DEIZM

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

KobietaZMagdali pisze:Pod stwierdzeniem bóg bezosobowy widzę masę ogromnej bezrozumnej energii i to rzeczywiście jest antychrześcijańskie. Natomiast jeśli przypisujemy Bogu miłość to nie można mówić o bezosobowym. Zdolność do miłości, wręcz bycie miłością moim zdaniem ewidentnie wskazuje na rozum a więc i osobę. Nawet jeśli tej osoby lub osób nie możemy pojąć i sobie wyobrazić.
Ta masa ogromnej energii nie musi być bezrozumna.
Pogląd na Boga osobowego, takiego jak wyobrażano sobie w ST., który mówi, chodzi, ma oczy i inne cechy ludzkie ( no bo człowiek przecież jest stworzony na Jego podobieństwo) mógł się ostać i mieć rację bytu przy wierze w niebo, jako realnym miejscu.
Dzisiaj jednak, przy tak rozwiniętej astronomii i w dobie podboju kosmosu, nikt jakoś nie może tego nieba znależć.
W odniesieniu do nieba mówi się o umownym sklepieniu, przestrzeni kosmicznej, części atmosfery itp., ale nie o realnym miejscu, gdzie podobno mieszkań wiele.
Gdzie w takim razie mieszka osobowy Bóg wraz z całymi zastępami anielskimi :?:
Natomiast jak przyjmiemy, że Bóg jest bliżej nieokreśloną, niewidzialną siłą bezosobową, to żadnego realnego miejsca nie potrzeba Jemu odnajdywać, bo taką siłą, energią, mocą może przecież być wypełniony cały wszechświat lub dla takiej siły zawsze jest miejsce, lub jeszcze inaczej, taka siła nie wymaga konkretnego miejsca.
Poza tym jak rozumieć wszelkie ludzkie napełnienie duchem lub określenia typu'' Bóg zamieszka w waszych sercach itp.''jak On jest osobowy. :?:
Jak osobowy Bóg może być jednocześnie we wszystkich miejscach i widzieć wszystkie ludzkie poczynania, a nawet znać jego myśli :?:
Natomiast - jak to nazwałaś - dla tej ogromnej energii możliwość bycia wszędzie jednocześnie i przenikania :-D każdej istoty jest już bardziej realna.
Poza tym, używając chrześcijańskich zwrotów jak napełnienie duchem, natchnienie i inne nadprzyrodzone inspiracje miałyby być dziełem jednej osoby . :?:
Mnie bardziej przekonuje wyjaśnienie, że czyni to niewidzialna, niematerialna, ale rozumna chociaż bliżej nieokreślona siła, umownie zwana Bogiem.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

Dezerter pisze:
Anna01 pisze:Jak miło Kochani czytać Wasze posty w tym wątku :-)
Są spokojne, pełne przemyśleń i zwykłego ciepła. :xcalus:
jak miło i jak wiele anty-biblijnych i antychrześcijańskich herezji :oops:
Nie denerwuj się ''Dezerterku''. :mrgreen:
Po ikonce widzę, że masz kłopoty z nadciśnieniem.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Nie tylko tu pełno herezji, antychrzescijańskiej demagogii, ale miłego kręcenia się w kółko. :-D

Pozdrawiam i popieram dezercję
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

leszed pisze:Nie tylko tu pełno herezji, antychrzescijańskiej demagogii, ale miłego kręcenia się w kółko.
prosimy wiec..o zdefiniowanie biblijne pojecia herezji i udowodnienie nam,, ze jestesmy heretykami... ;-)

tylko same konkrety prosze.... ;-)
zobaczymy,,czy te oskarzenia maja jakiekolwiek podstawy... ;-)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4218
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Ja zgłaszam się na ochotnika jako heretyk :-D

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

co do szatana.. to przytocze tutaj moj post z watku : kierowanie sie DOBREM..... ;-)

post ten wyjasnia..z czego wynikaja takie ,, a nie inne moje wnioski...co do wizji osobowego Zla .. :)


http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=93
ata333 pisze:
RM pisze: A to "kładzie na łopatki" szukanie jakiegokolwiek sensu w Biblii, a z Jezusa robi idealistę mitomana.
mysle.. ze.. podstawowy blad wielu denominacji.. tkwi w niezrozumieniu.. tresci slow Jezusa.. iz Jego Krolestwo nie jest z tego swiata...

i dlatego tez niektorzy wyciagaja takie karkolomne wnioski jak np,, ten..iz Jezus gdyby nie zostal przez swych braci Zydow zamordowany.. poprowadzil by ich do revolty wyzwalajacej ich z okupacji rzymskiej.. ;-)

uwazam..ze to karkolomne nieporozumienie..dajace okazje..do usprawiedliwienia wielu aktow przemocy w S.T rozumianym literalnie ..jak i dzisiejszym swiecie...

Jezus byl idealista....
gdyz Prawo Boze jest prawem idealnym...
dlatego tez nie ma sposobnosci..aby bylo w pelni realizowane tu na Ziemi..przynajmniej w naszych czasach...

Jego idealne prawa to kwestia rzeczywistosci ..krolestwa nie z tego swiata..

dlatego tez.. aby osiagnac ten cel..cialo musi umrzec..aby czlowiek narodzil sie na nowo z ducha...na wzor zmartwychwstania Chrystusa...

tutaj jedynie..poprzez glowne krolewskie przykazana i osobista relacje mozemy sie przygotowywac do tej duchowej posmiertnej rzeczywistosci...

ale nigdy raczej nie osiagniemy doskonalosci...

a dlaczego tak jest..?

byc moze dlatego,ze doskonalosc musi byc poddana probie ognia...tj..ziemskiego zycia...ktorego podstawa jest dualizm...kazdy..dualizm..


a wiec i dualizm DOBRA i ZLA...
smierci i zycia...

a u podstaw dualizm korpuskularno falowy.. dotyczacy swiata kwantow..
i tu filozofia i teologia ma bardzo duze pole do popisu... ;-)

stad tez niezbedna jest "osoba" szatana...jako postac niemal z mitow.. idaca na uklady z Bogiem.. ( a Bog z nia.. ) aby przyblizyc nam prawde o naturze naszej rzeczywistosci...
Bog mowi do nas jezykiem dla nas zrozumialym..tymbardziej,,ze musial byc on rozumialy przez starozytne cywilizacje.. ;-)
RN-ie no i wyjasnilam Ci kwestie "ukladow" Boga z Szatanem..

a wiec Dobra ze Zlem..

Szzescia z Cierpieniem..

Zycia ze Smiercia..

jedno bez drugiego traci sens... gdyz sa to obie strony jednej monety.. jak slusznie zauwazyl tez Parmenides... ;-)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

ata333 pisze:
RN-ie no i wyjasnilam Ci kwestie "ukladow" Boga z Szatanem..

a wiec Dobra ze Zlem..

Szzescia z Cierpieniem..

Zycia ze Smiercia..

jedno bez drugiego traci sens... gdyz sa to obie strony jednej monety.. jak slusznie zauwazyl tez Parmenides... ;-)
Ja po tym fragmencie z Księgi Joba odniosłem wrażenie, że Bóg starotestamentowy jest zamieszany w półświatek przestęczy.
W związku z tym sprawa na pewno wymaga wyjaśnienia......

Poza tym jeszcze raz chcę wrócić do wersetów z listu Jakuba 1.13 - 14 .
We fragmencie tym, zostaje zanegowana możliwość ulegania przez Boga pokusie.
Dodatkowo jeszcze z tego krótkiego fragmentu możemy się dowiedzieć, że sam Bóg nikogo nie kusi, czyli inaczej nie wystawia na próbę, nie prowokuje itp.
Poza tym werset 1.14. ''oskarża'' samego człowieka i stwierdza, że tym ''kusicielem'' są jego pożądliwości. Tutaj nawet wśród oskarżycieli nie ma szatana :?:
Jak w takim razie mają się do siebie te dwa fragmenty. Fragmenty z Ks. Joba i listu Jakuba :?: .
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN pisze:Ja po tym fragmencie z Księgi Joba odniosłem wrażenie, że Bóg starotestamentowy jest zamieszany w półświatek przestęczy.
gdy przyjac zrozumienie na bazie litery..to taki wniosek..jest jak najbardziej uprawniony... ;-)
RN pisze:Poza tym jeszcze raz chcę wrócić do wersetów z listu Jakuba 1.13 - 14 .
We fragmencie tym, zostaje zanegowana możliwość ulegania przez Boga pokusie.
Dodatkowo jeszcze z tego krótkiego fragmentu możemy się dowiedzieć, że sam Bóg nikogo nie kusi, czyli inaczej nie wystawia na próbę, nie prowokuje itp.
Poza tym werset 1.14. ''oskarża'' samego człowieka i stwierdza, że tym ''kusicielem'' są jego pożądliwości. Tutaj nawet wśród oskarżycieli nie ma szatana
Jak w takim razie mają się do siebie te dwa fragmenty. Fragmenty z Ks. Joba i listu Jakuba .
te kwestie rowniez wyjasniaja bardzo prosto..wszelkie dualizmy.... ;-)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Awatar użytkownika
Dezerter
Posty: 3631
Rejestracja: 16 sie 2009, 22:50
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: Dezerter »

KobietaZMagdali pisze:Pod stwierdzeniem bóg bezosobowy widzę masę ogromnej bezrozumnej energii i to rzeczywiście jest antychrześcijańskie. Natomiast jeśli przypisujemy Bogu miłość to nie można mówić o bezosobowym. Zdolność do miłości, wręcz bycie miłością moim zdaniem ewidentnie wskazuje na rozum a więc i osobę. Nawet jeśli tej osoby lub osób nie możemy pojąć i sobie wyobrazić.
Moja wiara w rozum została uratowana - dziękuję
teologicznie dotknęłaś również sedna - tylko Osobowy Bóg może nas Kochać i chcieć być kochany, tylko osobowy Jezus jest dla nas nadzieją na zbawienie, tylko osobowy Duch Św. może nas wysłuchać (przyjdź Duchu Św i napełnij mnie) i dać samego siebie, by nas w duchu prowadzić i przestawiać naszego ducha/duszę na Swój obraz i podobieństwo.

ata pisze :-(
Dezerterze .. co do herezjii..to slowo to ma tak straszna historie.... ze moim zdaniem..moze byc tylko wymyslem czlowieka..a raczej instytucji koscielnych ... ktore na tym slowie niegdys bazowaly.. jako zlotym srodku w walce o swoje partykularne nteresy... ;-)
a Słowo Boże łatwo udawadnia jej heretyckie i nieprawdziwe twierdzenia:
Termin herezja αἱρετικός (hairetikos) pojawia się w Biblii tylko raz – w przypisywanym tradycyjnie Pawłowi Apostołowi nowotestamentowym Liście do Tytusa, gdzie równie dobrze może oznaczać "sekciarza", co "odszczepieńca". Z drugiej strony jednak spokrewniony z nim rzeczownik αἵρεσις – w znaczeniu "stronnictwo religijne" w rodzaju saduceuszy czy faryzeuszy z epoki II Świątyni Jerozolimskiej (Dzieje 5, 17 i 15, 5) czy sekty wczesnochrześcijańskiej (Dzieje 24, 5) – spotykamy w Nowym Testamencie wielokrotnie. Zarówno w przypisywanych tradycyjnie Łukaszowi Ewangeliście Dziejach Apostolskich, jak i w Pierwszym Liście św. Pawła do Koryntian termin "herezja" odnosi się do różnego rodzaju koterii i ugrupowań dysydenckich (1 Kor 11, 19) w kontekście implikującym, że ich fałszywe doktryny prowadzą do rozłamu w łonie rodzącego się Kościoła chrześcijańskiego. Drugi list św. Piotra używa pojęcia herezji w sposób tożsamy niemal znaczeniu, jakim posługiwali się nim w wiekach średnich i później: "Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje" (2 P 2, 1).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Herezja
tak siostro "zgubne herezje" mówi Piotr
i wiedz, że piszę to z ogromnym smutkiem i bólem serca, bo twoja teologia Miłości jest nadal uważana przeze mnie za bardzo mądrą i wartościową, ale ostatnio gdzieś odpływasz , dryfujesz w szuwary ;-)
a ja jako twój brat w Chrystusie nie mogę na to obojętnie patrzeć - szczególnie jak pociągasz za sobą innych :-(
stąd moje szorstkie słowa i krzyknięcie ku opamiętaniu :idea:
ale wierzę, że i dla wierzących w Boga deistów, On również znajdzie miejsce w domu swoim i pozwoli im osobiście się przekonać o Swojej osobowej miłości
czego Wam i sobie życzę
szalom
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/

Awatar użytkownika
Dezerter
Posty: 3631
Rejestracja: 16 sie 2009, 22:50
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: Dezerter »

ata333 pisze:(ale nigdzie nie mowi..ze nalezy takiego pozbawiac zycia w imie pseudo DOBRA reszty..czy raczej wybranej ..uprzywilejowanej grupy..:) )

My z Magdalenka, raczej nie podpadamy pod to miano.. ;-)
a czemu ty chcesz mi Migdałka "pozbawić życia w imię pseudo DOBRA"
zostaw ją w spokoju nie pozbawiaj dziewczyny życia wiecznego :evil: ;-)
RN pisze:
Dezerter pisze:
Anna01 pisze:Jak miło Kochani czytać Wasze posty w tym wątku :-)
Są spokojne, pełne przemyśleń i zwykłego ciepła. :xcalus:
jak miło i jak wiele anty-biblijnych i antychrześcijańskich herezji :oops:
Nie denerwuj się ''Dezerterku''. :mrgreen:
Po ikonce widzę, że masz kłopoty z nadciśnieniem.
zdrobnienie świadczy o tobie :roll:
a po twoich oczach widzę, że masz niedociśnienie objawiające się niedokrwieniem mózgu - stąd ten cytowany post :-?
zalecam pompki, przysiady i kawa a dopiero później siadaj do klawiatury :-P
dobra to sobie popolemizowaliśmy
teraz merytorycznie
Czytam właśnie książkę rozmowę dwóch deistów - Stanisław Obirek i Zygmunt Bauman " O Bogu i człowieku Rozmowy"
polecam wszystkim - przeczytałem dopiero początek, a już bardzo wiele dowiedziałem się nowych rzeczy o judaizmie i chrześcijaństwie starożytnym (jest to książka w stylu rozmowy mistrzów)
ktoś czytał jakiś komentarze, uwagi?
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/

Awatar użytkownika
KobietaZMagdali
Posty: 2125
Rejestracja: 12 sty 2014, 16:47
Lokalizacja: ze wsi :)

Post autor: KobietaZMagdali »

Dezerterze, ato nie kłóćcie się. Migdałek może jeden weekend spędzać z mamą a drugi z tatą ;-)
A teraz poważnie:
Dezerter pisze:teologicznie dotknęłaś również sedna - tylko Osobowy Bóg może nas Kochać i chcieć być kochany, tylko osobowy Jezus jest dla nas nadzieją na zbawienie, tylko osobowy Duch Św. może nas wysłuchać (przyjdź Duchu Św i napełnij mnie) i dać samego siebie, by nas w duchu prowadzić i przestawiać naszego ducha/duszę na Swój obraz i podobieństwo.
Fajnie to sformułowałeś. W wiele rzeczy zwątpiłam, ale kochającego Boga staram się trzymać. I dlatego deizm w wydaniu RN-a wydaje mi się tą wiarę podzielać. Zastanawia mnie również werset (Rz 2, 14–15).
„Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie, ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające
Na ile Bóg objawia się w innych tradycjach, co jest złe, a z czego możemy korzystać i jak?
Niestety książki nie czytałam, ale wpisują na listę pozycji obowiązkowych.
„Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.”

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E

jfs300

Post autor: jfs300 »

ata333 pisze:RN-ie no i wyjasnilam Ci kwestie "ukladow" Boga z Szatanem..
a wiec Dobra ze Zlem..
Szzescia z Cierpieniem..
Zycia ze Smiercia..
jedno bez drugiego traci sens... gdyz sa to obie strony jednej monety.. jak slusznie zauwazyl tez Parmenides...
Niestety ato mylisz się w tej kwestii , w raju było dobro bez zła
\ i nie było ani nudno ani płasko , ludzie byli szczęsliwi
Dobro moze powstac (a nawet dobro w rdzennym znaczeniu tylko) bez zła.

Jak mozesz pisać ze np . życie traci sens bez śmierci skoro w raju życie mogło trwać wieki gdyby nie grzech??

A moze uważasz ze nasze zmaganie sie z tym piekłem (tak ciężkie ze aż niektorzy olewają je i tym sposobem krzywdzą siebie i innych)
Ma większy sens niż rajskie życie w harmonii z Bogiem?

jfs300

Post autor: jfs300 »

ato wiem ze masz dobre serce ale niestety ,,syndrom Ewy'' w niektorych względach:PP

Awatar użytkownika
KobietaZMagdali
Posty: 2125
Rejestracja: 12 sty 2014, 16:47
Lokalizacja: ze wsi :)

Post autor: KobietaZMagdali »

Co to jest Syndrom Ewy?
„Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.”

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E

jfs300

Post autor: jfs300 »

KobietaZMagdali pisze:Na ile Bóg objawia się w innych tradycjach, co jest złe, a z czego możemy korzystać i jak?
Niestety książki nie czytałam, ale wpisują na listę pozycji obowiązkowych.
Bóg objawia się przez sumienie i bez pism człowiek potrafi ustalic dobre zasady w dzikich ludach np , natomiast w naszej Europejskiej np kulturze panuje ogólna degrengolada więc tu trzeba skupić szczegolną uwagę.
więc trzeba uważać zeby nie popaść w wierzenie ze np małżeństwo homoseksualne to to samo co m. między dwoma płciami., życie w konkubinacie to to samo co w małżeństwie i tak dalej i tak dalej
Kościół tego zabrania więc mowią ze jest ZŁY..
Choc tak naprawde on powinien mieć tu taką funkcję by rozlewać łaski a panstwo powinno karać takich delikwentów , oczywiście kościoł musi to robić za państwo i pouczać.
Trduno zeby do grzechu namawiał.
Więc widzisz terazaz jest tak to wszyskto pokręcone, ze kościółw oczach zwykłego śmiertelnika jest ZŁY natomiast PAŃSTWO jest dobre bo głaszcze mordestwa płodów i ogolną degrengoladę

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe wyznania i ruchy niechrześcijańskie”