Eleazar pisze:Miłość jest źródłem, sensem, celem i istotą Prawa.
O tym jest całe Pismo Święte, Nowy Testament też.
Eleazarze,
miłość jest sensem, celem i istotą Boga. Bóg i prawo nie są pojęciami tożsamymi.
Kłóciłabym się. W wielu interpretacjach słowem, które było u Boga jest Jezus, i tym słowem jest Tora, czyli w istocie rzeczy Jezus jest Torą, wypełniał Torę, był chodzącą Torą. Nie uważam Jezusa za Boga Jahwe (a za Jego odbicie), ani Tory za Boga, aczkolwiek jedno bez drugiego nie może być rozpatrywane bo Boga widzimy w tym co objawił, a objawił Torę.
MIlosc to dojrzalszy,,doskonalszy zamiennik prawa..
Bog nie jest Prawem..a Miloscia..
poniewaz MILOSC nie walczy o swoje..
tylko daje,,daje,,daje,,daje,,
nie baczac na nagrode..
jest bezinteresowna..
dlatego pawel pisze..kto miluje Zakon wypelnia..
gdyby kazdy milowal..czyz na ziemi nie byloby raju..?
Milosc to rzeczywistosc Krolestwa Bozego..do ktorego nam daleko..
Prawo to rzeczywistosc doczesna..(czyli cien)i sama chyba widzisz efekty..
Zauważyłem wśród ludzi pewien stereotyp - wydaje im się, że prawo to jakiś spisany tekst w jakiejś książce znajdującej się gdzieś na jakiejś półce - to dziecinne.
Heb 10:16-17 nwt-pl"(16) " 'Takie jest przymierze, którym się z nimi sprzymierzę po owych dniach', mówi Jehowa. 'Włożę moje prawa w ich serca i napiszę je w ich umysłach' ", (17) powiada następnie: "A ich grzechów oraz ich bezprawnych uczynków na pewno już nie przy wołam na pamięć"."
1Kor 1:27 BT5 Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć
Prawo musi rozstrzygać konflikty. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że im więcej ksiąg tym więcej podstaw Prawa i tym bogatsze rozstrzygnięcia sądowe. Wg mnie Prawo to kreatywna synteza konfliktowych postaw i ubogacenie przestrzeni życiowej potrzebujących(chociażby przez motywujący tekst - prawo Mojżeszowe)
1Kor 1:27 BT5 Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć
Rozważając znaczenie prawa po Chrystusie, warto zwrócić uwagę na pewne zdarzenie znane jako widzenie na dachu, opisane w Dz. Ap.
Bóg przemawiał do Piotra nakazując mu wbrew Prawu Mojżeszowemu spożywać zwierzęta nieczyste. Piotr wzbrania się, mówiąc, że nie będzie jadł rzeczy nieczystych. Jednak Bóg nakazuje mu, mówiąc, aby nie nazywał nieczystym tego co On oczyścił.
Sytuacja dosyć kuriozalna, w której człowiek broni przestrzegania Prawa Mojżeszowego, a Bóg nakazuje jego łamanie. Polecam pod rozwagę wszystkim, którzy w gorliwości podobnej do gorliwości Piotra bronią Tory, podczas gdy Bóg nakazuje jej łamanie.
radek pisze:Heb 10:16-17 nwt-pl "(16) " 'Takie jest przymierze, którym się z nimi sprzymierzę po owych dniach', mówi Jehowa. 'Włożę moje prawa w ich serca i napiszę je w ich umysłach' ", (17) powiada następnie: "A ich grzechów oraz ich bezprawnych uczynków na pewno już nie przy wołam na pamięć"."
wlasnie o tym mowie od poczatku..prawo wypisane w sercu to MIlosc..
o ktorej tyle mowi N.T..i ktora jest istota Boga..
prawo jest dla dzieci..czyli dla ludzi niedojrzalych..jak pisze Pawel..doslownie dla tych..ktrzy czynia zlo..
dla chrzescijan..nie ma ono wartosci..gdyz wartoscia w Jezusie jest Milosc..
nie na darmo mamy w N.T hymn o milsoci..
dzieki niemu dokladnie wiemy co oznacza milowac i nie ma tutaj zmiluj.. :-P
jak kazdy z nas bedzie milowal..jak nakazal Chrystus tzn..dawal nie oczekujac za to rekompensaty i bedzie gotowy poswiecic swoje zycie za zycie blizniego..prawo w formie nakazow i zakazow nie bedzie potzrebne..to jest wlasnie rzeczywistosc ,,ktora jest Chrystus,,rzeczywistosc Krol.Bozego..
RM pisze:Rozważając znaczenie prawa po Chrystusie, warto zwrócić uwagę na pewne zdarzenie znane jako widzenie na dachu, opisane w Dz. Ap.
Bóg przemawiał do Piotra nakazując mu wbrew Prawu Mojżeszowemu spożywać zwierzęta nieczyste. Piotr wzbrania się, mówiąc, że nie będzie jadł rzeczy nieczystych. Jednak Bóg nakazuje mu, mówiąc, aby nie nazywał nieczystym tego co On oczyścił.
Sytuacja dosyć kuriozalna, w której człowiek broni przestrzegania Prawa Mojżeszowego, a Bóg nakazuje jego łamanie. Polecam pod rozwagę wszystkim, którzy w gorliwości podobnej do gorliwości Piotra bronią Tory, podczas gdy Bóg nakazuje jej łamanie.
Wg mnie sytuacja ta wskazuje na to, że Prawo nie jest po to by literalnie go przestrzegać, lecz po to by ludziom lepiej się żyło. Kolejnym wnioskiem jest, że Bóg nie jest jakąś tam "Atmą" lecz jest żywy i zawsze gotowy do udzielania umiłowanym ludziom Swoich rad traktując ich jednostkowo a nie patrząc z góry jako na ludzi Mu poddanych. On każdemu człowiekowi okazuje maksimum szacunku.
Przyszło mi coś jeszcze na myśl - "uczta" Piotra miała miejsce po śmierci Ananiasza i Safiry, więc być może miało to być potwierdzenie ze strony Boga, że poza "prawem" jest także Prawo. Ludzie próbowali oszukać Boga więc Bóg oczyszcza to co im odradzał.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2013, 14:10 przez radek, łącznie zmieniany 1 raz.
1Kor 1:27 BT5 Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć
czy jesli zastosujemy te zasady nauk Jezusa..potzrebne nam bedzie PRAWO i SADY..?
proste pytanie..
Mat 5:40-45 bpd
"(40) A temu, kto chce cię pozwać do sądu i wziąć twą koszulę, zostaw mu także płaszcz. (41) I kto by cię zmuszał, abyś niósł jego ciężar jedną milę, idź z nim dwie. (42) Temu, kto cię prosi, daj, i nie odwracaj się od tego, kto chce od ciebie pożyczyć. (43) Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz kochał swego bliźniego i będziesz nienawidził swego nieprzyjaciela. (44) Ja wam natomiast mówię: Kochajcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, (45) abyście się w ten sposób stali synami Ojca waszego, który jest w niebie, gdyż Jego słońce wschodzi nad złymi i dobrymi, i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych."
Jan. 15:13 BW
13. Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.
a przyjaciele to..tez Ci co niekoniecznie nam dobrze czynia:
Mt 26:50 BT
50. A Jezus rzekł do niego: Przyjacielu, po coś przyszedł? Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go.
czyli nasi wrogowie sa tez zaliczani do pzryjaciol..
RM pisze:Rozważając znaczenie prawa po Chrystusie, warto zwrócić uwagę na pewne zdarzenie znane jako widzenie na dachu, opisane w Dz. Ap.
Bóg przemawiał do Piotra nakazując mu wbrew Prawu Mojżeszowemu spożywać zwierzęta nieczyste. Piotr wzbrania się, mówiąc, że nie będzie jadł rzeczy nieczystych. Jednak Bóg nakazuje mu, mówiąc, aby nie nazywał nieczystym tego co On oczyścił.
Sytuacja dosyć kuriozalna, w której człowiek broni przestrzegania Prawa Mojżeszowego, a Bóg nakazuje jego łamanie. Polecam pod rozwagę wszystkim, którzy w gorliwości podobnej do gorliwości Piotra bronią Tory, podczas gdy Bóg nakazuje jej łamanie.
Doczytaj dalej o czym jest mowa :) Te przykazanie nie dotyczy jedzneia, a ludzi, już prouszałam tą kwestię tutaj, ale ta kwestia dotyczyła gojów, ktorzy Żydzi uważali, za nieczystych i nawte przekroczenie progu ich domu było grzechem, co Piotr ukazuje dosłownie chwilę po tej wizji.