Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

RM pisze:Henryku,
piszę zgodnie z Biblią, a zaprzeczam tłumaczeniom Biblii. W tekstach źródłowych NT chodzi o dojrzałość, który to termin jest nagminnie tłumaczony jako doskonałość. Polecam Stronga.
Znam (nie tylko) i ja alternatywne tłumaczenia.
Jednak w omawianym wersecie są to niejako synonimy.
Ef 4:13 br "tak iżbyśmy wszyscy stanowili jedno w wierze i byli pełni poznania Syna Bożego; abyśmy też doszli do prawdziwej dojrzałości [duchowej], do rozmiarów owej doskonałości, jaką jest Pełnia Chrystusa."
O jaką dojrzałość (lub doskonałość) tu chodzi?
Tę dojrzałość duchową, pełnię Chrystusa, można osiągnąć, będąc nawet stosunkowo młodym.
2Tm 1:13-14 psz "Twoim wzorem niech będzie zdrowa nauka, którą ode mnie usłyszałeś – oparta na wierze i miłości do Chrystusa. (14) Z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka, strzeż tego wszystkiego, co powierzył ci Bóg."
Będąc dziećmi karmimy się samym mlekiem- podstawowymi naukami o Stwórcy, Jego Synie. Gdy osiągniemy dojrzałość duchową karmimy się twardym pokarmem, który to strzeże nas przed zasadzkami ludzkimi i diabelskimi.
Ef 4:14 br "W ten sposób przestaniemy już być dziećmi, unoszonymi przez różne fale i rzucanymi to tu, to tam byle podmuchem pseudopouczeń, wygłaszanych przez ludzi nieuczciwych i przebiegłych w sprowadzaniu innych na manowce fałszu."
Gdy osiągniemy tę doskonałość, lub inaczej dojrzałość „dzieci Bożych”- niegroźni będą nam różnej maści zwodziciele.
- Byle tylko cały czas trzymać się słów wypowiedzianych przez Jezusa i apostołów,
2P 1:5-8 br "Dlatego też dokładajcie wszelkich starań, aby waszej wierze towarzyszyły dobre uczynki, a dobrym uczynkom pełne rozeznanie; (6) z tym zaś niech idzie w parze całkowite panowanie nad sobą, połączone z najwyższą cierpliwością i z pobożnością. (7) Wreszcie pobożności niech towarzyszy braterska przyjaźń, a przyjaźni prawdziwa miłość. (8) Jeśli posiądziecie te oto przymioty i będziecie się przyczyniać do ich wzrostu, spotęguje się również wasza gorliwość i doskonalsze stanie się poznanie Pana naszego, Jezusa Chrystusa."

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

wybrana pisze:Henryk
Napisałeś takie zdanie:
A udoskonalił się poprzez zwalczanie przeciwności, poprzez cierpienia.
Doskonałość będzie także wymagana w przyszłości, w królestwie Bożym!
Muszę sprostować to, co trochę bez zastanowienia napisałem. :-(
Pisałem, jakoby Jezus dopiero udoskonalił się, co mogłoby być zrozumiałe przez kogoś, że przedtem nie był doskonałym.
On był cały czas doskonałym człowiekiem.
Gdy był dzieckiem, a także gdy był dojrzałym według Zakonu mężczyzną.
Był odbiciem Adama w Edenie.

Pamiętajmy jednak, że doskonałość bytu nie jest doskonałością charakteru!

Jednak to udoskonalenie polegało na posłuszeństwie nawet w skrajnych przeciwnościach.
Na udowodnieniu bezgranicznego posłuszeństwu woli Bożej, niezależnie od warunków.
To wytrwanie w posłuszeństwie uzdolniło Go, aby otrzymać naturę równą Ojcu.
Władzę i nieśmiertelność.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Tola pisze:RN-jak ty wpadłeś na to,że Jeszuah nie był Doskonały?
Twoje pytanie można odwrócić: jak ludzie wpadli na to, że Jezus był doskonały? Lepiej żebyś przemyślała to pytanie, łatwiej będzie Ci zaakceptować prawdę.

Nic, co rodzi się z ciała nie jest doskonałe i nigdy nie było. Jezus w swojej ziemskiej misji był tylko i jedynie człowiekiem, dlatego też używał imienia Syn Człowieczy. Jest naszym przewodnikiem i wzorem do naśladowania. Jaki sens miałoby jego przewodnictwo, dla nas ludzi niedoskonałych, gdyby on był doskonały? Czy człowiek może wzorować się na Bogu? Sensem misji Jezusa jest to, że stał się człowiekiem i dlatego jego wzór jest dostępny i osiągalny dla każdego człowieka. Jakim byłby dla nas Mistrzem, skoro w swojej posłudze korzystałby z przymiotów, niedostępnych dla człowieka?
Poza tym pisma ukazują go w sytuacjach zdenerwowania, zniechęcenia, ucztowania, tak, że nawet krążyły o nim opinie: pijak i żarłok.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Henryk pisze:Znam (nie tylko) i ja alternatywne tłumaczenia.
Jednak w omawianym wersecie są to niejako synonimy.
Ef 4:13 br "tak iżbyśmy wszyscy stanowili jedno w wierze i byli pełni poznania Syna Bożego; abyśmy też doszli do prawdziwej dojrzałości [duchowej], do rozmiarów owej doskonałości, jaką jest Pełnia Chrystusa."
O jaką dojrzałość (lub doskonałość) tu chodzi?
Tę dojrzałość duchową, pełnię Chrystusa, można osiągnąć, będąc nawet stosunkowo młodym.
2Tm 1:13-14 psz "Twoim wzorem niech będzie zdrowa nauka, którą ode mnie usłyszałeś – oparta na wierze i miłości do Chrystusa. (14) Z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka, strzeż tego wszystkiego, co powierzył ci Bóg."
Będąc dziećmi karmimy się samym mlekiem- podstawowymi naukami o Stwórcy, Jego Synie. Gdy osiągniemy dojrzałość duchową karmimy się twardym pokarmem, który to strzeże nas przed zasadzkami ludzkimi i diabelskimi.
Ef 4:14 br "W ten sposób przestaniemy już być dziećmi, unoszonymi przez różne fale i rzucanymi to tu, to tam byle podmuchem pseudopouczeń, wygłaszanych przez ludzi nieuczciwych i przebiegłych w sprowadzaniu innych na manowce fałszu."
Gdy osiągniemy tę doskonałość, lub inaczej dojrzałość „dzieci Bożych”- niegroźni będą nam różnej maści zwodziciele.
- Byle tylko cały czas trzymać się słów wypowiedzianych przez Jezusa i apostołów,
2P 1:5-8 br "Dlatego też dokładajcie wszelkich starań, aby waszej wierze towarzyszyły dobre uczynki, a dobrym uczynkom pełne rozeznanie; (6) z tym zaś niech idzie w parze całkowite panowanie nad sobą, połączone z najwyższą cierpliwością i z pobożnością. (7) Wreszcie pobożności niech towarzyszy braterska przyjaźń, a przyjaźni prawdziwa miłość. (8) Jeśli posiądziecie te oto przymioty i będziecie się przyczyniać do ich wzrostu, spotęguje się również wasza gorliwość i doskonalsze stanie się poznanie Pana naszego, Jezusa Chrystusa."
No więc o co chodzi? Ja całkowicie akceptuję powyższe i dla mnie powyższy tekst potwierdza moje wcześniejsze rozważania o dojrzałości i doskonałości.

Natomiast zobacz jakie pułapki zastawiasz sam na siebie, upierając się przy doskonałości Jezusa. Skoro przyszedł doskonały, to po co uzupełniające udoskonalanie? Co zyskał poprzez cierpienie? Przecież skoro od początku był doskonały, nie mógł już osiągnąć wyższego stopnia doskonałości. Jeśli coś można udoskonalić, to z pewnością nie jest to doskonałe.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

RM pisze:Natomiast zobacz jakie pułapki zastawiasz sam na siebie, upierając się przy doskonałości Jezusa. Skoro przyszedł doskonały, to po co uzupełniające udoskonalanie? Co zyskał poprzez cierpienie? Przecież skoro od początku był doskonały, nie mógł już osiągnąć wyższego stopnia doskonałości. Jeśli coś można udoskonalić, to z pewnością nie jest to doskonałe.
Hbr 5:5-14
5. Podobnie i Chrystus nie sam siebie okrył sławą przez to, iż stał się arcykapłanem, ale /uczynił to/ Ten, który powiedział do Niego: Ty jesteś moim Synem, jam Cię dziś zrodził,
6. jak i w innym /miejscu/: Tyś jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka.
7. Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości.
8. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał.
9. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają,
10. nazwany przez Boga kapłanem na wzór Melchizedeka.
11. Wiele mamy o Nim mówić, a trudne to jest do wyjaśnienia, ponieważ ociężali jesteście w słuchaniu.
12. Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, sami potrzebujecie kogoś, kto by was pouczył o pierwszych prawdach słów Bożych, i mleka wam potrzeba, a nie stałego pokarmu.
13. Każdy, który pije /tylko/ mleko, nieświadom jest nauki sprawiedliwości ponieważ jest niemowlęciem.
14. Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła.
(BT)


Jezus najpierw był aniołem,-doskonałym stworzeniem Bożym,Potem za własną zgodą,został Doskonałym Człowiekiem, a gdy wykonał zlecone mu zadanie,stał się istotą o Boskiej- Nieśmiertelnej Naturze,-Drugim po Bogu.
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Korn
Posty: 637
Rejestracja: 20 kwie 2016, 9:34

Post autor: Korn »

A Falasze co to za jedni????? Niby czarni z Etiopii. Cóż to za jedni ? Cóż to oni czarni wiedzą??

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

RM pisze:No więc o co chodzi? Ja całkowicie akceptuję powyższe i dla mnie powyższy tekst potwierdza moje wcześniejsze rozważania o dojrzałości i doskonałości.
Czyżby? :roll:
Przecież miałeś uwagi względem słowa „doskonałość", twierdząc, że powinno tam być "dojrzałość".
piszę zgodnie z Biblią, a zaprzeczam tłumaczeniom Biblii. W tekstach źródłowych NT chodzi o dojrzałość, który to termin jest nagminnie tłumaczony jako doskonałość. Polecam Stronga.
Natomiast zobacz jakie pułapki zastawiasz sam na siebie, upierając się przy doskonałości Jezusa.
Ja nie upieram się. Ja cały czas twierdzę(!), że w każdym momencie życia był doskonałym, nawet wtedy, gdy nie był jeszcze człowiekiem.
Doskonały w ciele (także tym duchowym) i umyśle.
Skoro przyszedł doskonały, to po co uzupełniające udoskonalanie? Co zyskał poprzez cierpienie? Przecież skoro od początku był doskonały, nie mógł już osiągnąć wyższego stopnia doskonałości.

No dobrze- zamieńmy „udoskonalenie” na „uszlachetnienie”, choć w tym przypadku jest to także synonim.
Cierpliwe przeciwstawianie się przeciwnościom, niezasłużonym prześladowaniom- uszlachetnia charakter. - Przecież zgodzisz się z tym! :-D
Jeśli coś można udoskonalić, to z pewnością nie jest to doskonałe.
Czy aby na pewno?
Wysprzątaj sobie doskonale pokój, usuń każdy najmniejszy pyłek z każdego zakamarka.
- A teraz dodatkowo postaw jeszcze świeże kwiatki w wazonie...
Jest jeszcze ładniej, choć czysto było już przedtem...
Zawsze może być lepiej... :xhehe:

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Jezus najpierw był aniołem,-doskonałym stworzeniem Bożym,Potem za własną zgodą,został Doskonałym Człowiekiem, a gdy wykonał zlecone mu zadanie,stał się istotą o Boskiej- Nieśmiertelnej Naturze,-Drugim po Bogu.
A świstaki zawijają te sreberka..., że niby co, cały czas prima aprilis.
Jachu litości, przecie ktoś obcy może tu wejść i pomyśli, że my piszemy z oddziału zamkniętego. Napisz proszę, że sobie żartowałeś.

Korn
Posty: 637
Rejestracja: 20 kwie 2016, 9:34

Post autor: Korn »

RM pisze:
Jezus najpierw był aniołem,-doskonałym stworzeniem Bożym,Potem za własną zgodą,został Doskonałym Człowiekiem, a gdy wykonał zlecone mu zadanie,stał się istotą o Boskiej- Nieśmiertelnej Naturze,-Drugim po Bogu.
A świstaki zawijają te sreberka..., że niby co, cały czas prima aprilis.
Jachu litości, przecie ktoś obcy może tu wejść i pomyśli, że my piszemy z oddziału zamkniętego. Napisz proszę, że sobie żartowałeś.
No i co durniu nie uroniłeś ani jednej łzy(souzy) po Lubej. I co mamy pisać wersety judeochrześcijańskie ? I co te wersety aja dać wątpiącym ?????

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

RM pisze:[A świstaki zawijają te sreberka..., że niby co, cały czas prima aprilis.
Jachu litości, przecie ktoś obcy może tu wejść i pomyśli, że my piszemy z oddziału zamkniętego. Napisz proszę, że sobie żartowałeś.
Sam albo uciekłeś z oddziału zamkniętego, albo- co gorsze- nie znasz treści Objawienia Bożego, a wypowiadasz się autorytatywnie w Jego temacie...
Sam nie wiem który stan jest poważniejszy? :roll:

J 3:13 bw "A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy,"
J 8:14 bw "Odpowiedział Jezus i rzekł im: Chociaż Ja sam świadczę o sobie, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przybyłem i dokąd idę; lecz wy nie wiecie, skąd przychodzę i dokąd idę."
J 8:58 br "Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, nim jeszcze pojawił się Abraham, Ja już byłem."
J 1:1-4 bw "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. (3) Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. (4) W nim było życie, a życie było światłością ludzi."
J 1:14 bw "A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy."

Korn
Posty: 637
Rejestracja: 20 kwie 2016, 9:34

Post autor: Korn »

Henryk pisze:
RM pisze:[A świstaki zawijają te sreberka..., że niby co, cały czas prima aprilis.
Jachu litości, przecie ktoś obcy może tu wejść i pomyśli, że my piszemy z oddziału zamkniętego. Napisz proszę, że sobie żartowałeś.
Sam albo uciekłeś z oddziału zamkniętego, albo- co gorsze- nie znasz treści Objawienia Bożego, a wypowiadasz się autorytatywnie w Jego temacie...
Sam nie wiem który stan jest poważniejszy? :roll:

J 3:13 bw "A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy,"
J 8:14 bw "Odpowiedział Jezus i rzekł im: Chociaż Ja sam świadczę o sobie, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przybyłem i dokąd idę; lecz wy nie wiecie, skąd przychodzę i dokąd idę."
J 8:58 br "Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, nim jeszcze pojawił się Abraham, Ja już byłem."
J 1:1-4 bw "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. (3) Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. (4) W nim było życie, a życie było światłością ludzi."
J 1:14 bw "A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy."

Musisz synku samodzielnie myśleć...A nie po Branhanowsku. Ogólnie piszesz bzdury

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Korn pisze:No i co durniu
Mam cichą nadzieję, że po wytrzeźwieniu przeprosisz... :-(

Korn
Posty: 637
Rejestracja: 20 kwie 2016, 9:34

Post autor: Korn »

RM-ie wybacz, ten mój dość impulsywny post był źle zaadresowany. Nie do tego adresata co powinien, tym bardziej do Ciebie.
Natomiast czytając jeszcze raz ten prostacki post. Stwierdzam, że nie mógł być był skierowany do nikogo. Urażonych przepraszam.

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

Błędne założenia zawsze będą prowadzić do błędnych wniosków a tym samym do błędnych nauk .

Słowo 'doskonały' to nie błąd kopisty , to słowo istnieje i jest obecne w Biblii .
Noe to mąż sprawiedliwy , doskonały w swoim pokoleniu, który chodził z Bogiem
mąż to doskonały - tak Bóg określa Hioba .
Także w odniesieniu do Abrahama Bóg mówi ; Trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały
Podobnymi słowami zwróci się do IsraEla ; Doskonałym będziesz przed Panem , Bogiem twoim
Poza tym to słowo b. często jest używane w odniesieniu do zwierząt ofiarnych .

Słowo doskonały znaczy perfekcyjny , skończony , pozbawiony wad .
Pierwszy Człowiek (Adam) taki nie był , miał ukrytą wadę , ukrytą słabość i w zetknięciu z pokusą ta ukryta słabość (ukryta wada) się ujawniła .
Drugi Człowiek (Jezus) też nie był doskonały, perfekcyjny , skończony , pozbawiony wad ( patrz Ewangelia Dzieciństwa)
ale w zetknięciu z pokusą zwalczył , pokonał tą słabość i przez to stał się dojrzały, w pełni rozwinięty ,
gotowy do wykonania swego dzieła i został nazwany Synem [przez] Najwyższego [Oto Syn mój umiłowany ].

Projektant gdy projektuje jakieś urządzenie to dotąd siedzi nad projektem dopóki nie uzna go za dobry
Teraz przychodzi czas wykonania tego urządzenia (prototypu) a potem jest czas testów i prób by wykryć ewentualne wady .
Gdy wady urządzenia zostaną ujawnione i zostaną poprawione to przychodzi czas na produkcję tego urządzenia .

Ten Projektant znał ukryte słabości (wady) Człowieka (Adama) i ani myślał je usuwać , poprawiać .
Patrząc na całość dzieła proroczo powiedział "Bardzo dobre "
Wysłał Człowieka z jego ukrytymi wadami , słabościami do Ośrodka Badawczo-Rozwojowego , jakim jest świat materialny
aby tam przeszedł proces doskonalenia stając się podobnym do swego Stwórcy Bądźcie świętymi, ponieważ Ja jestem święty .
a Jego Syn poucza nas "Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski"
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Henryk pisze:J 3:13 bw "A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy,"
J 8:14 bw "Odpowiedział Jezus i rzekł im: Chociaż Ja sam świadczę o sobie, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przybyłem i dokąd idę; lecz wy nie wiecie, skąd przychodzę i dokąd idę."
J 8:58 br "Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, nim jeszcze pojawił się Abraham, Ja już byłem."
J 1:1-4 bw "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. (3) Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. (4) W nim było życie, a życie było światłością ludzi."
J 1:14 bw "A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy."
A gdzie tu pisze, że Jezus najpierw był aniołem, jak to Jachu zapodał? Potem ja zapodam, gdzie pisze, że Jezus nigdy aniołem nie był.
Efroni pisze:Błędne założenia zawsze będą prowadzić do błędnych wniosków a tym samym do błędnych nauk .
No właśnie. Bardzo trafna myśl.
Otóż, ani pierwszy człowiek, ani Jezus nie byli idealni, bo po co? A skoro nie byli idealni, bo nie było takiej potrzeby, to po co mieliby się udoskonalać? Ale załóżmy, że jednak mieliby się udoskonalać. To wg jakiej matrycy, jakiego mustra? Zdaje się, że tym mustrem miałaby być, pojmowana tradycyjnie Tora, czyli po uproszeniu, Prawo Mojżeszowe. Z tym, że od momentu powstania człowieka, do napisania PM, minął szmat czasu. Czy nie wydaje się Tobie, że przyjęcie takiego rozumowania, implikuje, że Projektant bardzo wolno myślał?
Tenże Projektant, stworzył prototyp z wadą i co? - założył, że prototyp się sam poprawi. Skoro się nie poprawił, to podrzucił mu pakiet reperacyjny w postaci PM. A co na to prototyp? Stworzyłeś mnie jako Fiata, to nie wymagaj, żebym był Bentley'em.
Ludzie, po co kombinujecie?
Doskonałość nigdy nie była, nie jest i nie będzie zaleceniem od Boga dla człowieka. Doskonałość, doskonalenie się były zawsze atrybutami Drzewa Poznania Dobra, czyli celem prawa. Człowiek wchodząc na ścieżkę poznania dobra, wszedł pod idee, których istotną częścią było osiąganie doskonałości. To świat fizyczny musi się doskonalić, aby trwać i aby przetrwać. W świecie fizycznym samiec alfa zapyla samice, więc jeśli osobnik chce się rozmnażać, musi być najsilniejszy, najszybszy, najbardziej waleczny. Ale człowiek jest przede wszystkim istotą duchową. Nasza natura fizyczna jest przejściowa i nie wyznacza azymutów naszego funkcjonowania. Dlatego doskonałość jest wymiarem obcym, a przede wszystkim toksycznym dla człowieka, mającego świadomość swojej duchowej natury. Istotą duchowej natury jest dojrzewanie, dojrzałość, ale o tym poniżej.
Jest jednak sporo osób, które nie mają żadnej świadomości swojego duchowego dziedzictwa, swojej duchowej natury. To są ludzie, którzy pozostają tylko i jedynie ssakami. A dla świata fauny rzeczywiście jest przewidziany program istnienia i rozwoju oparty na doskonaleniu się i dążeniu do doskonałości. Więc rzeczywiście, sporo osób podlega pod prawo, co implikuje azymut ukierunkowany na doskonalenie się. O tych ludziach, Paweł napisał: Jeśli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni.

Efroni, teraz nieco inaczej. Twoje ulubione tematy to altruizm i miłość. O miłości Paweł napisał: ...wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi.... Co zakrywa? Co znosi? Wszystkiemu wierzy - poprawniej byłoby wszystkiemu ufa. Który z tych azymutów wskazuje na perfekcję i brak wad? Jeśli trzeba zakrywać, znosić i ufać, to nie chodzi o świat idealny, ale ukierunkowany na dojrzałość. Bo dojrzałość jest azymutem duchowości. Dojrzałość jest główną wartością prawdy nauczanej przez Jezusa. Dojrzałość była i jest fundamentem Ogrodu, wyrażonym w słowach: Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu.BT.

W ST, który jest odwzorowaniem idei opartych na podążaniu drogą poznania dobra, czytamy o wymogach doskonałości. W NT doskonałość w znaczeniu perfekcji, to są już tylko błędy tłumaczenia lub rozumowania. Podążanie za Jezusem jest oparte na dojrzałości i dążeniu do niej. Jeśli pojawia się pojęcie doskonałości, to w znaczeniu doskonałej dojrzałości.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”