Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

Hardi pisze:i tak wlasnie jest, niektorzy historycy dzisiaj juz twierdza ze roznica moze wynosic nawet +/- 10 lat 8-)
makabi pisze: nie mialo to wplywu na kolejnsoc dni tygodnia.
Lubię konkrety.
Dodam,że Jezus dobrze wiedział który to był dzień święty (Łuk 4,16)
Od czasów Jezusa kolejność dni się nie zmieniła.
Hardi,
Atakuj dalej. :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 01 mar 2010, 18:58 przez adzient, łącznie zmieniany 1 raz.

adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

Hardi pisze:ps. naprawde myslisz, ze dzisiejsza sobota to dokladnie dzien w ktorym iles tam lat temu Bog odpoczal :?:
I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sabatu do synagogi, i powstał, aby czytać
Łuk 4,16
W dzień sabatu ,a nie w poniedziałek albo inną niedzielę.
Jezus wiedział ,że siódmym dniem była sobota więc chodził do kościoła w ten dzień.

adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

Witaj leszed
leszed pisze:kiedy się nawróciłem do Boga prawdziwego również nie wskazał mi przynajmniej jasno takiego dnia jako szczególniejszego.
Biblia Ci wskazuje.Jego słowo.
Konkretnie chodzi o przykazanie czwarte.Tego przykazania ,jak i całego prawa trzymał się Apostoł Paweł.
"Tak więc zakon jest święty i przykazanie jest święte i sprawiedliwe, i dobre...Znajduję tedy w sobie zakon...Tak więc ja sam służę umysłem zakonowi Bożemu,"Rzym 7,12.21.25
Przykazanie sobotnie zawierało się w zakonie.Wiec automatycznie również i jemu służył Paweł.

Wybacz:
"Bo ci, którzy bez zakonu zgrzeszyli, bez zakonu też poginą...Przeto ten, który cieleśnie jest nieobrzezany (chrześcijanin) a wypełnia zakon, będzie sądził ciebie, który mimo litery zakonu i obrzezania jesteś przestępcą zakonu."Rzym 2,12.27

Tu jest mowa o kościele ostatnich dni:
"I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie."Ap 12,17
Ten kościół nie tylko wyznaje ale i trwa przy przykazaniach
"Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa."Ap 14,12
leszed pisze:Jezus wręcz toczył spory o rozsądne traktowanie dnia.
Tu się zgadza.
Niestety Jezus nigdy nie powiedział ,że przykazanie to ustało.Swoim zachowaniem potwierdził jego ważność.
Wskazując czasy po Swojej śmierci powiedział :
"Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat."Mt24,20
Czyli miał na myśli przykazanie sobotnie uznając jego obowiązywalność.
leszed pisze:Dostosowanie wiary do życia wymaga Jezusowego dystansu.
Może wymaga Jego przykładu ?
Łuk 4,16
Pozdrawiam

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

Post autor: makabi »

leszed napisał/a:
kiedy się nawróciłem do Boga prawdziwego również nie wskazał mi przynajmniej jasno takiego dnia jako szczególniejszego.
ja mysle, ze problem lezy w naszym zlaicyzowanym , zachodnim umysle.
No bo jakie znaczenie ma zerwanie, jakiegos tam owocu? :-/
Albo czym rozni sie szabat od innego dnia?
Albo, po co isc do sadzawki Silloe lub zanurzyc sie w jakiejs tam rzece? :-/
Albo przyjecie jakiegos tam znamienia na reke lub czolo? Nie ma znaczenia , przeciez i tak w sercu moja wiara jest taka sama :-/ Moge jak Galileusz porzucic swoje poglady, a potem powiedziec "i tak sie porusza" :-/
Widac dla Boga "banaly" maja znaczenie.

fajny filmik obnazajacy czesty stereotyp prawo-laska

http://www.youtube.com/watch?v=OA7LSpRH ... re=related

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Problem polega na tym, ze dla wielu adwentystow wlasnie sabat, kaszanka i schabowy to ulubione tematy i wrecz "ewangelizacyjne". Nawet w Norwegii jest to samo, niedawno rozdawali jakies ulotki na ulicy (nie wiedzialem jeszcze, ze to adwentysci) biore ulutke i mowie facetowi, ze jestem chrzescijaninem, a jego pierwsze pytanie bylo czy przestrzegam sabat, pozniej zaczal cos marudzic o schabowym itd. Ja mu powiedzial wprost, ze gdyby on byl chrzescijaninem to jego pierwsze pytanie do kogos kto mowi "jestem chrzescijaninem" byloby "kim jest dla ciebie Jezusa?" i "czy sie nowonarodziles?", a nie czy obchodzisz sabat i czy jesz schabowe.

Ale gdy adwentysci sie nowonarodza to beda glosic Jezusa, a nie sabat, kaszanke czy schabowego. Tego im tez zycze :!:
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

adzient
Posty: 1912
Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
Lokalizacja: Elblag

Post autor: adzient »

Ale gdy adwentysci sie nowonarodza to beda glosic Jezusa, a nie sabat, kaszanke czy schabowego. Tego im tez zycze :!:
Dzięki za życzenia.
Cóż ja mogę Ci życzyć?Wszak wszystko już osiągnąłeś.

Może abyś zdał sobie sprawę z tego : na czym w ogóle polega chrześcijaństwo.
"Siedmiu Adwentystów któregoś tam dnia "

makabi
Posty: 834
Rejestracja: 15 lis 2009, 0:04
Lokalizacja: polska

Post autor: makabi »

wydaje mi sie, ze adwentysci nauczaja o nowonarodzeniu.

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Problemów jest kilka. Najpierw jest problem grzechu i konieczność nawrócenia. Jeśli dochodzi do nowonarodzenia, to czyż Duch św. nie pomaga? Pomaga w interpretacji przede wszystkim spraw grzechu, sprawiedliwości, sądu, oddzielenia się od dawnego życia, choćby w jego treści było przestrzeganie wielu przykazań. Przepraszam, Jezus jeśli wspomina o przyszłych sabatach, to nie oznacza jeszcze iż nadaje im większą wartość i to jeszcze np. poza narodem Izraela. Tam w ogóle nie pisze o wartościowaniu, tam pisze o problemie który przy okazji sabatu występuje, i który jeśli się będą modlić jak trzeba, ich ominie. Ale może nie ominie. Podobnie z obrzezaniem.
Ostatnio zmieniony 04 mar 2010, 14:18 przez leszed, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

makabi pisze:
leszed napisał/a:
kiedy się nawróciłem do Boga prawdziwego również nie wskazał mi przynajmniej jasno takiego dnia jako szczególniejszego.
ja mysle, ze problem lezy w naszym zlaicyzowanym , zachodnim umysle.
Nie. Problem jest by ludzie chcieli się nawracać. Potem i tak każdy człowiek jeszcze popełnia przeróżne błędy.
To jest tak: albo się nawróciłem albo nie. Innej opcji nie ma.

Awatar użytkownika
Eutychus
Posty: 1924
Rejestracja: 21 maja 2009, 17:54
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Eutychus »

Hardi pisze:Problem polega na tym, ze dla wielu adwentystow wlasnie sabat, kaszanka i schabowy to ulubione tematy i wrecz "ewangelizacyjne". Nawet w Norwegii jest to samo, niedawno rozdawali jakies ulotki na ulicy (nie wiedzialem jeszcze, ze to adwentysci) biore ulutke i mowie facetowi, ze jestem chrzescijaninem, a jego pierwsze pytanie bylo czy przestrzegam sabat, pozniej zaczal cos marudzic o schabowym itd. Ja mu powiedzial wprost, ze gdyby on byl chrzescijaninem to jego pierwsze pytanie do kogos kto mowi "jestem chrzescijaninem" byloby "kim jest dla ciebie Jezusa?" i "czy sie nowonarodziles?", a nie czy obchodzisz sabat i czy jesz schabowe.

Ale gdy adwentysci sie nowonarodza to beda glosic Jezusa, a nie sabat, kaszanke czy schabowego. Tego im tez zycze :!:
Źródło: http://forum.protestanci.info/viewtopic ... 4518#94518
Hardi pisze:
dkm1967 pisze:Hardi:
gdy adwentysci sie nowonarodza to beda glosic Jezusa, a nie sabat, kaszanke czy schabowego
Nie rozumiem tej kaszanki, możesz to wyjaśnić.
Chodzi o nie spozywanaie krwi, a jak wiadomo jednym z skladnikow kaszanki jest krew.

Problem polega na tym, ze dla wielu adwentystow wlasnie sabat, kaszanka i schabowy to ulubione tematy i wrecz "ewangelizacyjne". Nawet w Norwegii jest to samo, niedawno rozdawali jakies ulotki na ulicy (nie wiedzialem jeszcze, ze to adwentysci) biore ulutke i mowie facetowi, ze jestem chrzescijaninem, a jego pierwsze pytanie bylo czy przestrzegam sabat, pozniej zaczal cos marudzic o schabowym itd. Ja mu powiedzial wprost, ze gdyby on byl chrzescijaninem to jego pierwsze pytanie do kogos kto mowi "jestem chrzescijaninem" byloby "kim jest dla ciebie Jezusa?" i "czy sie nowonarodziles?", a nie czy obchodze sabat i czy wcinam schabowego.
Ctrl C Ctrl V :-P
I tak z jednego forum, na drugie. :xhehe:
I tak z większością owych - opartych na "rzeczywistych" zdarzeniach i faktach, "złotych myśli" oraz "demaskujących" błędy i nieprawości innych wyznań "odkryć". :crazy:

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Eutychus, w czym problem ze na 2 forach prowadze podobne dyskusje :?: Jesli na 2 forach pisze te same rzeczy to z tego powodu one staje sie np. falszywe :?: :aaa: Wytlumacz mi bo nie rozumiem tego :!:
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Eutychus pisze: I tak z jednego forum, na drugie. :xhehe:
I tak z większością owych - opartych na "rzeczywistych" zdarzeniach i faktach, "złotych myśli" oraz "demaskujących" błędy i nieprawości innych wyznań "odkryć". :crazy:
Eutychusie , a Ty nigdy nie pisałeś na jakiś temat na dwóch forach? :-)

Mi się to trafiało nieraz i nie widzę w tym nic niestosownego. Można dyskutować i wręcz powielać jakieś tematy , zwłaszcza gdy są interesujące. Nie każdy czytuje forum protestantów...

Awatar użytkownika
Eutychus
Posty: 1924
Rejestracja: 21 maja 2009, 17:54
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Eutychus »

Hardi pisze:Eutychus[/b], w czym problem ze na 2 forach prowadze podobne dyskusje :?: Jesli na 2 forach pisze te same rzeczy to z tego powodu one staje sie np. falszywe :?: :aaa: Wytlumacz mi bo nie rozumiem tego
"Nie chce mi się z Tobą gadać..." :-P
Ale tak zostałem wychowany i mam to w genach, że odpowiadam na korespondencję bezpośrednio do mie kierowaną.
Zatem, w drodze wyjątku:
Tu masz definicję dyskusji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja
Przeczytaj całość, chociaż wątpię czy podołasz :crazy:
Jeśli jednak przeczytasz (w co wątpię), to wymień chociaż jeden z punktów wypełniających definicję dyskusji, z którym mieścisz się ze swoją aktywnością na forach.
Ty nie dyskutujesz, bo nie masz, albo nie potrafisz ich wyartykuować, Biblijnych podstaw swojej wiary, a tylko i wyłącznie piętnujesz, wytykasz i potępiasz innych.
Ty - "Nowonarodzony Chrześcijanin", "Prowadzony Duchem" (jakim?), "Wzorowy Uczeń Pana Jezusa".
A co na ten temat mówi Pan Jezus i Apostołowie? (tak na szybko, "pierwsze z brzegu" cytaty):
Mateusza 6:1 Baczcie też, byście pobożności swojej nie wynosili przed ludźmi, aby was widziano; inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebie. Mateusza 7:1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. 3 A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? 4 Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? 5 Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego. Kolosan 4:5 Z tymi, którzy do nas nie należą, postępujcie mądrze, wykorzystując czas. 6 Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu.
A wreszcie:
1 Koryntian 5:12 Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze? 13 Tych tedy, którzy są poza nami, Bóg sądzić będzie. Usuńcie tego, który jest zły, spośród siebie.
Uważasz siebie za równego Panu Bogu? :aaa: Uważasz, że Pan Bóg (Duch Święty), upoważnił Cię do osądzania innych? :shock:
Dzieje Apostolskie 5:34 W Radzie Najwyższej powstał jednak pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, nauczyciel zakonu, którego cały lud poważał, polecił usunąć na chwilę apostołów 35 i rzekł: Mężowie izraelscy, rozważcie dobrze, co z tymi ludźmi chcecie uczynić. 36 Albowiem nie tak dawno wystąpił Teudas, podając siebie za nie byle kogo, do którego przyłączyło się około czterystu mężów; gdy on został zabity, wszyscy, którzy do niego przystali, rozproszyli się i zniknęli. 37 Po nim wystąpił w czasie spisu Juda Galilejczyk i pociągnął lud za sobą; ale i on zginął, a wszyscy, którzy do niego przystali, poszli w rozsypkę. 38 Toteż teraz, co się tyczy tej sprawy, powiadam wam: Odstąpcie od tych ludzi i zaniechajcie ich; jeśli bowiem to postanowienie albo ta sprawa jest z ludzi, wniwecz się obróci; 39 jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a przy tym mogłoby się okazać, że walczycie z Bogiem.
Już kilka razy mówiłem to na forum: nie byłem, nie jestem i nie będę Św, a teraz dodam, że również i Adwentystą.
Ale w myśl przytoczonych wersetów, nie atakuję żadnych Chrześcijan ani ich denomnacji.
Pozostawiam to Jedynemu Sędziemu - Panu Bogu. Ty się stawiasz conajmniej na równi z NIM. Naprawdę wiesz co robisz?
Pytanie retoryczne, wiem że do Ciebie nie dotrze :cry:
Hardi pisze:Jesli na 2 forach pisze te same rzeczy to z tego powodu one staje sie np. falszywe Wytlumacz mi bo nie rozumiem tego.
I w tym rzecz: gdybyś pisał te same rzeczy, ale Ty ich nie piszesz, tylko wklejasz z innych forum.
Najwyraźniej, nie są to Twoje własne przemyślenia, żmudnie odkryte fakty i dane, ale skopiowane z Netu, i wklejane pomiędzy różne fora, "kalki". :crazy:
machabeusz pisze:Eutychusie , a Ty nigdy nie pisałeś na jakiś temat na dwóch forach?
Mi się to trafiało nieraz i nie widzę w tym nic niestosownego. Można dyskutować i wręcz powielać jakieś tematy , zwłaszcza gdy są interesujące. Nie każdy czytuje forum protestantów...
Machu, za bardzo Ciebie szanuję, aby podejrzewać Cię o kibicowanie Hardiemu, tylko dlatgo, że deklaruje się jako "Zielony" ;-)
Owszem, pisałem na innych forach, ale właśnie pisałem, a nie przeklejałem gotowe (nie swoje), teksty.
Naprawdę uważasz, że to co Hardi uprawia na różnych forach, można zakwalifikować jako dyskusje? :roll: Biblijne dyskusje?
Ostatnio zmieniony 06 mar 2010, 0:06 przez Eutychus, łącznie zmieniany 2 razy.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Hardi pisze:Eutychus, w czym problem ze na 2 forach prowadze podobne dyskusje :?: Jesli na 2 forach pisze te same rzeczy to z tego powodu one staje sie np. falszywe :?: :aaa: Wytlumacz mi bo nie rozumiem tego :!:
Co to za dyskusja jest zauważyłeś? Czy jeszcze nie zdążyłeś?
Wstydu oszczędź.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Skoro Machabeusz tak mocno Hardiego popiera, może tak ma być. Nie podskakujEutychus, bo kto wie co może się Tobie przytrafić. Ja nie wiem. :-)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dekalog”