Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Teologowie ateiści
Autor Wiadomość
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-01-10, 10:46   

Ja uważam, że człowiek nieważne jakiego byłby wyznania, ma możliwość by być świetnym teologiem. Tylko wierzący teolog nie może zamknąć się w pewnych poglądach, bo inaczej nie będzie dobrym teologiem. Są książki świetnych teologów katolickich czy protestanckich, którzy czasami takie rzeczy piszą, a ich wyznania ma na dany temat całkowicie inne spojrzenie. Teolog by być dobry w tym co robi nie może bać się prawdy do jakiej dojdzie na podstawie badań i tak czyta się nawet katolickich teologów, którzy twierdzą, że Maria miała więcej dzieci, że pierwotnie nie było kultu maryjnego i inne rzeczy. Jednak jeśli będzie swoją prawdę dopasowywał do badań, to taki ktoś nigdy nie będzie dobry bo będzie za wszelką cenę chciał udowodnić, że od początku był kult maryjny. Są teolodzy katoliccy i protestanccy, których stać na wyjście poza pewne ramy. Tak samo teolog ateista nigdy nie będzie dobrym teologiem, jeśli będzie swą nienawiść do chrześcijaństwa chciał ukazywać w badaniach, gdzie będzie badania dopasowywał do swoich poglądów jaki to kościół był okropny. A nawet muzułmańscy teologowie oceniający chrześcijaństwo nigdy nie będą dobrzy jeśli oceniają chrześcijaństwo przez pryzmat islamu, że to fałszywa religia, która fałszowała wszystko co się da, bo tak mówi Koran, i wszelkie badania prowadzą tylko by to potwierdzić, a islam gdy badają pokazują jak jest prawdziwy. Takie rzeczy już czytałem jak choćby "Jezus - wysłannik islamu" gdzie jest to papka propagandy mającej pokazać, że islam jest prawdziwy a chrześcijaństwo jest be. Jakikolwiek teolog jakiekolwiek wyznania czy niewyznania by być dobry musi umieć wyjść poza pewne ramy i poglądy tworzyć na podstawie badań, a nie odwrotnie że badania do poglądów. Stać na to katolickich czy protestanckich teologów, nie wszystkich bo to jest niemożliwe, tak samo ateistyczni teolodzy też nie zawsze się tego trzymają. Każdy teolog jakiekolwiek wyznania ma możliwości by być w tym świetny, tylko musi tego chcieć.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2014-01-10, 20:08   

nesto napisał/a:
Dezerter napisał/a:
nesto napisał/a:
Osobowość to ODRĘBNOŚĆ. Świadomość istnienia, oraz to że się jest kimś innym od reszty.
Gdzie w Bogu, w którym wg Biblii istniejesz widzisz ową odrębność od siebie?
Jeśli jest odrębny, to jak możesz W NIM istnieć?

Ja jestem stworzeniem a Bóg jest Stwórcą
ja jestem materialny - Bóg duchowy
ja składam się z substancji niedoskonałej, przemijającej - On z doskonałej, wiecznej
chyba wystarczy ci tych "odrębności"
Bóg nie ma niczego ze mnie - ja tylko jego tchnienie/ducha i mam nadzieję, że i Ducha, ale to, że mam i że żyję w nim, w sensie On utrzymuje wszystko w istnieniu

dzięki, że sam sobie udowodniłeś, że Bóg jest osobą - zrobiłeś to słowami:
Cytat:
Osobowość to ODRĘBNOŚĆ. Świadomość istnienia, oraz to że się jest kimś innym od reszty.


Niestety wydaje mi się, że nie rozumiesz czym jest duch.
Duch do odczucia, myśli, słowa, przemyślenia.

Nie ja nie rozumiem, ale my się nie rozumiemy
ustalmy słownictwo
1. Duch (z dużej litery) - Istota Boska (ma więc świadomość istnienia "Jestem, Który Jestem"), Stwórca (ma więc świadomość swej odrębności: Stwórca-stworzenie), JA
te 2 powyżej dają mu świadomość bycia kimś innym od resty, bo reszta istot jest od niego zależnych, utrzymuje je w istnieniu
2. duch z małej litery - to są te wszystkie ludzkie odczucia, myśli, słowa, przemyślenia o których piszesz, czyli sprawy duchow
ale ten całokształt naszej psychiki jest osobą - świadomością; ja

Cytat:
Duch nie jest osobą, bo nie jest ODRĘBNĄ częścią rzeczywistości, ale częścią WSPÓLNĄ.
Inteligencja i siła ducha jest nieskończona, tak jak nieskończony jest wszechświat który poznajemy i ten, którego nie widzimy i nigdy żyjąc nie poznamy.

czyli panteista z ciebie :-D
Cytat:
Miliardy światów równoległych, miliardy miliardów wymiarów itp.

nie rozpędzaj się to tylko niczym nie uzasadnione gdybanie i teoretyzowanie ;-)
chociaż - ja często świat duchowy/Niebo, miejsce gdzie przebywają aniołowie wyobrażam sobie jako inny wymiar - właśnie Duchowy (Bóg jest oczywiście ponadwymiarowy i pozaczasowy)

Cytat:
Cały sens wiecznego istnienia opiera się na tym, że umrzemy i połączymy się z TYM WSZYSTKIM w sposób niematerialny, a duchowy.

jednak panteista

Cytat:
Istnienie jako "osoba" czyli odrębność byłoby PIEKŁEM.
Podobno dla wiecznie żyjącej "osoby" największym szczęściem byłoby odejście w niebyt.

mów za siebie :idea: 99 % ludzi zrobi wszystko by nie umrzeć, tylko żyć w tym "osobowym piekle" czyli bycie

Cytat:
Takie mam przemyślenia.. A ty zastanów się nad religią i tym czego ona naucza. Czego oczekujesz po śmierci. O co ci chodzi. Kim chciałbyś być i z kim. Co robić itp.

Jest wiele religii, żadna nie ma monopolu na Prawdę, jedne mają jej więcej inne mniej. Świat nie kończy się na religii, jest filozofia, nauka
Po śmierci chciałbym zachować świadomość, uzyskać więcej wiedzy, być mniej ograniczony, być po dobrej stronie Mocy
Amen
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-01-13, 00:51   

Dezerter, po miliardzie lat w tej nieskończonej rzeczywistości największym pragnieniem byłoby nieistnienie. Cóż można robić przez miliardy lat?

Jedynym sposobem na wieczność jest zjednoczenie ze wszystkim. Wtedy bez "ja, ty, on" mamy możliwość doznania pełnego szczęścia w wielości. Inaczej nie da rady....

Cytat:
1. Duch (z dużej litery) - Istota Boska (ma więc świadomość istnienia "Jestem, Który Jestem"), Stwórca (ma więc świadomość swej odrębności: Stwórca-stworzenie), JA

te 2 powyżej dają mu świadomość bycia kimś innym od resty, bo reszta istot jest od niego zależnych, utrzymuje je w istnieniu

2. duch z małej litery - to są te wszystkie ludzkie odczucia, myśli, słowa, przemyślenia o których piszesz, czyli sprawy duchow

ale ten całokształt naszej psychiki jest osobą - świadomością; ja


I tutaj się nie zgadzam. Świadomość - owszem TAK, ale odrębność NIE.

Cytat:
nie rozpędzaj się to tylko niczym nie uzasadnione gdybanie i teoretyzowanie

Uzasadnione matematycznie. Inaczej człowiek nie da rady. My - ludzie, nie pojmujemy i nigdy nie zaznamy innych wymiarów jak TRZY oraz czwarty "okrojony" podwymiar - CZAS. Okrojony bo poruszamy się w jedną stronę i to bez swojej woli...

Dezerter napisał/a:
mów za siebie 99 % ludzi zrobi wszystko by nie umrzeć, tylko żyć w tym "osobowym piekle" czyli bycie

To byłoby właśnie piekło. Wieczne życie jako "JA". Pomyśl nad tym.
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2014-01-16, 22:33   

nesto napisał/a:
To byłoby właśnie piekło. Wieczne życie jako "JA". Pomyśl nad tym.

pomyślę, mam nadzieję, że będę miał na to całą wieczność :-D
amen
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-01-17, 08:56   

Dezerter napisał/a:
nesto napisał/a:
To byłoby właśnie piekło. Wieczne życie jako "JA". Pomyśl nad tym.

pomyślę, mam nadzieję, że będę miał na to całą wieczność :-D
amen

Nie wiesz chyba co piszesz... ;-)
Po milionie lat twoja dusza oszalałaby, a jedynym marzeniem i piekłem byłoby nieziszczalne dążenie do niebytu... :mrgreen:
 
 
Johnny99 

Wyznanie: rzymsko-katolickie
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 5
Wysłany: 2014-01-17, 16:31   

kmen112 napisał/a:
Jeśli chodzi o teologów ateistów to np. Michael Goulder czy Gerd Ludemann.

Ogólnie mogę podać nurt teologów z liberalnego nurtu protestanckiego czyli Jesus Seminar. Tu jest ciekawy link http://en.wikipedia.org/wiki/Jesus_Seminar

Polecam te badania.


Mylisz teologów z biblistami.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11