Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

Jeśli ktoś zrozumie, że wymawia imię Śmierci to może to budzić przerażenie.

JHVH, JHWH, Jevowah, Jahwe itd to nazwa ŚMIERCI
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

Prawda - zgodność, adekwatność treści sądu z rzeczywistym stanem rzeczy, którego ten sąd dotyczy (Encyklopedia PWN)
Powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem.
Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą.


Jest to klasyczna definicja prawdy .
Jezus , jako wcielone Słowo Boże, odnosząc się do słów uczy ;
Mowa wasza niech będzie taka by "tak" znaczyło 'tak' a "nie" - 'nie' a co ponadto pochodzi od Niegodziwca .

Wolność – brak przymusu, możliwość działania zgodnie z własną wolą.
Sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.


W tym świecie wszystko mi wolno .
Wolno pluć na Boga i wolno się do Niego modlić .
Wolno nazywać Go mordercą i wolno Go nazywać Miłością .
W tym świecie wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest dla mnie korzystne .
To co człowiek mówi , pisze ma wymierny wpływ i na niego samego samego i na drugiego człowieka .
A że nie jest to czcza gadanina , potwierdza to nauka [słowa to dźwięk , wibracja ] zwana cymatyką .

http://www.nutao.pl/2017/09/24/cymatyka ... ko-muzyka/

https://eternityandfingerprints.wordpre ... solfezowe/

60% wagi ciała człowieka to woda .
Prace Masaru Emoto i jego eksperymenty z wodą w sposób jednoznaczny dowodzą, że to co mówimy , piszemy , wpływa i na nas samych i na innych
A więc nie bez powodu Pismo ostrzega, że nie tylko ze swego zachowania, ale i ze swoich słów każdy zda sprawę Bogu.
Wszystko wolno człowiekowi , wolno kpić, drwić, szydzić z wiary , religii , z Boga , z człowieka , ale nie wszystko jest korzystne dla człowieka .

Wolność to nie uwolnienie się od religii , od denominacji , od Biblii, jak to mówią i nauczają różnej maści oświeceni lucyferianie ,
niosący światło ludziom pozostającym w ciemności i w zniewoleniu .
Człowiek szuka wolności w religii , w społecznościach religijnych , w Biblii , w duchowości ponieważ podświadomie czuje, że jest zniewolony przez swoją egoistyczną naturę .
Pierwszy krok od wyzwolenia się od uzależnienia to uświadomienie sobie, że jest uzależniony [np. od alkoholu czy narkotyków]
" Jestem uzależniony i potrzebuje pomocy"- to musi być świadome i wewnętrznie prawdziwe i wtedy i tylko wtedy odniesie pożądany skutek .

Podobnie jest z naszą egoistyczną naturą .
Pierwszym krokiem ku prawdziwej wolności jest uświadomienie sobie, że jestem zniewolony przez swoją człowieczą , egoistyczną naturę .
Odkrycie [zrozumienie] że nie jestem wolny to pierwszy krok ku wolności .
A zwrócenie się w kierunku Biblii , Boga , religii , społecznościom religijnym, jest odruchowe , nieświadome na drodze w kierunku poszukiwania tej wolności .
Ostatnio zmieniony 06 gru 2019, 11:23 przez efroni, łącznie zmieniany 1 raz.
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Metanoia pisze:nazwa ŚMIERCI
Uważać ,że kobieta to 0 a mężczyzna to 1 zamiast przekonania,że w związku oni stają się jednym ciałem ( jedną duszą) , jest poniżające dla każdej niewiasty,matki ,zony ,siostry i córki.

Rdz 2:24 "Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem."
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Efroni,
zapewne pamiętasz, że czasami trzeba trochę potrząsnąć człowiekiem, aby nieco ulało się z jego umysłu, po to, aby w umyśle zrobić miejsce na nowe treści. Żyjąc wg treści przeszłych, osiągniemy jedynie tyle, ile osiągnęli nasi poprzednicy. Jeśli ekscytuje nas ich życie oraz doświadczenia i poznanie jakie osiągnęli, nie potrzebujemy szukać niczego więcej, wystarczy naśladować, powielać i odtwarzać zapis przeszłości. Jednak należy zawsze pamiętać o słowach Jezusa: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego. Odwracając nieco porządek tej wypowiedzi napiszę: Jeśli chcesz orać, nie oglądaj się za siebie.
Orka, mając na uwadze działania i postawę Jezusa, metaforycznie przewraca glebę, wyciągając na wierzch to, co dotychczas pozostawało pod powierzchnią, czyli było zakryte.
Wszyscy wiemy, co było i jest na powierzchni. Cześć dla JHWH, postrzeganie JHWH jako Ojca, łączenie treści ST i NT w jeden, wielce dziwny konglomerat. A oranie, to zagrzebywanie w ziemi tego, co dotychczas było na powierzchni i wyorywanie tego, co dotychczas było zakryte.

Czy potrząsanie człowiekiem i ulewanie treści z jego umysłu boli? Na pewno boli, a nawet bardzo. Oburza?, oj na pewno tak. Co robisz? Jesteś otwarty na nowe treści, czy z oburzeniem zakopujesz z powrotem do ziemi, to co inni wyorali?

Awatar użytkownika
George
Posty: 1852
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

JEHOWAH TO NIE JAHWE

Post autor: George »

Korn pisze:
RM pisze:Nie ma żadnego Jehowy ani Jahwe. Obydwu wymyślili ludzie. W ST jest JHWH i nikt nie wie jak się to czyta, czyli jakie samogłoski dodać do zapisanych w pismach spółgłosek. Ot i cała sprawa.
Do zniszczenia drugiej świątyni, wymawiane było przez głównego kapłana imię Boga.

Karaimi, którzy twierdzą, że są spuścizną po judaizmie świątynnym-Saduceuszach wymawiają imię Boże na dwa sposoby. Jehovah i Jahveh, jednocześnie całkowicie zaprzeczając znaczeniu JHWH. Dla nich JHWH to nie imię Boże.
Natomiast Samarytanie, spuścizna religii dziesięciu plemion Izraela, do dzisiaj wymawiają Jave-Jabe. Tylko oni pielęgnują w całości religię Mojżesza ze składaniem ofiar ze zwierząt.
Judaizm talmudyczny-faryzejski wprowadził sobie nazewnictwo JHWH, prawdopodobnie po zburzeniu drugiej świątyni.
Według tej zasady, możemy stwierdzić, ze Karaimi i judaizm talmudyczny wywodzi się z tego samego korzenia plemienia Judy.
Dlatego JHWH jest tym samym co Jehovah, bo właściwie dla jednych i drugich oznacza tego samego Boga, za plemienia Judy. Zresztą toczą ze sobą spory o właściwe nazewnictwo.
Wniosek z tego taki, że prorocy nigdy nie wypowiadali imienia Boga JHWH, bo ono zostało używane i zapisane w okresie talmudycznym, a więc grubo po śmierci ostatniego proroka.

Prorocy musieli wypowiadać imię Boże Jehowah, lub Jahve lub Jave, a nigdy JHVH. Spory na ten temat trwają do dzisiaj.

Dlaczego talmudyści zapisali JHWH, czym się kierowali, co im przeszkadzało?
Witaj Korn, i dzięki za przybliżenie nam tego tematu,

Z tego co widzimy, pod tetragramem - J H W H, dodając odpowiednie litery możemy prawie że ukryć dwa imiona: Jehovah i Jahwe.

J e H o W a H - hebrajskie znaczenie tego imienia to 'mąciciel', 'burzyciel'. Z obecnych słowników języka hebrajskiego wynika, że hovah znaczy coś złego. Świadkowie Jehowy twierdzą, że imię to opiera się na czasowniku H-A-WAH (robić, stwarzać), ale świadkowie nie wspominają, że istnieje też w hebrajskim słowniku słowo H-O-WAH, które idealnie pasuje do angielskiej wersji tego imienia. Niestety te drugie słowo tłumaczy się na: burzyciel, mąciciel.

Jeśli więc wierzyć uczonym w piśmie hebrajskim to świadkowie Jehowy nazywają swego Boga Mącicielem lub Burzycielem,
czyli dokładnie odwrotnie niż Bóg Najwyższy - po hebrajsku Bóg Najwyższy to - EL - Stworzyciel.
Ten Bóg YEHOWAH, Bóg którego w Księdze Rodzaju 32 / 33 zaczął po walce z nim wyznawać Patryjarcha Izraela - Jakub, nie jest tym samym Bogiem który zawarł Przymierze z Abrahamem, Bogiem El.

Bóg Ojciec Edomu / Seiru / Fenicjan, znany z historii i archeologii jako Jah, względnie Jahve, miał w religii Minejskiej też imię WAAD, i jest to Bóg miłości - braterskiej przyjaźni.

Tego imienia pod tetragramem nie da się dopasować ponieważ pozostaje druga litera H, która w imieniu Jah, czy Jahwe, po prostu nie występuje.

Talmudyści, aby zwieść ludzkość od PRAWDY, ukryli swojego Boga Jehowę / Niszczyciela / Burzyciela / Szatana, pod tetragramem YHWH.
Zrobili to aby zniszczyć, zburzyć wiarę w Boga Edomu - Jahwe, sprzedając swojego Boga / Szatana naiwnym, i nie obeznanym w Biblii i historii. I prawie im to się udało :(

Pozdrawiam Korn
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

George, aleś poperd...y. Tworzysz słowa, których NIE MA. Tworzysz teorię, którą uznają jacyś popapraprańcy, jak ty.
Czemu nasz oszukujesz? Wymyślasz szczątki ze słów hebrajskich i myślisz, ze znalazłeś jakąś prawdę. Bzdura. Fanaberia. Twoje egoistyczne podejście, że jesteś odkrywcą niesamowicie czego. Przecież to gówno... Filologicznie nie można tego udowodnić, co chcesz nam 'objawić' jako... no właśnie, KTO?
Masz depresję? Pytam serio, bo na forach to chyba norma...?
Oszołomstwu mówię NIE!

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

Bobo pisze: Masz depresję? Pytam serio, bo na forach to chyba norma...?
Ma sie rozumiec, ze "sraczkowe" bossy i koprofile od tej normy odstaja.... :-D

Ale, jesli odstaja, to sila rzeczy nie sa normalni.

W medycynie, a dokladniej neuropsychiatrii, mowi sie w takich przypadkach o redukcji inteligencji i niezdolnosci do czynnosci prawnych.


Kazdy oszolom religijny cierpi na depresje...Myslenie o sobie jako grzeszniku to przeciez istota i definicja depresji.
Ale z depresja da sie cos zrobic....mimo,ze czesto pozbawia ludzi zdrowego rozsadku i checi do zycia....
Np. dzieki psychoterapii mozna zmienic sposob myslenia o sobie...i wprowadzic ten sposob myslenia w zycie :->
Czasem pomaga tez zwykla , szczera rozmowa z CZLOWIEKIEM :->( czytaj: z istota wolna od glownej przyczyny depresji...czyli grzechu )


Natomiast z redukcja inteligencji i jej objawami nie mozna zrobic nic....oprocz farmakologicznego potraktowania objawow....no i ubezwlasnowolnienia... :-(

W twoim przypadku, "bobku", w gre wchodzi podwojna diagnoza :-(
Ostatnio zmieniony 06 gru 2019, 19:39 przez Luba, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

efroni pisze:Pierwszy krok od wyzwolenia się od uzależnienia to uświadomienie sobie, że jest uzależniony [np. od alkoholu czy narkotyków]
Drugi krok to wyrażenie prośby o uwolnienie do Zbawiciela naszej duszy.

Rz 6:22 "Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego - życie wieczne."
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

Listek pisze:
efroni pisze:Pierwszy krok od wyzwolenia się od uzależnienia to uświadomienie sobie, że jest uzależniony [np. od alkoholu czy narkotyków]
Drugi krok to wyrażenie prośby o uwolnienie do Zbawiciela naszej duszy.

Rz 6:22 "Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego - życie wieczne."

Listek, masz racje z tym drugim krokiem, a efroni z tym pierwszym... :->

Tyle tylko, ze zbawiciela trzeba szukac i odnalezc go we wlasciwym miejscu... :->

Listek, podziel sie informacja, gdzie ukrywa sie twoj zbawiciel.... :?:

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

Bobo pisze:Filologicznie nie można tego udowodnić, co chcesz nam 'objawić' jako...
To jest ubieranie w zaszczyty diabła.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

RM pisze:Efroni,
zapewne pamiętasz, że czasami trzeba trochę potrząsnąć człowiekiem, aby nieco ulało się z jego umysłu, po to, aby w umyśle zrobić miejsce na nowe treści.
Żyjąc wg treści przeszłych, osiągniemy jedynie tyle, ile osiągnęli nasi poprzednicy. Jeśli ekscytuje nas ich życie oraz doświadczenia i poznanie jakie osiągnęli, nie potrzebujemy szukać niczego więcej, wystarczy naśladować, powielać i odtwarzać zapis przeszłości. Jednak należy zawsze pamiętać o słowach Jezusa: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego. Odwracając nieco porządek tej wypowiedzi napiszę: Jeśli chcesz orać, nie oglądaj się za siebie.
Orka, mając na uwadze działania i postawę Jezusa, metaforycznie przewraca glebę, wyciągając na wierzch to, co dotychczas pozostawało pod powierzchnią, czyli było zakryte.
Wszyscy wiemy, co było i jest na powierzchni. Cześć dla JHWH, postrzeganie JHWH jako Ojca, łączenie treści ST i NT w jeden, wielce dziwny konglomerat. A oranie, to zagrzebywanie w ziemi tego, co dotychczas było na powierzchni i wyorywanie tego, co dotychczas było zakryte.

Czy potrząsanie człowiekiem i ulewanie treści z jego umysłu boli? Na pewno boli, a nawet bardzo. Oburza?, oj na pewno tak. Co robisz? Jesteś otwarty na nowe treści, czy z oburzeniem zakopujesz z powrotem do ziemi, to co inni wyorali?
Pamiętam . A pamiętasz o kim pisałem odnosząc się do owego potrząsania ?
Myślę że pamiętasz , ale celowo "zapomniałeś" [by napisać to co napisałeś]
Przypomnę . Ci wszyscy, którzy swoje własne przemyślenia uważają za jedynie słuszne i jedynie prawdziwe ,
są tak szczelnie zamknięci w skorupach swoich przemyśleń , że nici do nich nie dociera i nic nie są w stanie przyjąć .
Ty i wszyscy inni "oświeceni" , własnie tacy jesteście .
Że tak jest sam to potwierdziłeś pisząc cyt: I swoistym kuriozum jest, że im więcej się starasz i "wyjaśniasz", tym bardziej ja jestem na nie.

Takich ludzi nazywam pouczaczami [za boorisem] , ex cathedrami , oświeconymi lucyferianami
I takich ludzi znajdziesz wszędzie i pośród wierzących jaki pośród niewierzących , pośród denominacyjnych jak i pośród niedenominacyjnych
Tacy są i pośród judaistów , islamistów jak i chrześcijan .
Powtórzę . Tacy ludzie są tak szczelnie zamknięci w skorupach swoich , przemyśleń , przypuszczeń , dogmatów , objawień od ducha [jakiego?]
że nic nie są w stanie przyjąć i nikt nie jest w stanie do nich dotrzeć [poza duchem , który ich oświeca a którego oni nazywają duchem prawdy]
Potrząsanie tu nic nie da .
Czy potrząsanie boli ? Nie wiem . Wiem, że myślenie na pewno nie boli .

Biblia nie jest książką historyczną . Biblia to nie to samo co Historia Polski , Francji , Niemiec czy Izraela .
Historie , opowieści , przypowieści wzięte z królestw tego świata są obrazami , podobieństwami , metaforami odnoszącymi się do Królestwa nie z tego świata .
Mądrość , inteligencja Stwórcy jest niemożliwa do oszacowania, do ogarnięcia przez człowieka a Biblia to Słowo owego Stwórcy skierowane do człowieka .
Te biblijne historie , opowieści , przypowieści , napisane j. hebrajskim, zawierają ową niemożliwą do oszacowania mądrość Bożą .

Nadając orce jej prawidłowe znaczenie [to co w tym roku jest pod spodem , w roku przyszłym będzie na wierzchu i odwrotnie i tak "w koło Macieju" , ciągle jedno i to samo ] ,
orka jest metaforą na "odgrzewane kotlety " ; ciągle jedna i ta sama nauka denominacyjna , ciągle jedna i ta sama śpiewka różnej maści oświeconych lucyferian , ex cathedr , pouczaczy .
A gleba pod spodem jak była zakryta tak jest zakryta - nic się nie zmienia po przez ględzenie ciągle o jednym i tym samym ,
z roku na rok ciągle jedno i to samo i tak z pokolenia na pokolenie .

Gdy nauka tego świata odkrywa tajemnice mądrości Bożej , to w ślad za tym i Biblia odsłania swoje tajemnice .
I tym sposobem [dzięki nauce tego świata], nauki biblijne są ciągle żywe , ciągle aktualizowane , ciągle na czasie ,
gdyż [dzięki nauce tego świata - "drzewu wiedzy" ] jawią się [ owe nauki biblijne] w coraz to innym świetle , pełniejszym świetle , jaśniejszym świetle .
I tak jak naukowcy tego świata są zdumieni mądrością Stwórcy , tak i my jesteśmy zdumieni mądrością Boża zawartą w owych historiach , opowieściach przypowieściach biblijnych .
I w przeciwieństwie do Ciebie mam otwarty umysł i jestem otwarty na nowe treści
i przyjmuje je bez problemu , z jednym zastrzeżeniem ; muszą mieć ręce i nogi i muszą stać nie na głowie a na nogach] .
Takich treści szukam i takie treści przyjmuję bez problemu .
Natomiast te w których nie ma za grosz logiki , nie są spójne , nie mają potwierdzenia w nauce tego świata , w podobieństwach tego świata , w Biblii ,
odrzucam jako sieczkę powstałą z plew [ spodobało mi się to Twoje wyrażenie] .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

efroni pisze:
Gdy nauka tego świata odkrywa tajemnice mądrości Bożej , to w ślad za tym i Biblia odsłania swoje tajemnice .
I tym sposobem [dzięki nauce tego świata], nauki biblijne są ciągle żywe , ciągle aktualizowane , ciągle na czasie ,
gdyż [dzięki nauce tego świata - "drzewu wiedzy" ] jawią się [ owe nauki biblijne] w coraz to innym świetle , pełniejszym świetle , jaśniejszym świetle .
I tak jak naukowcy tego świata są zdumieni mądrością Stwórcy , tak i my jesteśmy zdumieni mądrością Boża zawartą w owych historiach , opowieściach przypowieściach biblijnych .
I w przeciwieństwie do Ciebie mam otwarty umysł i jestem otwarty na nowe treści
i przyjmuje je bez problemu , z jednym zastrzeżeniem ; muszą mieć ręce i nogi i muszą stać nie na głowie a na nogach] .
Takich treści szukam i takie treści przyjmuję bez problemu .
Natomiast te w których nie ma za grosz logiki , nie są spójne , nie mają potwierdzenia w nauce tego świata , w podobieństwach tego świata , w Biblii ,
odrzucam jako sieczkę powstałą z plew [ spodobało mi się to Twoje wyrażenie] .

Ok, efroni...Widac , ze intencje masz dobre...tyle tylko, ze z ta nauka nie jestes calkiem na biezaco :->

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Efroni pisze:Nadając orce jej prawidłowe znaczenie [to co w tym roku jest pod spodem , w roku przyszłym będzie na wierzchu i odwrotnie i tak "w koło Macieju" , ciągle jedno i to samo ] ,
orka jest metaforą na "odgrzewane kotlety " ; ciągle jedna i ta sama nauka denominacyjna , ciągle jedna i ta sama śpiewka różnej maści oświeconych lucyferian , ex cathedr , pouczaczy .
Tak bywa, że orka ma właśnie takie znaczenie. Nie dotyczy to jednak tego, o czym ja piszę.
Ty jesteś związany z Drzewem Wiedzy, powszechniej znanym jako Drzewo Poznania Dobra i Zła. Związany niemal symbiotycznie, dlatego Twoje rozumowanie jest uwarunkowane prerogatywami pochodzącymi z tego porządku. Autor l. Do Hebrajczyków ujął to następująco: A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów. To jest właśnie oranie, które dokonuje się wiele razy i polega na przewracaniu z jednej strony na drugą. Tak właśnie pojmujesz istotę orki.
Jedak ten sam Autor pisze: ...który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie.. Tu jest mowa o jednorazowym akcie, który wyklucza powielanie tych samych czynności wielokrotnie.
Dlatego istnieje rzeczywistość połączona z Drzewem Wiedzy, w której ludzie trwają w zamkniętym cyklu powielania tych samych schematów. Istnieje też inna rzeczywistość, której istotą jest zaoranie Drzewa Poznania Dobra i Zła, a wyoranie Drzewa Życia.

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

RM pisze:
Efroni pisze:Nadając orce jej prawidłowe znaczenie [to co w tym roku jest pod spodem , w roku przyszłym będzie na wierzchu i odwrotnie i tak "w koło Macieju" , ciągle jedno i to samo ] ,
orka jest metaforą na "odgrzewane kotlety " ; ciągle jedna i ta sama nauka denominacyjna , ciągle jedna i ta sama śpiewka różnej maści oświeconych lucyferian , ex cathedr , pouczaczy .
Tak bywa, że orka ma właśnie takie znaczenie. Nie dotyczy to jednak tego, o czym ja piszę.
Ty jesteś związany z Drzewem Wiedzy, powszechniej znanym jako Drzewo Poznania Dobra i Zła. Związany niemal symbiotycznie, dlatego Twoje rozumowanie jest uwarunkowane prerogatywami pochodzącymi z tego porządku. Autor l. Do Hebrajczyków ujął to następująco: A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów. To jest właśnie oranie, które dokonuje się wiele razy i polega na przewracaniu z jednej strony na drugą. Tak właśnie pojmujesz istotę orki.
Jedak ten sam Autor pisze: ...który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie.. Tu jest mowa o jednorazowym akcie, który wyklucza powielanie tych samych czynności wielokrotnie.
Dlatego istnieje rzeczywistość połączona z Drzewem Wiedzy, w której ludzie trwają w zamkniętym cyklu powielania tych samych schematów. Istnieje też inna rzeczywistość, której istotą jest zaoranie Drzewa Poznania Dobra i Zła, a wyoranie Drzewa Życia.
Kombinujesz jak koń pod górę - tym zdaniem można streścić to co napisałeś .
W poprzednim poście piszesz cyt;
Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.
Odwracając nieco porządek tej wypowiedzi napiszę: Jeśli chcesz orać, nie oglądaj się za siebie.
I wg. Ciebie o moim oglądaniu się za siebie świadczy to, że nie odrzucam treści Pism ST .
Gdy napisałem że
Biblia nie jest książką historyczną . Biblia to nie to samo co Historia Polski , Francji , Niemiec czy Izraela .
Historie , opowieści , przypowieści wzięte z królestw tego świata są obrazami , podobieństwami , metaforami odnoszącymi się do Królestwa nie z tego świata .
Mądrość , inteligencja Stwórcy jest niemożliwa do oszacowania, do ogarnięcia przez człowieka a Biblia to Słowo owego Stwórcy skierowane do człowieka .
Te biblijne historie , opowieści , przypowieści , napisane j. hebrajskim, zawierają ową niemożliwą do oszacowania mądrość Bożą
a
orka jest metaforą na "odgrzewane kotlety " ; ciągle jedna i ta sama nauka denominacyjna , ciągle jedna i ta sama śpiewka różnej maści oświeconych lucyferian , ex cathedr , pouczaczy .
A gleba pod spodem jak była zakryta tak jest zakryta - nic się nie zmienia po przez ględzenie ciągle o jednym i tym samym ,
z roku na rok ciągle jedno i to samo i tak z pokolenia na pokolenie
to zacząłeś zaorywać Drzewo Wiedzy [gnozy] a wyorywać Drzewo Życia [wiara]

Problem w tym że u samozwańczych ex cathedr ,nawiedzonych pouczaczy,
którzy swoje przemyślenia uznają za jedynie słuszne , za jedynie prawdziwe , nie ma miejsca na wiarę [Drzewo Życia]
Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy
Synonimem wiary jest niewiedza .
Nawiedzeni pouczacze różnej maści mają odpowiedzi na wszystkie pytania [jakie im się zada]a więc należą do Drzewa Wiedzy
Jeżeli maja problem z tym by wierzyć , że Bóg jest jeden , jest stały i niezmienny , jest miłością, a jako nasz Stwórca jest naszym Ojcem ,
to na arenę wprowadzają dwóch BOGÓW lub dwulicowego BOGA na wzór i podobieństwo człowieka i nauczają, że unitarianizm jest błędem .
Jest to czysta gnoza i z nas dwóch to Ty należysz do Drzewa Wiedzy [gnozy]
Ja nie jestem ani pouczaczem innych ani ex catherą i mam pytania na które nie mam odpowiedzi i dlatego mam miejsce i na nowe treści i na wiarę .
A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów.To jest właśnie oranie, które dokonuje się wiele razy i polega na przewracaniu z jednej strony na drugą. Tak właśnie pojmujesz istotę orki.
Nie kombinatorze , nie tak pojmuję istotę orki .
Istotę orki pojmuje tak jak napisałem [jest metaforą na "odgrzewane kotlety " ] a nie tak jak Ty napisałeś .
A powiedziane ...który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie..
w żaden sposób nie jest związane z orką, to powiedziane jest związane z nieobłudna miłością , z altruizmem .

Aby jakikolwiek człowiek był zdolny ofiarować samego siebie innym musi najpierw zanurzyć się w wodzie życia ,
dopiero wtedy jest godny by być namaszczonym przez Ducha Bożego tj. Pocieszyciela tj. Ducha Prawdy .
Wtedy jego ciało jest świątynią Bożą a on sam jest i kapłanem Boga i dzieckiem Bożym
A z racji tego, że ma nowe serce [ altruizm , miłość nieobłudna] nikomu nie pluje w twarz;
ani Bogu ani drugiemu człowiekowi a raczej nadstawia drugi policzek - w ten sposób zło dobrem zwycięża
A jeżeli na zło odpowiada złem to nie tylko, że nie zwycięża zła, ale pomnaża zło i nie ma w nim Prawdy [ nie ma w nim Słowa Bożego]
A jego OJCEM jest ten, który jest ojcem kłamstwa , który kłamał od początku .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

efroni pisze:Aby jakikolwiek człowiek był zdolny ofiarować samego siebie innym musi najpierw zanurzyć się w wodzie życia ,
dopiero wtedy jest godny by być namaszczonym przez Ducha Bożego tj. Pocieszyciela tj. Ducha Prawdy .
Wtedy jego ciało jest świątynią Bożą a on sam jest i kapłanem Boga i dzieckiem Bożym
Nowo narodzony człowiek jest kapłanem w powszechnym kapłaństwie w porządku Melchizedeka tak jak Abraham,który nie znał wcale kapłaństwa lewickiego ,ani nie składał ofiar w systemie lewickim.

1P 2:9 "Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym , by rozgłaszać wspaniałość Tego, który was wyrwał z ciemności i wprowadził w swoje zachwycające światło."

Hbr 5:10 "[Jezus] nazwany przez Boga Arcykapłanem według porządku Melchizedeka."
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”