Raj. Co to takiego? Czy chodzi tu o niebo?

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dżej
Posty: 2135
Rejestracja: 28 lip 2012, 0:20
Lokalizacja: Warszawa a potem tu i tam.

Post autor: Dżej »

No mnie uczono, że niebo to stan duszy.
Czyli jeśli czuję się jak w niebie to w nim jestem?
:-P
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.

milo-ds7
Posty: 461
Rejestracja: 07 kwie 2013, 16:55

Post autor: milo-ds7 »

RM pisze:Wielu ludziom się wydaje, że Adam i Ewa to postacie historyczne. Nawet jeśli tak jest, to nie ma to żadnego znaczenia duchowego. Genesis, to tekst hebrajski, a nie grecki. Do tego tekstu nie można przykładać rozumowania opartego na szkole ateńskiej.

Adam z opisu biblijnego Raju, to człowiek (nie mężczyzna), poza tym występują tam jeszcze kobieta i mężczyzna, połączeni relacją, którą my nazywamy małżeństwem.
Opis Raju dotyczy stanu, jaki ciągle jest dostępny dla człowieka, tutaj i teraz.
Autor Działalności ap. jest wiernym świadkiem: (1:1) co Jezus czynił i czego nauczał od początku. Również literalnie opisuje działalność uczniów Jezusa. Nawiązuje przy tym do stworzenia świata i pierwszego człowieka - Adama (literalnie anie symbolicznie).
Dz.17: (24) Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką (25) i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. (26) On z jednego /człowieka/ wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, (27) aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas.
RAJ jest realnym miejscem lecz nie tu i teraz - tylko w przyszłości
Obj.2:(7) Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga.
Obj.21:(1) I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. (2) I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża...(do w.26)
Obj.21:(1) I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. (2) Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców - wydające swój owoc każdego miesiąca - a liście drzewa /służą/ do leczenia narodów. (3) Nic godnego klątwy już /odtąd/ nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. (4) I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego - na ich czołach. (5) I /odtąd/ już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków. (6) I rzekł mi: Te słowa wiarygodne są i prawdziwe...

Tubtuś
Posty: 141
Rejestracja: 22 mar 2013, 16:58
Lokalizacja: Gejtown

Post autor: Tubtuś »

milo-ds7 pisze:
RM pisze:Wielu ludziom się wydaje, że Adam i Ewa to postacie historyczne. Nawet jeśli tak jest, to nie ma to żadnego znaczenia duchowego. Genesis, to tekst hebrajski, a nie grecki. Do tego tekstu nie można przykładać rozumowania opartego na szkole ateńskiej.

Adam z opisu biblijnego Raju, to człowiek (nie mężczyzna), poza tym występują tam jeszcze kobieta i mężczyzna, połączeni relacją, którą my nazywamy małżeństwem.
Opis Raju dotyczy stanu, jaki ciągle jest dostępny dla człowieka, tutaj i teraz.
Autor Działalności ap. jest wiernym świadkiem: (1:1) co Jezus czynił i czego nauczał od początku. Również literalnie opisuje działalność uczniów Jezusa. Nawiązuje przy tym do stworzenia świata i pierwszego człowieka - Adama (literalnie anie symbolicznie).
Dz.17: (24) Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką (25) i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. (26) On z jednego /człowieka/ wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, (27) aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas.
RAJ jest realnym miejscem lecz nie tu i teraz - tylko w przyszłości
Obj.2:(7) Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga.
Obj.21:(1) I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. (2) I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża...(do w.26)
Obj.21:(1) I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. (2) Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców - wydające swój owoc każdego miesiąca - a liście drzewa /służą/ do leczenia narodów. (3) Nic godnego klątwy już /odtąd/ nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. (4) I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego - na ich czołach. (5) I /odtąd/ już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków. (6) I rzekł mi: Te słowa wiarygodne są i prawdziwe...
Zgadzam się i to jest całkowicie biblijne :)

RandomUser
Posty: 27
Rejestracja: 18 wrz 2013, 21:02

Post autor: RandomUser »

Niebo = Królestwo Niebieskie, Królestwo Boże

Raj musi być na ziemi, kiedyś w przyszłości.

Chrystus nie obiecał skruszonemu złoczyńcy Królestwa, ale Raj. W sumie to raczej nie mógł mu obiecać Królestwa, ponieważ to sam Bóg decyduje o tym, kto ma w Królestwie zasiadać.

(20) Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. (21) On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. (22) Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. (23) On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował.
[BT]
Ew. Mateusza 20:20-23

Awatar użytkownika
Eliot
Posty: 4160
Rejestracja: 22 sie 2011, 10:37

Post autor: Eliot »

RandomUser pisze:W sumie to raczej nie mógł mu obiecać Królestwa, ponieważ to sam Bóg decyduje o tym, kto ma w Królestwie zasiadać.
No jakże? Łagodnie usposobieni mają do królestwa trafić :-)

Mat 5:5 nwt-pl "(5) Szczęśliwi łagodnie usposobieni, gdyż oni odziedziczą ziemię."
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)

RandomUser
Posty: 27
Rejestracja: 18 wrz 2013, 21:02

Post autor: RandomUser »

AEliot pisze: No jakże? Łagodnie usposobieni mają do królestwa trafić :-)

Mat 5:5 nwt-pl "(5) Szczęśliwi łagodnie usposobieni, gdyż oni odziedziczą ziemię."
Czy nie znaczy to, że łagodnie usposobieni odziedziczą Raj, a nie Królestwo Niebieskie?

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

RandomUser pisze:
AEliot pisze: No jakże? Łagodnie usposobieni mają do królestwa trafić :-)

Mat 5:5 nwt-pl "(5) Szczęśliwi łagodnie usposobieni, gdyż oni odziedziczą ziemię."
Czy nie znaczy to, że łagodnie usposobieni odziedziczą Raj, a nie Królestwo Niebieskie?
Wybrani, czyli klasa Oblubienicy Chrystusowej odziedziczy niebo, a my wszyscy inni raj na ziemi, tak myślę. :-D

RandomUser
Posty: 27
Rejestracja: 18 wrz 2013, 21:02

Post autor: RandomUser »

nike pisze: Wybrani, czyli klasa Oblubienicy Chrystusowej odziedziczy niebo, a my wszyscy inni raj na ziemi, tak myślę. :-D
A czy można już teraz w tym życiu wiedzieć, co się odziedziczy? Bo zdaje się, że według Świadków Jehowy są dwie główne grupy ludzi mających nadzieje na zbawienie: ci, którzy mają nadzieję niebiańską oraz ci, którzy mają nadzieję ziemską. Mogę się mylić, gdyż do końca tej doktryny nie zgłębiłem, ale chyba niektórzy już za życia wiedzą, gdzie się znajdą. Zawsze mnie zastanawiało, jak to jest możliwe.

Awatar użytkownika
Eliot
Posty: 4160
Rejestracja: 22 sie 2011, 10:37

Post autor: Eliot »

RandomUser pisze:według Świadków Jehowy są dwie główne grupy ludzi mających nadzieje na zbawienie: ci, którzy mają nadzieję niebiańską oraz ci, którzy mają nadzieję ziemską
Doktryna ŚJ dokładnie tak mówi :-)

Spójrzmy na szerszy kontekst:

Mat 5:3-10 bw "(3) Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios. (4) Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. (5) Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię. (6) Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. (7) Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. (8) Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. (9) Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani. (10) Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebios."

Rzekłbym, że patrząc na powyższą wypowiedź nie można się dziwić Twojej niepewności. Bo niby dlaczego "ubodzy w duchu" i "prześladowani" mieliby pójść do nieba a "cisi" żyć na ziemi. Ktoś mógłby pomyśleć, że selskcja odbywa się na podstawie właśnie tego czy ktoś jest cichy czy też prześladowany... Jednak jak wiemy, komuś może się zdarzyć jedno i drugie na raz. Gdzie zatem trafi, do nieba czy do raju na ziemi? Ot, dylemat... :mysli:

A może "ziamia" i "Królestwo Niebios" to w tym wypadku synonimy?
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)

RandomUser
Posty: 27
Rejestracja: 18 wrz 2013, 21:02

Post autor: RandomUser »

Raczej nie są synonimami, ale chyba w przyszłości się połączą (Nowe Jeruzalem zstępujące z nieba na ziemię w Apokalipsie). Skoro sam Bóg ma być z wszystkimi ludźmi, to i też ci z nieba. Ten podział nie będzie więc potem tak widoczny.

Moim pytaniem było mniej więcej to, dlaczego niektórzy Świadkowie Jehowy już podczas tego życia zdają się mieć nadzieję niebiańską, a inni (przytłaczająca większość) nadzieje ziemską. Czy to nie Bóg decyduje, kto gdzie pójdzie? Można żywić nadzieję na zbawienie, ale jak można mieć nadzieję na konkretną jego formę (niebo albo raj)?

Awatar użytkownika
Eliot
Posty: 4160
Rejestracja: 22 sie 2011, 10:37

Post autor: Eliot »

RandomUser pisze:Moim pytaniem było mniej więcej to, dlaczego niektórzy Świadkowie Jehowy już podczas tego życia zdają się mieć nadzieję niebiańską, a inni (przytłaczająca większość) nadzieje ziemską. Czy to nie Bóg decyduje, kto gdzie pójdzie? Można żywić nadzieję na zbawienie, ale jak można mieć nadzieję na konkretną jego formę (niebo albo raj)?
ŚJ powołują się na poniższy fragment:

Rom 8:16-17 nwt-pl "(16) Tenże duch świadczy wespół z naszym duchem, że jesteśmy dziećmi Bożymi. (17) Jeżeli więc jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami wprawdzie Bożymi, lecz współdziedzicami z Chrystusem, jeśli tylko razem z nim cierpimy, aby też razem zostać otoczeni chwalą."

Duch Boży wzbudza poczucie powołania do nadziei niebiańskiej.
Tak to tłumaczymy :-)
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

RandomUser pisze:
nike pisze: Wybrani, czyli klasa Oblubienicy Chrystusowej odziedziczy niebo, a my wszyscy inni raj na ziemi, tak myślę. :-D
A czy można już teraz w tym życiu wiedzieć, co się odziedziczy? Bo zdaje się, że według Świadków Jehowy są dwie główne grupy ludzi mających nadzieje na zbawienie: ci, którzy mają nadzieję niebiańską oraz ci, którzy mają nadzieję ziemską. Mogę się mylić, gdyż do końca tej doktryny nie zgłębiłem, ale chyba niektórzy już za życia wiedzą, gdzie się znajdą. Zawsze mnie zastanawiało, jak to jest możliwe.
Na podstawie proroctw i chronologii biblijnej można wydedukować.

RandomUser
Posty: 27
Rejestracja: 18 wrz 2013, 21:02

Post autor: RandomUser »

nike pisze:
Na podstawie proroctw i chronologii biblijnej można wydedukować.
Na podstawie proroctw i chronologii biblijnej można wydedukować, że jest niebo i raj. Ale chyba nie kto co odziedziczy.
Ostatnio zmieniony 17 paź 2013, 15:46 przez RandomUser, łącznie zmieniany 1 raz.

RandomUser
Posty: 27
Rejestracja: 18 wrz 2013, 21:02

Post autor: RandomUser »

AEliot pisze:
RandomUser pisze:Moim pytaniem było mniej więcej to, dlaczego niektórzy Świadkowie Jehowy już podczas tego życia zdają się mieć nadzieję niebiańską, a inni (przytłaczająca większość) nadzieje ziemską. Czy to nie Bóg decyduje, kto gdzie pójdzie? Można żywić nadzieję na zbawienie, ale jak można mieć nadzieję na konkretną jego formę (niebo albo raj)?
ŚJ powołują się na poniższy fragment:

Rom 8:16-17 nwt-pl "(16) Tenże duch świadczy wespół z naszym duchem, że jesteśmy dziećmi Bożymi. (17) Jeżeli więc jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami wprawdzie Bożymi, lecz współdziedzicami z Chrystusem, jeśli tylko razem z nim cierpimy, aby też razem zostać otoczeni chwalą."

Duch Boży wzbudza poczucie powołania do nadziei niebiańskiej.
Tak to tłumaczymy :-)
To takie trochę trudne do sprecyzowania. Czy dana osoba po prostu oznajmia innym, że czuje powołanie niebiańskie i inni to przyjmują jako fakt?

Awatar użytkownika
Eliot
Posty: 4160
Rejestracja: 22 sie 2011, 10:37

Post autor: Eliot »

RandomUser pisze:Na podstawie proroctw i chronologii biblijnej można wydedukować, że jest niebo i raj

Można też inne wnioski wyciągnąć:

2Co 12:2-4 nwt-pl "(2) Znam człowieka w jedności z Chrystusem, który czternaście lat temu – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem; Bóg to wie – został jako taki porwany do trzeciego nieba. (3) Tak, znam takiego człowieka – czy w ciele, czy poza ciałem, nie wiem. Bóg wie – (4) i wiem, że został porwany do raju i usłyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie wolno mówić."

Np. powyższy tekst sugeruje, że raj=niebo :-P
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”