Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

chryzolit pisze:Cały wiek ewangelicznego zwiastowania dzieli nam ludzi na takie dwie grupy ludzi,jedni którzy chodzili z Panem Jezusem byli mu zawsze bliscy i na tych którzy tego nie czynili.
Pan Jezus obiecał że tych,którzy cierpieli z jego powodu dla wiary w niego,że ich zabierze do siebie,aby byli tam gdzie On jest czyli w niebie.
Ci zostaną obleczeni w duchowe ciała.
Jest to klasa jego oblubienicy,małżonki,takim duchowym językiem są określeni.

Ale wszyscy ludzie zmartwychwstaną do życia na ziemi,bo to jest celem Bożego błogosławienia ich.To jst wypełnienie przymierza z Abrahamem.
I oni będą materialnymi istotami w materialnym świecie.Zycie wieczne w doskonałych warunkach to piękna rzecz.
Chyba nareszcie rozumiem.
Z każdym, pojedynczym zdaniem, z twierdzeniami tu napisanymi przez ciebie, oczywiście się zetknęlam. Jednak zawsze mi umykało, jak to powiązać.
Chryzolit, DZIĘKUJĘ :fiolki: :skok:
Jestem w szoku. Całkiem mnie olśniło.
Niech ci Pan wynagrodzi. Teraz to ma sens. wow :xcalus:

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

wuka.
Taka świateczna zimowa ikonka,ładna.Dzięki.
Pozdrawiam.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Drzewo Wiedzy, to Drzewo ma swoją pierwotną nazwę - Poznania Dobra i Zła.
Co to jest poznanie dobra i zła? Jeśli założymy, że zło istnieje, że jakiś Szatan je nieustannie generuje oraz, że zło jest samoistną wartością, przeciwstawną do dobra, to jesteśmy w szerokim nurcie powszechnej teologii. W każdej religii odnajdziemy doskonale się z takim rozumowaniem.
To rozumowanie ma jednak jeden, ale za to zasadniczy problem. Jeśli tak pojmowane zło istnieje, to stworzył je Bóg. Nawet jeśli ktoś momentalnie zaskoczy i stwierdzi, zaraz, zło to domena i atrybut Szatana. No cóż, Szatana też stworzył Bóg. Nawet jeśli nie stworzył zła, jako wartości samoistnej, spolaryzowanej przeciwnie do dobra, to stworzył istotę z potencjałem do kreowania zła, istotę spolaryzowaną przeciwnie do siebie. Zatem stworzył swoje zwodnicze alter ego, aby zachować atrybut dobra wyłącznie dal siebie.
Oczywiście powyższe rozważania, to wyłącznie spekulacje, które w żadnym wypadku nie odzwierciedlają moich przekonań, tylko pokazują miałkość teologicznych fundamentów.
Zło, pojmowane jak opisane powyżej, nie istnieje. Zło to jedynie dobro pojmowane w sposób fragmentaryczny, subiektywny, skarłowaciały. Bóg jest wyłącznie dobry i jest wyłącznie źródłem dobra. Dlaczego Bóg mówi: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz. Co oznaczają te słowa?
Pierwszą pułapką oparcia procesów poznawczych na poznawaniu dobra jest dualizm. Ponieważ intelekt człowieka jest zbyt ograniczony aby poznać dobro w czystej, kompletnej postaci, poznaje je cząstkowo, fragmentarycznie, a największym problemem jest, że poznaje je subiektywnie, na swój własny sposób. Zatem oczywistym jest, że różnorodność opcji poznania tego, co dobre, namnożyła się i to w taki sposób, że różne opcje były przeciwstawne, antagonistyczne. Najprostsze rozróżnienie, to nazwanie innych opcji złem. To jest droga, która prowadzi do poznania zła; oparcie percepcji na takim fundamencie, który prowadzi ludzi do mnożenia koncepcji i zmusza do dokonywania wyborów pomiędzy nimi. A wybory, pozbawione argumentacji, dokonywane są w oparciu o negatywną stygmatyzację - tamto jest złe. I to jest właśnie nasz mityczny Szatan, źródło zła. Nie, nie neguję istnienia Szatana, piszę o tym, że jest przereklamowany.
Poznanie dobra i zła ukierunkowały procesy poznawcze ludzi w stronę dualizmu, postrzegania rzeczywistości fizycznej i duchowej, jako przeciwieństw, jako wartości przeciwstawnie spolaryzowanych. Oczywiście dualizm występuje, ale nie tak powszechnie, jak zostaliśmy nauczeni. Mówimy ciepło i zimno, ale fizyka nie zna takiej wartości, jak zimno, zimno nie istniej. Mówimy światło i ciemność, ale ciemność nie istnieje, ciemność to mało światła lub jego brak. Zatem, z jakichś względów, posługujemy się wartościami, które naprawdę nie istnieją, ale są nam n niezbędne w naszym rozumowaniu do zapełnienia pewnych logicznych dziur. Dlatego posługujemy się pojęciem zła, które w naszej logice opartej na dualistycznych procesach poznawczych, jest przeciwieństwem dobra i pozwala pozornie wyjaśnić wiele sytuacji. Bóg powiedział: jak zjesz z niego, na pewno umrzesz.
Kierujemy się logiką, która z klucza uniemożliwia poznanie Boga w sposób prawidłowy, logiką, której źródło jest w Drzewie Wiedzy. Dlatego Jezus nauczał o zmianie myślenia, o drodze do zbawienia, która prowadzi poprzez zmianę myślenia.

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

RM pisze: Dlaczego Bóg mówi: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz. Co oznaczają te słowa?
Te słowa oznaczają, że Bóg nie chciał aby ludzie posiedli umiejętność odróżniania dobra od zła.
Dlaczego ? A tego to nie wiem, proszę Boga zapytać.
Pytanie może mieć taką postać: Panie Boże, dlaczego chciałeś aby ludzie nie mieli podstawowej cechy decydującej o człowieczeństwie ?
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

Jeszcze pozwól, chryzolit, że powrócę do jednego zdania, aby się upewnić, czy właściwie zrozumiałam.
cyt:"
Ale wszyscy ludzie zmartwychwstaną do życia na ziemi"
Czyli - to jakby druga szansa dla KAŻDEGO? Czy tylko dla wybranych, bo reszta będzie się smażyć w kociołkach i kotłach :roll: ?

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Chryzolit - przeczysz sam sobie.
Bo najpierw zgodziłeś się z tym, że ludzie odczuwają piękno, które jest kategorią duchową.
chryzolit pisze:wuka-napisała.
Ludzie odczuwają piękno i wszelkie inne te sprawy zupełnie niezaleznie od tego, czy wierzą w ogóle w jakiegokolwiek Boga, czy wierzą w Jezusa tym bardziej...To chyba nie jest wyznacznikiem wzniosłości duchowej. Nie byłoby pięknych dzieł sztuki, choćby to przywołam, gdyby ta zależała od wiary w Jezusa.
Ileż na świecie jest cudów (w sensie wspaniałych dzieł sztuki, nie tylko obrazy, rzeźby, budowle, ale kompozycji, pism,poezji itd.). Czy to wszystko zasługa wierzących z Boga i Jezusa. Nie.
I to jest piękne,bo człowiek został stworzony na podobieństwo Boże,tylko w materii.
Znaczy też to że człowiek od samego poczadku posiada sumienie,które mu pokazuje jak je wykorzystać.
A potem piszesz:
chryzolit pisze: Duchowość nie jest wytworem materii.
W przypadku dzieł sztuki ludzie nie tylko odczuwają piękno, ale sami to piękno stworzyli.
Nie słyszałem, żeby istoty duchowe tworzyły dzieła sztuki :lol:
Duchowość kończy się wraz ze śmiercią ciała ludzkiego, a dokładniej - mózgu.
No chyba że uznajesz katolicką naukę o duszy nieśmiertelnej ? 8-)
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

BoaDusiciel pisze:Nie słyszałem, żeby istoty duchowe tworzyły dzieła sztuki
Słyszałeś, słyszałeś.
Gdy Jehowa stwarzał ziemię i na niej człowieka to inni aniołowie reagowali tak:

Gdzie byłeś, gdy zakładałem ziemię?
Powiedz mi, jeśli sądzisz, że to rozumiesz.
5 Czy wiesz, kto zdecydował o jej wymiarach
albo kto ją całą obmierzył?
6 W co wpuszczono jej podstawy
albo kto położył jej kamień narożny,
7 gdy razem wołały radośnie gwiazdy poranne
i z uznaniem wykrzykiwali wszyscy synowie Boży?
(Hioba 38:4-7)

Bóg, który niewątpliwie jest istotą duchową, stworzył dzieło sztuki. A kto powiedział, że ziemia, wszechświat a także człowiek nie jest dziełem sztuki?
Aniołowie (synowie Boży) byli zachwyceni. Ot, sztuka! :-D
Oszołomstwu mówię NIE!

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

chryzolit pisze:Wuka.
Nie myslę,że jesteś głupia,żeby to ogarnąć,tylko sa to pytania.

Pan Jezus,uczył o zmartwychwstaniu,ale powiedział,że ci którzy dobrze czynili powstaną do życia,a Ci którzy zle czynili na sąd.Czyli pokazuje nam dwie grupy ludzi,którzy zmartwychwstaną.
Cały wiek ewangelicznego zwiastowania dzieli nam ludzi na takie dwie grupy ludzi,jedni którzy chodzili z Panem Jezusem byli mu zawsze bliscy i na tych którzy tego nie czynili.
Pan Jezus obiecał że tych,którzy cierpieli z jego powodu dla wiary w niego,że ich zabierze do siebie,aby byli tam gdzie On jest czyli w niebie.
Ci zostaną obleczeni w duchowe ciała.
Jest to klasa jego oblubienicy,małżonki,takim duchowym językiem są określeni.

Ale wszyscy ludzie zmartwychwstaną do życia na ziemi,bo to jest celem Bożego błogosławienia ich.To jst wypełnienie przymierza z Abrahamem.
I oni będą materialnymi istotami w materialnym świecie.Zycie wieczne w doskonałych warunkach to piękna rzecz.
Pozdrawiam.

Chryzolit, to co ty tutaj serwujesz to jest oredzie Jehowy...o tym, ze ziemia bedzie rajem dla tych, ktorzy nie dostana sie do nieba :-D

Tyle tylko, ze sie z jakichs powodow kamuflujesz, nie nazywajac swojego Boga po imieniu.

Do Prawdy Objawionej i wciaz objawianej ma sie to nijak, bo w Objawieniu kluczowa sprawa jest narodzenie z Ducha, jako efekt bezposredniej relacji CZLOWIEKA z OJCEM, ktory dokonuje w czlowieku aktu duchowego poczecia, na ktore Jezus nigdy nie mial zadnego wplywu, jako, ze jego duchowe poczecie odbylo sie w ten sam sposob :->

Jest to w miare dokladnie opisane w sytuacji rozmowy Jezusa z Piotrem....Bardzo dokladnie naswietla te sprawe ewangelia wg Jana.

Narodzeni w Duchu nie umieraja. Rozpada sie tylko ich "naczynie"w chwili smierci, ktora dotyczy tylko materii.

Zmartwychwstanie Jezusa i kogokolwiek to zydowska bujda na resorach majaca na celu odwrocenie uwagi ludzi od PRAWDY Objawienia.

Nasze zycie na ziemi trwa tylko po to, aby Ojciec mogl sie doswiadczyc w CZLOWIEKU a CZLOWIEK w NIM....aby stali sie JEDNOSCIA w Duchu.

Jesli tego nie doswiadczacie, znaczy to, ze wasze "naczynie" nadal pozostaje puste.


Pozdrawiam w Duchu i Prawdzie :->

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

@Bobo:
Masz rację.
Po raz kolejny okazuje się, że SJ są najlepsi w interpretacji tych legend :->
Muszę więc zmienić zdanie.
Teraz brzmi tak: Nie słyszałem, żeby istoty duchowe tworzyły dzieła sztuki, z wyjątkiem Jehowy, który takie dzieła stworzył.
Dziękuję za poprawkę ;-)
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

wuka - napisała.
Jeszcze pozwól, chryzolit, że powrócę do jednego zdania, aby się upewnić, czy właściwie zrozumiałam.
cyt:"
Ale wszyscy ludzie zmartwychwstaną do życia na ziemi"
Czyli - to jakby druga szansa dla KAŻDEGO? Czy tylko dla wybranych, bo reszta będzie się smażyć w kociołkach i kotłach :roll: ?
Nie wiem czy powinniśmy to nazywać drugą szansą.
.Swiat,mam na myśli wszystkich ludzi,nie żyje w świadomości w poznaniu rzeczy przyszłych,w poznaniu Boga i jego woli.
W zdecydowanej większości ludzie nawet nie znają Jezusa,a okres czasu w którym żyjemy nie jest przez Boga przeznaczony po to aby teń świat nawrócić.
Ten czas,którego możemy nazwać ewangelicznym jest przeznaczony do kompletacji małżonki Jezusa,czy inaczej prawdziwego kościoła.
Po nim dopiero nastąpi czas Królestwa Jezusa na ziemi i zmartwychwstanie powszechne.
Nie ma czegoś takiego jak smażenie się w kotłach na wieczne czasy.Bo piekło inaczej to grób,z którego to piekła jest powstanie do życia.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Luba.
Wybacz,nie mam do powiedzenia nic więcej w temacie Twoich wpisów,jak już powiedziałem.
Zobacz do poprzednich postów.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

BoaDusiciel.
hryzolit napisał/a:

Duchowość nie jest wytworem materii.

Boa-napisał.
W przypadku dzieł sztuki ludzie nie tylko odczuwają piękno, ale sami to piękno stworzyli.
Nie słyszałem, żeby istoty duchowe tworzyły dzieła sztuki :lol:
Duchowość kończy się wraz ze śmiercią ciała ludzkiego, a dokładniej - mózgu.
No chyba że uznajesz katolicką naukę o duszy nieśmiertelnej ?
Tak to prawda,człowiek tworzy dzieła sztuki itd.
Ale zobacz na ten podział człowieka.

Człowiek został ukształtowany z prochu ziemi i takie ukształtowanie go nie jest w stanie tworzyć dzieł sztuki,bo to tylko sama materia.
Ale w pełni człowiekiem staje się jak Bóg tej materii daje,tchnął w niego dech życia.
I ten akt powoduje dopiero że człowiek jest na podobieństwo Boże
I to wtedy ma on duchowość,myśli czuje itd.Może dopiero wtedy jak piszesz tworzyć dzieła sztuki itd.Czyli nie materia tworzy sztuke,tylko duchowość która jest w nim.

Natomiast istoty duchowe,tak jak Bóg nie jest materią w żadnym wymiarze,ale stworzył świat ducha,oraz świat materii do mieszkania człowieka.
I to jest to co pisze Bobo,wszechświat pięknie namalowany,stworzony.

Kiedy został ukształtowany człowiek z prochu ziemi,to wtedy Bóg tchnął w niego dech życia i człowiek stał się duszą żyjącą.
Tak podaje zapis.
Duszą jest człowiek,który żyje i taka jest nauka,księgi rodzaju.

Cały człowiek materia i dech życia,to dusza.
On przestaje być duszą kiedy następuje podczas śmierdzi oddzielenie dechu życia,który jest od Boga i do Boga wraca,a ciało wraca do prochu ziemi.
Nie ma życia samo ciało,materia,ani sam dech życia,który jest od Boga.Życiem ludzkim jest połączenie tych dwu elementów,to jest dusza,ale nie ma już duszy,czyli życia jeżeli zabraknie tych dwu elementów.

Dlatego Jezus uczy o zmartwychwstaniu,czyli powstaniu z martwych do życia.

Zmartwychwstanie to nie powołanie kogoś z nieba,gdzie ktoś rzekomo jest z Bogiem,czy też z piekła,gdzie przecież tam człowiek ma się wiecznie smażyc.Takiego zrozumienia nie uczy przekaz biblijny.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Krystian
Posty: 5073
Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31

Post autor: Krystian »

BoaDusiciel pisze:Dlatego uważam, że mówił o materialnym ziarnku gorczycy i materialnej górze.
Według Ciebie na pewno.
Zawsze można żyć jak świnia - krótko, a dobrze :-D
Tylko, że Bóg włożył w nasze serca wieczność.
Jak napisane jest w Biblii
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

RM
Przypominam, że to Ty sam o sobie pisałeś , że jesteś wręcz zobowiązany być ex cathedrą ,
to Ty sam o sobie pisałeś, że użyczasz głosu duchowi prawdy , jesteś głosem ducha prawdy [pouczacz innych]
Jeżeli teraz nie chcesz by Ci to przypominano , to nie trzeba było tego pisać publicznie [ pw na tym forum jeszcze działa]
Jak się odnieść do tekstu o Jasiu Fasoli ?
Kpina , drwina , szyderstwo z adwersarza to koronny argument w dyskusji na tym forum
Komuś takiemu albo brakuje argumentów albo nie potrafi przełknąć gorzkiej pigułki albo nie potrafi zmilczeć [najczęściej wszystko naraz]

"Kobieta i mężczyzna i relacja miedzy nimi " . "Mąż i żona i relacja miedzy nimi" . "Miłość komnaty małżeńskiej "
Jest to twoja sztandarowa nauka , Twój sztandarowy tekst, który powtarzasz jak mantrę i jako ex cathedra i jako pouczacz innych .
Tą naukę odnosisz i do Ogrodu Edenu i do PnP .
Ta nauka [wg Ciebie] to i metanoja i nowe treści i nauka Jezusa , ta nauka to recepta na wszystko a w tym poście[który jest re-postem na re-post] czytamy ;
Kiedy mężczyzna łączy się z kobietą, powinien opuścić ojca i matkę,
kiedy Bóg powoływał Abrama, powiedział, aby wyszedł z domu ojca,
kiedy Duch Prawdy przychodzi do człowieka, mówi opuść schematy, opuść tradycję.

Czy Ty dostrzegasz, że w każdym poście piszesz o tym samym ? Nawet dla Twoich fanów i fanek zaczyna to być beznadziejnym przynudzaniem .
I to by było na tyle jeżeli chodzi o re-post na re-post .

**

Tak jak zimno nie istnieje gdyż jest brakiem ciepła , tak jak ciemność nie istnieje gdyż jest brakiem światła ,
tak i zło nie istnieje [samo w sobie], gdyż jest brakiem dobra w stworzeniu .
Czy mówimy o stworzeniach stworzonych w światach nad-materialnych , stworzonych z materii tych światów [aniołowie],
czy mówimy o stworzeniu stworzonym w świecie materii , stworzonym z materii tego świata [człowiek]
to, nigdzie indziej tylko w naturze stworzeń jest ukryty pierwiastek zła .
I to stworzenie chuchając , dmuchając , hodując ów pierwiastek zła w sobie ,doprowadza do jego wzrostu a gdy dojrzeje, do jego porodzenia [rodzi zło] .
I własnie o tym pisze Paweł pisząc o grzechu .
I Bóg doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że tak jest i dlatego mówi :
Stworzyłem zły początek, ale dałem moją Torę [ rady , pouczenia , wskazówki , prawo] do jego naprawienia .

Ogród Edenu to metafora , podobnie jak Drzewo Życia i Drzewo Wiedzy [poznania dobra i zła]
Te dwa drzewa są symbolem dróg jakie kładzie Bóg przed człowiekiem .
I jak się okazuje człowiek [ zgodnie ze swoją naturą Zosi samosi ] wybiera drogę wiedzy , poznania .
Jest to długa , wyboista , ciernista droga a wiedzie ona , po przez poznawanie dobra i zła co prowadzi do świadomego odrzucenia zła a w efekcie do poznania Boga [dobra]
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

efroni pisze:
**

Jest to długa , wyboista , ciernista droga a wiedzie ona , po przez poznawanie dobra i zła co prowadzi do świadomego odrzucenia zła a w efekcie do poznania Boga [dobra]

Efroni, ale od czasu Objawienia mozesz isc "na skroty"....nie musisz poznawac Boga bladzac i potykajac sie w ciemnosciach, dokonujac wyborow miedzy dobrem i zlem... :->

Przyjmujac postawe znawcy dobra i zla stawiasz sie na z gory przegranej pozycji...bo nie masz odpowiedniego potencjalu, aby bez powaznych szkod duchowych balansowac po omacku w dualnej rzeczywistosci matrixa... :-( ...lub, jesli wolisz, rzeczywistosci "grzechu"... :-(

Taka droga kroczyla ludzkosc naszej cywilizacji do czasu Objawienia.

Teraz mamy SWIATLO i nie musimy juz bladzic.

Wystarczy pojsc za tym SWIATLEM...opuscic mentalnie matrix...zmienic sposob myslenia (metanoia)...i byc samemu "swiatlem dla swiata"... :->

Pozdrawiam w Duchu i Prawdzie :->

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”