lanie wody o wszystkim
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
co je co
Może to jeszcze urośnie do jakiegoś tematu, ale tutaj schreibnę.
Co opanowuje co na tym świecie? Rośliny i nie tylko rosną by zostały wykorzystane przez inne istoty. Trawę je taka krowa, zboże jedzą ludzie i zwierzęta, zwierzęta niekiedy są zjadane przez ludzi i inne zwierzęta. Kiedy patrzymy na wzrost tego wszystkiego, dzieje się to w symbiozie i trwa dłuuuuugo i powiedzmy szczęśliwie (dla niektórych, z poczuciem własnego położenia).
Kiedyś zdarzały się też przypadki kanibalizmu oraz ofiar z ludzi. Czy mówi wam to coś w tym kontekście? Czy bogowie tzw. byli 'potrzebni' by ludzie pogańscy mogli uzasadnić swoje roszczenia np. do korzystania z dobrodziejstw hodowli, a może pewnych skrajnych typów upraw (że przewaga jednego typu upraw likwidowała inne na danym obszarze) zmieniając całe tereny, kraje...
być może tak właśnie bywało. I tak wygląda do dziś. Pomijam teraz prawdziwego Boga na razie. 'Ten' świat jest tak zbudowany, i grozi nam niechybnie śmierć, każdemu z osobna, w zbliżonym do siebie czasie i okolicznościach. Silniejszy zjada słabszego ale ostatecznie ginie, jednak swoim życiem umożliwia bycie i podobne życie jeszcze czemuś lub komuś.
Ludzkość wypracowuje np. pokoleniowe etapy, gdzie ludzie rodzą dzieci, a one z kolei następne przekazując kolejnym swoje zdolności, przykład, dzieła, informacje, religie, wyobrażenia a może i wiarę.
Czemu/ komu służymy jeszcze? Oczyiwście ludzie wierzący odpowiedzą na 1 miejscu Bogu. Na 'tym' świecie jeszcze tworzymy mechanizmy, od robotów, rozbudowanych systemów po np. internet. To zaczyna nas 'zjadać' przynajmniej czasami. Bóg w którego wierzę taki oczywiście nie jest by zjadał mnie, natomiast w pewnym sensie pochłania. Tworzę lub On tworzy swój obraz Boga a życie temu ma służyć. Natomiast systemy 'tego' świata pochłaniają nasz czas, dążenia, życie także. Niektórzy powiedzą, że to tradycja, ale to cywilizacja, system.
Być może za jakiś czas sainsfikszynowy robot będzie zarządzał nami w taki sposób, że to on będzie odbiornikiem dzieł i dokonań społeczeństw. Czy będzie sterował tym diabeł? Czy dostanie takie prawa coś lub ukryty ktoś tak, że ludzie nawet nie będą o tym wiedzieć? Pamiętamy takiego Hitlera czy Stalina.
pre geriatyczne nawiązanie ;) z okazji 45 lecia tubylstwa :)
Co opanowuje co na tym świecie? Rośliny i nie tylko rosną by zostały wykorzystane przez inne istoty. Trawę je taka krowa, zboże jedzą ludzie i zwierzęta, zwierzęta niekiedy są zjadane przez ludzi i inne zwierzęta. Kiedy patrzymy na wzrost tego wszystkiego, dzieje się to w symbiozie i trwa dłuuuuugo i powiedzmy szczęśliwie (dla niektórych, z poczuciem własnego położenia).
Kiedyś zdarzały się też przypadki kanibalizmu oraz ofiar z ludzi. Czy mówi wam to coś w tym kontekście? Czy bogowie tzw. byli 'potrzebni' by ludzie pogańscy mogli uzasadnić swoje roszczenia np. do korzystania z dobrodziejstw hodowli, a może pewnych skrajnych typów upraw (że przewaga jednego typu upraw likwidowała inne na danym obszarze) zmieniając całe tereny, kraje...
być może tak właśnie bywało. I tak wygląda do dziś. Pomijam teraz prawdziwego Boga na razie. 'Ten' świat jest tak zbudowany, i grozi nam niechybnie śmierć, każdemu z osobna, w zbliżonym do siebie czasie i okolicznościach. Silniejszy zjada słabszego ale ostatecznie ginie, jednak swoim życiem umożliwia bycie i podobne życie jeszcze czemuś lub komuś.
Ludzkość wypracowuje np. pokoleniowe etapy, gdzie ludzie rodzą dzieci, a one z kolei następne przekazując kolejnym swoje zdolności, przykład, dzieła, informacje, religie, wyobrażenia a może i wiarę.
Czemu/ komu służymy jeszcze? Oczyiwście ludzie wierzący odpowiedzą na 1 miejscu Bogu. Na 'tym' świecie jeszcze tworzymy mechanizmy, od robotów, rozbudowanych systemów po np. internet. To zaczyna nas 'zjadać' przynajmniej czasami. Bóg w którego wierzę taki oczywiście nie jest by zjadał mnie, natomiast w pewnym sensie pochłania. Tworzę lub On tworzy swój obraz Boga a życie temu ma służyć. Natomiast systemy 'tego' świata pochłaniają nasz czas, dążenia, życie także. Niektórzy powiedzą, że to tradycja, ale to cywilizacja, system.
Być może za jakiś czas sainsfikszynowy robot będzie zarządzał nami w taki sposób, że to on będzie odbiornikiem dzieł i dokonań społeczeństw. Czy będzie sterował tym diabeł? Czy dostanie takie prawa coś lub ukryty ktoś tak, że ludzie nawet nie będą o tym wiedzieć? Pamiętamy takiego Hitlera czy Stalina.
pre geriatyczne nawiązanie ;) z okazji 45 lecia tubylstwa :)
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
nic o tym nie wiem
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- Anowi
- Posty: 10038
- Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
- Lokalizacja: Bóg wie
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
aaa.
Już tak kiedyś było, że ludzie w Egipcie robili np. cegły, budowano jakieś piramidy, służono niewolniczo. Przyszedł Bóg, Zbawiciel. Uratował swoich niektórych. Ostatnio zaś Jezus obiecał swoje rychłe przyjście, tylko liście jeszcze puszczają drzewa, a my na to patrzmy. Patrzymy i nie widzimy, jakoś wierzymy.
Już tak kiedyś było, że ludzie w Egipcie robili np. cegły, budowano jakieś piramidy, służono niewolniczo. Przyszedł Bóg, Zbawiciel. Uratował swoich niektórych. Ostatnio zaś Jezus obiecał swoje rychłe przyjście, tylko liście jeszcze puszczają drzewa, a my na to patrzmy. Patrzymy i nie widzimy, jakoś wierzymy.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- Anna01
- Posty: 4971
- Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
- Lokalizacja: Warszawa
Nie diabeł tylko Skynetleszed pisze:Być może za jakiś czas sainsfikszynowy robot będzie zarządzał nami w taki sposób, że to on będzie odbiornikiem dzieł i dokonań społeczeństw. Czy będzie sterował tym diabeł?
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
Rzym. 13:10
- Queza
- Posty: 7773
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Re: co je co
W takim przypadku jaki to by miało sens:leszed pisze:Bóg w którego wierzę taki oczywiście nie jest by zjadał mnie, natomiast w pewnym sensie pochłania.
A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza.
Mówiła bowiem: «Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości.
A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto się dotknął mojego płaszcza?»
Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął».
On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!». Mk 5. 25-34
A tu spojrzenie polskiego poety doby romantyzmu J. Słowackiego:
[NA DRZEWIE ZAWISŁ WĄŻ...]
Na drzewie zawisł wąż,
I rzekł szatan do Ewy:
"Patrz, pod ciemnymi drzewy
We śnie leży twój mąż.
"Jemu mówił Jehowa
Tajemnicę stworzenia
Ze światła i z promienia,
Z miłości i ze słowa.
"Ja ci dam tajemnicę
Duchów, Jehowy sług,
Że Duch w Trójcy - to Bóg
Słowo - trzy błyskawice.
"Zwycięż na ziemi zgon,
Rozwesel cały Eden;
Ja w was dwóch będę jeden,
A we mnie - ty i on.
"Zdołaj duchy spłomienić,
Spokojny ciała dom,
Chwilę zamienić w grom!
Trójcę w jedność zamienić!
"Sama ogniami stlej,
A gdy się mąż zamroczy,
Patrz mu ogniście w oczy,
Usta z ustami zlej!
"Szepcząc do ucha wciąż,
Czyń bez żalu i skruchy,
Ty i on - to dwa duchy,
Z wami - trzeci ja,. wąż.
"Jeśli masz ognia mało,
To ściągnij oto dłoni
Po owoc tej jabłoni,
Jej duchem podkarm ciało.
"Ty będziesz świata panią!..."
Lecz już z jabłkiem od drzewa
Biegła w płomieniach Ewa,
A szatan poszedł za nią.
Oto z ziemią się stało,
Co z gwiazdy trapionemi:
Promienność poszła z ziemi,
A duch węża wziął ciało.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
- Queza
- Posty: 7773
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Anowi pytam Ciebie, bo mam przeczucie, że będziesz wiedzieć: co to za kwiat:

w internecie znalazłam tylko taką informację: czerwony kwiat liściastych na zielonym tle: http://pl.123rf.com/photo_3145698_czerw ... m-tle.html
Będę wdzięczna za odpowiedź.

w internecie znalazłam tylko taką informację: czerwony kwiat liściastych na zielonym tle: http://pl.123rf.com/photo_3145698_czerw ... m-tle.html
Będę wdzięczna za odpowiedź.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
- Dżej
- Posty: 2135
- Rejestracja: 28 lip 2012, 0:20
- Lokalizacja: Warszawa a potem tu i tam.
A potem to spapugowali w Matriksie.Anowi pisze:z "seksmisji" - "weź pigułkę"leszed pisze:Być może za jakiś czas sainsfikszynowy robot będzie zarządzał nami w taki sposób, że to on będzie odbiornikiem dzieł i dokonań społeczeństw.
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
- leszed
- Posty: 3616
- Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
- Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
- Kontakt:
czasmanja
Każda sprawa ma swój czas i wszystko
Jest czas umierania i czas rodzenia
czas leczenia i czas zabijania
budowania i burzenia
Jest czas śmiechu i czas płaczu
pląsów i narzekania
czas zbierania kamieni i czas rozrzucania kamieni
Jest czas gubienia i czas szukania
czas zszywania i rozdzierania
mówienia i milczenia...
para- parafraza Kazn.3,1-7
Jest czas umierania i czas rodzenia
czas leczenia i czas zabijania
budowania i burzenia
Jest czas śmiechu i czas płaczu
pląsów i narzekania
czas zbierania kamieni i czas rozrzucania kamieni
Jest czas gubienia i czas szukania
czas zszywania i rozdzierania
mówienia i milczenia...
para- parafraza Kazn.3,1-7
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
- Queza
- Posty: 7773
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady

Nazywał się Fleming i był biednym, szkockim farmerem. Pewnego dnia, gdy ciężko pracował w polu, usłyszał wołanie o pomoc dobiegające z pobliskich bagien. Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca, którego uratował od śmierci. Następnego dnia przed dom farmera zajechał powóz. Wysiadł z niego elegancki pan. Przedstawił się jako ojciec uratowanego chłopca. Chciał zapłacić... Farmer nie zgodził się przyjąć zapłaty, gdyż uratował chłopca nie dla pieniędzy. W tym momencie do domu wszedł syn farmera: Alexander.
Czy to twój syn? - zapytał
Tak, to mój syn - odrzekł dumnie farmer
Mam ofertę dla ciebie. Opłacę naukę dla twojego syna tak, aby zdobył to samo wykształcenie jak mój syn. I jeśli chłopak jest taki jak jego ojciec nie zmarnuje okazji i obaj będziemy z niego dumni?
I tak się stało, syn farmera ukończył najlepsze szkoły i stał się znany na całym świecie jako sir Alexander Fleming, odkrywca penicyliny.
Wiele lat później ten sam chłopiec, który został uratowany z bagien zachorował na zapalenie płuc.
Co uratowało jego życie?
Penicylina. Nazwisko chłopca sir Winston Churchill.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung

