KobietaZMagdali pisze:RN pisze:i takim, który kumpluje się z Bogiem wchodząc z Nim w różne układy.
Takiego to i ja nie przyjmuję. Ale czy jest on osobowy czy nie, nie wiem.
Ok.
Biblia uczy o osobowym szatanie, bo szatan mówi, wędruje, nawet widziano go, jak niczym błyskawica spada z nieba.
Natomiast o tym jak wchodzi w układ z Bogiem możemy się przekonać w
księdze Joba w 2 rozdziale.
Początkowo Bóg zapytuje szatana skąd przybywa, co sugeruje brak Bożej wszechwiedzy.
Następnie w drugim rozdziale, trzecim wersecie Bóg nawet oznajmia, że szatan go
podburzył( BIZTB.) lub
nakłonił (Biblia Tysiąclecia ) , co oznaczałoby, że Bóg jest jakiś chwiejny i ulega podszeptom lub nawet naciskom złego ducha. Poza tym wynika z tego, że uległ jego
pokusie, a Jakub w swoim liście 1.13. pisze, że Bóg nie ulega pokusie.
Jednak żeby to nie było tak bardzo zagmatwane, to na koniec trochę optymizmu i według mnie zdroworozsądkowego spojrzenia na sprawę;
Ten sam Jakub, werset dalej 1.14. oznajmia, że ''każdy bywa kuszony przez swoje pożądliwości, które go pociągają i nęcą'', z czym deiści się zgadzają
