Henryk pisze:J 3:13 bw "A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy,"
J 8:14 bw "Odpowiedział Jezus i rzekł im: Chociaż Ja sam świadczę o sobie, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przybyłem i dokąd idę; lecz wy nie wiecie, skąd przychodzę i dokąd idę."
J 8:58 br "Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, nim jeszcze pojawił się Abraham, Ja już byłem."
J 1:1-4 bw "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. (3) Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. (4) W nim było życie, a życie było światłością ludzi."
J 1:14 bw "A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy."
A gdzie tu pisze, że Jezus najpierw był aniołem, jak to Jachu zapodał? Potem ja zapodam, gdzie pisze, że Jezus nigdy aniołem nie był.
Efroni pisze:Błędne założenia zawsze będą prowadzić do błędnych wniosków a tym samym do błędnych nauk .
No właśnie. Bardzo trafna myśl.
Otóż, ani pierwszy człowiek, ani Jezus nie byli idealni, bo po co? A skoro nie byli idealni, bo nie było takiej potrzeby, to po co mieliby się udoskonalać? Ale załóżmy, że jednak mieliby się udoskonalać. To wg jakiej matrycy, jakiego mustra? Zdaje się, że tym mustrem miałaby być, pojmowana tradycyjnie Tora, czyli po uproszeniu, Prawo Mojżeszowe. Z tym, że od momentu powstania człowieka, do napisania PM, minął szmat czasu. Czy nie wydaje się Tobie, że przyjęcie takiego rozumowania, implikuje, że Projektant bardzo wolno myślał?
Tenże Projektant, stworzył prototyp z wadą i co? - założył, że prototyp się sam poprawi. Skoro się nie poprawił, to podrzucił mu pakiet reperacyjny w postaci PM. A co na to prototyp? Stworzyłeś mnie jako Fiata, to nie wymagaj, żebym był Bentley'em.
Ludzie, po co kombinujecie?
Doskonałość nigdy nie była, nie jest i nie będzie zaleceniem od Boga dla człowieka. Doskonałość, doskonalenie się były zawsze atrybutami Drzewa Poznania Dobra, czyli celem prawa. Człowiek wchodząc na ścieżkę poznania dobra, wszedł pod idee, których istotną częścią było osiąganie doskonałości. To świat fizyczny musi się doskonalić, aby trwać i aby przetrwać. W świecie fizycznym samiec alfa zapyla samice, więc jeśli osobnik chce się rozmnażać, musi być najsilniejszy, najszybszy, najbardziej waleczny. Ale człowiek jest przede wszystkim istotą duchową. Nasza natura fizyczna jest przejściowa i nie wyznacza azymutów naszego funkcjonowania. Dlatego doskonałość jest wymiarem obcym, a przede wszystkim toksycznym dla człowieka, mającego świadomość swojej duchowej natury. Istotą duchowej natury jest dojrzewanie, dojrzałość, ale o tym poniżej.
Jest jednak sporo osób, które nie mają żadnej świadomości swojego duchowego dziedzictwa, swojej duchowej natury. To są ludzie, którzy pozostają tylko i jedynie ssakami. A dla świata fauny rzeczywiście jest przewidziany program istnienia i rozwoju oparty na doskonaleniu się i dążeniu do doskonałości. Więc rzeczywiście, sporo osób podlega pod prawo, co implikuje azymut ukierunkowany na doskonalenie się. O tych ludziach, Paweł napisał:
Jeśli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni.
Efroni, teraz nieco inaczej. Twoje ulubione tematy to altruizm i miłość. O miłości Paweł napisał:
...wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi.... Co zakrywa? Co znosi? Wszystkiemu wierzy - poprawniej byłoby wszystkiemu ufa. Który z tych azymutów wskazuje na perfekcję i brak wad? Jeśli trzeba zakrywać, znosić i ufać, to nie chodzi o świat idealny, ale ukierunkowany na dojrzałość. Bo dojrzałość jest azymutem duchowości. Dojrzałość jest główną wartością prawdy nauczanej przez Jezusa. Dojrzałość była i jest fundamentem Ogrodu, wyrażonym w słowach:
Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu.BT.
W ST, który jest odwzorowaniem idei opartych na podążaniu drogą poznania dobra, czytamy o wymogach doskonałości. W NT doskonałość w znaczeniu perfekcji, to są już tylko błędy tłumaczenia lub rozumowania. Podążanie za Jezusem jest oparte na dojrzałości i dążeniu do niej. Jeśli pojawia się pojęcie doskonałości, to w znaczeniu doskonałej dojrzałości.