DEIZM

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN-ie ..a co deizm na to..? ;-)

calun turynski i fizyka kwantowa..:)

http://www.youtube.com/watch?v=oOrMRGHsxBk

3min. 50sek. az mam dreszcze.. ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=0ke-uiuyL98

ehhhh...tyle rzeczy jest jeszcze przed nami zakrytych...
Chrystus mial racje mowiac..iz wiecej nam nie powie..bo nie udzwignelibysmy tej wiedzy... ;-)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

No i dziewczyny zawiodły się na deizmie.
Muszę od razu wyjaśnić, że deizm jest otwarty dla wszystkich i wszystkim mówi ''zapraszam'' ale jakiejś zorganizowanej działalności prozelickiej nie prowadzi.

Atka333

Jeden punkt i już od razu dyskwalifikacja? :-)

Ja muszę się przyznać, że trochę żle sformułowałem te punkty.
W odniesieniu do deizmu nie powinno padać określenie ''Organizacja''.
Co prawda istnieje coś takiego jak Światowy Związek Deistów, którego zadaniem jest połączenie wszystkich odmian deizmu pod jeden wspó
lny parasol, ale to nie jest żaden realny kościół. Poza tym, od momentu, kiedy ''rozpanoszył'' się internet powstają próby stworzenia internetowych, deistycznych ''kościołów''. Takie ''kościoły' mają swoje forum , a oprócz tego zamieszcza się rożne artykuły dotyczące religii itp. Wstęp jest na zasadzie zalogowania, bez żadnych zobowiązań.

Dlatego atka333 przynależność do deizmu, jest tak naprawdę przynależnością duchową. O tym, ze deizm nie jest formalną organizacją, która gwarantuje zorganizowane, cykliczne spotkania, pisałem w punkcie 9 :-)

Koncepcja Jezusa jako Boga niestety, ale za bardzo nie pasuje do poglądów chrześcijańskich deistów. Jak już wiele postów wcześniej napisałem, można uważać się ( bez żadnych konsekwencji) za deistę i wierzyć w boskość Jezusa, ale to będzie się raczej nietypowym deistą.
Dla większości deistów Bóg to bliżej nieokreślona siła, moc, chociaż niekiedy nazywana istotą, ale jednak nieosobowa. Jezus był osobą. Bóg deistów jest na tyle doskonalszy od ludzi, że byłoby nieporozumieniem uważać, że może mieć jakieś stany nerwowe, może się złościć, płakać itp. Jezus takie stany miewał. Wreszcie nie do przetrawienia byłby argument, że Bóg modli się do samego siebie :-D Jezus jak wiemy modlił się.
Takich porównań jest znacznie więcej i właściwie one są podobne do tych, które są przedstawiane przez chrześcijan antytrynitarzy.
Różnica między antytrynitarzami, a deistami w tym względzie polega tylko na tym, że chrzescijańscy antytrynitarze są gotowi za te ''prawdy'' toczyć długie nieprzejednane pojedynki słowne i uważają to wręcz za obrazę Boga, aby wyrażac Go wieloosobowo, lub przykładają dużą wagę do tego jak ma na imię.
Deiści natomiast mówią, że według ich zapatrywań Jezus nie był Bogiem, ale oni za tę ''prawdę'' wcale nie chcą ''umierać'', bo według nich jest to w sumie ''błacha'' sprawa. Bóg jest na tyle doskonały i dobry, że On nie będzie o to ''zazdrosny''. Co prawda trynitarze w oczach deistów mogą uchodzić za ludzi błędnie rozumiejących, co przełoży się ich zdaniem na gorsze zrozumienie boskiego przesłania, ale Bóg dalej jest dla nich dobry i wcale się na nich nie gniewa. Dalej im błogosławi i wcale to nie powoduje, że się od nich odwrócił. :-)
Jeszcze raz powtarzam, w deizmie moralność się liczy, a nie kult.
Człowiek nie widział Boga - może się pomylić.
Uczciwy ateista bardziej się podoba Bogu niż ciągle się modlący, ale żle czyniący dewot.
Deizm to ''religia'' rozumu i do takich wniosków - jak wyzej - dochodzi logika.

Odnośnie całunu turyńskiego, to niestety nie znane jest mi stanowisko chrześcijańskich deistów.
Moge się tylko domyślać, że tam raczej nie ma paniki.
Poglądy deizmu są tylko poglądami, a nie dogmatami, których nieprzestrzeganie grozi utratą zbawienia, czy innymi konsekwencjami.
Jeżeli czegoś deista nie wie na pewno, to tego nie głosi. Jest bardzo mało rzeczy, co do których nie ma tak na 100 proc. pewności, a przyjmuje się je za pogląd.
Ostatnio zmieniony 25 maja 2014, 1:53 przez RN, łącznie zmieniany 1 raz.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
KobietaZMagdali
Posty: 2125
Rejestracja: 12 sty 2014, 16:47
Lokalizacja: ze wsi :)

Post autor: KobietaZMagdali »

Ale piszesz też, że Bóg jest tajemnicą. A tak właśnie trynitarze odpowiadają na zarzut, że ich wierzenia są nielogiczne. Bóg jest ogromną tajemnicą jego istotę nasz umysł nie potrafi przeniknąć i stwiedzenie, że jedność nie wyklucza trzech osób może być poza rozumiem. :-P

Nowy podpis...? :-D Dużo bardziej pozytywny niz poprzedni od którego biło zwątpienie

Nie czytałam co prawda tych książek, ale wiele słyszałam i polecam ci pozycje Anthony de Mello. Był to hinduski jezuita, ale myślę, że może ci się spodobać jego spojrzenie na chrześcijaństwo (za które został jednak skrytykowany przez kongregację nauki wiary)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anthony_de_Mello
„Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.”

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

KobietaZMagdali pisze:Ale piszesz też, że Bóg jest tajemnicą. A tak właśnie trynitarze odpowiadają na zarzut, że ich wierzenia są nielogiczne. Bóg jest ogromną tajemnicą jego istotę nasz umysł nie potrafi przeniknąć i stwiedzenie, że jedność nie wyklucza trzech osób może być poza rozumiem. :-P

Nowy podpis...? :-D Dużo bardziej pozytywny niz poprzedni od którego biło zwątpienie

Nie czytałam co prawda tych książek, ale wiele słyszałam i polecam ci pozycje Anthony de Mello. Był to hinduski jezuita, ale myślę, że może ci się spodobać jego spojrzenie na chrześcijaństwo (za które został jednak skrytykowany przez kongregację nauki wiary)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anthony_de_Mello
A dlaczego Madzia, ty masz taki czerwony język :mrgreen: :?: To może być angina.


Skoro to jest tajemnica i do końca tego nie wiecie, tego nie idzie poznać, to skąd w ogóle wiadomo, że tam jest jakakolwiek tajemnica. Że to w ogóle jest tajemnicą :?:
Jeżeli ktoś wierzy, że Bóg jest trójosobowy i jednocześnie twierdzi, że tak jest, ale tego nie jest w stanie do końca poznać, to skoro tego nie można poznać, to skąd wiadomo, że tak jest :?:
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
KobietaZMagdali
Posty: 2125
Rejestracja: 12 sty 2014, 16:47
Lokalizacja: ze wsi :)

Post autor: KobietaZMagdali »

RN pisze: Skoro to jest tajemnica i do końca tego nie wiecie, tego nie idzie poznać, to skąd w ogóle wiadomo, że tam jest jakakolwiek tajemnica. Że to w ogóle jest tajemnicą :?:
Moge ci zadać to samo pytanie :-P

A poważnie. Moge ci powiedzieć w co ja wierzę na daną chwilę choć trudno to opisać. Są odwieczne zasady rządzące światem tym fizycznym i duchowym. Są one istotą Boga (tą którą możemy zrozumieć) i jedną nich jest sprawiedliwość czyli zło musi być ukarane. A kochając nas Bóg nie chciał byśmy tą karę ponosili, dlatego zszedł do swojego stworzenia w osobie Syna, żył z nami, uczył nas oraz wział za nas wszystkie grzech i przekleństwa byśmy mogli żyć bez strachu kary i sądu. Ale musimy tego chcieć bo mamy wolną wolę i nie można nas zmusić nawet do przyjęcia dobra.

To taka moja teoria robocza na tą chwilę.

A gdzie w moje teorii deizm? Ano to uwolnienie ma dotyczyć wszystkich ludzi i zgadzam się na nie nie tylko poprzez chrześcijańskie wyznanie wiary, ale i szukanie Boga (Boga jako miłości) w myśl zasady kto szuka Boga też już go znalazł. A pragnienie Boga mamy zakodowane w sercu, bo od Boga pochodzimy.
„Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.”

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

KobietaZMagdali pisze:
RN pisze: Skoro to jest tajemnica i do końca tego nie wiecie, tego nie idzie poznać, to skąd w ogóle wiadomo, że tam jest jakakolwiek tajemnica. Że to w ogóle jest tajemnicą :?:
Moge ci zadać to samo pytanie :-P

A poważnie. Moge ci powiedzieć w co ja wierzę na daną chwilę choć trudno to opisać. Są odwieczne zasady rządzące światem tym fizycznym i duchowym. Są one istotą Boga (tą którą możemy zrozumieć) i jedną nich jest sprawiedliwość czyli zło musi być ukarane. A kochając nas Bóg nie chciał byśmy tą karę ponosili, dlatego zszedł do swojego stworzenia w osobie Syna, żył z nami, uczył nas oraz wział za nas wszystkie grzech i przekleństwa byśmy mogli żyć bez strachu kary i sądu. Ale musimy tego chcieć bo mamy wolną wolę i nie można nas zmusić nawet do przyjęcia dobra.

To taka moja teoria robocza na tą chwilę.

A gdzie w moje teorii deizm? Ano to uwolnienie ma dotyczyć wszystkich ludzi i zgadzam się na nie nie tylko poprzez chrześcijańskie wyznanie wiary, ale i szukanie Boga (Boga jako miłości) w myśl zasady kto szuka Boga też już go znalazł. A pragnienie Boga mamy zakodowane w sercu, bo od Boga pochodzimy.
No bardzo ładne wyznanie wiary.
To jest Twoje wyznanie i nic mi do tego.
Gdybyś jednak chciała mi udodowadniać nieomylność Biblii, to już wtedy nie będę taki tolerancyjny :mrgreen:

ps. Co ten języczek może onaczać :mysli:
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
KobietaZMagdali
Posty: 2125
Rejestracja: 12 sty 2014, 16:47
Lokalizacja: ze wsi :)

Post autor: KobietaZMagdali »

RN pisze:Gdybyś jednak chciała mi udodowadniać nieomylność Biblii, to już wtedy nie będę taki tolerancyjny :mrgreen:
:mysli: to zależy. I jest, i nie jest...
RN pisze: ps. Co ten języczek może onaczać :mysli:
Anginę :mrgreen:
„Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.”

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

KobietaZMagdali pisze:
RN pisze:Gdybyś jednak chciała mi udodowadniać nieomylność Biblii, to już wtedy nie będę taki tolerancyjny :mrgreen:
:mysli: to zależy. I jest, i nie jest...
Można precyzyjniej.
Raz jest , raz nie jest.
To znaczy w niedzielę jest, a od poniedziałku już nie. :-)
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

KobietaZMagdali pisze:RN, Bardzo wykluczająca ta lista :-( a przecież miało być otwarcie...
Które punkty są dla Ciebie, nie do zaakceptowania :?:
Domyślam się, że zdegradowany Jezus, ale co jeszcze :?:

Te punkty są co prawda orientacyjne, ale jednak charakterystyczne dla znacznej większości tej grupy. Wszyscy na pewno tak nie myślą.

Najprostsza definicja deizmu jest taka, jak z jej nazwy wynika.
Deus = z łac. Bóg. Czyli wiara w Boga, którego poznaje się za pomocą własnego rozumu i doświadczeń.
To, że deiści wyżej cenią religię naturalną od objawionej, nie wynika z ich ''urzędowego'' statutu, tylko jest konsekwencją powyższego.
Na tym ''fundamencie'' rodzą się różne pomysły, zapatrywania i z pewnością są osoby wśród chrzescijańskich deistów, którzy wierzą w biblijne cuda :aaa: chociaż to nie jest charakterystyczne dla tego środowiska i tacy stanowią mniejszość. Słyszałem o takich.

Poza tym, z tych punktów wcale nie wynika ułomność deistów :mrgreen: lecz z jednej strony wielka pokora, bo nie obiecują rzeczy, których żadna ludzka instytucja nie może zapewnić ( odpuszczanie grzechów, zbawienie itp). Z drugiej zaś strony, deizm ma to do siebie, że stawia na indywidualność i przez to daje jednostce wolność.
Jest to możliwe dzięki założeniu, że Bóg objawia się ( komunikuje ) przede wszystkim indywidualnie z człowiekiem i zapewne dla każdego ma inny ''program'', inne pouczenie itd.
Moje przeżycia (objawienia) nie dotyczą Ciebie i na odwrót. Chociaż zakłada się, że dany człowiek może stać się instrumentem w ręku Boga, aby coś udowodnić drugiej, trzeciej osobie. W związku z takim założeniem, nie wolno wszystkich ludzi brać pod wspólny mianownik, bo możemy krzywdzić. Krzywdzić, bo zmuszamy do jedynie słusznych postaw, a tymczasem każdy może mieć swoją ''drogę''.Jedyne co ma umownie obowiązywać wszystkich, to przestrzegania'' złotej reguły''.
Poglad jakoby jeden człowiek dostał objawienie dla całej ludzkości jest przez deistów odrzucony.
Dla tego też deizm nie wierzy w religie objawioną w konkretnym czasie, przez jakiegoś proroka i w jednym miejscu i na dodatek dla wybranego narodu. Pomysł z wybranym narodem jest już zdecydowanie odrzucony, bo nie mieści się to w ramach sprawiedliwości Bożej.
Natomiast to, że każdy indywidualnie może być pouczony, strofowany itp. przez Boga i nie zależy to od duchowych pośredników, mesjaszy, kosciołów i ciort wie co jeszcze :-D nazwane zostało religią naturalną, bo w naturalny sposób jest dostępna dla każdego bez pośredników o których wspomniałem wyżej. W ramach deistycznie rozumianej religii naturalnej jest też poznawanie świata i jego praw, przez obserwację, naukę i na wszelkie mozliwe sposoby, które jednak wtedy są do zaakceptowania, kiedy są zgodne z rozumem.
Jeśli są jakieś wątpliwości, temat zostaje odstawiony.
Deizm jest jeszcze pod tym wzgledem charakterystyczny, że nie '' trawi'' tajemnic w religii.
John Toland pisał w swojej książce ''Chrześcijaństwo bez tajemnic'', że jest nie do pomyślenia, żeby stwórca, który po raz pierwszy przemawia o czymś do swojego stworzenia, mówił o tym w tajemniczy niezrozumiały sposób.
Pierwsi deisci byli w sumie chrześcijanami, tylko chcieli to chrześcijaństwo ''zracjonalizować'' :-D
Różnie to im wychodziło, bo i w różny sposób za to się zabierali.
Dla Matthewa Tindala chrześcijaństwo jest stare jak stworzenie swiata :-)
Jezus był deistą, który nauczał religii naturalnej, a Jego celem ziemskiej przygody było odwięść żydów od błędów i zabobonów, w które popadli.
Poza tym Jezusa nawet nazywał zbawicielem.
Morgan nie mógł patrzeć na ST. i chyba z nich wszystkich był jego najbardziej zajadłym przeciwnikiem.
John Toland i inni akceptowali Biblię( NT.), ale po oczysczeniu ze zjawisk nadprzyrodzonych i tajemniczych.
Zaś co myślał Thomas Paine możesz przeczytać u mnie na stopce

Z tymi pomysłami na chrześcijanstwo, można się zgadzać lub nie. Pewne jest jednak to, że takie coś miało miejsce w historii i tak rodził się oświeceniowy deizm.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

KobietaZMagdali pisze:RN, Bardzo wykluczająca ta lista :-( a przecież miało być otwarcie...
Dlatego powtarzam: protokół, jeszcze raz protokół. Bez tego nie będzie jasne czym jest chrzescijaństwo, a deizm będzie tym co czuje tylko jedna osoba.

Chrzescijaństwo- np.
W ciągu wieków istnienia chrześcijaństwa kanon wiary był różnie definiowany przez teologów. Jednak absolutne minimum, którego już nie można zredukować by nie wyjść poza chrześcijaństwo, jest wiara w to, że poprzez życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa Bóg przyniósł światu zbawienie[7].
http://pl.wikipedia.org/wiki/Chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo

A żeby nie było :aaa: wszystko takie oczywiste, to nawet owa wiki podawa:

Nie wszystkie wyznania uznające się za chrześcijańskie mają ramy organizacyjne, czy choćby sprecyzowaną doktrynę, wobec czego ich klasyfikacja nie może być doskonała i w pełni obiektywna.
Stosuje się podziały mające za kryterium stosunek danego wyznania do konkretnej kwestii teologicznej (typu „a – nie-a”, np. monofizytyzm – diofizytyzm, trynitaryzm – antytrynitaryzm itd.), ale żaden taki podział nie jest wyczerpujący, ponieważ pozostawia wiele wyznań, dla których dana kwestia jest obojętna. Istnieją również poglądy teologiczne, które wymykają się wszelkim klasyfikacjom, ponieważ zajmują pozycję całkowicie autonomiczną. Dlatego w klasyfikacji wyznań chrześcijańskich często stosowany jest podział oparty na tradycji[35].

Podobny problem odrzucenia klasycznych kryteriów przynależności do chrześcijaństwa występuje w nowych, synkretycznych ruchach religijnych, które też uważają się za chrześcijańskie.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN pisze:Wreszcie nie do przetrawienia byłby argument, że Bóg modli się do samego siebie :-D Jezus jak wiemy modlił się.
RN-ie..no juz mnie odrzuca.. ;-)

co to znaczy nie do strawienia....?

rozumiem,,ze tak bardzo nielogiczne,,ze az smieszne ...:)
nie do strawienia poniewaz jest dla Ciebie niezrozumiale..?
czyzbys tylko dlatego ludzi,,ktorzy wierza w Trojce obdarzal mianem smiesznych..?

(nie no tylko nie Ty..ostoja tolerancji tego forum... :-P )..

przeczytaj wiec prosze z uwaga i do konca caly moj post .. :-D

jak pisalam wczesniej..zeby moc odrzucic taka mozliwosc lub zaakceptowac z pewnoscia 100%..musilelibysmy znac nature Boga...
i umiec zdefiniowac istote ,,i nature DUCHA ..bo nia to okresla sie sam Bog..

znasz definicje natury duchowej..wiesz z czego ta "materyja" jest zbudowana..?

o czlowiecze puchu marny..jak sie okazuje nie wiemy jak dotad czym my sami jestesmy..jako zbudowani z cegielek "materii"..ktore jak sie okazuja wcale z materia w znaczeniu dotad rozumianym a tymbardziej z zyciem nie maja nic wspolnego..a chcemy sie zajmowac struktura Istoty Boga...

to jest dopiero nielogiczne, smieszne..a wrecz aroganckie.. ;-)

co do pisma Swietego..to tez uwazam,,ze nie wolno go interpretwac samowolnie bez pomocy Ducha..Sw..
tzn..jakiejs madrosci,,ktora przychodzi z czasem...bowiem ewoluuje ona wraz ze swiadomoscia..poszerzajac nasze horyzonty...poznawcze..

widzisz fizyka kwantowa to nie bajki..nie wymysly..nalezy ja traktowac bardzo powaznie...bo jest doswiadczalnie weryfikowalna..(dalam sporo materialow watku Parmenidesa-rzeczywistosc i fizyka kwantowa)..

jest ona dla nas nie do konca zrozumiala..gdyz nie sa to proste zasady przyczynowosci skutku ...gdzie skutek przy poczatkowych wiadomych wszelkich potzrebnych danych jest przewidywany ze 100% pewnoscia..

tutaj nie mamy wszystkich danych poczatkowych...(zasada nieoznaczonosci Haisenberga) i nie dlatego,,ze ich nie potrafimy jeszcze znalezc..tylko dltego,,ze po prostu one nie istnieja...(to tak najkrocej..lopatologicznie).. ;-)

i dlatego m.innymi ..ze w swiecie micro nie istnieja wszystkie dane potzrebne nam do obliczenia skutku ..danego dzialania..fizyka kwantowa nie moze dawac jednoznacznych ..eleganckich teorii..czy interpretacji rzeczywistosci..opartej przeciez solidnie na jej fundamencie..
dlatego interpretacji jest wiele..

i kazda z nich - jesli jest logiczna i wewnętrznie spójna, to jest równoprawna ze wszystkimi intrerpretacjami dającymi takie same skutki naukowe ..

wiec interpretacja fizyki kw. czyli jej przelozeniem na nasza "strukture" rzeczywistosci moze byc zarowno interpr. kopenhaska...gdzie to swiadomy obserwator tworzy historie odbierana przez nas jako rzeczywistosc dokonujac pomiaru czastki elementarnej...choc nie tylko..gdyz interpretacja ta jest rowniez przekladana przes swiat nauki..na kosmos..a wieccaly wszechswiat ..
jak i moze to byc interpretacja Everetta .interpret.wieloswiata ..gdzie nie nastepuje redukcja funkcji falowej..a splatanie powoduje tworzenie sie nowego mozliwego wszechswiata ..tych jest w tym wypadku prawie nieskonczona liczba..(bo i tyle obserwacji dokonuje czlowiek..w ciagu swego istnienia..mnozac to przez liczbe obserwatorow)..kazdy nasz mozliwy wybor ma faktycznie miejsce tyle,,ze w innych wszechswiecie..)..

sa oczywiscie jeszcze inne interpretacje...i mysle,,ze beda powstawac nowe..

a wiec nalezaloby podejsc do tak nieintuicyjnej dla nas ludzi doswiadczanych na codzien przez zasady mechaniki klasycznej newtona rzeczywistosci raczej z pewnym dystansem..ktory pozwolilby na wstrzemizliwosc w radykalnej jej ocenie ..a coz dopiero ocenie zachowan Boga..jako istoty..ktorej zrozumienie jak i rzeczywistosci obiektywanej jest z pewnoscia poza naszym zasiegiem...

takze opanujmy prosze usmieszki..bo smieszne tak naprawde sa te wojenki miedzy antytrynitarianami a trynitarianami .:)

myslalam,,ze przynajmniej DEIZM jest od tego wolny..;)

czy nie lepiej na Pismo Sw..po prostu spojrzec glebiej..szukajac nowych jego interpretacji..?


to samo rzecz jasna dotyczy misji i Natury Jezusa Chrystusa..
przestanmy wreszcie byc ignorantami i zacznijmy myslec...
przyjmowac ze zrozumieniem nowa rzeczywistosc naszego swiata..nie mowiac,,ze nas to niedotyczy..bo dotyczy wszystkich...przeciez jestesmy jej odbiorcami ..

co do S.T to na pewno Bog S.T opisywany i rozumiany przez m.inn..ptrostestantow jest dla wielu nie do przyjecia..gdyz jest literalnie rozumujac Bogiem okrutnym..

ale juz sam Orygenes rozwiazal te kwestie...wg. Niego tak naprawde Bog nie mail nic wspolnego z okrucienstwem Izraelitow ..pisalam o tym nie raz wklejajac linki do artykulow np,,Ojca Salija..bardzo ciekawe rzeczy...:)

my musimy szukac jeszcze glebiej..bo na pewno przekaz Bozy jest duzo glebszy...tymbardziej,,ze odbierany jest juz przez nas ludzi cywilizacyjnie w miare swiadomych ..

mysle..ze jest on tak wlasnie spreparowany przez samego Boga...aby dotrzec do kazdego na miare jego mozliwosci odbioru..
do kazdego pokolenia ..mniej i bardziej swiadomego prawdy o nas...samych.
.:)

Duch sw..ma te prawde objawiac stopniowo i jak widzimy tak sie dzieje..
moim zdaniem Jezus jest ucielesnieniem samego Boga..ale mozliwe ze dziela ich wlasnie wszechswiaty..np..te z interpretacji Everetta..a byc moze inne te,,z teorii wszechswiatow rownoleglych -teoria strun)..dlatego my mamy zludzenie jednosci w jednym wymiarze ..ktorym jest nasz swiat....i dlatego tez nie potrafimy pojac jak Jezus jako Bog modli sie do samego siebie..albo umiera na krzyzu..jednoczesnie (w innej rzeczywistosci) bedac nadal zywym..)
nie kazdy bowiem swiadomy jest istnienia tej innej rzeczywistosci..czyli innego byc moze wszechswiata..;)
zreszta powiedz prosze RN-ie na jakiej podstawie mozemy twierdzic,,iz Bog nie osiaga wszelkich mozliwe stanow kwantowych jednoczesnie..jezeli nie znamy struktury Jego natury...?
skad wiemy,,ze nie jest w wielu miejscach w jednym czasie..jak czasteczki elementarne, , z ktorych sie skladamy...ktore stanowia nasza strukture..?
:)

oj jakze smieszna jest wiec nasze wysmiewanie pogladow innych niezgodnych z naszym zasciankowiym widzeniem rzeczywistosci zbudowanej na podwalinach mechaniki klasycznej...;)

RN-ie oby DEIZM..byl wolny od tej zasciankowosci bo wlasnie ona prowadzi przez niezrozumienie do tych naszych swaitopogladowych wojenek..;)


jak deizm sie od tego uwolni ..to moze bede mogla przyznac,,ze jestem deistka.. :-P
Ostatnio zmieniony 25 maja 2014, 18:58 przez ata333, łącznie zmieniany 2 razy.
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Dwie wojny światowe, a w szczególności II, spowodowały spustoszenie w dotychczasowej moralności ludzi. Okazało się, że kościoły ( w szczególności KRK i Protestanckie) nie tylko objawiły swoją pozbawioną wartości etykę, nie tylko pozostawały bierne wobec niewyobrażalnych zbrodni, ale i aktywnie wspierały zbrodnicze aktywności. Dlatego narodziło się lub odrodziło z wielką siłą wiele nurtów filozoficznych, które z gruntu zaprzeczają istnieniu Boga, lub tworzą wizerunek Boga niezaangażowanego, lub też dochodzą do rozumienia Boga jako inteligencji, która zapoczątkowała wszystko.
Kiedyś mój promotor, profesor od pedagogiki, powiedział do mnie, że jako naukowiec wierzy w Boga, ale jako członek społeczeństwa katolickiego jest ateistą. Prościej oznaczało to, że wierzy w Boga, ale jeśli ma do wyboru tylko Boga Katolików i ateizm, to z wyboru pozostaje ateistą.
Myślę, że taką filozofią kieruje się deizm. Bóg – tak, ale żaden z tych, których poznaliśmy poprzez religie.

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RM pisze:Dwie wojny światowe, a w szczególności II, spowodowały spustoszenie w dotychczasowej moralności ludzi. Okazało się, że kościoły ( w szczególności KRK i Protestanckie) nie tylko objawiły swoją pozbawioną wartości etykę, nie tylko pozostawały bierne wobec niewyobrażalnych zbrodni, ale i aktywnie wspierały zbrodnicze aktywności. Dlatego narodziło się lub odrodziło z wielką siłą wiele nurtów filozoficznych, które z gruntu zaprzeczają istnieniu Boga, lub tworzą wizerunek Boga niezaangażowanego, lub też dochodzą do rozumienia Boga jako inteligencji, która zapoczątkowała wszystko.
Kiedyś mój promotor, profesor od pedagogiki, powiedział do mnie, że jako naukowiec wierzy w Boga, ale jako członek społeczeństwa katolickiego jest ateistą. Prościej oznaczało to, że wierzy w Boga, ale jeśli ma do wyboru tylko Boga Katolików i ateizm, to z wyboru pozostaje ateistą.
Myślę, że taką filozofią kieruje się deizm. Bóg – tak, ale żaden z tych, których poznaliśmy poprzez religie.
RM-ie ja mysle..ze musimy na Boga spojrzec ze znacznie szerszej perspektywy..
juz czas dojrzec ..aby odrzucic zasciankowe spojrzenie..prowadzace jedyie do wojenek miedzy denominacjami..
nasza zasciankowa logika prowadzi tylko do agresji..gdyz wydaje nam sie..ze cokolwiek rozumiemy..
a kazdy ma mniemanie,,ze rozumie lepiej...a co najgorsze,,ze jest lepszy od innych... ;-)

mysle,,ze post do RN-a, ktory pisalismy jednoczesnie jak widac..wyjasni wiecej... ;-)
Ostatnio zmieniony 25 maja 2014, 14:48 przez ata333, łącznie zmieniany 1 raz.
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Awatar użytkownika
Parmenides
Posty: 2011
Rejestracja: 10 sie 2011, 14:53
Kontakt:

Post autor: Parmenides »

ata333 pisze: ja mysle..ze musimy na Boga pojrzec ze znacznie szerszej perspektywy..j
Bezwzględnie tak.
ata333 pisze:uz czas dojrzec ..aby odrzucic zasciankowe spojrzenie..prowadzace jedyie do wojenek miedzy denominacjami..
Denominacje nigdy tego nie uczynią, bo straciłyby rację swego istnienia.

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Parmenides pisze:Denominacje nigdy tego nie uczynią, bo straciłyby rację swego istnienia.
otoz to..to sa wlasnie nasze KALKULACJE...

nasze zycie..to jedna wielka kalkulacja..
jakze wiele nam brakuje..do zachowania prawdziwej,, glebokiej nauki Chrystusa.. ;-)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe wyznania i ruchy niechrześcijańskie”