lanie wody o wszystkim
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
Krzycho i Dezerter, muszę wam podziękować za docenienie mojego wysiłku w kiedyś gorącym temacie Dlaczego Paweł, teraz przyzimnym nieco. Dzięki.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- Bariel
- Posty: 675
- Rejestracja: 10 sie 2012, 13:23
Tak zmieniając temat:
Ostatnio przeczytałem książkę ,,Rudy Orm" F.Bengtssona (polecam!), przedstawiającą dzieje tytułowego bohatera - wikinga żyjącego na przełomie tysiącleci. Najbardziej w pamięć zapadłą mi jednak postać magistra Rainalda i nie mogę przestać myślec o jego losie. Uwaga, będą spoilery! Owego magistra poznajemy, kiedy zatrzymuje się na pewien czas w domostwie głównego bohatera wraz grupą podróżnych. Z jego historii dowiadujemy się, że był on chrześcijańskim duchownym (chyba Niemcem, nie pamiętam dokładnie), któremu w dzieciństwie przepowiedziano dziwny los - miał popełnić trzy ciężkie grzechy. W skrócie - przyciągał kobiety, choć niekoniecznie z własnej woli, co wiadomo, jak się kończyło, dlatego kilka razy pakował się w kłopoty i popełnił dwa z przepowiedzianych grzechów. W momencie pobytu u Orma zamierzał wykonać wyznaczoną mu przez zwierzchnika pokutę, miał oddać się pewnym poganom ze Szwecji w niewolę, w zamian za wypuszczeniem innego sędziwego mnicha. Wyruszył później z Ormem na lokalny wiec, w którym mieli brać udział interesujący go ludzie. Na miejscu, wpadł w nowe kłopoty. Naruszył pogański rytuał płodności prowadzony przez starego kapłana, który rozwścieczony najściem Rainalda nieszczęśliwie spadł z kamienia i skręcił kark. Zgromadzeni orzekli, że skoro zabił kapłana, to powinien go zastąpić w tej uroczystości, a może puszczą go z życiem. Później na wiecu ustalono, że magister nie był winien śmierci starego, dlatego wzięto go w niewolę, gdzie miał służyć za jego zastępcę, przy okazji okazało się, że stary mnich, któego miano wymienić, został ścięty przez jednego z wrogów głównego bohatera, aby zrobić mu na złość.
Ponownie dowiadujemy się o Rainaldzie po kilkunastu latach, gdy do Orma docierają wieści, że magister na tyle przyzwyczał się do nowej sytuacji i oddał swojej pracy, że wyrzekł się chrześcijaństwa i został kapłanem boga Freja. Nastepnie w kilka lat później, gdy Orm był na wyprawie do Rusi, napadł on na czele bandy oprychów na dom Orma, splądrował, część ludzi (w tym córkę Wikinga) wziął w niewolę, a także spalił pobliski kościół, jedyny w okolicy (szaleniec chełpił się, że popełnił teraz trzeci grzech i nic mu odtąd nie zaszkodzi). Po powrocie Orm wraz ze swoimi ludźmi odszukał obozowisko magistra, zdobył je i zabił go. Warto dodać, że Rainald chwilę przed śmiercią krzyknął ,,Boże!" (narracja podkreśla, że wezwał imienia chrześcijańskiego Boga)...
Jak oceniacie tą postać? Co sądzicie o jego porzuceniu chrześcijaństwa, oraz ostatnich słowach?
Ostatnio przeczytałem książkę ,,Rudy Orm" F.Bengtssona (polecam!), przedstawiającą dzieje tytułowego bohatera - wikinga żyjącego na przełomie tysiącleci. Najbardziej w pamięć zapadłą mi jednak postać magistra Rainalda i nie mogę przestać myślec o jego losie. Uwaga, będą spoilery! Owego magistra poznajemy, kiedy zatrzymuje się na pewien czas w domostwie głównego bohatera wraz grupą podróżnych. Z jego historii dowiadujemy się, że był on chrześcijańskim duchownym (chyba Niemcem, nie pamiętam dokładnie), któremu w dzieciństwie przepowiedziano dziwny los - miał popełnić trzy ciężkie grzechy. W skrócie - przyciągał kobiety, choć niekoniecznie z własnej woli, co wiadomo, jak się kończyło, dlatego kilka razy pakował się w kłopoty i popełnił dwa z przepowiedzianych grzechów. W momencie pobytu u Orma zamierzał wykonać wyznaczoną mu przez zwierzchnika pokutę, miał oddać się pewnym poganom ze Szwecji w niewolę, w zamian za wypuszczeniem innego sędziwego mnicha. Wyruszył później z Ormem na lokalny wiec, w którym mieli brać udział interesujący go ludzie. Na miejscu, wpadł w nowe kłopoty. Naruszył pogański rytuał płodności prowadzony przez starego kapłana, który rozwścieczony najściem Rainalda nieszczęśliwie spadł z kamienia i skręcił kark. Zgromadzeni orzekli, że skoro zabił kapłana, to powinien go zastąpić w tej uroczystości, a może puszczą go z życiem. Później na wiecu ustalono, że magister nie był winien śmierci starego, dlatego wzięto go w niewolę, gdzie miał służyć za jego zastępcę, przy okazji okazało się, że stary mnich, któego miano wymienić, został ścięty przez jednego z wrogów głównego bohatera, aby zrobić mu na złość.
Ponownie dowiadujemy się o Rainaldzie po kilkunastu latach, gdy do Orma docierają wieści, że magister na tyle przyzwyczał się do nowej sytuacji i oddał swojej pracy, że wyrzekł się chrześcijaństwa i został kapłanem boga Freja. Nastepnie w kilka lat później, gdy Orm był na wyprawie do Rusi, napadł on na czele bandy oprychów na dom Orma, splądrował, część ludzi (w tym córkę Wikinga) wziął w niewolę, a także spalił pobliski kościół, jedyny w okolicy (szaleniec chełpił się, że popełnił teraz trzeci grzech i nic mu odtąd nie zaszkodzi). Po powrocie Orm wraz ze swoimi ludźmi odszukał obozowisko magistra, zdobył je i zabił go. Warto dodać, że Rainald chwilę przed śmiercią krzyknął ,,Boże!" (narracja podkreśla, że wezwał imienia chrześcijańskiego Boga)...
Jak oceniacie tą postać? Co sądzicie o jego porzuceniu chrześcijaństwa, oraz ostatnich słowach?
Pan wszystko uczynił dla swoich celów, nawet bezbożnego na dzień sądu. (Przyp. 16:4)
Nasz Bóg jest w niebie; czyni wszystko, co zechce. (Ps 115;3)
Nasz Bóg jest w niebie; czyni wszystko, co zechce. (Ps 115;3)
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
Znowu ma po formalizacji przyjścia jesieni powrócić lato, i zapowiadali tempery do 28^, fajnie, bo znowu zamierzam wybrać rowerem nad jeziorko... 
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- Queza
- Posty: 7777
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
- Queza
- Posty: 7777
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
ale narazie zimno
a brrr
a psik!
a brrr
a psik!
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- Queza
- Posty: 7777
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
Niestety, nie było wówczas aż tak ciepło (jak np. rok temu) a i teraz się spodziewano.
A teraz jest bardzo bardzo zimno.
zgrzyt zębów.
A teraz jest bardzo bardzo zimno.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
toco lubią inni
Turnau
http://www.youtube.com/watch?v=UKZ1Q6G3NMM
http://www.youtube.com/watch?v=0dmhPPZ4 ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=1XBY-tER ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=UKZ1Q6G3NMM
http://www.youtube.com/watch?v=0dmhPPZ4 ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=1XBY-tER ... re=related
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
http://www.youtube.com/watch?v=TA2IsFe- ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=Nqbh2E6a ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=Nqbh2E6a ... re=related
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

