Westminster Leningrad Codex
אָנֹכִי יְהוָה אֱלֹהֶיךָ אֲשֶׁר הֹוצֵאתִיךָ מֵאֶרֶץ מִצְרַיִם מִבֵּית עֲבָדִים׃
Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
Imię Boże Jahwe. Czy na pewno nie było go w NT?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Andej
- Posty: 582
- Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01
- Bobo
- Posty: 17676
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Imię Boże Jahwe. Czy na pewno nie było go w NT?
הוָה = JHWH a nie Pan. Fałszywe przekłady stosujesz. Tekst swoje a Andej swoje 
Oszołomstwu mówię NIE!
- Andej
- Posty: 582
- Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01
-
Nieziem
- Posty: 1733
- Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47
Re: Re:
EMET pisze: ↑09 lis 2008, 15:14Z jednej strony niezaprzeczalnie Bogiem całej Księgi Biblii - zarówno Starego, jak i Nowego Przymierza - jest Bóg JHVH, a jednak z jakim poświęceniem próbuje się udowodnić jakby, że w Nowym Przymierzu przybrał Tenże Bóg jakieś dziwne 'imiona' [o ile owe imionami - jako takimi - są...?], mianowicie: "Pan", Bóg", "Pan Bóg" [nawet napisane dużymi akapitalikami: "PAN", "BÓG"].
(...)
Takie np. miejsca jak te z frazą "anioł Pański", to "aż się proszą" o to, żeby napisać "anioł JHVH". Takie miejsce jak wg Mateusza 22:44, jak Dzieje Ap 2:21 [cytat z Joela], jak Dzieje Ap 7:49, do Rzymian 15:9 - 11, Objawienie dane Janowi 15:3, 4 i wiele, wiele innych.
A gdyby tak się zresetować I przeczytać NT od początku, tj. jako zupełnie nieznaną wcześniej książkę, i tym razem bez założenia wstępnego, że jest kontynuacją, czyli drugą częścią historii opisanej wcześniej w innej książce...Arius pisze: ↑30 lip 2010, 23:36Tak się zastanawiam, przypuśćmy, że w autografach NT nie było IMIENIA JEHOWY z nie wiadomych nam powodów, jak by to było, gdyby tak przykładowo Joanne Kathleen Rowling, w ostatnim tomie Hary Potera zamiast jego imienia napisała ON, gościu, czy jakieś inne słowo, czy to by znaczyło, że Hary już nie występuje w tym tomie, a tylko jakaś enigmatyczna postać?
No więc gdyby przeczytać NT od zera, bez założeń, to nie sposób sformułować wniosku o niezaprzeczalności, że Bóg całej Biblii to JHWH, gdyż w NT takie imię się nie pojawia w ogóle.
Homer napisał najpierw Iliadę, a później Odyseję. Imię głównego bohatera drugiego eposu jest inne niż eposu pierwszego. Bo autor tak chciał. Nikt nie formułuje pomysłu zarzutu, że pewnie skrybowie zamienili imię bo przecież powinien być Achilles, a nie Odyseusz, jak to mamy obecnie w tłumaczeniach.
Tak więc, z tym niezaprzeczalnie, że Bogiem całej Biblii jest JHWH, to nie tak prędko.
Zamysł autorów NT był taki, że takiego imienia w swoich tekstach nie zawarli. Pomimo, że w treści ST występuje JHWH niemalże 7 tysięcy razy.
"Anioł pański." Dla czytającego NT, bez łączenie treści tej książki z treściami innej książki, oczywiste jest, że gdy mowa jest o Panu, to zapis tyczy się Jezusa Chrystusa. A jeśli kontekst wskazuje na Boga, a nie na Jego Pomazańca, to tym bardziej jest to zasadne odczytanie, przecież Pan Jezus sam tak powiedział:
Ja i Ojciec jedno jesteśmy oraz kto mnie widział widział Ojca.
Z treści zapisów NT nie wynika, że imię Ojca Pomazańca to JHWH. Jest to oczywiste dla kogoś, kto czyta NT tak jak wskazują źródła pisane. W NT nie występuje Bóg JHWH, ale występuje, obok Pana Jezusa Chrystusa, Bóg Ojciec (a tekst nIe zawiera imienia własnego Ojca). Tego nie trzeba przypuszczać ani przejmować założeń. To wynika z zapisów NT.
- Bobo
- Posty: 17676
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Imię Boże Jahwe. Czy na pewno nie było go w NT?
Jeden odrzuca listy Pawła, ktoś inny odrzuca ST a ktoś inny w ogóle Biblię.
Bujdy piszesz Nieziem. Piszesz jak zacięta płyta wciąż to samo choć to nieprawda.
Jeśli dla Ciebie JHWH to Szatan Diabeł, to jak wyjaśnisz, to, że posługuje się rzeczami rzekomo wytworzonymi przez niego?
Jak nazwiesz człowieka, który broniąc się przed trucizną właśnie się nią karmi?
Można się urwać z choinki, oczywiście. Ale to tak, jakby ktoś twierdził, że 'widzi więcej i dalej', ale zapominał, że to możliwe dlatego, że stoi na plecach tego pod spodem.
Więcej szkody z takich poglądów niż pożytku.
Kolejna zacięta płyta Nieziema:
Natomiast źródła pisane NT wskazują na wychwalanie JAH. Czy Nieziem ma jakiś pomysł, o kogo tu chodzi? Objawienie 19. No bo przecież nie o Jezusa...
O znaczeniu imienia Jezus (Jeszu/Jeszua) też już pisaliśmy. Więc nie pleć, że coś tam wynika z zapisów NT bo tych zapisów nie uznajesz, tak jak krzysiuniepiekło nie uznaje zapisów Łukasza i Pawła. Po jednych pieniądzach jesteście...
Wyrzucacie z Biblii to co wam się nie podoba.
Osoba i nauczanie Jezusa jest tak nierozerwalnie związana z Bogiem ST, czyli JHWH, że aż się prosi napisać: Nieziem, daj se siana
Bujdy piszesz Nieziem. Piszesz jak zacięta płyta wciąż to samo choć to nieprawda.
To nie reset, ale czytanie książki od środka i z pominięciem pierwszych rozdziałów chcesz wyjaśniać wszystko. Bez sensu. Kto powiedział, że Biblię trzeba dzielić na dwie książki i jedną z nich odrzucać? To nie reset, ale pominięcie początków, bez których Twoja "książka", czyli NT by nie istniała. Jezus cytuje ST, jego uczniowie też, Jezus żyje wg. Prawa ST, wskazuje, że na nim się spełniają proroctwa ST. Świątynię JHWH nazywa domem swojego Ojca, w pokuszeniu z Diabłem cytuje... no właśnie, Nieziem (kilka razy cię o to już pytano ale milczysz) kogo cytuje Jezus? Mówiąc: Napisano, podpisuje się pod tym, czy odrzuca? Czy wyjaśniając uczniom jak na nim spełniają się Pisma, Prawo i prorocy, możesz wskazać konkretnie które to fragmenty ST Jezus wskazuje?A gdyby tak się zresetować I przeczytać NT od początku, tj. jako zupełnie nieznaną wcześniej książkę, i tym razem bez założenia wstępnego, że jest kontynuacją, czyli drugą częścią historii opisanej wcześniej w innej książce...
Jeśli dla Ciebie JHWH to Szatan Diabeł, to jak wyjaśnisz, to, że posługuje się rzeczami rzekomo wytworzonymi przez niego?
Jak nazwiesz człowieka, który broniąc się przed trucizną właśnie się nią karmi?
Można się urwać z choinki, oczywiście. Ale to tak, jakby ktoś twierdził, że 'widzi więcej i dalej', ale zapominał, że to możliwe dlatego, że stoi na plecach tego pod spodem.
Więcej szkody z takich poglądów niż pożytku.
Kolejna zacięta płyta Nieziema:
Serio znasz zamysł autorów? Pomyłka, pisz: zamysłem przepisywaczy/kopistów, bo to ich możesz oceniać i komentować na podstawie tego, co i jak przepisali.Zamysł autorów NT był taki, że takiego imienia w swoich tekstach nie zawarli.
Dodałbym, 'oczywiste' dla kogoś, kto ma awersje do samej myśli, że JHWH mógłby być Ojcem Jezusa. Awersja, niechęć, odraza nie jest argumentem.Jest to oczywiste dla kogoś, kto czyta NT tak jak wskazują źródła pisane
Natomiast źródła pisane NT wskazują na wychwalanie JAH. Czy Nieziem ma jakiś pomysł, o kogo tu chodzi? Objawienie 19. No bo przecież nie o Jezusa...
O znaczeniu imienia Jezus (Jeszu/Jeszua) też już pisaliśmy. Więc nie pleć, że coś tam wynika z zapisów NT bo tych zapisów nie uznajesz, tak jak krzysiuniepiekło nie uznaje zapisów Łukasza i Pawła. Po jednych pieniądzach jesteście...
Osoba i nauczanie Jezusa jest tak nierozerwalnie związana z Bogiem ST, czyli JHWH, że aż się prosi napisać: Nieziem, daj se siana
Oszołomstwu mówię NIE!