lanie wody o wszystkim

Tematy NIEZWIĄZANE z Biblią, wiarą i religią, a nie pasujące do poniższych działów.

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

W pewnym mieście, w pewnym czasie
każdy mówił o bobasie.
Nikt nie wiedział, co i jak,
lecz plotkował o tym tak:

Dziecko w stajni i na łące,
dookoła same brzdące,
na pastwisku i w chlewiku,
w stawie dzieci jest bez liku.

W gnieździe, w ziemi, też i pod nią
czas na dzieci chwilą modną.
W lesie, w górach, hen w Afryce
się zaczęło wielkie tycie.

Rosną w brzuchach, rosną w jajkach
już niedługo niespodzianka.
Wszystkie dzieci świat przywita,
życiem wiosna tak rozkwita.

Tak się dzieje w całym świecie.
Czy Wy wiecie, czy nie wiecie,
że na wiosnę słonko świeci,
rodzą się nam wszystkim dzieci.

To czas piękny dla rodziny,
gdy są wielkie narodziny.
I nie ważne, kto i co,
znika w świecie wtedy zło.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Dom

Trzy litery, wyraz krótki –
jeden z pierwszych, jaki znasz.
Choćby dom twój był malutki,
w sercu zawsze dom swój masz.

Miejsce zabaw, przyjemności,
mieszkasz tutaj, rośniesz tu,
tu przyjmujesz swoich gości,
tutaj kładziesz się do snu.

Domów wiele jest rodzai,
świat ich tysiąc chyba zna.
Paweł, Gaweł w jednym stali,
i nie każdy dom drzwi ma.

Dom rodzinny, domki z piasku,
domy ptaków i te z kart,
dom na drzewie, na obrazku,
każdy złota tony wart.

Jest też dom geograficzny,
ściany swoje ma w granicach.
W nim mieszkańców skład jest liczny,
to twój kraj – nie tajemnica.

Polska - wiele ma "pokoi":
bagna, góry, wstęgi rzeczne,
morze, lasy. Pan pozwoli,
proszę wejść – tylko grzecznie.

Proszę spojrzeć na widoki:
piękno Bieszczad, skalne Tatry,
to niedźwiedzia kąt szeroki,
on na drugie ma brunatny.

Od ogona aż do nosa,
on dwóch metrów sięgać może.
Nie chcę drażnić go jak osa,
chodźmy lepiej już nad morze.

Oto Bałtyk – polski basen,
na północy wodny "pokój".
Chociaż zimny bywa czasem,
swym mieszkańcom daje spokój.

Ważne, żeby rozwój świata,
w żadnej prężnej swej dziedzinie,
nie naruszał "domu brata",
by móc witać znów dziecinę.

Polska – kraj i dom nas wszystkich.
Wszyscy mamy tu rodziny,
każdy swoich ma tu bliskich,
każdy niech ma dobre miny.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

nauki Nisargadatta Maharaja, nieżyjący już guru z Bombaju, które zawarł w swoim dziele "Wielki kosmiczny żart" Satyam Nadeen (jeden z adeptów nisarga jogi, Amerykanin)

"Myślisz, że powinieneś stać się oświeconym. Daruj sobie, już nim jesteś.

Myślisz, że musisz podążać jakąś ścieżką, żeby dotrzeć do celu...Nie męcz się, nie ma żadnych ścieżek.

Myślisz, że oświecenie jest celem. Odpuść sobie, nie ma żadnego celu...

Myślisz, że powinieneś zmienić siebie i świat, żeby uczynić go bardziej znośnym. Wyluzuj, nie masz niczego do zrobienia...

Myślisz, że znajdziesz Boga w Indiach czy Tybecie... Nie ma dokąd zmierzać... Świadomość jest wszędzie, i taka sama.

Myślisz, że twoja osobista historia ma jakieś znaczenie... Wszystkie są takie same, niezależnie od tego, jak przebiegały.

Myślisz, że twoja historia jest prawdziwa... W żadnej mierze, to tylko iluzja, to tylko sen...

Myślisz, że panujesz nad swoim życiem…
Żart, jesteś tylko marionetką w rękach Źródła.

Myślisz, że masz wolną wolę i dokonujesz wyborów… Nic z tego, jest tylko przeznaczenie, stopniowo odsłaniające swoje oblicze.

Myślisz, że masz jakiś wrogów w świecie… Mylisz się, oni, jak i wszystko inne, to tylko Źródło.

Myślisz, że jest jakaś tajemna formuła pozwalająca znaleźć Boga… Zrelaksuj się, nie musisz nikogo szukać, już jesteś u siebie.

Myślisz, że Bóg życzy sobie podniesienia poziomu świadomości na planecie. Dobre sobie, to tylko Źródło bawi się w granicach stworzonych przez siebie ograniczeń.

Myślisz, że Bóg uczynił ciebie odpowiedzialnym za twoje postępki… Nie zawracaj sobie tym głowy, nie ma czegoś takiego jak karma.

Zabawiasz się osądami, radujesz ocenami, lubujesz w porównaniach. Zamęczasz preferencjami. Zatrzymaj się wreszcie, wszystko jest dokładnie takie, jakie być powinno.
Chcesz być kimś ważnym i szanowanym. Daj spokój, po prostu bądź.

Boisz się śmierci jako najbardziej tragicznego wydarzenia twego życia. Odwagi, śmierć jest końcem ograniczeń…
Masz nadzieję na lepsze życie następnym razem… Jaźń nie inkarnuje. Jest tylko Źródło, Ja Jestem.

Żałujesz przeszłości, zamartwiasz się teraźniejszością, lękasz się przyszłości…
Przebudź się! Jesteś nieskończonym Źródłem, bawiącym się swoim snem.

Podniecają cię wszelkie spiskowe teorie. Nie ma żadnego spisku, to tylko Źródło bawi się ze sobą.

Myślisz, że twoje życie ma jakiś cel… Nie ma indywidualnego Ja mającego cel. Jest tylko Źródło. Ono cie powołało i nigdy nie poznasz celu przez swój, siłą rzeczy, ograniczony umysł."


A tak mawiał mędrzec z Bombaju:
"Ostateczną odpowiedzią jest:
NIE MA NICZEGO
TO TYLKO ŻART"
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Opowiem Wam coś:

Mówi się, że Mayahuel była boginią-dziewicą pozostającą pod opieką gwiezdnego potwora czyli Niebiańskiego Węża. Quetzalcoatl, w swojej kosmicznej postaci boga wiatru wykradł ją opiekunowi i uciekł z nią na ziemię. Stopił się z nią w jedno, po czym oboje przemienili się w wielkie drzewo o dwóch gałęziach: męska gałąź reprezentowała Quetzalcoatla, a żeńska gałąź - Mayahuel. Rozgniewany Niebiański Wąż zszedł na ziemię razem ze swoimi niebiańskimi pomocnikami i zaatakował drzewo, które zawierało duszę jego podopiecznej. Żeńska gałąź została połamana na kawałki: Mayahuel była martwa. Zrozpaczony Quetzalcoatl powrócił do swej poprzedniej postaci i pochował kości dziewicy-bogini. Na jej grobie wyrosła agawa. Z soku agawy wyrabia się trunek znany pod nazwą pulque.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Al Mudrasim pisze:"Myślisz, że powinieneś stać się oświeconym. Daruj sobie, już nim jesteś.

Myślisz, że musisz podążać jakąś ścieżką, żeby dotrzeć do celu...Nie męcz się, nie ma żadnych ścieżek.

Myślisz, że oświecenie jest celem. Odpuść sobie, nie ma żadnego celu...

Myślisz, że powinieneś zmienić siebie i świat, żeby uczynić go bardziej znośnym. Wyluzuj, nie masz niczego do zrobienia...
To niech nic nie je, bo już jest najedzony i niech nie śpi, bo już jest wyspany i niech się nie myje, bo już jest umyty, i tak dalej i tak dalej, szkoda czasu na czytanie podobnych (...).

Postaraj sie używać bardziej dyplomatycznych sformułowań. ;-)
Ostatnio zmieniony 20 mar 2013, 7:10 przez Queza, łącznie zmieniany 1 raz.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Znana pewnie, albo i nie znana – przedwojenna anegdota żydowska o dwóch wybitnych rabinach podróżujących koleją, mówi iż młody Żyd tak był ciekaw ich uczonych dysput, że przepłacił konduktora, aby pozwolił mu jechać w tym samym przedziale. Usiadł w kąciku – i czeka na dysputę. Godziny mijają, a uczeni mężowie milczą. Zniecierpliwiony (a pewnie i wyłożonego grosza żałując), ośmielił się zapytać, czemuż to przewielebni ojcowie nic nie mówią. Po dłuższym czasie odezwał się jeden z nich: A o czym my mamy, synu, mówić? Ja już wiem wszystko i mój uczony kolega wie wszystko, i ja wiem, że on wie wszystko, i on wie, że ja wiem wszystko – o czym więc możemy jeszcze rozmawiać?...
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Dżej
Posty: 2135
Rejestracja: 28 lip 2012, 0:20
Lokalizacja: Warszawa a potem tu i tam.

Post autor: Dżej »

Wszystko to ponoć wie tylko Bóg.
;-)
Myślę, że znalazłoby się coś czego nie wiedzieli choćby co w danym momencie myślą.
Nie mówiąc o niezmierzonym Świecie.
No i na pewno nie wiedzieli jak długo pożyją.
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Poznajesz kogoś, powstaje między wami pewna "aura ajany", komunikujecie się ze sobą, zaprzyjaźniacie, przychodzi ktoś lub coś i zrywa tę nić, z zagrożeniem życia dla jednej strony, druga - jest daleko i nie może pomóc, choć bardzo chce, wracasz i wita Cię słowami: "wiem już wszystko", to co ma na myśli (według Twojego światopoglądu)?
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

Queza30 pisze: To niech nic nie je, bo już jest najedzony i niech nie śpi, bo już jest wyspany i niech się nie myje, bo już jest umyty, i tak dalej i tak dalej, szkoda czasu na czytanie podobnych (...).

Postaraj sie używać bardziej dyplomatycznych sformułowań. ;-)
Wszystko to żart. Ty też jesteś żartem :mrgreen: . Nie ma żadnego zmartwychwstania, taka Queza30 w całej historii wszechświata zaistniała tylko raz, na mgnienie oka i koniec. Drugiej takiej nie było i nigdy nie będzie. Już się nie powtórzy. Ta rola była do zagrania tylko raz. Czy to nie fantastyczne? Jednak najtrudniej do ludzi przemawiają rzeczy najbardziej oczywiste :mrgreen: .
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Al Mudrasim pisze:Wszystko to żart. Ty też jesteś żartem :mrgreen: . Nie ma żadnego zmartwychwstania, taka Queza30 w całej historii wszechświata zaistniała tylko raz, na mgnienie oka i koniec. Drugiej takiej nie było i nigdy nie będzie. Już się nie powtórzy. Ta rola była do zagrania tylko raz. Czy to nie fantastyczne? Jednak najtrudniej do ludzi przemawiają rzeczy najbardziej oczywiste :mrgreen: .
Ja od dwóch żartownisiów słyszałam, że ludzi nie będzie, ale jak to mówili to nie żartowali.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Kiedy tak dzisiaj patrzę za okno, w Polsce (sypie znowu śnieg, chociaż to wielki piątek), to przypominam sobie czasy, gdy jako dziecko musiałem chodzić do wielkich kościołów w wielkie soboty i niedziele. A tam postaci Chrystusa (rzeźba roznegliżowana na krzyżu), grób ustrojony, a czasem tak jak teraz, zimny tłum ludzi wokół tego wszystkiego. W tamtych czasach święta były mniej komercyjne, więcej było czasu na tradycje.
Trzeba powiedzieć, że w naszym klimacie kościoły, które w większości są nieogrzewane, to twór sztuczny. To tak jakby, a raczej nie jakby tylko właśnie, Mieszko jeden, pozwolił nowej religii na ich własne budowy, a księża z Zachodu i Południa zbudowali kościoły pod siebie. Budowle te nie tyle służyły ludziom co kultowi. I jak mieli to przodkowie pojąć? To jakieś kręgi kultowe otoczone murem i dachem, gdzie tak jak dawniej (tylko bez widoku słońca, nieba i gwiazd) ojcowie przychodzili z ofiarami dla bóstwa. Trochę to chroniło od wiatru, ale od zimna już nie bardzo. Fakt, nowa religia była rozbudowana, bez osłon z drewna i kamienia trudniej by było wtajemniczać.

Jako dziecko któremu zabawę odebrano, siedząc w smutną wielką sobotę przed grobem, niewiele rozumiałem z zagadki dorosłych. To był wyższy poziom (level). A ja marzłem wraz z chrystusem. Acha, jeszcze te jaja.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

Awatar użytkownika
Parmenides
Posty: 2011
Rejestracja: 10 sie 2011, 14:53
Kontakt:

Post autor: Parmenides »

leszed pisze:Trzeba powiedzieć, że w naszym klimacie kościoły, które w większości są nieogrzewane, to twór sztuczny. To tak jakby, a raczej nie jakby tylko właśnie, Mieszko jeden, pozwolił nowej religii na ich własne budowy, a księża z Zachodu i Południa zbudowali kościoły pod siebie. Budowle te nie tyle służyły ludziom co kultowi. I jak mieli to przodkowie pojąć? To jakieś kręgi kultowe otoczone murem i dachem, gdzie tak jak dawniej (tylko bez widoku słońca, nieba i gwiazd) ojcowie przychodzili z ofiarami dla bóstwa. Trochę to chroniło od wiatru, ale od zimna już nie bardzo. Fakt, nowa religia była rozbudowana, bez osłon z drewna i kamienia trudniej by było wtajemniczać.
Bardzo trafnie to ująłeś.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7773
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Obrazek Obrazek
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne forum dyskusyjne”