Manna z nieba pisze:Tak tłumaczysz jak Ci pasuje,
no widzisz
Manno tak sie sklada,,ze pasuje nie tylko mnie...ale duzej czesci chrzescijanstwa..
.a dlatego tylko,,iz wynika bezsprzecznie ze slowa Bozego..:)
reklamacje prosze miec do Slowa nie do mnie..
ja wkleje jeszcze raz analize listu do rzymian..
i jesli sie nie zgadzasz..to prosze nie walcz ze mna a z tymi argumentami..
http://www.pkjwch.republika.pl/2adamow.html
"PRAWDA, KTÓRA JEST W CHRYSTUSIE"
"PIERWSZY I DRUGI ADAM"
STUDIUM BIBLIJNE NA PODSTAWIE Rzym. 5, 12-21
Ta cześć listu do Rzymian, w której Paweł omawia nasze położenie w Adamie i Chrystusie uznawana jest przez wielu teologów za jeden z najistotniejszych fragmentów Pisma Świętego. Jest to klucz do zrozumienia Ewangelii i nauki o usprawiedliwieniu przez wiarę. Bez należytego zrozumienia tego, co Paweł miał na myśli w tej drugiej części 5-go rozdziału listu do Rzymian niemożliwe jest zrozumienie serca Ewangelii, czyli 6, 7 i 8 rozdziału tego listu, które bez wahania można uznać najważniejszymi rozdziałami w całej Biblii.
Zatem, temat ten ma dla nas ogromne i bezcenne znaczenie, dlatego należy tak dokładnie i uważnie przeanalizować treść tego fragmentu, jak to tylko możliwe.
A oto, co na temat tej części listu do Rzymian napisał znany szwedzki teolog - Anders Nygren - autor wspaniałej książki pt. "Agape i Eros" oraz bardzo popularnego komentarza do listu do Rzymian. Doktor Froom, jeden z adwentystycznych profesorów teologii, w książce pt. "Ruch Przeznaczenia" napisał o tym szwedzkim teologu, że jest jednym z niewielu nieadwentystycznych teologów nauczających tego samego poselstwa Ewangelii, które głoszone było przez Waggonera, Jonesa i E. White. Oto co Anders Nygren napisał na temat wspomnianego fragmentu listu do Rzymian:
"Najlepszym miejscem, od którego należy zacząć, aby uchwycić właściwy obraz listu do Rzymian jest część piątego rozdziału porównująca Adama do Chrystusa. Jest to klucz do zrozumienia całego listu. Jeśli właściwie zrozumiemy tę część, wówczas wszystko, co poprzedza ten rozdział i to, co następuje po nim objawi się nam jako jedna harmonijna całość".
Jeśli uda nam się uchwycić znaczenie tej części listu do Rzymian, to zrozumiemy też całą Ewangelię i naukę o usprawiedliwieniu z wiary.
Nie ulega też wątpliwości, że jest to bardzo trudny fragment i może spowodować duchową niestrawność, ponieważ to, co przedstawia tu Paweł jest sprzeczne z mentalnością dzisiejszego człowieka. Jeśli więc chcemy poprawnie zrozumieć ten rozdział musimy zmienić swój sposób myślenia i zacząć myśleć tak jak Paweł, a nie starać się zmieniać jego sposobu rozumowania!
Rozpocznijmy od Rzym. 5,12:
"Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli".
Paweł mówi tu, że: "grzech wszedł na świat" przez ilu ludzi?
Przez "jednego człowieka", czyli Adama.
Dalej jednak, autor wyraźnie sugeruje coś z czym współczesnemu człowiekowi trudno się pogodzić, a mianowicie, że kiedy Adam zgrzeszył, to i kto zgrzeszył?
Każdy człowiek, my wszyscy.
To jednak jeszcze nie wszystko, gdyż Paweł wyraźnie sugeruje, że właśnie ten grzech, grzech, jaki każdy z nas popełnił w Adamie jest głównym powodem tego, że jesteśmy skazani na śmierć.
Niestety, to ostatnie wyrażenie w Rzym.5,12: "wszyscy zgrzeszyli" nie zostało przez Pawła dokończone i dzisiaj jest powodem nieporozumień. Wielu teologów spiera się o to, czy autor miał tu na myśli, że wszyscy musimy umrzeć, bo zgrzeszyliśmy w Adamie i jego grzech stał się naszym udziałem, czy może Paweł miał na myśli to, że wszyscy musimy umrzeć, ponieważ zgrzeszyliśmy tak jak Adam, czyli w wyniku swoich własnych grzechów?
Wierzę, że gdybyśmy mogli dzisiaj zadać to pytanie samemu Pawłowi, wówczas zdziwiony zapytałby nas "dlaczego nie zwróciliście uwagi na kontekst, czyli na to, co napisałem dalej?".
Przeczytajmy zatem uważnie kontekst, czyli wiersze 13 i 14 piątego rozdziału, a z pewnością pomogą nam one rozwiązać tę zagadkę:
Rzym. 5:13-14
13. Albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma;
14. Lecz śmierć panowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść.
Niejedna osoba po przeczytaniu tego fragmentu doszła do wniosku, że trzeba byłoby być aniołem, żeby zrozumieć, czego właściwie Paweł próbuje tu dowieść. Możemy być jednak pewni, że właśnie w tych wersetach wyjaśnia on, co miał na myśli w końcówce wiersza 12. Tak więc, w wierszu 13 oraz 14 musimy znaleźć odpowiedź na pytanie, czy umieramy, dlatego że zgrzeszyliśmy w Adamie czy może jesteśmy skazani na śmierć w wyniku własnych grzechów.
Przeczytajmy zatem jeszcze raz wiersz 13:
"Albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma".
Z wiersza 13 wynika, że według Pawła na ziemi był taki okres, kiedy nie było prawa. Oczywiście prawdą jest to, że przykazania mogły istnieć, na takiej zasadzie, że były przekazywane z ust do ust. Paweł jednak ma tu na myśli to, że "od Adama do Mojżesza", czyli do czasu nadania prawa na górze Synaj, prawo to nie istniało jeszcze wtedy jako legalny kodeks prawny. Do tamtego czasu nie było jeszcze prawa w formie pisanej, czarno na białym.
Ale czy to, że prawo nie było jeszcze wtedy oficjalnie ogłoszone oznacza, że ci ludzie byli bez grzechu?
Oczywiście, że nie!
Dlatego na początku wiersza 13 Paweł napisał:
"przed zakonem (przed nadaniem prawa w formie pisanej na Synaju) grzech był na świecie".
Dalej jednak, w tym samym 13 wierszu wyjaśnia, że grzechy ludzi żyjących przed oficjalnym ogłoszeniem prawa na górze Synaj nie mogły legalnie skazać ich na śmierć, bo nie było jeszcze wówczas przykazań w formie pisanej. Inaczej mówiąc, Bóg nie mógłby pozostać sprawiedliwym, gdyby ukarał wówczas grzeszników śmiercią za łamanie przykazań, kiedy tych przykazań jeszcze oficjalnie nie ogłosił.
Powiedzmy, że właśnie podróżuję samochodem i słuchając radia dowiaduję się, że na autostradzie, którą jadę zmieniono ograniczenie prędkości ze 120 do 100 km/godz. Czy jakikolwiek policjant będzie miał prawo ukarać mnie mandatem, jeśli nie zmieniono także informacji na znakach drogowych dotyczących zmiany ograniczenia prędkości? Oczywiście, że nie! Dlaczego żaden policjant nie miałby prawa ukarać mnie za jazdę z prędkością ponad 100 km/h, pomimo tego że media podały już informacje o tej zmianie? Dlatego, że prawo to nie zostało jeszcze wprowadzone legalnie, bo nie dokonano zmiany informacji widniejącej na znakach.
Na takiej samej zasadzie Bóg byłby niesprawiedliwy, gdyby tych którzy zgrzeszyli przed nadaniem prawa na górze Synaj ukarał śmiercią z powodu ich własnych grzechów, dlatego że Prawo nie było jeszcze wtedy oficjalnie nadane, i dlatego że "bez zakonu grzech się nie liczy" (Rzym. 5.13).
Jednakże, chociaż Paweł dał tu do zrozumienia, że grzechy przed Synajem nie mogły dać prawa do tego, by skazać grzesznika na śmierć, bo było to przed nadaniem zakonu, to pomimo tego – jak dalej wyjaśnia w wierszu 14 – ci grzesznicy już wtedy umierali ("śmierć panowała od Adama do Mojżesza"):
14. Lecz śmierć panowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść.
Więc jakim prawem umierali, skoro jeszcze wtedy nie mogli być legalnie skazani na śmierć z powodu własnych grzechów?
Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna: Skoro powodem ich śmierci nie były ich własne grzechy, to dlaczego umierali?
Umierali, bo zgrzeszyli w Adamie!
Nie ma tu żadnej innej możliwości prawidłowej interpretacji tego fragmentu i tylko to mógł mieć tu na myśli Paweł.
A zatem, kontekst wiersza 12, jednoznacznie wskazuje na to, że apostoł Paweł w wierszu tym musiał mieć na myśli to, że wszyscy umierają, bo zgrzeszyli w Adamie, a nie jak Adam.
Bardzo pomocny w zrozumieniu tego tematu może być fragment 7 rozdziału listu do Hebrajczyków, w którym Paweł napisał o tym, że Lewi złożył dziesięcinę w Abrahamie:
Hebr. 7:9-10 (BG)
9. I jeśli tak można powiedzieć, sam Lewi, który dziesięciny bierze, dał w Abrahamie dziesięcinę.
10. Albowiem jeszcze był w biodrach ojcowskich, gdy wyszedł przeciwko niemu Melchisedek.
Chociaż w czasie, gdy Abraham składał dziesięcinę Melchisedekowi Lewiego nie było jeszcze na świecie, to Paweł wyjaśnia tu, że Lewi też złożył wtedy dziesięcinę Melchisedekowi, bo był w Abrahamie, w jego biodrach.
Używając zatem tego samego zwrotu, my również możemy powiedzieć, że pomimo tego, iż nie było nas jeszcze na świecie, gdy Adam popełnił grzech, to my też zgrzeszyliśmy, bo byliśmy w nim, w jego biodrach i z tego także powodu musimy umrzeć.
To, iż nieprawdą jest, że wszyscy muszą umrzeć, bo wszyscy zgrzeszyli tak jak Adam, czyli z powodu swoich własnych grzechów, a nie z powodu grzechu w Adamie można wyjaśnić na prostym przykładzie:
Czy niemowlęta grzeszą tak jak Adam, albo mówiąc inaczej, czy mają swoje własne grzechy?
Nie.
A czy niemowlęta umierają, pomimo tego, że nie posiadają jeszcze swoich własnych grzechów?
Tak.
To z jakiego w takim razie powodu umierają, jeśli nie mają jeszcze własnych grzechów, i skoro śmierć jest zapłatą za grzech? Jeżeli nie mają własnych grzechów i żadnego innego grzechu, to nie powinny umierać, bo przecież śmierć jest jedynie wynikiem grzechu.
Jest tylko jedna możliwość prawidłowej odpowiedzi: Umierają, bo zgrzeszyły w Adamie!
Ps. 51:7:
"Oto urodziłem się w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka moja".
Z tego powodu, jeśli jakiekolwiek niemowlę znajdzie się w niebie, to z pewnością nie dzięki bezgrzeszności, gdyż zgrzeszyło w Adamie, ale wyłącznie dzięki temu czego dokonał Chrystus.
Kolejnym niepodważalnym argumentem świadczącym o tym, że w 12 wierszu Paweł miał na myśli to, iż musimy umrzeć, bo zgrzeszyliśmy w Adamie jest gramatyka, a konkretnie czas, jakiego autor użył dla wyrażenia zwrotu "bo wszyscy zgrzeszyli" (końcówka 12 wiersza):
Rzym. 5:12
"Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli".
To ostatnie znajdujące się w tym 12 wierszu stwierdzenie "wszyscy zgrzeszyli" świadomie zostało napisane przez natchnionego Pawła w czasie przeszłym dokonanym - AORYST. W greckiej gramatyce czas ten określa coś, co wydarzyło się w jakiejś dalekiej przeszłości raz na zawsze i należy do historii.
Kiedy to zgrzeszyliśmy w przeszłości raz na zawsze?
Oczywiście w Adamie!
Tego samego zaprzeszłego czasu AORYST użył Paweł w Rzym. 3,23, pisząc:
"Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej".
Zwrot "WSZYSCY ZGRZESZYLI" również został napisany w czasie aoryst, co sugeruje, że wszyscy zgrzeszyli w Adamie. Jednak autor na tym nie kończy, lecz dodaje "i brak im chwały Bożej".
Ciekawe jest to, że to drugie stwierdzenie odnoszące się już do naszych osobistych grzechów i niedoskonałości zostało napisane w czasie teraźniejszym ciągłym.
Tak więc, Paweł zapewnia nas, że znaleźliśmy się w beznadziejnej sytuacji, a to dlatego, że nie dość, iż wszyscy zgrzeszyliśmy w dalekiej przeszłości w Adamie, to dodajemy do tego jeszcze swoje własne grzechy, które popełniamy w trakcie całego naszego życia.
Prawdziwą jednak przyczyną tego, że wszyscy musimy umrzeć jest grzech, jaki popełniliśmy w Adamie, a nasze osobiste grzechy są tylko owocem tego grzechu, który popełniliśmy w nim.
Dawniej nikt nie miałby większych problemów ze zrozumieniem faktu, że musi umrzeć, ponieważ zgrzeszył w Adamie, gdyż wszystko dziedziczono z pokolenia w pokolenie. Jeśli dziadek był np. kowalem, to syn i wnuk byli kowalami i wszyscy mogli nawet nosić to samo nazwisko, np. Kowalski. Z pokolenia w pokolenie dziedziczono nie tylko zawód, nazwisko i majątek, ale także długi po swoich przodkach i było to czymś normalnym i zrozumiałym. Nam jednak o wiele trudniej jest pogodzić się z tym, że dziedziczymy po naszym praojcu – Adamie wszystko, włącznie z długiem czyli śmiercią, która jest zapłatą za grzech. Powodem tego jest to, że żyjemy obecnie w innej kulturze i nasz sposób myślenia jest odmienny.
Ale, pomimo upływu lat, nawet w dzisiejszych czasach stosuje się jeszcze czasami taką zbiorową odpowiedzialność. Najlepszym przykładem jest wojsko. Sam doskonale pamiętam, jak odbywając służbę wojskową karano całą naszą drużynę czy kompanię, pomimo tego, że zawinił tylko jeden żołnierz. Podobnie przestępstwo, które popełnił Adam, pociąga za sobą swego rodzaju zbiorową odpowiedzialność wszystkich ludzi.
Jeśli jednak nadal będziemy upierać się przy tym, że nie mamy nic wspólnego z Adamem, to warto byłoby zapytać, co stałoby się z nami, gdyby Adam zmarł tego samego dnia, w którym zgrzeszył? Bo musimy pamiętać, że według oryginalnego tekstu hebrajskiego z 1Moj.2:17 Adam powinien był umrzeć w dniu, w którym zgrzeszył:
1Moj.2:17 (BG)
"Ale z drzewa wiadomości dobrego i złego jeść nie będziesz; albowiem dnia, którego jeść będziesz z niego, śmiercią umrzesz".
Czy Adam zmarł tego samego dnia, w którym zgrzeszył?
W pewnym sensie tak, ponieważ wraz z upadkiem Adam został pozbawiony Ducha Świętego, który w nim mieszkał oraz Bożej miłości Agape. Możemy więc powiedzieć, że tego dnia nastąpiła jego duchowa śmierć.
Bóg jednak już wtedy miał przygotowany plan zbawienia i tylko dzięki temu, że "Baranek zabity był od założenia świata." (Obj.13,8) Adam tego dnia nie doznał śmierci na płaszczyźnie fizycznej i psychicznej. Dzięki temu zarówno jemu, jak i jego potomkom dana została możliwość nawrócenia się i odzyskania Ducha Świętego i miłości Agape.
Co jednak stałoby się z każdym z nas, gdyby Syn Boży nie zdecydował się ponieść konsekwencji grzechu Adama, i gdyby Adam zginął drugą śmiercią tego samego dnia, w którym zgrzeszył?
Co stałby się wtedy z nami?
Wszyscy umarlibyśmy w Adamie i nikt z nas nie mógłby się nawet urodzić.
Niedorzecznością jest więc twierdzenie, że nie mamy nic wspólnego z Adamem i historią jego życia.
To, że jesteśmy skazani na śmierć z powodu grzechu w Adamie może kojarzyć się z katolicką doktrynę o GRZECHU PIERWORODNYM, która nie do końca jest zgodna z prawdą.
Różnica pomiędzy tym, czego naucza ta doktryna, a prawdą zawartą w 5 rozdziale listu do Rzymian polega na tym, że według Pawła skazani jesteśmy na śmierć w Adamie nie dlatego, że Bóg przeniósł na nas grzech Adama, ale ponieważ my faktycznie mieliśmy udział w grzechu Adama, bo byliśmy w nim.
Wszyscy chrześcijanie muszą zgodzić się z tym, że grzech Adama dotknął nas wszystkich, ale w jakim sensie? Czy Bóg uznaje nas winnymi z powodu grzechu Adama? Oczywiście, że nie! My po prostu byliśmy "w biodrach" Adama, gdy on zgrzeszył i dziedziczymy konsekwencje tego grzechu w postaci potępienia, grzesznej natury i śmierci, ale nie winy.
Powiedzmy, że znajdująca się w ciąży kobieta pali dużo papierosów, nie dba o zdrowie i umiera z powodu raka płuc, a wraz z nią ginie też znajdujący się w jej łonie płód. Czy ten płód był winny temu, że matka paliła papierosy wywołując śmiertelną chorobę? Oczywiście, że nie! Jednak to nienarodzone dziecko spotkał ten sam los i musiało ponieść konsekwencje tego, co uczyniła matka, gdyż znajdowało się w jej łonie.
Podobnie jest w naszym przypadku. Bóg nie przenosi na nas winy Adama, ale ponieważ znajdowaliśmy się w jego "biodrach", więc musimy też razem z nim ponieść tego konsekwencje w postaci przejęcia po nim upadłej natury, potępienia i śmierci.
Również wypowiedzi Ellen White w pełni harmonizują z tym, że nasza śmierć jest przede wszystkim konsekwencją grzechu w Adamie:
"Adam zgrzeszył a dzieci Adama (wszyscy ludzie) dzielą jego winę i jej konsekwencje (śmierć). Ale Jezus poniósł winę Adama i wszystkie dzieci Adama, które uciekną do Chrystusa - Drugiego Adama, mogą uniknąć kary za przestępstwo". ("Faith and Works" 86)
"Człowiek otrzymał od niego (Adama) nic innego tylko WINĘ i KARĘ ŚMIERCI" ("CBC 1074)
"Błogosławiona dusza, która może powiedzieć: Jestem winna przed Bogiem, ale Chrystus jest moim obrońcą... Jestem ZGUBIONA W ADAMIE, ale OCALONA W CHRYSTUSIE". ("Sons and Doughters", 120)
Zatem nie ma wątpliwości, że siostra White zgadzała się ze stwierdzeniem że wszyscy muszą umrzeć, bo zgrzeszyli w Adamie.
Zwróćmy teraz uwagę na kolejny niezwykle ważny powód, dla którego w wierszu 12 Paweł musiał mieć na myśli to, że skazani jesteśmy na śmierć przede wszystkim w wyniku grzechu w Adamie.
W Rzym. 5,14 czytamy, że Adam jest "OBRAZEM CHRYSTUSA".
Inaczej mówiąc, ap. Paweł chce dać nam do zrozumienia, że tak jak to, co zrobił Adam jest udziałem nas wszystkich, tak też to czego dokonał II Adam - Chrystus jest również naszym udziałem.
I dlatego, zgodnie z teologią Pawła, jesteśmy skazani na śmierć, bo zgrzeszyliśmy w Adamie, a zostaliśmy usprawiedliwieni, bo byliśmy posłuszni i doskonali w Chrystusie.
PRAWDA:
ZGRZESZYLIŚMY w ADAMIE = ŚMIERĆ
BYLIŚMY POSŁUSZNI w CHRYSTUSIE = USPRAWIEDLIWIENIE
Jeśli jednak powiemy, że umieramy, bo zgrzeszyliśmy tak jak Adam, to zgodnie z użytym przez Pawła wzorem, musimy też powiedzieć, że wszyscy jesteśmy usprawiedliwieni, ponieważ byliśmy posłuszni i doskonali tak jak Chrystus. Takie zaś twierdzenie jest nie do przyjęcia i byłoby herezją, gdyż w ten sposób nauczalibyśmy, że zbawienie jest z uczynków.
FAŁSZ:
ZGRZESZYLIŚMY jak ADAM = ŚMIERĆ
BYLIŚMY POSŁUSZNI jak CHRYSTUS = USPRAWIEDLIWIENIE