Jachu pisze:Ale do pierwszej kwesti,-zechciej przeczytać;

Przeczytałam i bardzo ciekawe. Jednak cały tekst raczej potwierdza to, co napisałam odnośnie środy czy soboty, czyż nie? Zacytuję fragmenty z
Na Straży mówiące o datach i porównam ze swoją propozycją kalendarza Wielkiego Tygodnia zamieszczonego na stronie 13.
Określenie "Pascha" używane jest dla określenia wydarzeń albo z dnia 14 Nisan, kiedy to zabijany był baranek, albo 15 Nisan, kiedy zaczynało się święto.
Według mojego kalendarza Jezusa zabito 14 Nissan, czyli został jakoby Nowym Barankiem Paschalnym. Została zniesiona krwawa ofiara.
Co więcej, biorąc pod uwagę fakt, że żydowski dzień rozpoczyna się o godzinie 18 wieczorem, 14 Nisan zaczyna się właściwie w dniu oznaczonym jako 13 Nisan w kalendarzu żydowskim. Po godzinie 18 dnia oznaczonego jako 13 Nisan nadchodzi właściwy czas na obchodzenie Pamiątki. Tym samym, data Pamiątki zawsze wypada na dwa dni przed datą żydowskiej Paschy oficjalnie opublikowaną w kalendarzu (15 Nisan).
Tak jak zaproponowałam. Jezus z uczniami zjedli Ostatnią Wieczerzę 13 Nisan po godzinie 18, czyli już
de facto 14 Nisan. Tym samym nie ma sprzeczności między datami podanymi w Ewangeliach Kanonicznych a tymi w Ewangelii Jana. Ewangelie synoptyczne stosowały kalendarz słoneczny, Ewangelia Jana księżycowy.
Aby zapewnić realizację wspomnianych wyżej założeń, żydowski kalendarz wprowadził regulację w wyniku której świąteczny dzień Paschy (15 Nisan) nigdy nie wypada w środę, piątek lub poniedziałek
Według kalendarza zaproponowanego przeze mnie 15 Nisan wypada w czwartek.
Oznacza to, że dzień 13 Nisan nigdy nie będzie przypadał w poniedziałek, środę lub sobotę.
Według kalendarza zaproponowanego przeze mnie 13 Nisan wypada we wtorek.
Czym więc kłóci się się teoria środy jako dnia śmierci i soboty jako dnia zmartwychwstania z tym, co jest napisane w Piśmie Badaczy? Raczej wszystko się zgadza.
Jachu pisze:To też było wyjaśniane na forum.
Mógłbyś zamieścić odnośnik? Jest to bardzo dziwne, ponieważ śmierć Heroda miała nastąpić przy zaćmieniu słońca. Niepełne było 4 r.p.n.e (i taką datę podaje między innymi Flawiusz), pełne 1 r.p.n.e. Tym samym Jezus w obydwu przypadkach nie mógłby dożyć 33 r.n.e.
Dezerter, i komentarz do tego tłumaczenia Didache jest według mnie bardzo dobry. Dodatkowo o Eucharystii (dosłownie Dziękczynieniu) mowa jest w rozdziałach IX i X. W rozdziale XIV mowa jest natomiast o wspólnym posiłku ale też o godzeniu się skłóconych ze sobą ludzi. Dlatego według mnie autor ciekawie zasugerował słowo
przykazanie nawiązując do Przykazania Miłości Jezusa. Do wspólnego posiłku należy zasiąść bez urazy w sercu.
Jakby jednak nie analizować Didache, słowa
niedziela czy też
Dzień Pański tam nie występują.
Dżej pisze:Nadal nie kapuję czemu doskonały bóg wyręczał się niedoskonałymi ludźmi, którzy POPEŁNIAJĄ BŁĘDY. To przypomina głuchy telefon. Na końcu i tak wyjdzie co innego niż chciano przekazać. :D Poza tym po dekalogu można by uznać, że bóg to konkretny facet - 10 zasad i już. Chociaż mógłby nieco skrócić ich ilość i zawrzeć to samo.
Dlatego Chrześcijaństwo to wiara, a nie nauka. Rozumieć to można całki w matematyce, w w przypadku religii... cóż, trzeba wierzyć. A jeśli się nie chce wierzyć, to się nie wierzy, a nie analizuje
