Transfuzja krwi-pogląd biblijny / Transfuzja-ukrywane fakty

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

bioslawek

Post autor: bioslawek »

taka prawda pisze:
bartek212701 pisze:Hardi, No własnie :-) masz racje Hardi,wszyscy są specami w tym czego tak na prawdę nie rozumieją.
A zawsze rację ma...Hardi .
Był jakiś temat w którym przyznał komuś rację lub przyznał się do tego że popełnił błąd?
Najważniejsze jest to, żeby wejrzał w siebie, przyznał to przed sobą i przed Bogiem.
1 Koryntian 3 :"5 Czymże więc jest Apollos? I czym jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście, tak jak Pan dał każdemu. 6 Ja zasadziłem, Apollos podlał, ale Bóg dawał wzrost; 7 toteż ani ten, kto sadzi, nie jest czymś, ani ten, kto podlewa, tylko Bóg, który daje wzrost. "

pozdrawiam.

bioslawek

Post autor: bioslawek »

Hardi pisze: jak zapewne wiesz, ja chyba tutaj jedynie jestem po medyku i pracuje w szpitalu, dlatego też śmieszy mnie to gdy jakiś np. budowlaniec, mechanik czy krawiec próbuje nauczać mnie o transfuzji itd., a nawet już mi się zdarzało, że facet po samej podstawówce chciał mnie pouczać... niektórzy myślą, że ja poczytają odbiegające od prawdy artykuły z TS, pod którymi nie podpisują się lekarze itd., to są fachowcami od transfuzji itd.
to byłoby nawet bardzo śmieszne i zabawne, gdyby nie to, że nie jedna osoba, a w tym dzieci przypłaciły za te bzdury życiem... dlatego jak najbardziej popieram odbierania praw rodzicielskich ŚJ, którzy narażają zdrowie i życie swoich dzieci dla niebiblijnej ideologii TS
Przepraszam: jaki 'medyk' masz na myśli? Jesteś lekarzem anestezjologiem, czy pielęgniarzem? Sama umiejętność podłączenia kroplówki, czy pobrania krwi nie czyni cię jeszcze fachowcem w tej dziedzinie. Żeby kompetentnie wypowiadać się na te tematy należy być biochemikiem i to wyspecjalizowanym w morfologii krwi, a nie zwykłą 'pigułą'. W dodatku mimo tego, że sam jesteś niedouczony jesteś arogancki i zarozumiały-a takie cechy do owoców ducha świętego ewidentnie nie należą. Świadczą za to o braku rozsądku i skromności.
Przysłów 16:"18 Pycha poprzedza upadek, a duch wyniosły — potknięcie."

Awatar użytkownika
bartek212701
Posty: 9241
Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Post autor: bartek212701 »

bioslawek, żeby móc tą kroplówke podłączać musisz być po studiach medycznych :-) więc wiedze Hardi ma zapewne skoro robi to co robi.
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.

bioslawek

Post autor: bioslawek »

Hardi pisze:
bioslawek pisze:A tak do meritum, to chyba odróżniasz argumenty biblijne od medycznych?
tak, tylko, że biblia nic nie mówi o transfuzji itd. to TS sobie wymyśliło tą niebiblijną naukę... a najtragiczniejsze jest to, że nie jedna osoba przypłaciła życiem, za przyjęcie tej niebiblijnej nauki TS, okazuje się, że symbol życia jest dla TS i ŚJ ważniejszy od samego życia, to tak jakby powiedzieli, że obrączka, która symbolizuje małżeństwo jest ważniejsza od małżeństwa i można poświęcić zdrowie, a nawet życie żony czy męża dla obrączki... chore, to jest chore...
Ach, jeszcze tego nie zauważyłem, ty to potrafisz zniechęcić już na starcie. Ale tej manipulacji darować ci nie mogę. Otóż zastosowałeś nielogiczny argument ze złej analogii. Krew, to krew i Bóg pouczył nas na kartach swojego Słowa, jak z nią postępować.
Natomiast jeżeli chodzi o obrączkę ślubną, to za czasów nadawania tego Bożego nakazu nawet nie istniała ta o pogańskiej genezie tradycja w Narodzie Wybranym. Więc zdecyduj się z czym polemizujesz, bo ewidentnie usiłujesz dyskutować ze Słowem Bożym. Pamiętaj, że nakaz co do odpowiedniego obchodzenia się z krwią został powtórzony chrześcijanom w Dziejach Apostolskich obok tak niezbędnych nakazów, jak zakaz rozpusty i bałwochwalstwa. Czy uważasz, że dla ratowania życia chrześcijanin może dopuszczać się rozpusty, czy bałwochwalstwa?

Pamiętaj też, że drzewo poznania dobra i zła było też jedynie symbolem. Porównaj te sześć wersetów biblijnych:

Rodzaju 2:"15 I Jehowa Bóg wziął człowieka, i umieścił go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i o niego dbał. 16 I Jehowa Bóg dał też człowiekowi taki nakaz: „Z każdego drzewa ogrodu możesz jeść do syta. 17 Ale co do drzewa poznania dobra i zła — z niego nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz”."


Rodzaju 9
". 3 Wszelkie poruszające się zwierzę, które żyje, może służyć wam za pokarm. Tak jak zieloną roślinność daję wam to wszystko. 4 Tylko mięsa z jego duszą — jego krwią — nie wolno wam jeść."


Kaplańska 7: "26 „‚I nie wolno wam jeść żadnej krwi — czy to z ptaka, czy z czworonożnego zwierzęcia — w żadnym z miejsc, gdzie mieszkacie. 27 Każda dusza, która spożywa jakąkolwiek krew, dusza ta zostanie zgładzona spośród swego ludu’”."

Dzieje Apostolskie 15 "19 Toteż moje rozstrzygnięcie jest takie: nie należy niepokoić tych spośród narodów, którzy się nawracają do Boga, 20 lecz trzeba im napisać, by się powstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bożki i od rozpusty, i od tego, co uduszone, i od krwi."


Dzieje Apostolskie 15 ". 28 Albowiem duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, 29 macie powstrzymywać się od tego z wyjątkiem następujących rzeczy koniecznych:, co ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i od rozpusty. Jeśli będziecie się tego starannie wystrzegać, dobrze się wam powiedzie. Bądźcie zdrowi!”"


Mateusza 10 "38 I kto nie przyjmuje swego pala męki i nie idzie za mną, nie jest mnie godzien. 39 Kto by znalazł swą duszę, ten ją straci, a kto by stracił swą duszę ze względu na mnie, ten ją znajdzie."

Wersety powyższe nie pozostawiają miejsca na czcze dywagacje. Chrześcijanie tracili życie dochowując wierności Bogu i Chrystusowi na różne sposoby. Np. nie chcieli pozdrawiać Cezara czy Hitlera...A tak na marginesie: czy Kościół Zielonoświątkowy zaczął w końcu jednomyślnie przestrzegać chrześcijańskiej neutralności, czy w dalszym ciągu jego członkowie z różnych krajów miłują się tylko poza okopami?

pozdrawiam.

bioslawek

Post autor: bioslawek »

bartek212701 pisze:bioslawek, żeby móc tą kroplówke podłączać musisz być po studiach medycznych :-) więc wiedze Hardi ma zapewne skoro robi to co robi.
Nie, wystarczy Liceum o profilu pielęgniarskim, lub nawet odpowiedni kurs.
W Zielonej Górze takowe się mieści na ulicy Wazów, jak pamiętam.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

bioslawek pisze:Przepraszam: jaki 'medyk' masz na myśli? Jesteś lekarzem anestezjologiem, czy pielęgniarzem? Sama umiejętność podłączenia kroplówki, czy pobrania krwi nie czyni cię jeszcze fachowcem w tej dziedzinie. Żeby kompetentnie wypowiadać się na te tematy należy być biochemikiem i to wyspecjalizowanym w morfologii krwi, a nie zwykłą 'pigułą'.
a ty jesteś chociaż "zwykłą pigułą" po studiach jak ja :?:
bioslawek pisze:W dodatku mimo tego, że sam jesteś niedouczony jesteś arogancki i zarozumiały
wypraszam sobie takie pomówienia, po pierwsze jestem douczony i cały czas się uczę nowych rzeczy bo medycyna idzie do przodu, po drugie to że odrzucam herezje TS nie oznacza, że jestem arogancki, bo jak już to ty jesteś arogancki i zarozumiały odrzucają to co medycyna naucza
bioslawek pisze:Czy uważasz, że dla ratowania życia chrześcijanin może dopuszczać się rozpusty, czy bałwochwalstwa?
Przestań pisać bzdury, bo transfuzja to nie rozpusta, ani bałwochwalstwo i ani w Dz. Ap. ani w całej biblii, nie ma nic na temat transfuzji. I teraz pokazujesz, że najwidoczniej ty i TS jesteście niedouczeni, ale co się dziwić skora tam tylko jakiś kucharz coś trochę liznął greki, dlatego nie pojmujcie zwrotu "powstrzymywać się od krwi" z Dz. Ap., bo bibliście i fachowcy od greki wiedzą, że ten zwrot oznaczał zakaz przelewania krwi (zakaz bicia i zabijania), nawet nie miał nic wspólnego ze spożywaniem, a tym bardziej z transfuzją. Nawet ortodoksyjni żydzi, którzy przestrzegają całą torę i wszystkich przykazań, nakazów i zakazów, nie mają nic przeciwko transfuzji i sami ją stosują, tylko jak zwykle TS wie wszystko najlepiej, nawet od samych żydów czego uczy tora :-?

dla was "obrączka jest ważniejsza od małżeństwa, od współmałżonka"
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

taka prawda

Post autor: taka prawda »

Hardi pisze:Nawet ortodoksyjni żydzi, którzy przestrzegają całą torę i wszystkich przykazań, nakazów i zakazów, nie mają nic przeciwko transfuzji i sami ją stosują, tylko jak zwykle TS wie wszystko najlepiej, nawet od samych żydów czego uczy tora :-?
I To niby jest argument bo jest ci na rękę a pomyślałeś że mogą to prawo łamać i błędnie rozumować?

Jeśli to jest herezja panie Hardi to po co TS tego przestrzega?
Strzela sobie w kolano czy jak?

nike
Posty: 11684
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

taka prawda pisze:Jeśli to jest herezja panie Hardi to po co TS tego przestrzega?
Strzela sobie w kolano czy jak?
Szczerze? To tak strzela sobie w kolano.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

dokładnie, strzela sobie w kolano, zresztą TS narobiło sobie jeszcze innych zakazów i nakazów, ma swój własny niebiblijny dekalog:

1. Nie będziesz obchodzić urodzin
2. Nie będziesz głosować w wyborach
3. Nie pójdziesz do wojska
4. Nie uratujesz życia przez transfuzję
5. itd. itd. itd.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

nike
Posty: 11684
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Hardi pisze:dokładnie, strzela sobie w kolano, zresztą TS narobiło sobie jeszcze innych zakazów i nakazów, ma swój własny niebiblijny dekalog:

1. Nie będziesz obchodzić urodzin
2. Nie będziesz głosować w wyborach
3. Nie pójdziesz do wojska
4. Nie uratujesz życia przez transfuzję
5. itd. itd. itd.
Uważam,ze te pięć pytań nie jest doktryną i nie powinniśmy do tak błahych spraw w ogóle, przykładać wagi. :-D

taka prawda

Post autor: taka prawda »

nike pisze:Szczerze? To tak strzela sobie w kolano.
Masz rację bo po co się podlizywać ludziom skoro najważniejsze jest uznanie w oczach Boga.
Gdyby szukali chwały ludzi to by już dawno zmienili to co was tak razi.
Panie Hardi co do tych punktów co się boli? To że ktoś jest inny on wszystkich religii pod tym względem?
Pewnie jakby zabijali na wojnach,głosowali itp to by byli cacy ale że jest inaczej i ciebie to boli to dobrze .
Przynajmniej wiedzą że robią dobrze i świadomie wierzą bo każdy kto zostaje ŚJ najpierw poznaje na podstawie Biblii te rzeczy.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

taka prawda pisze:Przynajmniej wiedzą że robią dobrze i świadomie wierzą bo każdy kto zostaje ŚJ najpierw poznaje na podstawie Biblii te rzeczy.
nie na podstawie Biblii bo w Biblii o tym nie ma, ale na podstawie literatury z TS, no chyba, że dla ciebie Strażnica to Biblia, albo ci się jedno z drugim myli
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

W podanym linku (na początku tematu) jest napisane:
Kolejny raz zauważamy, że mamy do czynienia z ważną symboliką. Wiadomo, że Pan Jezus nie
zaniósł do Nieba literalnej krwi ( 1 Koryntian 15 „50 To jednak mówię, bracia, że ciało i krew nie
mogą odziedziczyć królestwa Bożego”) lecz wersety te jasno pokazują, jak ważna jest dla Boga ta
symbolika. Dla Niego krew = życie! Życie = świętość!
Oddając komuś krew możemy go uratować, to jest dowód dla Boga, że życie dane przez Niego jest dla nas świętością.
Jezus oddał za nas swoje życie po to żeby nam nasze ocalić. Oddał całego siebie, my aby ocalić bliźniego (którego mamy kochać), oddajemy zaledwie małą cząstkę siebie.
Każdy kochający rodzic jest gotów oddać życie za swoje dziecko, odda całą swoją krew co do kropelki, a ta jego krew i tak kiedyś będzie "wylana" na ziemię. Czego ŚJ się boją ? Że nie wejdą do królestwa ? Przez to, że uratowali dziecko Bóg ich przeklnie, albo dziecko !? ŚJ zapominają, że Bóg jest Miłością, z miłości do nas Jezus oddał nam swoją krew, a my z szacunkiem powinniśmy przyjąć ten dar, bez tej krwi nie mielibyśmy żadnej nadziei na życie.
W BIBLII JEST MOWA O SPOŻYWANIU-PICIU KRWI !

Powt.Prawa 12
(22) Ale jeść będziesz, jak się je gazelę i jelenia; tak możesz je spożywać. Zarówno czysty, jak i nieczysty mogą je spożywać. (23) Ale się wystrzegaj spożywania krwi, bo we krwi jest życie, i nie będziesz spożywał życia razem z ciałem. (24) Nie będziesz jej spożywał, ale jak wodę na ziemię ją wylejesz. (25) Nie spożyjesz jej, aby ci dobrze było i synom twoim po tobie, za to, że uczyniłeś, co słuszne jest w oczach Pana.

Odkąd jestem wierząca nie jem kaszanki, ale jeśli zajdzie taka potrzeba przyjmę krew i to też nie ze względu na to, że tak bardzo chce żyć (chociaż sprawia mi to przyjemność), ale dlatego, że moje dzieci chcą mieć matkę, że jeszcze długie lata będę im potrzebna.
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10

bioslawek

Post autor: bioslawek »

Hardi pisze:
bioslawek pisze:Przepraszam: jaki 'medyk' masz na myśli? Jesteś lekarzem anestezjologiem, czy pielęgniarzem? Sama umiejętność podłączenia kroplówki, czy pobrania krwi nie czyni cię jeszcze fachowcem w tej dziedzinie. Żeby kompetentnie wypowiadać się na te tematy należy być biochemikiem i to wyspecjalizowanym w morfologii krwi, a nie zwykłą 'pigułą'.
a ty jesteś chociaż "zwykłą pigułą" po studiach jak ja :?:
Póki co żadnymi flepami, ani wiedzą się nie wykazałeś, więc niech nasze słowa świadczą o naszej wiedzy. Póki co posiłkujesz się tanimi sloganami, zapewnieniami i tekstami Lewandowskiego. Znam jego możliwości jeżeli chodzi o wiedzę przyrodniczą (biologiczną), ponieważ niejednokrotnie wspólnie uczestniczyliśmy w dyskusjach dotyczących teorii ewolucji. A ty jakie masz możliwości? "Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje..."


bioslawek napisał/a:
W dodatku mimo tego, że sam jesteś niedouczony jesteś arogancki i zarozumiały

Hardi:
wypraszam sobie takie pomówienia, po pierwsze jestem douczony i cały czas się uczę nowych rzeczy bo medycyna idzie do przodu,...

Na podstawie słów będziesz sądzony na podstawie słów będziesz usprawiedliwiony. A co do "wypraszania sobie", to nie jest koncert życzeń.

bioslawek napisał/a:
Czy uważasz, że dla ratowania życia chrześcijanin może dopuszczać się rozpusty, czy bałwochwalstwa?

Hardi:
Przestań pisać bzdury, bo transfuzja to nie rozpusta, ani bałwochwalstwo i ani w Dz. Ap. ani w całej biblii, nie ma nic na temat transfuzji.
Nie ma też słowa amfetamina, heroina, papierosy..Jeszcze raz ci powtarzam. Zakaz spożywania krwi i nakaz powstrzymywania się od krwi został w Dziejach Apostolskich wymieniony obok rozpusty i bałwochwalstwa. Został zaliczony do rzeczy niezbędnych, od którego przestrzegania zależna jest pomyślność chrześcijan.

Prawo Mojżeszowe (Apostołowie zgromadzili się wówczas, aby ustalić czego chrześcijanie mają przestrzegać odnośnie Prawa Mojżeszowego, a czego nie) uczyło, jak się obchodzić z krwią, która opuści organizm. Należy ją wylać i przykryć ziemią, a nie używać do przedłużania życia używając do transfuzji (jeżeli jedzenie, to nie to samo, co transfuzja, to z pewnością jeden, jak i drugi proces służy przedłużaniu życia). Pisałem o tym dokładnie w moim artykule i szerzej napiszę w kolejnym. Jeżeli uważasz, że twoja racja opiera się o brak w Biblii słowa transfuzja, to znajdz mi odpowiednie słowa, które podważają Boży nakaz, co do postępowania z krwią, która opuści organizm, to znaczy, że w jakichśkolwiek przypadkach można nie oddawać jej ziemi i przykrywać prochem. Znajdz mi chociaż jeden werset, który uchyla ten nakaz z jakiegokolwiek powodu. Uważasz, że Bóg był na tyle mało przewidywalny iż nie przewidział, że ludzie będą stosowali transfuzje krwi? Koniec kropka. Jeżeli i tym razem zaczniesz dyskutować z 'diabłem' w swojej głowie, to będziesz ignorowany.

Hardi:
I teraz pokazujesz, że najwidoczniej ty i TS jesteście niedouczeni, ale co się dziwić skora tam tylko jakiś kucharz coś trochę liznął greki, dlatego nie pojmujcie zwrotu "powstrzymywać się od krwi" z Dz. Ap., bo bibliście i fachowcy od greki wiedzą, że ten zwrot oznaczał zakaz przelewania krwi (zakaz bicia i zabijania), nawet nie miał nic wspólnego ze spożywaniem, a tym bardziej z transfuzją.


Miedzy innymi. Z krwią obchodzono się różnie w tamtych czasach. Kolejny raz atakujesz personalnie. Twoja argumentacja zaczyna sięgać dna.

Hardi:
Nawet ortodoksyjni żydzi, którzy przestrzegają całą torę i wszystkich przykazań, nakazów i zakazów, nie mają nic przeciwko transfuzji i sami ją stosują, tylko jak zwykle TS wie wszystko najlepiej, nawet od samych żydów czego uczy tora


Nieprawda, niektóre ugrupowania ortodoksyjnych Żydów również nie przyjmują transfuzji krwi. A nawet jakby, to nie jest to dla mnie żaden argument, ponieważ 'Królestwo Boże zostało im zabrane i oddane ludowi, który wydaje jego owoce'.

A żeby nie być gołosłownym, to poczytaj sobie dlaczego ortodoksyjni Żydzi krwi nie spożywają. Oni nie uznają krwi za święta (chyba zapomnieli,że skoro nie uznają ofary Jezusa, to w dalszym ciągu obowiązują ich ofiary ze zwierząt), tylko za 'koszerną'. Oni traktują ten zakaz biblijny, jako zwykły przepis dietetyczny. Też masz się na kogo powoływać, ale co się dziwić, skoro niejednokrotnie na swoich nabożeństwach wymachujecie flagą Izraela. Przepisy dietetyczne (co czyste,a co nie) Prawo Mojżeszowe wyraznie oddzielało od przepisu zakazu spożywania krwi i wyraznie uzasadniało na czym polega różnica w punkcie widzenia Boga na te sprawy. Ale nawet: przypomnij sobie postawę młodego Daniela i jego przyjaciół. Oni nawet w obliczu męczeńskiej śmierci w piecu ognistym nie chcieli spożywać zakazanych Prawem Mojżeszowym pokarmów. Czy Bóg ich za to zganił, że niby nie szanowali życia, czy posłał Anioła, żeby wyratował ich z ognistego pieca? A niby "taka drobnostka"....Chrześcijanom zezwolono spożywać zakazane Prawem Mojżeszowym pokarmy, a mimo to zakazano im spożywania krwi, nie daje ci to do myślenia, że krew życia to coś więcej w oczach Bożych niż wieprzowe mięso?

http://www.the614thcs.com/40.1125.0.0.1.0.phtml
Zabronione jest jedynie spożywanie krwi. Niekoszerność krwi oznacza, że nie wolno jeść ani jej, ani żadnych produktów i potraw, których krew jest składnikiem. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z transfuzją krwi. Wszystkie zasady koszerności (kaszrut) odnoszą się wyłącznie do jedzenia.



Nie odpowiedziałeś też na pytanie dotyczące waszej neutralności chrześcijańskiej, to znaczy jaki jest wasz stosunek do służby wojskowej i udziału w wojnach tego szatańskiego świata. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale jeżeli nie przestrzegacie tego nakazu, to należycie do kasy 'Kaina' i zarazem to cudzołożenie z tym światem i w tym cudzołóstwie trwanie eliminuje was ze sfery rzeczowej dyskusji, jako kandydatów na prawdziwych uczniów Jezusa Chrystusa. Zdajesz sobie z tego sprawę?

Jeżeli zdajesz sobie z tego sprawę, to zdaj sobie sprawę też z tego, że nie masz żadnego moralnego prawa do oceniania wiary ludzi, którzy jako jedyni stosują się do tego przykazania danego nam przez Pana Jezusa, ponieważ w tym momencie czynisz siebie zwykłym hipokrytą.

Na koniec mam dla ciebie życzliwą radę, ponieważ mimo twojej ewidentnej ignorancji miłości do Biblii nikt zabronić ci nie może, więc wez proszę sobie do serca poniższy werset, bo póki co kojarzysz mi się z Kurtem Cobainem, a nie z chrześcijaninem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kurt_Cobain
1 Koryntian 11 "14 Czyż sama natura nie uczy was, że gdy mężczyzna ma długie włosy, jest to dla niego hańbą, 15 ale gdy kobieta ma długie włosy, jest to dla niej chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za nakrycie głowy. 16 A jeśli ktoś zdaje się spierać o jakiś inny zwyczaj, to my nie mamy żadnego innego ani też zbory Boże."
Ostatnio zmieniony 11 gru 2011, 22:02 przez bioslawek, łącznie zmieniany 1 raz.

bioslawek

Post autor: bioslawek »

Anna01 pisze:W podanym linku (na początku tematu) jest napisane:
Kolejny raz zauważamy, że mamy do czynienia z ważną symboliką. Wiadomo, że Pan Jezus nie
zaniósł do Nieba literalnej krwi ( 1 Koryntian 15 „50 To jednak mówię, bracia, że ciało i krew nie
mogą odziedziczyć królestwa Bożego”) lecz wersety te jasno pokazują, jak ważna jest dla Boga ta
symbolika. Dla Niego krew = życie! Życie = świętość!
Oddając komuś krew możemy go uratować, to jest dowód dla Boga, że życie dane przez Niego jest dla nas świętością.
Jezus oddał za nas swoje życie po to żeby nam nasze ocalić. Oddał całego siebie, my aby ocalić bliźniego (którego mamy kochać), oddajemy zaledwie małą cząstkę siebie.
Postępujesz dokładnie tak, jak Hardi. W swoim tekście uzasadniłem na podstawie Pisma Świętego dlaczego zaprezentowana przez ciebie powyżej argumentacja jest błędna, a ty cytujesz, co ci pasuje i pomijasz istotne informacje, które podkopują twoje przekonania (poważny błąd logiczny!). Z błędami logicznymi nie sposób dyskutować, a popełnianie ich macie najwidoczniej we krwi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”