziejów Apostolskich. To jest szatańska sztuczka żeby uzasadnić późniejsze stawianie się człowieka w miejsce Boga.

skłamiesz mnie, to skłamiesz Bogu, - budzi strach.

Nigdzie w Ewangeliach nie ma nawet cienia takiej postawy Jezusa. Chociaż był Bogiem, to nigdy tak do ludzi nie mówił, a tym bardziej nie wpływał na ludzi strachem. W całym piśmie świętym jest to tylko jeden taki opis, tak różny od całego Nowego przymierza.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprzeczności w Biblii”