Rabarbarze,
czy pusta ziemia niczego cię nie nauczyła?
rabarbar pisze:1.Pierwotnie Księgi były zapisywane w paleohebrajskim, z nielicznymi wyjątkami
Zapomniałeś dopisać, że oni uważają paleohebrajski za język niesemicki.
Założenie nie dość że błędne to jeszcze absurdalne.
2. Masoreci i ich przodkowie fałszowali tekst
Twierdzenie bezdowodowe.
Tekst masorecki jest spójny, w miarę jednolity i sensowny.
Nie można tego powiedzieć o różnych septuagintach...
3. Hebrajski masorecki, proto-masorecki nie jest hebrajskim, tylko dialektem aramejskim.
Kolejna bzdura i absurd.
Gdyby był to aramejski, nie byłoby wówczas różnic pomiędzy tekstami aramejskimi a
herbajskimi, które są w ST, a już tym bardziej nie trzeba by było robić przekładów na
aramejski!
4. Dialekt ów jest językiem nieprecyzyjnym, wybitnie kontekstowym - stąd tak wiele rozbieżności między przekładami opartymi na tym samym Kodeksie Leningradzkim.
I to twierdzą ci, którzy nigdy nie uczyli się tego języka...
A może trzeba spojrzeć inaczej: każde słowo obojętnie w
jakim języku ma zakres znaczeniowy którego brak w innym.
Przekładając coś, wybieramy tylko jedne znaczenie, za pomocą
wyrazu który w innym języku ma troszeczkę inny zakres znaczeniowy.
Tym bardziej sprawa jest utrudniona gdy chodzi o język martwy i
wielowarstwowo archaiczny... stąd pewne różnice...
5. Same Kodeksy Masoreckie również się różnią (ponoć niewiele, ale jednak)
Ponoć...
Za to septuaginty różnią się między sobą jak dzień od nocy...
Zajrzyj do tematu o Pięcioksięgu Samarytańskim.
Pokazałem tam, że różnica pomiędzy masoreckim
a samarytańskim jest w zasadzie żadna, pomimo,
że podobno dzieli je 2000 lat...
6. LXX powstała przed Chrystusem. Chrystus się nią posługiwał, o czym świadczą cytaty ST w NT
Jeżeli twierdzi się, że TM pochodzi z 900 roku,
to nie wolno twierdzić, że LXX pochodzi z 300
p.n.e. gdyż najstarsze kodeksy są z czasów po
300 r. n.e. a Wulgata jest tekstem takim samym
jak TM i pochodzi z tego samego okresu co LXX,
zatem dowodnie obie wersje są równolatkami...
7. Istniało "prześladowanie" LXX po Chrystusie.
Apokryfy gnostyckie też prześladowano i co z tego?
A jeżeli "prześladowanie" LXX było słuszne,
bo każdy mędrek tłumaczył na grekę po
swojemu, to chyba dobrze nie?
8. Budujemy swój przekład, usuwając skażone naszym zdaniem wersety oparte na TM i zastępujemy je, naszym zdaniem, poprawnymi wersetami z LXX.
Wszystko oparte o "wasze zdanie".
Naprawdę, to dodaje tyle wiarygodności,
zwłaszcza gdy twierdzicie, że demony żywią
się ludźmi, Isus leci latającym spodkiem,
Ziemia stoi w miejscu i jest pusta w środku...
Trzeba przyznać, że niczego nie kryją, tylko przejrzyście mówią, co robią. Oczywiście inną sprawą jest, czy ktoś takie działanie uznaje za prawidłowe, czy nie.
Robić mogą różne rzeczy, tylko po co się tym współzajmować?
Tak mi się wydaje, że taka jest baza wyjściowa.
Tyle że jest błędna i absurdalna.
Wiesz co Rabarbarze, podbno, że podobno ukrywa się przed nami, że Asgard istnieje... i
prześladuje się wszystkich którzy o tym mówią... są nawet mapy... i zdjęcia... to taka
baza wyjściowa...i wejściowa do podziemia, gdzie od żaru słońca wewnętrznego nic się
nie spala, a żyje się po 900 lat... można też spotkać Hitlera i Jana Pawła II...
...ooo ktoś dzwoni do furtki... potem dokończę...