Nic nowego. Od dawna uważałem, że Chrześcijanie unieważnili Dekalog. Dla pocieszenia podam, że Żydzi też, wprowadzając tych swoich 613 praw, a także Muzułmanie nie są lepsi.Predi pisze:Problem w tym, ze nikt wg Bozych nakazow nie zyje. W Kazaniu na Gorze Jezus jasno wykazal niemozliwosc tego, a wyjasnil to teologicznie Pawel w pierwszych rozdzialach Listu do Rzymian.Listek pisze:Bóg pragnie byśmy żyli według Jego nakazów i przestrzegali przykazań i według nich postępowali.
Dyskusja w temacie aktualnosci Prawa - Przykazan - Zakonu - jakkolwiek to nazwiemy - jest dla nas zupelnie bezsadna, chyba ze ktos sie urodzil sie Zydem.
To, ze 99% Polakow uwazajacych sie za chrzescijan 'stara sie zyc wg Dekalogu' bynajmniej nie jest dla mnie argumentem. Niech doczytaja Biblie. DEKALOG NIE JEST DLA NAS!!!
Po pierwsze, biblijnie absolutnie bezzasadne jest rozdzielanie Prawa - 613 przykazan - na jakiekolwiek grupy. 10 przykazan to wstep - lub, jak kto woli - spis jego tresci - ale zakon zawsze rozumiany byl jako calosc. 'Nie zabijaj' jest tak samo wazne jest przepisy dotyczace nieczystych potraw, koniecznosci dokonywania ofiar ze zwierzat lub kamienowania krnarbnych dzieci.
Po drugie, Prawo zostalo dane Izraelowi - i tylko Izraelowi! O ile wiec rozwazac nad jego aktualnoscia mogl taki Apostol Pawel - bo Zydem sie narodzil - jakiekolwiek gdybanie, czy 10 - lub pozostale 603 przykazania - sie do nas odnosza - jest totalnym nieporozumieniem!
Każda religia wymyśliła własnego boga z przypisanymi do siebie wartościami. Tylko jak się ich zapytasz: jakie to są wartości? To nie uzyskasz sensownej odpowiedzi. Z prostej przyczyny, że sami nie wiedzą. Dla mnie to wszystko jedno jak ich bogowie się nazywają, ale na pewno nie reprezentują już wartości Boga Dekalogu. W najgorszej sytuacji są jednak Chrześcijanie, bo w imię tolerancji każdemu pozwalają mieć swoje wartości, a tym samym stali się zbiorowiskiem samolubów miłujących tylko siebie.