Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Dział, który przyczynia się do naszego duchowego rozwoju oraz prowadzi do refleksji nad tekstem biblijnym

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Nieziem »

Przeemek pisze: ↑
09 lip 2025, 14:03
Zauważ, że Eden też został skażony.
...
Po upadku człowiek zostaje wygnany z ogrodu...
...
Rdz 3:17-18 Bóg mówi: "Przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu", i że będzie rodzić ciernie i oset. To nie dotyczy "świata poza ogrodem", tylko ogólnie ziemi – całego stworzenia.
Skoro Eden był częścią tej ziemi, to został objęty tym samym przekleństwem. To wygnanie z Edenu symbolizuje też oddzielenie od świętości i obecności Boga – a skoro Bóg nie przebywa już w ogrodzie, to znaczy, że jego świętość została naruszona.
Człowiek zostaje wygnany ze skażonego Ogrodu dlatego Bóg nie przebywa już w Ogrodzie bo Eden skażony bo Bóg go przeklął razem z resztą świata? Wygnał ich z Ogrodu po to aby sam z Ogrodu wyjść?
Czyli Bóg się wściekł za ten zjedzony owoc, przeklął bardzo dobrą ziemię, którą najpierw stworzył, i kazał człowiekowi w tej przeklętej mieszkać. Bóg miał też myśl, że jak kiedyś Mu ten wkurw minie, to pośle swojego jedynego Syna na śmierć aby w ten sposób z tego przeklętego świata człowieka zabrać? Obłędne myślenie.
Myślę, że zamiast wymyślać takie dziwności lepiej trzymać się zapisów biblijnych.
Na początek
Bóg, który jest miłością nie przeklina, a więc nie mógł nikogo i niczego przekląć. No chyba, że gdzieś w Pismach jest zapis o tym, ze Bóg przeklął, albo "Ja Pan Bóg przeklinam", to podaj wersety.
Skoro nie ma świadectwa o tym, ze Bóg przeklął stworzenie to po co o tym piszesz, że przeklął.
Cała ta teología o Bożym przekleństwie jest falszem.

Był sobie człowiek. Bóg go wziął z ziemi, i umieścił w Ogrodzie. Po zdarzeniu z owocem z Drzewa Poznania człowiek został z Ogrodu wygnany do tej ziemi, z której na początku został wzięty.
Na początku Bóg stworzył wszystko to, co jest. I umieścił elementy stworzenia tak jak chciał. I ten układ harmonii został określony jako bardzo dobry. Bardzo dobre było niespożywanie z Drzewa Poznania Dobra, a gdy człowiek spożył, porządek został zburzony, oto jak narodziło się zło. Gdy Bóg mówi człowiekowi Przeklęta ziemia z powodu ciebie to nie wyraża tym przekleństwa ale zapowiada jakie warunki panują poza Ogrodem: tam na jedzenie trzeba ciężko pracować, tam rosną osty i pokrzywa. No chyba nie myślisz, że pola były porośnięte bobem i pszenicą? Pokarmem na początku były owoce z drzewa, a nie plony ziemi. Z ziemi pokarm dotyczy życia poza Ogrodem.

Przeemek
Posty: 107
Rejestracja: 16 kwie 2025, 14:54

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Przeemek »

booris pisze: ↑
09 lip 2025, 14:42
Przeemek pisze:Zauważ, że Eden też został skażony. Nie ma żadnych biblijnych przesłanek, żeby sądzić, że ogród pozostał "świętym wyjątkiem" w świecie dotkniętym grzechem
Jezeli Eden rowniez byl skazony,to jaki byl sens wygnania prarodzicow i stawiania cherubow na strazy? Przypuszczam,ze powiesz iz cherubowie strzegli dostepu do drzewa zycia,ale jesli Eden zostal skazony,to i drzewo zycia wraz z nim,prawda? Jednak ze slow Boga wynika,ze drzewo zycia pozostalo nieskazone i objete specjalna ochrona,a prarodzice wygnani poza ogrod w ktorym roslo.Dla mnie jest to wyrazna wskazowka,ze Eden pozostal w nieskazonym stanie.
Czytajmy dokładnie co jest napisane:
" (22)  Wtedy PAN Bóg powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z nas, znający dobro i zło. Wygnajmy go więc, aby nie wyciągnął swej ręki i nie wziął z drzewa życia, by jeść i żyć na wieki...........(24)  Tak wygnał człowieka i postawił na wschód od ogrodu Eden cherubinów i płomienisty miecz obracający się we wszystkie strony, aby strzegły drogi do drzewa życia."(Rdz3)

Co to dosłownie oznacza? Że Adam zjadając owoc z Drzewa Życia - utrzymał by tym swoją nieśmiertelność - ALE już w stanie grzechu! Więc werset sugeruje wprost, że jednak grzech był w Edenie..... czyli wszystko zaczęło podlegać prawom grzechu......przebywanie w ogrodzie Eden samo z siebie nie powodowało, że grzech i jego skutki nie działały na Adama, albo jakoś obecność w Edenie sama z siebie nie oszczyszczała z grzechu ..........czytajmy tekst Biblii dokłanie....

Wygnanie Adama i Ewy oraz obecność cherubów miały na celu uniemożliwienie dostępu do drzewa życia, aby człowiek nie żył wiecznie w stanie grzechu, a nie ochronę „nieskażonego” Edenu. Biblijny tekst nie daje podstaw, by sądzić, że Eden pozostał nietknięty skutkami grzechu – wręcz przeciwnie, przekleństwo ziemi (Rdz 3:17-18) i jęk całego stworzenia (Rz 8:20-22) wskazują, że również ogród został skażony.

Jednak kluczowe jest to, że drzewo życia nadal zachowywało swoją unikalną właściwość - to wynika wprost z treści Biblii – zdolność dawania życia wiecznego (Rdz 3:22). To nie oznacza, że było „nieskażone” w sensie ontologicznym, ale że jego funkcja pozostawała nietknięta, a Bóg chciał ograniczyć do niej dostęp, by chronić porządek moralny i duchowy.
Więc Drzewo życia, choć nadal miało swoją funkcję (dawania życia wiecznego), było strzeżone, aby zapobiec jego niewłaściwemu użyciu, a nie dlatego, że samo w sobie było „nieskazone”. Eden, jako część ziemi, podlegał tym samym skutkom grzechu co reszta stworzenia.

I nie ma wzmianki w Biblii, że ogród został wyłączony z tego przekleństwa. Wręcz przeciwnie, wygnanie Adama i Ewy oraz obecność cherubów sugerują, że Eden przestał być miejscem, w którym człowiek mógł przebywać w harmonii z Bogiem. Grzech zbezczeszczył to miejsce, podobnie jak później grzechy Izraela bezcześciły świątynię (np. Ez 8:6). Cherubowie strzegli nie tyle „nieskażonego” Edenu, co dostępu do drzewa życia, aby zapobiec dalszemu pogłębieniu upadku człowieka.
Nieziem pisze: ↑
09 lip 2025, 16:16
Przeemek pisze: ↑
09 lip 2025, 14:03
Samo słowo "ogród" (hebr. gan) oznacza dosłownie miejsce wydzielone, ogrodzone – ale nadal będące częścią tej samej ziemi.
(...)
Nie ma więc biblijnych podstaw, żeby oddzielać Eden od reszty ziemi jako miejsca, które rzekomo nie podlegało skutkom grzechu.
Twój wniosek końcowy przeczy początkowemu. Jesteś za, a nawet przeciw. Można i tak. Bigos.
Nie przeczy..... czytaj w kontekście proszę.

1. Pierwsze zdanie mówi o wydzieleniu fizycznym w celach porządkowych.....
2. Drugie zdanie mówi o braku "duchowej" granicy dla zasięgu grzechu, nie było miejsca na Ziemi które nie poddało by się prawom grzechu........


Eden był ogrodem - to hebrajskie słowo oznacza, że miejscem fizycznie wydzielonym i zagospodarowanym, w tym sensie, że podobnie jak każdy ogród służy konkretnemu celowi. Gdy wydzielasz miejsce na ziemniaki, robisz to dla porządku uprawy, a nie dlatego, że to miejsce jest z innej rzeczywistości. Hebrajskie słowo "ogród" sugeruje wydzielanie pod uprawy, w celach wypoczynkowych jak chodowanie ładnych kwiatów...itd. - w tym sensie, że jak coś chodujesz, to przecież nie robisz tego "byle gdzie", ale w wyznaczonym miejscu - zachowujesz tym porządek... na zasadzie: "z lewej mam marchewkę, z prawej mam truskawki...i to ogradzam płotem....."itd.

Tak samo Eden - był wydzielony funkcjonalnie/dla porządku, ale pozostawał częścią tej samej ziemi, podlegającej tym samym prawom. Grzech wpływa na całą ziemię, niezależnie od tego, czy jakieś miejsce jest ogrodzone czy nie. Ogrodzenie w ogrodach służy organizacji przestrzeni, nie jest barierą duchową.
Nieziem pisze: ↑
10 lip 2025, 10:49
Przeemek pisze: ↑
09 lip 2025, 14:03
Zauważ, że Eden też został skażony.
...
Po upadku człowiek zostaje wygnany z ogrodu...
...
Rdz 3:17-18 Bóg mówi: "Przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu", i że będzie rodzić ciernie i oset. To nie dotyczy "świata poza ogrodem", tylko ogólnie ziemi – całego stworzenia.
Skoro Eden był częścią tej ziemi, to został objęty tym samym przekleństwem. To wygnanie z Edenu symbolizuje też oddzielenie od świętości i obecności Boga – a skoro Bóg nie przebywa już w ogrodzie, to znaczy, że jego świętość została naruszona.
Człowiek zostaje wygnany ze skażonego Ogrodu dlatego Bóg nie przebywa już w Ogrodzie bo Eden skażony bo Bóg go przeklął razem z resztą świata? Wygnał ich z Ogrodu po to aby sam z Ogrodu wyjść?
Czyli Bóg się wściekł za ten zjedzony owoc, przeklął bardzo dobrą ziemię, którą najpierw stworzył, i kazał człowiekowi w tej przeklętej mieszkać. Bóg miał też myśl, że jak kiedyś Mu ten wkurw minie, to pośle swojego jedynego Syna na śmierć aby w ten sposób z tego przeklętego świata człowieka zabrać? Obłędne myślenie.
Myślę, że zamiast wymyślać takie dziwności lepiej trzymać się zapisów biblijnych.
Na początek
Bóg, który jest miłością nie przeklina, a więc nie mógł nikogo i niczego przekląć. No chyba, że gdzieś w Pismach jest zapis o tym, ze Bóg przeklął, albo "Ja Pan Bóg przeklinam", to podaj wersety.
Skoro nie ma świadectwa o tym, ze Bóg przeklął stworzenie to po co o tym piszesz, że przeklął.
Cała ta teología o Bożym przekleństwie jest falszem.

Był sobie człowiek. Bóg go wziął z ziemi, i umieścił w Ogrodzie. Po zdarzeniu z owocem z Drzewa Poznania człowiek został z Ogrodu wygnany do tej ziemi, z której na początku został wzięty.
Na początku Bóg stworzył wszystko to, co jest. I umieścił elementy stworzenia tak jak chciał. I ten układ harmonii został określony jako bardzo dobry. Bardzo dobre było niespożywanie z Drzewa Poznania Dobra, a gdy człowiek spożył, porządek został zburzony, oto jak narodziło się zło. Gdy Bóg mówi człowiekowi Przeklęta ziemia z powodu ciebie to nie wyraża tym przekleństwa ale zapowiada jakie warunki panują poza Ogrodem: tam na jedzenie trzeba ciężko pracować, tam rosną osty i pokrzywa. No chyba nie myślisz, że pola były porośnięte bobem i pszenicą? Pokarmem na początku były owoce z drzewa, a nie plony ziemi. Z ziemi pokarm dotyczy życia poza Ogrodem.
Drogi Nieziemie......... powyżej napisałem dokładnie to co wynika wprost z treści Biblii - z tych wersetów...... i w "tym sensie" nie robiłem żadnej interpretacji........podałem tylko pewne "sugestie".....

A Ty posłużyłeś się interpretacją...............

Zauważ różnicę: gdy Biblia mówi wprost 'PAN Bóg powiedział do węża: będziesz przeklęty' (Rdz 3:14) i 'przeklęta będzie ziemia z twego powodu' (Rdz 3:17) - to są bezpośrednie słowa Boga.
Ale gdy twierdzisz, że 'Bóg nie przeklina, bo jest miłością' - to jest twoja interpretacja, która przeczy jasnemu tekstowi biblijnemu. Nie zauważasz, że Bóg jest też sprawiedliwy i musi tu sprawiedliwie wymierzyć karę......za grzech....

Jak widzisz słowa z (Rdz 3:14, Rdz 3:17) wprost mówią, że Bóg przeklął węża, czyli Bóg tu wymierza karę.....a cała Biblia pokazuje nam jak to działa w praktyce, jaki jest charakter Boga..... Twoje oburzenie sugeruje, że Bóg jest miłością...więc nigdy nikogo nie powinien/nie będzie karał i może wiecznie w nieskończoność wszystko wybaczać? Tu się zapędziłeś z "interpretacją"....

Podobnie było z Adamem i ziemia też "oberwała grzechem"....(17)  Do Adama zaś powiedział: Ponieważ usłuchałeś głosu swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł - przeklęta będzie ziemia z twego powodu, w trudzie będziesz z niej spożywać po wszystkie dni twego życia.."
Owszem to jest skutek grzechu - ale Bóg wymierza sprawiedliwość...i to przeoczyłeś....

Biblijna prawda o Bogu nie jest jednostronna. Tak, Bóg jest miłością (1 J 4:8), ale równocześnie jest sprawiedliwy (Pwt 32:4, Ps 89:14). Krzyż Chrystusa pokazuje, jak te dwie prawdy działają razem - Bóg nie złamał swojej sprawiedliwości, żeby okazać miłość. Zapłacił za grzech, a nie go zignorował.

Jeśli odrzucamy jasne słowa Biblii, bo wydają nam się niezgodne z naszym wyobrażeniem o Bogu, to zastępujemy Boga Biblii naszym własnym wyobrażeniem. To niebezpieczna droga.



Z co do dosłownej treści Biblii....czyli meritum.....
Moja pozycja jest spójna: Eden był miejscem wydzielonym funkcjonalnie, ale nie oddzielonym ontologicznie. Różnica jest taka jak między domem a światem zewnętrznym - dom chroni, ale podlega tym samym prawom fizyki.

Kluczowe jest zrozumienie sekwencji - Bóg stworzył ziemię, potem zasadził ogród, umieścił w nim człowieka. Po grzechu człowiek zostaje wygnany, człowiek stracił prawo do przebywania w miejscu w którym było Drzewo życia...... to ma sens w kontekście sprawiedliwości Boga - bo "za grzech jest śmierć".....więc trzymanie Adama w Edenie z Drzewem Życia, niesłusznie/niesprawiedliwie utrzymywało by Adama przy życiu.....i z punktu widzenia "charakteru" grzechu - było by to niemoralne.....
Ostatnio zmieniony 11 lip 2025, 10:40 przez Przeemek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: booris »

Przeemek pisze:Czytajmy dokładnie co jest napisane:
No wlasnie...Zrobiles mi caly wyklad odnosnie grzechu Adama,a nie o tym byl moj post.

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Nieziem »

Przeemek pisze: ↑
10 lip 2025, 13:59
Zauważ różnicę: gdy Biblia mówi wprost 'PAN Bóg powiedział do węża: będziesz przeklęty' (Rdz 3:14) i 'przeklęta będzie ziemia z twego powodu' (Rdz 3:17) - to są bezpośrednie słowa Boga.
Ale gdy twierdzisz, że 'Bóg nie przeklina, bo jest miłością' - to jest twoja interpretacja, która przeczy jasnemu tekstowi biblijnemu. Nie zauważasz, że Bóg jest też sprawiedliwy i musi tu sprawiedliwie wymierzyć karę......za grzech....

Jak widzisz słowa z (Rdz 3:14, Rdz 3:17) wprost mówią, że Bóg przeklął węża, czyli Bóg tu wymierza karę.....a cała Biblia pokazuje nam jak to działa w praktyce, jaki jest charakter Boga..... Twoje oburzenie sugeruje, że Bóg jest miłością...więc nigdy nikogo nie powinien/nie będzie karał i może wiecznie w nieskończoność wszystko wybaczać? Tu się zapędziłeś z "interpretacją"....

Podobnie było z Adamem i ziemia też "oberwała grzechem"....(17)  Do Adama zaś powiedział: Ponieważ usłuchałeś głosu swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł - przeklęta będzie ziemia z twego powodu, w trudzie będziesz z niej spożywać po wszystkie dni twego życia.."
Owszem to jest skutek grzechu - ale Bóg wymierza sprawiedliwość...i to przeoczyłeś....
Chlubisz się tym, że odczytujesz Pisma dosłownie. Jakże dziwaczna ta dosłowność jest, skoro w tekście jest napisane będziesz przeklęty i ziemia będzie przeklęta a u ciebie to znaczy Ja Bóg przeklinam. Jakby Twoja interpretacja była właściwa to stosując tę samą miarę do innych słów tam zapisanych w proch się obrócisz należałoby uznać, że to sam Bóg obrócił Adama w proch. A takich glupot to chyba nikt tu nie będzie sugeować.

W treści początkowych rozdziałów Biblii, do których się teraz odnosimy, słowa grzech i kara występują zero razy. Jakim cudem zatem doszedłeś do wnioslu, że Adam zgrzeszyĺ i został ukarany? No, na pewno nie z treści 3 rozdziału Księgi Rodzaju. Tak więc Twoja mowa o opieraniu się na tekście biblijnym to mit, w który sobie wierzysz bezrefleksyjnie, podczas gdy tekst biblijny przeinaczasz aby wyszło na Twoje.
Przeemek pisze: ↑
10 lip 2025, 13:59
I nie ma wzmianki w Biblii, że ogród został wyłączony z tego przekleństwa. Wręcz przeciwnie, wygnanie Adama i Ewy oraz obecność cherubów sugerują, że Eden przestał być miejscem, w którym człowiek mógł przebywać w harmonii z Bogiem. Grzech zbezczeszczył to miejsce, podobnie jak później grzechy Izraela bezcześciły świątynię (np. Ez 8:6). Cherubowie strzegli nie tyle „nieskażonego” Edenu, co dostępu do drzewa życia, aby zapobiec dalszemu pogłębieniu upadku człowieka.
Relacja biblijną jest inna. Otóż, to nie Eden przestał być miejscem, w którym człowiek mógł przebywać w harmonii z Bogiem, ale człowiek utracił potencjał do przebywania w Edenie. A cherubi strzegli wejścia do Ogrodu, a nie tylko dostępu do Drzewa Życia.
Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia.
O grzechu bezczeszczącym Eden to też musiałeś w jakimś apokryfie przeczytać, bo biblia takich zapisów nie zawiera.

A jakby przeczytać 3 rodzial Księgi Rodzaju raz jeszcze, zapominając o wszystkim, czego się nauczyłeś, co w tym tekście widzieć, i zobaczyc, że większości z tych nauczonych nie ma w tekście, czyli, np. że Bóg nie przeklął człowieka, ale poinformował go o oczekających na niego uwarunkowaniach życia poza Ogrodem. Nie tylko to, bo jeszcze
Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich.
Wygnanien z Ogrodu było konsekwencją ich uczynku, a Bóg ich nie przeklął ale ich wyprawił w drogę, przyodziewając ich.
O tym mamy napisane, a o przeklęciu człowieka nie ma słowa. O skażeniu Ogrodu też nie ma słowa.

Przeemek
Posty: 107
Rejestracja: 16 kwie 2025, 14:54

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Przeemek »

Nieziem pisze: ↑
11 lip 2025, 1:36
Chlubisz się tym, że odczytujesz Pisma dosłownie. Jakże dziwaczna ta dosłowność jest, skoro w tekście jest napisane będziesz przeklęty i ziemia będzie przeklęta a u ciebie to znaczy Ja Bóg przeklinam. Jakby Twoja interpretacja była właściwa to stosując tę samą miarę do innych słów tam zapisanych w proch się obrócisz należałoby uznać, że to sam Bóg obrócił Adama w proch. A takich glupot to chyba nikt tu nie będzie sugeować.

W treści początkowych rozdziałów Biblii, do których się teraz odnosimy, słowa grzech i kara występują zero razy. Jakim cudem zatem doszedłeś do wnioslu, że Adam zgrzeszyĺ i został ukarany? No, na pewno nie z treści 3 rozdziału Księgi Rodzaju. Tak więc Twoja mowa o opieraniu się na tekście biblijnym to mit, w który sobie wierzysz bezrefleksyjnie, podczas gdy tekst biblijny przeinaczasz aby wyszło na Twoje.
Mylisz dosłowność z literalizmem. Gdy Bóg mówi 'będziesz przeklęty' - to Bóg wymawia przekleństwo. To nie znaczy, że ignoruję kontekst czy gramatykę.
Różnica jest taka:
'Będziesz przeklęty' = Bóg aktywnie wymierza przekleństwo
'W proch się obrócisz' = opis naturalnego procesu śmierci

Pierwsze to działanie Boga, drugie to konsekwencja w porządku natury.

Czy naprawdę twierdzisz, że złamanie zakazu Bożego to nie grzech, bo nie ma słowa 'grzech'? Czy wygnanie z Edenu to nie kara, bo nie ma słowa 'kara'?

Bóg powiedział: 'Nie jedz' (Rdz 2:17). Adam zjadł (Rdz 3:6). Bóg wygnał go z Edenu (Rdz 3:23).
Jeśli to nie jest grzech i kara, to jak nazywasz nieposłuszeństwo wobec jasnego zakazu i jego konsekwencje?

Twoja argumentacja przypomina prawnika, który twierdzi, że nie było 'kradzieży', bo w akcie oskarżenia napisano 'bezprawne zabranie mienia'. Istota ważniejsza od terminologii.
Adam złamał zakaz - to grzech. Bóg go wygnał - to kara. Prosta logika.

Grasz zwyczajnie słowami, zamiast merytoryczne się odnosić do argumentów.
Nieziem pisze: ↑
11 lip 2025, 1:36
Relacja biblijną jest inna. Otóż, to nie Eden przestał być miejscem, w którym człowiek mógł przebywać w harmonii z Bogiem, ale człowiek utracił potencjał do przebywania w Edenie. A cherubi strzegli wejścia do Ogrodu, a nie tylko dostępu do Drzewa Życia.
Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia.
O grzechu bezczeszczącym Eden to też musiałeś w jakimś apokryfie przeczytać, bo biblia takich zapisów nie zawiera.

A jakby przeczytać 3 rodzial Księgi Rodzaju raz jeszcze, zapominając o wszystkim, czego się nauczyłeś, co w tym tekście widzieć, i zobaczyc, że większości z tych nauczonych nie ma w tekście, czyli, np. że Bóg nie przeklął człowieka, ale poinformował go o oczekających na niego uwarunkowaniach życia poza Ogrodem. Nie tylko to, bo jeszcze
Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich.
Wygnanien z Ogrodu było konsekwencją ich uczynku, a Bóg ich nie przeklął ale ich wyprawił w drogę, przyodziewając ich.
O tym mamy napisane, a o przeklęciu człowieka nie ma słowa. O skażeniu Ogrodu też nie ma słowa.
A gdzie został popełniony grzech? W Edenie czy poza nim?

Tekst jasno mówi: grzech wydarzył się W Edenie (Rdz 3:6). To oznacza, że Eden został zbezczeszczony aktem nieposłuszeństwa - podobnie jak świątynia zostaje zbezczeszczona przez grzech (Ez 8:6) - to jest analogiczne, nie wywodzi się z apokryfów.

Nie chodzi o to, że Eden stracił swoje właściwości, ale że stał się miejscem, gdzie grzech został popełniony - to znaczy, że dla grzechu nie ma bariery? Nie widzisz tego? Nawet wydzielenie ogrodu Eden od "reszty świata"(Przy Twoim założeniu) wcale nie stworzyło bariery której grzech nie mógł by przekroczyć...to jasno wynka z tekstu..... Można by to ująć jeszcze inaczej, "niesprawiedliwość Adama i Ewy" - Adam wniósł ją do Edenu..... bo zdecydował się złamać zakaz/popełnić grzech w Edenie.....


Rdz 3:22 mówi wprost (Parafraza): 'aby nie wyciągnął ręki i nie wziął z drzewa życia, by jeść i żyć na wieki W STANIE GRZECHU'. Bo słowa: "Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło" to inaczej znajomość grzechu, więc byli w stanie grzechu, nie?

To potwierdza, że grzech działał już w Edenie - inaczej po co obawiać się, że Adam będzie żył wiecznie 'w stanie grzechu /Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło'? Gdyby Eden był niewrażliwy na grzech, to ten 'stan grzechu' nie byłby problemem.

Eden nie stracił swoich właściwości, ale stracił swoją świętość przez akt nieposłuszeństwa.

Owszem Cherubini szczegli wejścia do Ogrodu Eden, ale z powodu odcięcia dostępu do Drzewa Życia - tak Biblia mówi wprost. Anie np., że Eden był miejscem bez grzechu lub, że w Edenie nie można popłenić grzechu...... tego Biblia nie mówi wprost.

Odnośnie przekleństwa Adama - nie użyłem takiego określenia, że Bóg przeklnął Adama, ale pisałem, że wymierzył mu konsekwencje za grzech, które mają charakter przekleństwa:
- Trud i pot przy pracy (Rdz 3:19)
- Konieczność noszenia ubrań - przedtem byli nadzy i się nie wstydzili (Rdz 2:25)
- Wstyd i nagość - to nowa rzeczywistość po grzechu
- Śmierć - "w proch się obrócisz" (Rdz 3:19)

Nawet : "Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich." - to rodzaj przekleństwa, przypominania o grzechu...... Bo zobacz, np. na Antarktydzie bez ubrania umrzesz z zimna - to jest konsekwencja, ale ma charakter przekleństwa w porównaniu do pierwotnego stanu.

Różnica jest taka:
- Ziemia - bezpośrednio przeklęta przez Boga (amiany na niej, jak osty i ciernie)
- Człowiek - nie przeklęty, ale żyjący w konsekwencjach grzechu, które mają charakter przekleństwa

Wstyd, nagość, trud, śmierć - to wszystko nowe rzeczywistości po grzechu. Nie były w pierwotnym planie Boga.

Przeemek
Posty: 107
Rejestracja: 16 kwie 2025, 14:54

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Przeemek »

booris pisze: ↑
10 lip 2025, 16:52
Przeemek pisze:Czytajmy dokładnie co jest napisane:
No wlasnie...Zrobiles mi caly wyklad odnosnie grzechu Adama,a nie o tym byl moj post.
Ale chyba zgodzisz się, że grzech miał zasięg również do Edenu? Tym bardziej, że tam został popełniony?

Drzewo Życia nie musiało tracić swoich właściwości, bo to była jego funkcja - dawanie życia. Stąd wygnanie - nie dlatego, że Eden był "bezpieczny" od grzechu, ale dlatego, że Drzewo Życia w rękach grzesznika byłoby niebezpieczne.

To coś na zasadzie..wyobraż sobie, że z Drzewa Życia korzystają mordercy, gwałciciele..Hitler..Stalin....przez wieczność będą ciebie nienawidzieć i to jawnie okazywać, jeśli byłbyś Żydem...... Bó tego nie chciał i nie pozwolił na to....

Eden został skażony grzechem, ale Drzewo Życia nadal działało - i to był problem, nie rozwiązanie! Przez Adama grzech w Edenie, stał się pewnego rodzaju paradoks..... Stąd Bóg postąpił jak wynika z Biblii....

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Nieziem »

Przeemek, nie przestawaj pisać, choć niekoniecznie tutaj to publikuj. Toż to jest fenomenalne. A że tak łatwo Ci przychodzi tworzyć takie teksty jak tu na forum, to całą serię szybko napiszesz i wydasz. Moja sugestia na tytułu serii jest taka: Bajki z mchu i paproci. Na podstawie dosłownych zapisów biblijnych!
Bo widzisz, ja o chlebie, a Ty o niebie, albo odwrotnie. Booris też Ci zwrócił uwagę, że piszesz o czymś innym, niż piszemy my. Ja to nawet myślę, że tak samo czytasz Biblię, iż widzisz w niej to, czego tam nie ma, i to komentujesz. Dlatego seria książek, które mógłbyś napisać może być niemal nieskończenie długa.

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: booris »

Przeemek pisze:Ale chyba zgodzisz się, że grzech miał zasięg również do Edenu? Tym bardziej, że tam został popełniony?
Ja widze wiecej aspektow dotyczacych tego wydarzenia,jak chocby fakt,ze zlo istnialo w Edenie zanim Adam zgrzeszyl.Czyli nie "wszystko bylo dobre" do chwili spozycia owocu.
Przeemek pisze:Bóg powiedział: 'Nie jedz' (Rdz 2:17). Adam zjadł (Rdz 3:6). Bóg wygnał go z Edenu (Rdz 3:23).
Jeśli to nie jest grzech i kara, to jak nazywasz nieposłuszeństwo wobec jasnego zakazu i jego konsekwencje?
No tak...tylko powstaje pytanie,czy prarodzice mieli swiadomosc faktu ze robia cos zlego,zanim zjedli owoc? Przed zjedzeniem nie mieli swiadomomosci,ze nieposluszenstwo jest zle.Dla nich nie bylo ani zle,ani dobre.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Bobo »

Chłopaki, mamy temat: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?
Nie wiem, jak połączyć aktualne wpisy z tym tematem. O czym właściwie jest ta, jakże długa dyskusja?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: booris »

O kiepskim projekcie i zmarnowanym potencjale,Bobo.Wlasnie o tym jest ta dyskusja.Przynajmniej dla mnie.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Bobo »

Czyj projekt masz na myśli?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: booris »

Oj Bobo...myslalem ze zapytasz dlaczego uwazam ten projekt za kiepski,a Ty zareagowales jak Adam przed zjedzeniem owocu. :)

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Bobo »

Oj booris, o to chciałem zapytać w drugiej kolejności. Najpierw chciałem się upewnić, czy uważasz, że Boży projekt jest kiepski. Więc skoro mamy to już za sobą, to w kilku prostych zdaniach, możesz wyjaśnić, dlaczego kiepski ten projekt i właściwie o jakim projekcie piszesz? Czego on miałby dotyczyć?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7774
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Queza »

Bobo pisze: ↑
12 lip 2025, 18:12
Oj booris, o to chciałem zapytać w drugiej kolejności. Najpierw chciałem się upewnić, czy uważasz, że Boży projekt jest kiepski. Więc skoro mamy to już za sobą, to w kilku prostych zdaniach, możesz wyjaśnić, dlaczego kiepski ten projekt i właściwie o jakim projekcie piszesz? Czego on miałby dotyczyć?
Bobo, tak mi przyszło na myśl, może boorisowi chodzi o polski serial: Świat według Kiepskich. :xhehe:
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Zostałeś zaprojektowany, czy powstałeś przypadkiem?

Post autor: Nieziem »

Przeemek pisze: ↑
11 lip 2025, 10:13

Mylisz dosłowność z literalizmem. Gdy Bóg mówi 'będziesz przeklęty' - to Bóg wymawia przekleństwo.
Gdyby Bóg wymawiał przekleństwo to by powiedział przeklinam, a że powiedział jak powiedział to niech słowa znaczą to co znaczą, a nie wbrew znaczeniu. Mówiąc 'będziesz przeklęty' zapowiada czasy przyszłe, nie opisuje teraźniejszości, i nie wypowiada słownego przekleństwa.
Przeemek pisze: ↑
11 lip 2025, 10:13
Różnica jest taka:
'Będziesz przeklęty' = Bóg aktywnie wymierza przekleństwo
'W proch się obrócisz' = opis naturalnego procesu śmierci

Pierwsze to działanie Boga, drugie to konsekwencja w porządku natury.
Tutaj napisałeś jak jest odnośnie śmierci, ale chyba przez pomyłkę bo dotąd twierdziłeś inaczej. A tu słusznie napisałeś, że śmierć fizyczna jest naturalna, zgodna w porządkiem natury. Błędne jest pisanie o wymierzaniu przekleństwa bo takiego zwrotu w języku polskim nie ma, więc pewnie coś innego miałeś na myśli. Ale zauważ, kiedy i gdzie te słowa ('Będziesz przeklęty' , 'W proch się obrócisz' ) zostały wypowiedziane? W Ogrodzie, po zjedzeniu zakazanego owocu, ale zanim człowiek został wygnany. A Ty twierdziłeś, że grzech zbezcześcił Ogród. Czyli co, Bóg rozmawia z Adamem w skażonym, zbeszczeszczonym Ogrodzie? A czy treść biblijna w ogóle mówi tu cokolwiek o skażeniu w wyniku zjedzenia zakazanego owoca? Nic nie mówi.
Przeemek pisze: ↑
11 lip 2025, 10:13
Czy naprawdę twierdzisz, że złamanie zakazu Bożego to nie grzech, bo nie ma słowa 'grzech'? Czy wygnanie z Edenu to nie kara, bo nie ma słowa 'kara'?
Tak uważam. Pojęcie grzechu, kary i skażenia to religijny slang dodany znacznie później przez autorów bibliinych, a przecież autor Księgi Rodzaju takich pojęć w swoim zapisie nie zawarł.
Przeemek pisze: ↑
11 lip 2025, 10:13
Bóg powiedział: 'Nie jedz' (Rdz 2:17). Adam zjadł (Rdz 3:6). Bóg wygnał go z Edenu (Rdz 3:23).
Jeśli to nie jest grzech i kara, to jak nazywasz nieposłuszeństwo wobec jasnego zakazu i jego konsekwencje?
Jest nieposłuszeństwo i są jego skutki czyli konsekwencje. Koniec kropka.
Przeemek pisze: ↑
11 lip 2025, 10:13
A gdzie został popełniony grzech? W Edenie czy poza nim?

Tekst jasno mówi: grzech wydarzył się W Edenie (Rdz 3:6). To oznacza, że Eden został zbezczeszczony aktem nieposłuszeństwa - podobnie jak świątynia zostaje zbezczeszczona przez grzech (Ez 8:6) - to jest analogiczne, nie wywodzi się z apokryfów.
W Edenie Adam okazał nieposłuszeństwo, skutkiem czego była konieczność opuszczenia Ogrodu. Ciernie i osty od zawsze rosły na ziemi. W Ogrodzie pokarm dla Adama rósł sobie na drzewach i Adam mógł po niego sięgnąć jak tylko był głodny. Poza Ogrodem, no cóż... Adam się przekonał, że nie ma owoców na drzewach ale osty i ciernie są poza ogrodem. Na jedzenie trzeba poza ogrodem ciężko pracować. O tym powiedział mu Bóg.
Wyobraź sobie Robinsona Cruzoe, rozbitka ze statku, który ląduje na bezludnej wyspie. Nie ma tam sklepów z jedzeniem ale są korzonki roślin i inne jadalne rzeczy.
To porównanie jest całkiem trafne bo Adam przecież wylądował na bezludnej wyspie wychodząc z Ogrodu na świat. To on wraz z Ewą dopiero później zaludnił ziemię,
Co do analogii świątyni z ogrodem, ja tego nie umiem dostrzec, ale rozumiem, że Ciebie to przekonuje. Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biblijne studium”