Nierząd

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Andżelika_FS
Posty: 549
Rejestracja: 02 lip 2016, 23:20
Lokalizacja: Dornach/Kruszewnia

Post autor: Andżelika_FS »

Cóż, to właśnie próbowałam pokazać. Że naprawdę do modlitwy nie potrzebujemy niczego. Ale jeśli zadekretujemy modlitwę absolutnie czystą, bez przedmiotów, gestów, słów, wyobrażeń, to jesteśmy buddystami. Nonteistami (nie mylić z ateizmem). A ja jestem teistką, a nie nonteistką.

Ja nie przyznam się, jak się modlę, bo jest to dla mnie czynność intymna i czuję opór przed publicznym opisem. Polecam tylko zastanowienie się, do czego prowadzi taka redukcja. Z uwzględnieniem technik buddyzmu, hinduizmu czy taoizmu.

Dla mnie ta konkretna rozmowa się zakończyła. Odpowiem na pytania, jeśli ktoś będzie miał pytania, oczywiście, ale nie czuję już potrzeby mówienia czegoś więcej. Do zobaczenia w innym wątku.

PS. Nadal nie wiem dlaczego nierząd jest największą obrzydliwością w oczach Boga (od tego twierdzenia zaczęła się nasza dyskusja), ale mam nadzieję, że kiedyś się w końcu dowiem.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Andżelika_FS pisze: Ale jeśli zadekretujemy modlitwę absolutnie czystą, bez przedmiotów, gestów, słów, wyobrażeń, to jesteśmy buddystami. Nonteistami (nie mylić z ateizmem).
Oj, droga Siostro Andżeliko i do tego Ostra jak świeżo tarty chrzan. :-D
Modlitwa bez przedmiotów, gestów, wyobrażeń, a jednak do Boga- Stwórcy wszechrzeczy lub Jego Syna- nie uczyni nas od razu naśladowcami Jezusa, ale nie rozumiem dlaczego miałaby uczynić buddystą? :aaa:
Coś sobie dawno kiedyś musiałaś zapisać w zeszyciku, i tak to trwa… :-(

Nie znam buddyzmu, lecz kojarzy się mnie on z wielością najróżniejszych złoconych i nie tylko- rzeźb, figurek, przedmiotów.
Mają swoje różańce, młynki modlitewne, świeczki, itp. Łaskawie dopuszczają istnienie Boga osobowego… Ale nawet niekoniecznie! :!:
Współczesny katolicyzm jest właśnie takim buddyzmem. Pogaństwem.
Nadal nie wiem dlaczego nierząd jest największą obrzydliwością w oczach Boga[…]
Też nie wiem dlaczego akurat nierząd.
Pro 6:16-19 bw "Tych sześć rzeczy nienawidzi Pan, a tych siedem jest dla niego obrzydliwością: (17) Butne oczy, kłamliwy język, ręce, które przelewają krew niewinną, (18) serce, które knuje złe myśli, nogi, które śpieszą do złego, (19) składanie fałszywego świadectwa, i sianie niezgody między braćmi."

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

O duchowym cudzołóstwie można poczytać:

http://www.nastrazy.pl/archiwum/2006_3_05.htm
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Andżelika_FS pisze:
PS. Nadal nie wiem dlaczego nierząd jest największą obrzydliwością w oczach Boga (od tego twierdzenia zaczęła się nasza dyskusja), ale mam nadzieję, że kiedyś się w końcu dowiem.
EMET:
Proponuję przeczytać fragment 1 do Koryntian 6:15 - 20. :->

Jakkolwiek pojęcie "nierząd" posiada osadzenie w tekście Biblii: tak Starego, jak i Nowego Przymierza, to jednak... mamy subtelne rozróżnienia w terminologii wyrażeń hebrajskich i greckich na określenia typu: "cudzołóstwo; nierząd; wszeteczeństwo" itp.
vide np. --
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... eia#387515

Wiele pojęć z dziedziny uchybiania względem >moralności seksualnej< - posiada podwójne zastosowanie: literalno-cielesne, jak też sens duchowy -- vide np.
  • Jakuba 4:4; np. ten werset.

    Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
KobietaZMagdali
Posty: 2125
Rejestracja: 12 sty 2014, 16:47
Lokalizacja: ze wsi :)

Post autor: KobietaZMagdali »

Henryk pisze:Nie znam buddyzmu, lecz kojarzy się mnie on z wielością najróżniejszych złoconych i nie tylko- rzeźb, figurek, przedmiotów.
Mają swoje różańce, młynki modlitewne, świeczki, itp. Łaskawie dopuszczają istnienie Boga osobowego&#8230; Ale nawet niekoniecznie! :!:
Z moich być może skromnych informacji wynika, że podstawowym założeniem buddyzmu jest brak osobowego Boga
&#8222;Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.&#8221;

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E

Awatar użytkownika
Andżelika_FS
Posty: 549
Rejestracja: 02 lip 2016, 23:20
Lokalizacja: Dornach/Kruszewnia

Post autor: Andżelika_FS »

KobietaZMagdali pisze:
Henryk pisze:Nie znam buddyzmu, lecz kojarzy się mnie on z wielością najróżniejszych złoconych i nie tylko- rzeźb, figurek, przedmiotów.
Mają swoje różańce, młynki modlitewne, świeczki, itp. Łaskawie dopuszczają istnienie Boga osobowego&#8230; Ale nawet niekoniecznie! :!:
Z moich być może skromnych informacji wynika, że podstawowym założeniem buddyzmu jest brak osobowego Boga
Mam wrażenie, że oboje się mylicie. Buddyzm to nonteizm - Bóg (ani żadni bogowie) nie mają na ich system wpływu. Buddyści nie afirmują ani nie podważają Jego/ich istnienia. To zagadnienie ortogonalne do ich filozofii.

Ateizm to wiara w brak Boga (czy bogów). Teizm to wiara w Boga (czy bogów). Nonteizm to wzruszenie ramionami - pogląd, że rozważanie istnienia Boga (czy bogów) nas nie kręci. W tym ostatnim koszyku jest buddyzm.

Inną sprawą są przymioty Boga (lub bogów), a do najważniejszych (dla potrzeb klasyfikacji) należą bycie osobowym i bycie jedynym. Jak już wierzymy w Jego/ich istnienie (czyli mieścimy się w teizmie), to zaczynamy rozważać. Jedyny (monoteizm), wielu (politeizm) czy coś pomiędzy? W niezależnym wymiarze można się zastanawiać, czy osobowy (chrześcijaństwo, shint&#333;, panteon starożytnego Egiptu) czy nieosobowy (deizm, panteizm).

I teraz wracając do rzekomej idolatrii buddyzmu. To dla nich nie ma żadnego sensu. Oni Boga (bogów) nie potrzebują. Tak, posługują się gadżetami (świeczki, młynki modlitewne, jedwabne taśmy, kadzidła, dzwonki) ale czysto utylitarnie. Szukają drogi do odłączenia się od świata, ale wiedzą (po tysiącach lat), że nie dokonuje się tego jednym skokiem. Stąd metoda dharana, dhjana, samadhi. Pierwszy krok to przeniesienie uwagi na jeden punkt (tu pomocne wspomniane gadżety), drugi to skupienie, a trzeci - pochłonięcie (głęboka medytacja nie w izolacji od świata, ale wolna od interakcji ze światem).

Nadal uważam, Henryku, że postulowane przez Ciebie oderwanie się w modlitwie od wszystkiego to inny sposób definicji buddyjskiego samadhi. Ale oczywiście mogę się mylić, bo nie jestem ani buddystką ani Tobą.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Andżelika_FS pisze:Nadal uważam, Henryku, że postulowane przez Ciebie oderwanie się w modlitwie od wszystkiego to inny sposób definicji buddyjskiego samadhi.
Masz pełne prawo uważać jak chcesz. Nawet to, że Ziemia jest płaska. :-D
Jeśli modlę się, to wiem, że On jest, istnieje i wysłuchuje każde moje, nawet nie wypowiedziane ustami słowa.
1J 5:14 bw "Taka zaś jest ufność, jaką mamy do niego, iż jeżeli prosimy o coś według jego woli, wysłuchuje nas."
Wszelkie &#8222;gadżety&#8221; jedynie rozpraszały by mnie w rozmowie z Nim (modlitwie), a Jemu ubliżałyby. :-(
Mat 6:7-8 bpd " Modląc się zaś nie paplajcie jak poganie; bo myślą, że zostaną wysłuchani dzięki swojej wielomówności. (8) Nie upodobnijcie się więc do nich, gdyż wasz Ojciec już wie czego potrzebujecie, zanim Go poprosicie."
Naprawdę nie widzę najmniejszej potrzeby do mojej rozmowy z Bogiem- obrazka, rzeźby, świeczki czy całej rzeszy pośredników. Pośredników także do mojego portfela.:-D
Tak, posługują się gadżetami (świeczki, młynki modlitewne, jedwabne taśmy, kadzidła, dzwonki) ale czysto utylitarnie.
Zupełnie tak samo jak w chrześcijaństwie z nazwy.
Mało tego, u "chrześcijan" te gadżety muszą być jeszcze w specjalny sposób "zaczarowane"- poświęcone, przez opłaconego i specjalnie przeznaczonego do tego celu człowieka, bo inaczej nie miałyby mocy "wzmocnić", czy też ukierunkować modlitwy do właściwej osoby. :aaa:
I tak to biznes kręci się... - Tylko że Stwórca nic z tego nie ma... :-(
- Jego także tam nie ma. :-/

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Henryk pisze:Naprawdę nie widzę najmniejszej potrzeby do mojej rozmowy z Bogiem- obrazka, rzeźby, świeczki czy całej rzeszy pośredników.
Na pewno przydatna jest Biblia.

Ps 119:105 Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce."

Oczywiście ścieżce za Jezusem.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5377
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

Nierządem nie jest związek z kilkoma Kobietami, lecz niewypełnienie wszelkich wymagań Bożych przed wstąpieniem w związek z jedną Kobietą

Mt 19:12 pau "Niektórzy bowiem już od urodzenia są niezdolni do małżeństwa. Innych niezdolnymi uczynili ludzie. A jeszcze inni postanowili nie zawierać małżeństwa ze względu na królestwo niebieskie. Kto może to pojąć, niech pojmuje"."

Koran Sura 30:44 (Bielawski)
ten, który nie uwierzył, odczuje skutki swojej niewiary; a ci, którzy czynią dobro - to dla siebie samych ścielą łoże;
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

rol23

Post autor: rol23 »

radek pisze:Nierządem nie jest związek z kilkoma Kobietami, lecz niewypełnienie wszelkich wymagań Bożych przed wstąpieniem w związek z jedną Kobietą
Zgodzę się z tym, jeśli za takowy warunek przed wstąpieniem w zwiazek z kobietą uważasz dziewictwo tej kobiety.

Awatar użytkownika
Eutychus
Posty: 1924
Rejestracja: 21 maja 2009, 17:54
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Eutychus »

Biedny (t)rol(l)XXIII.
Nie chcą dokarmiać?
Wygrzebuje i wygrzebuje te stare posty i ciągle nic...
[you] Kim byś się okazał, Gdyby ON, Który Jest Najwyższym Sędzią, Sądził tak ciebie, jak ty sądzisz? (W.Sz.)
[you] Czy śmiertelnik może być sprawiedliwszy niż Bóg, a człowiek czystszy niż jego Stwórca? (Hi 4:17)

rol23

Post autor: rol23 »

Eutychus pisze:Biedny (t)rol(l)XXIII.
Nie chcą dokarmiać?
Wygrzebuje i wygrzebuje te stare posty i ciągle nic...
Jeśli nie ma się nic do powiedzenia, to lepiej się odzywać, niż obnażać swoją głupotę.

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5377
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

rol23 pisze:
radek pisze:Nierządem nie jest związek z kilkoma Kobietami, lecz niewypełnienie wszelkich wymagań Bożych przed wstąpieniem w związek z jedną Kobietą
Zgodzę się z tym, jeśli za takowy warunek przed wstąpieniem w zwiazek z kobietą uważasz dziewictwo tej kobiety.
Ja Kobietę kocham z niezupełnie takiego powodu, Ty masz prawo do swojego Ideału
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

rol23

Post autor: rol23 »

radek pisze:
Ja Kobietę kocham z niezupełnie takiego powodu, Ty masz prawo do swojego Ideału
Ideały mogą być rzeczywiście różne, ale tu nie chodzi o mój ideał, tylko o zalecenie Boże.

Awatar użytkownika
karol210
Posty: 904
Rejestracja: 05 lut 2016, 8:53

Post autor: karol210 »

rol23 nie trzeba widziec zostales tak skrzywdzony przez kobiete byc moze pierwsza milosc ze bedziesz do starosci uprzedzony?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”