Czytania aktualne

Dlaczego powinniśmy ja czytać, wasze opinie na jej temat oraz ciekawe strony na temat Biblii

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
krzysiekniepieklo
Posty: 1546
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Czytania aktualne

Post autor: krzysiekniepieklo »

Andej pisze: ↑
wczoraj, 8:24
Bobo pisze: ↑
21 paź 2026, 23:54
Podobnie, gdy jakiś człowiek zbadał Biblię i dokonał wyboru: KK czy ŚJ. To też ogień z tego może być.
Wtedy oczywistym wyborem zbawienie via Kościół Katolicki założony przez Jezusa Chrystusa. Najpewniejsza droga zbawienia.
Jezus żadnego Kościoła nie założył, gdzie jeden drugiemu kołki na głowie ciosa.

Nieziem
Posty: 1733
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Czytania aktualne

Post autor: Nieziem »

Andej pisze: ↑
wczoraj, 8:24
Bobo pisze: ↑
21 paź 2026, 23:54
Podobnie, gdy jakiś człowiek zbadał Biblię i dokonał wyboru: KK czy ŚJ. To też ogień z tego może być.
Wtedy oczywistym wyborem zbawienie via Kościół Katolicki założony przez Jezusa Chrystusa. Najpewniejsza droga zbawienia.
Jak człowiek dogłębnie zbadał Biblię to nie staje przed wyborem, którą sektę wybrać. Do zbawienia potrzeba nie instytucji albo organizacji, ale osoby zbawiciela.
Zachęcam do badania Pism, bez bazowania na indoktrynacji ludzkimi interpretacjami.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17676
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Czytania aktualne

Post autor: Bobo »

Nieziem, ale to, co tutaj robisz na forum, to przecież nic innego jak karmienie nas Twoimi interpretacjami. To mamy Cię czytać i przyjmować to, co piszesz czy wolałbyś nie? Bo to taka gadka-szmatka, niby to dobrze radzisz: Nikogo nie słuchaj, tylko Jezusa, ale interpretacje twoje nam piszesz ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Nieziem
Posty: 1733
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Czytania aktualne

Post autor: Nieziem »

Bobo pisze: ↑
wczoraj, 13:31
Nieziem, ale to, co tutaj robisz na forum, to przecież nic innego jak karmienie nas Twoimi interpretacjami. To mamy Cię czytać i przyjmować to, co piszesz czy wolałbyś nie? Bo to taka gadka-szmatka, niby to dobrze radzisz: Nikogo nie słuchaj, tylko Jezusa, ale interpretacje twoje nam piszesz ;-)
Tak jak nie potrzebujesz nikogo aby Cię podcierał, bo dzieckiem już nie jesteś, tak samo nie potrzebujesz aby ktoś Ci szykował śniadanka, obiadki i kolacje duchowe.
To właśnie o to chodzi, aby nie bać się próbować różnych rzeczy, ale po skosztowaniu trzeba samemu zdecydować, czy Ci to służy, a jeśli nie to odrzucić jako nie dla mnie to pokarm. I samemu szukać pokarmu.
Chodzi o to, że siano podają w publikacjach religijnych i z kazalnicy, a taki pokarm często służy właśnie po to aby tworzyć i umacniać podziały między ludźmi wierzącymi w tego samego Boga.
Chodzi o to aby przestać być dzieckiem w tym sprawach, i wyjść z piaskownicy do pełnego życia.
Każdy może mieć swoją interpretację. Jeśli odrzucasz coś tylko dlatego, że nauczono Cię inaczej, ryzykujesz stagnacją, a jeśli zostałeś źle nauczony to jesteś owszem oddany, ale niesłusznej sprawie. Nie oczekuję posłuchu ale uważam, że rozważenie tego, co piszę może otworzyć oczy na alternatywne odczytanie Pism, a kto wie, czy nie bliższe prawdy.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 583
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Czytania aktualne

Post autor: Andej »

Czytania na piątek, 23.10.2026.

Pierwsze czytanie (Ef 4, 1-6)
Bracia:
Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój.
Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani w jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

Psalm (Ps 24, 1-2. 3-4ab. 5-6)
Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.
Oto lud wierny, szukający Boga
Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.
Oto lud wierny, szukający Boga
On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.
Oto lud wierny, szukający Boga

Aklamacja (por. Mt 11, 25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia (Łk 12, 54-59)
Jezus mówił do tłumów: „Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: «Deszcz idzie». I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: «Będzie upał». I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?
Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia.
Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka”.

-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? Chyba niemal wszyscy mają pewne rozdwojenie jaźni. Z jednej strony dopuszczają możliwość końca świata w każdej chwili, a z drugiej planują dzień jutrzejszy. A nawet daleko dalej. I w sumie nie ma w tym niczego złego. Pod warunkiem, że jest się przygotowanym na natychmiastowy koniec świata. Obojętne czy indywidualny czy totalny.
Nie rozpoznajemy naszego czasu. Nie pamiętamy jego początku. Nie mamy pojęcia o jego końcu. W większości przypadków jest znacznie gorzej. Otóż większość ludzi odsuwa od siebie myśl o tym, że umrze. Że kiedyś umrze. Wyrzuca ze świadomości to, że to może stać się teraz. Lub jutro. I większość żyje tak, jakby miała gwarancje jutra. Nie tylko jutra, ale pewność tygodni, miesięcy, lat. Albo i dziesięcioleci.
Śmierć w życiu większości z nas nie istnieje. Jest wypierana ze świadomości. Pomimo tego, że w Biblii jest wiele napomknięć o tym, że koniec czasu jest blisko. Bliżej, niż się wydaje. Że trzeba być zawsze gotowym na opuszczenie tego świata i przejście do lepszego ze światów. Lepszego dla sprawiedliwych.

krzysiekniepieklo
Posty: 1546
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Czytania aktualne

Post autor: krzysiekniepieklo »

Nieziem pisze: ↑
wczoraj, 17:30
Bobo pisze: ↑
wczoraj, 13:31
Nieziem, ale to, co tutaj robisz na forum, to przecież nic innego jak karmienie nas Twoimi interpretacjami. To mamy Cię czytać i przyjmować to, co piszesz czy wolałbyś nie? Bo to taka gadka-szmatka, niby to dobrze radzisz: Nikogo nie słuchaj, tylko Jezusa, ale interpretacje twoje nam piszesz ;-)
Tak jak nie potrzebujesz nikogo aby Cię podcierał, bo dzieckiem już nie jesteś, tak samo nie potrzebujesz aby ktoś Ci szykował śniadanka, obiadki i kolacje duchowe.
To właśnie o to chodzi, aby nie bać się próbować różnych rzeczy, ale po skosztowaniu trzeba samemu zdecydować, czy Ci to służy, a jeśli nie to odrzucić jako nie dla mnie to pokarm. I samemu szukać pokarmu.
Chodzi o to, że siano podają w publikacjach religijnych i z kazalnicy, a taki pokarm często służy właśnie po to aby tworzyć i umacniać podziały między ludźmi wierzącymi w tego samego Boga.
Chodzi o to aby przestać być dzieckiem w tym sprawach, i wyjść z piaskownicy do pełnego życia.
Każdy może mieć swoją interpretację. Jeśli odrzucasz coś tylko dlatego, że nauczono Cię inaczej, ryzykujesz stagnacją, a jeśli zostałeś źle nauczony to jesteś owszem oddany, ale niesłusznej sprawie. Nie oczekuję posłuchu ale uważam, że rozważenie tego, co piszę może otworzyć oczy na alternatywne odczytanie Pism, a kto wie, czy nie bliższe prawdy.
Generalnie zgadzam się z twoja tezą ale nie zgadzam się z tym, co powiększyłem. Jezus uczył trochę inaczej. Według Jego nauki, mamy być braterską wspólnotą i wzajemnie się wspierać w tym, co dobre dla wspólnoty. No czasami trzeba coś osobiście poświęcić w imię dobra wspólnoty.
Więc, to co dla mnie jest dobre z mojego subiektywnego punktu widzenia, nie zawsze jest dobre dla wspólnoty, w której żyję. Czasami jest trudno dojrzeć, że to, co dobre dla wspólnoty, jest też dobre i dla mnie.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17676
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Czytania aktualne

Post autor: Bobo »

Nieziem pisze:nie potrzebujesz aby ktoś Ci szykował śniadanka, obiadki i kolacje duchowe.
Potrzebujesz. Tak jak Apollos potrzebował Akwilasa i Pryscyllę, Tak jak uczniowie potrzebowali Jezusa, żeby im coś wytłumaczył. Tak jak etiopski eunuch potrzebował Filipa, choć samodzielnie czytał Biblię. Tak jak mieszkańcy Berei potrzebowali Pawła.
Jeśli uważasz, że każdy człowiek sam sobie jest i kucharzem i konsumentem to błąd. Pokarm duchowy miał być rozdawany wg. Jezusa. Ktoś miał być tym 'niewolnikiem' rozdającym pokarm. Być może Nieziem jest sobie sam i sterem i okrętem, nie mam pojęcia. Ja tak nie uważam.
po skosztowaniu trzeba samemu zdecydować, czy Ci to służy, a jeśli nie to odrzucić jako nie dla mnie to pokarm. I samemu szukać pokarmu.
I znowu podobny aspekt: sam, sam, sam... takie myślenie zgubiło Ewę. Będzie sama decydowała co dobre a co złe.
Problem w tym, że skosztowanie i mój gust, to nie poprawna metoda weryfikacji. Ludzie na ogół lubią jeść to, co im smakuje, choć to niekoniecznie pożywne na dłuższą metę. Prawda Boża to nie tylko to, co mi smakuje. Ty odrzucasz, to co nie smakuje. Propagujesz styl religii, szwedzki stół. Biorę to, co mi pasi.
wyjść z piaskownicy do pełnego życia.
Wow! Co nazywasz piaskownicą? A co 'pełnią życia'? Jak opiszesz to w swoim przypadku? Z czego wyszedłeś i jak wygląda teraz ta pełnia?
Jeśli odrzucasz coś tylko dlatego, że nauczono Cię inaczej, ryzykujesz stagnacją, a jeśli zostałeś źle nauczony to jesteś owszem oddany, ale niesłusznej sprawie.
Powyższe zdanie zakłada, że... zostałem źle nauczony. A co wtedy, gdy zostałem dobrze nauczony? Dlaczego takiego wariantu nie podajesz? Wiem dlaczego. Bo założyłeś, że prawdę znasz Ty a nie ja ;-)
rozważenie tego, co piszę może otworzyć oczy na alternatywne odczytanie Pism, a kto wie, czy nie bliższe prawdy.
Tak samo jak ja i każdy kto tu pisze alternatywnie. Każdy po cichu pewnie myśli: a może ktoś to kupi?
krzysiekniepiekło pisze:wzajemnie się wspierać w tym, co dobre dla wspólnoty.
Napisz coś więcej o swojej wspólnocie. Kiedyś pisałeś o jakimś koledze. Czy ta wspólnota to tylko tyle?
Czasami jest trudno dojrzeć, że to, co dobre dla wspólnoty, jest też dobre i dla mnie.
To prawda. Tym bardziej trudno, gdy wspólnota jest jednoosobowa ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Nieziem
Posty: 1733
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Czytania aktualne

Post autor: Nieziem »

Bobo pisze: ↑
dzisiaj, 12:52
Nieziem pisze:nie potrzebujesz aby ktoś Ci szykował śniadanka, obiadki i kolacje duchowe.
Potrzebujesz. Tak jak Apollos potrzebował Akwilasa i Pryscyllę, Tak jak uczniowie potrzebowali Jezusa, żeby im coś wytłumaczył. Tak jak etiopski eunuch potrzebował Filipa, choć samodzielnie czytał Biblię. Tak jak mieszkańcy Berei potrzebowali Pawła.
Jeśli uważasz, że każdy człowiek sam sobie jest i kucharzem i konsumentem to błąd. Pokarm duchowy miał być rozdawany wg. Jezusa. Ktoś miał być tym 'niewolnikiem' rozdającym pokarm. Być może Nieziem jest sobie sam i sterem i okrętem, nie mam pojęcia. Ja tak nie uważam.
po skosztowaniu trzeba samemu zdecydować, czy Ci to służy, a jeśli nie to odrzucić jako nie dla mnie to pokarm. I samemu szukać pokarmu.
I znowu podobny aspekt: sam, sam, sam... takie myślenie zgubiło Ewę. Będzie sama decydowała co dobre a co złe.
Problem w tym, że skosztowanie i mój gust, to nie poprawna metoda weryfikacji. Ludzie na ogół lubią jeść to, co im smakuje, choć to niekoniecznie pożywne na dłuższą metę. Prawda Boża to nie tylko to, co mi smakuje. Ty odrzucasz, to co nie smakuje. Propagujesz styl religii, szwedzki stół. Biorę to, co mi pasi.
Ja nie sugeruję bycia i życia w pojedynkę ale by nie polegać na człowieku. I oczekuję, że wraz ze wzrostem duchowym człowiek nie będzie potrzebował Filipa aby mu podstawy wiary co tydzień na kazaniu zborowym na nowo wyjaśniał.
Ja piszę o tym aby być ostrożnym przy słuchaniu drugiego człowieka, i nie przyjmować nic bezkrytycznie bo mówcą jest starszy, biskup, pastor czy papież. Każdy mądry człowiek potrafi gadać głupoty pomimo swojej mądrości. Dlatego trzeba sprawdzać, jak w Barei sprawdzali, i nie prawdą jest co napisałeś, że Paweł był wtedy probierzem słuszności nauki, on inspirował do badania Pism mających być probierzem.
Jeśli chodzi o szwedzki stół to bardzo dobra ilustracja jest. Cała Biblia to taki "szwedzki stół" jest, i w zależności od tego, co kto sobie wybierze to należy do takiej albo innej demonacji, kościoła albo organizacji.
Czyli zarzucasz mi to co jest Twoją domeną, wybieranie z Pism wersetów potwierdzających Twoje przekonania, a pomijanie pozostałych.
Przypominam, że ja nie odrzucam ST ale inaczej odczytuję te Pisma. Gdyby nie Pisma Hebrajskie Biblii, nie widziałbym nic o JHWH, bo skąd skoro w NT nic o nim imiennie nie napisano.
A to, co napisano o JHWH w ST, jest powodem dlaczego uważam, że izraelski Bóg JHWH nie jest Ojcem Pana Jezusa. Pisałem o tym w innym miejscu kilka dni temu:
viewtopic.php?f=36&t=93&start=1455
Bobo pisze: ↑
dzisiaj, 12:52
wyjść z piaskownicy do pełnego życia.
Wow! Co nazywasz piaskownicą? A co 'pełnią życia'? Jak opiszesz to w swoim przypadku? Z czego wyszedłeś i jak wygląda teraz ta pełnia?
Piaskownicą jest jadłodajnia, do której chodzą 2 razy w tygodniu wierzący ludzie, tacy ze stażem w służbie ponad 20letnim, a posileni tam serwowanym posilkiem wracają do codziennych świeckich obowiązków.
Piaskownica to dorosły człowiek polegający na butelce mleka dostarczanej przez drugiego człowieka, który jakoś tak się składa, z tej służby czerpie środki na własne utrzymanie.

krzysiekniepieklo
Posty: 1546
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Czytania aktualne

Post autor: krzysiekniepieklo »

Bobo pisze: ↑
dzisiaj, 12:52
Jeśli odrzucasz coś tylko dlatego, że nauczono Cię inaczej, ryzykujesz stagnacją, a jeśli zostałeś źle nauczony to jesteś owszem oddany, ale niesłusznej sprawie.
Powyższe zdanie zakłada, że... zostałem źle nauczony. A co wtedy, gdy zostałem dobrze nauczony? Dlaczego takiego wariantu nie podajesz? Wiem dlaczego. Bo założyłeś, że prawdę znasz Ty a nie ja ;-)
Skoro nie potrafisz potwierdzić argumentami tego, co twierdzisz, to jest to dość mocna przesłanka, że zostałeś źle nauczony.
A tutaj Twoje twierdzenie, którego nie uzasadnić potwierdzić argumentami:
viewtopic.php?p=530761#p530761
krzysiekniepiekło pisze:wzajemnie się wspierać w tym, co dobre dla wspólnoty.
Napisz coś więcej o swojej wspólnocie. Kiedyś pisałeś o jakimś koledze. Czy ta wspólnota to tylko tyle?
Czasami jest trudno dojrzeć, że to, co dobre dla wspólnoty, jest też dobre i dla mnie.
To prawda. Tym bardziej trudno, gdy wspólnota jest jednoosobowa ;-)
[/quote]

Twoja logika Bobo jest zdumiewająca (znaczy - nielogiczna). Raz - nie ma wspólnot jednoosobowych (masz jakąś wątpliwość co do tego?).
Dwa - jeśli według Ciebie (pomimo nielogiczności) jest wspólnota jednoosobowa, to wszystko, co jest dobre dla członka takiej wspólnoty, jest również dobre dla takiej jednoosobowej wspólnoty. Więc Twoje zastrzeżenie Bobo jest nielogiczne. Twoja nielogiczność bierze się stąd Bobo, że jesteś do mnie negatywnie nastawiony i chcesz mnie bez zdania racji dokopać.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 583
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Czytania aktualne

Post autor: Andej »

Czytania na sobotę, 24.10.2026.

Pierwsze czytanie (Ef 4, 7-16)
Bracia:
Każdemu z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego.
Dlatego mówi Pismo: „Wstąpiwszy do góry wziął do niewoli jeńców, rozdał ludziom dary”. Słowo zaś „wstąpił” cóż oznacza, jeśli nie to, że również zstąpił do niższych części ziemi?
Ten, który zstąpił, jest i Tym, który wstąpił ponad wszystkie niebiosa, aby wszystko napełnić.
I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa. Chodzi o to, abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu. Natomiast żyjąc prawdziwie w miłości sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową, ku Chrystusowi. Z Niego całe Ciało, zespalane i utrzymywane w łączności dzięki całej więzi umacniającej każdego z członków stosownie do jego miary, przyczynia sobie wzrostu dla budowania siebie w miłości.

Psalm (Ps 122, 1-2. 4-5)
Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.
Idźmy z radością na spotkanie Pana
Do niego wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.
Idźmy z radością na spotkanie Pana

Aklamacja (Ez 33, 11)
Nie chcę śmierci grzesznika,
lecz pragnę, aby się nawrócił i miał życie.

Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia (Łk 13, 1-9)
W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.
Jezus im odpowiedział: ”Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.
I opowiedział im następującą przypowieść: ”Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: «Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?». Lecz on mu odpowiedział: «Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć»”.

-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć. Czy cierpliwość Boga ma swoje granice?
Mamy w Biblii kilka przykładów tego, jak Bóg jest pobłażliwy i cierpliwy. Jak daje po raz któryś kolejną szansę. I cierpliwie czeka. Daje nam w ten sposób szanse na zbawienie. Na powrót na drogę łaski. Ale wszystko kiedyś się kończy. Z szansy poprawy możemy skorzystać wyłącznie za życia. A nigdy nie wiemy, kiedy ono się skończy. Nikt nie wie, czy jutro otrzyma kolejną szansę. Nie każdemu udaje się tak, jak udało się tzw. dobremu łotrowi. On dostał swoją szansę w ostatniej chwili i wykorzystał ją. Wiedział, że to koniec. Ale ilu z nas będzie zaskoczonych swoją śmiercią? Ilu z nas nie zorientuje się, że to ostatni moment na wykorzystanie swojej szansy? I nagle obudzi się przed Sądem. A szatan cały czas podpowiada: Masz czas. Masz jeszcze czas na poprawę. Jutro zmienisz swoje życie, a dziś jeszcze korzystaj.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o Biblii”