efroni pisze:Życie i śmierć w świecie fizycznym to życie . Życie i śmierć w świecie fizycznym to zamknięty cykl życia, coś na kształt koła samsary , życie i śmierć to awers i rewers życia .RM pisze: Życie i śmierć, to rzeczywiście pojęcia antagonistyczne, jeśli postawić je obok siebie. Jednak życie od początku było atrybutem ogrodu, tak jak śmierć atrybutem przestrzeni fizycznej – nie przenikały się, a więc nie pozostawały w stosunku dualistycznym.
Nie ma życia bez śmierci (casus ziarna) i odwrotnie , nie ma śmierci [w tym fizycznym świecie] bez życia , tu wszystko umiera , nawet kamień [erozja] .
Życie i śmierć w świecie fizycznym to dwa bieguny życia .
Jedno nie istnieje bez drugiego [w świecie fizycznym] , są naprzecie siebie, ale nie są w antagonizmie .
RM, efroni...
Dlaczego w swoich rozwazaniach stawiacie obok siebie zycie i smierc ?
Przeciwienstwem smierci sa narodziny .
Smierc i narodziny naleza do ZYCIA.
Zycie nie ma przeciwienstw.
Syn Bozy mowi o sobie, ze jest ZYCIEM (rowniez droga i prawda).
W Jego nauce nie znajduje falszu, bo go tam nie ma.
Jego krolestwo nie jest przeciez z tego swiata.
Na tym swiecie (poza Edenem) nawet Syn Bozy (jako CZLOWIEK) padl ofiara dualizmu, pokazujac nam tym samym (zmartwychwstanie), ze ZYCIE nie ma przeciwienstw
Jego narodziny i smierc okazaly sie ZYCIEM.
Droga, ktora On nam pokazuje prowadzi rowniez tylko w jednym kierunku i kazdy, kto wchodzi na ta droge stwierdza, ze nie jest to slepy zaulek, prowadzacy na sad ostateczny, gdzie msciwy sedzia serwuje piekielne wyroki.
Jako uwazna obserwatorka waszej dyskusji smiem ci przypomniec ( RM ), ze dualizm jest mechanizmem poznawczym dobra i zla, ktory to mechanizm zostal wpedzony w ruch pod drzewem, na ktorym usiadll sobie "starodawny waz" ( to twoja mysl, wyczytana przeze mnie w twoich wpisach
RM , efroni...
Pocieszyciel, Duch Prawdy, juz teraz daje nam, podazajacym w kierunku swiatla, przedsmak tej pelni i obfitosci.
Milosc, to unieruchomienie mechanizmu poznawczego dobra i zla, czyli dualizmu
Przestajesz wartosciowac, przestajesz sadzic...ot cala prawda o milosci
Dlatego podazajac "waska sciezka" potrafimy kochac wrogow, wybaczajac im 77 razy...a do tego" sami potrafimy rozsądzac o wszystkim, nie podlegajac zadnemu sądowi"....jak przystalo na wolne dzieci Boze, ktorym Duch Prawdy wyrwal żadło smierci ,umozliwiajac wlasciwa percepcje Boga (Ojca) i Jego Porzadku (Prawdy), ktory przewidziany byl dla istot Jemu podobnych.
Pozdrawiam was obu i dziekuje za wszelkie inspiracje duchowe jakie mi zapewniacie prowadzac te dyskusje w tak pieknym stylu.
Tak trzymajcie