Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

V Ewangelia Rozdział XC 9. Bądźcie wierni Światłu, które macie, aż wyższe Światło będzie wam dane.

Łuk 11:35 Bacz więc, by Światło, które jest w tobie, nie było ciemnością.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Efroni,
to, co ja pisałem o sobie, to pamiętam. To, co Ty piszesz o mnie, to tylko Twoje interpretacje. Natomiast Jaś Fasola, to jest mój wybór spośród dwóch możliwości, jakie wówczas zaistniały.

Dwa drzewa, to dwa rodzaje uporządkowania rzeczywistości, dwa odmienne metody rozumowania, dwie różne percepcje, ale przede wszystkim, dwa całkowicie odmienne sposoby postrzegania Boga.
Bóg poznawany przez człowieka przez pryzmat Drzewa Poznania Dobra i Zła, to JHWH. To poznanie Boga przez pryzmat prawa. Myślenie posadowione na przekonaniu, że poprzez przestrzeganie prawa, można zbliżyć się do Boga. Niemal nie mogę uwierzyć, że Efroni nie dostrzega, iż jego nawoływania do wejścia na drogę poznania Boga poprzez poznanie dobra, pokrywają się ze słowami Węża, skierowanymi do kobiety. To właśnie istota, przedstawiona jako Wąż (mądrość), zmanipulowała ludzi do wejścia na drogę poznania dobra. Drogę, która okazała się błędem.
Jeśli patrzymy na rzeczywistość z perspektywy Drzewa Poznania Dobra, to poznajemy Boga tak jak Mojżesz, przez perspektywę śmierci. Bo na tej ścieżce, śmierć jest częścią porządku istnienia, tak samo jak narodziny. Dlatego stwierdzenia, jakie się już tutaj pojawiały, iż śmierć jest częścią życia i do życia należy, są prawdziwe, ale tylko w porządku wynikającym z Drzewa Poznania Dobra. W tym porządku, życie prowadzi do śmierci, a człowiek nie jest niczym więcej jak zwierzę. Ten porządek jest pozbawiony nadziei na wieczność z Bogiem, dlatego w ST jest tak wiele zajawek o całkowitej anihilacji człowieka w wyniku śmierci. A większość ludzi postrzegających Biblię jako monolit, nie potrafi sobie uświadomić najprostszej prawdy wynikającej z pism, że ST i NT, to dwa różne i odmienne porządki. Mojżesz ma swoje korzenie w Drzewie Poznania Dobra, zaś Jezus ma swoje korzenie w Drzewie Życia. ST to skupienie na ciele, cielesność. NT to skupienie na duchu, duchowość. Tak wielu ludzi usilnie próbuje połączyć te dwa porządki w monolit, a to jest niemożliwe.

Istota duchowości, to poznanie Boga, jako miłującego Ojca. Poznanie Boga z tej perspektywy, z której objawił Go Jezus, zgodnie ze słowami: A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.Poznanie Boga przez pryzmat Drzewa Życia jest całkowicie odmienne, od poznania przez pryzmat Drzewa Poznania Dobra. Atrybutami Boga Ojca są miłosierdzie, łaska i wybaczanie. Jego sprawiedliwość jest całkowicie różna, od sprawiedliwości JHWH. Zupełnie inne pryncypia i paradygmaty.

Dlatego wielu ludzi czytających Biblię, a pozbawionych własnego, trwałego fundamentu duchowego, dostrzega w pismach dwóch różnych Bogów. A wielu nie waha się nazywać JHWH Szatanem, bo i wiele treści ST na to niejako wskazuje. Ale Bóg jest jeden, tylko możemy Go poznawać na wiele sposobów. Synowie Boży znają Boga tylko w jeden sposób, tak jak Jezus, przez pryzmat Drzewa Życia i do tego zachęcam wszystkich, którzy poważnie traktują własną duchowość.

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

RM pisze:
Dlatego wielu ludzi czytających Biblię, a pozbawionych własnego, trwałego fundamentu duchowego, dostrzega w pismach dwóch różnych Bogów. A wielu nie waha się nazywać JHWH Szatanem, bo i wiele treści ST na to niejako wskazuje. Ale Bóg jest jeden, tylko możemy Go poznawać na wiele sposobów. Synowie Boży znają Boga tylko w jeden sposób, tak jak Jezus, przez pryzmat Drzewa Życia i do tego zachęcam wszystkich, którzy poważnie traktują własną duchowość.

RM...emanacje jedynego Boga ja szereguje jako fikcje...cos, co w rzeczywistosci Prawdy nie istnieje.

System podlegajacy JHWH rowniez nie istnieje w rzeczywistosci Prawdy.

To tylko zludzenie, wywolane zaburzona percepcja SWIATLA :->

MATRIX


Wyleczysz zaburzenia wzroku wtedy wroci wlasciwa percepcja i...matrix znika wraz z demonami i wszelkimi emanacjami prawdziwego, jedynego Boga, objawionego w SWIETLE PRAWDY... :->

Pozdrawiam w Duchu i Prawdzie :->

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Krystian pisze:
BoaDusiciel pisze:Dlatego uważam, że mówił o materialnym ziarnku gorczycy i materialnej górze.
Według Ciebie na pewno.
Zawsze można żyć jak świnia - krótko, a dobrze :-D
Tylko, że Bóg włożył w nasze serca wieczność.
Jak napisane jest w Biblii
Nie wnikam jak długo zamierzasz żyć.
Jezus mówił do niepiśmiennego pospólstwa, więc wątpię żeby używał metafor.
A nawet jeśli używał, to było to bez sensu, bo słuchacze i tak odbierali wypowiedź dosłownie.
Nie widzę żadnego powodu, dla którego słysząc o ziarnku gorczycy i górze ktokolwiek miałby zakładać, że nie chodzi o ziarnko gorczycy i górę.
Wy uciekacie w metafory, bo nie radzicie sobie z realiami.
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

Luba pisze:
efroni pisze:
**

Jest to długa , wyboista , ciernista droga a wiedzie ona , po przez poznawanie dobra i zła co prowadzi do świadomego odrzucenia zła a w efekcie do poznania Boga [dobra]

Efroni, ale od czasu Objawienia mozesz isc "na skroty"....nie musisz poznawac Boga bladzac i potykajac sie w ciemnosciach, dokonujac wyborow miedzy dobrem i zlem... :->

Przyjmujac postawe znawcy dobra i zla stawiasz sie na z gory przegranej pozycji...bo nie masz odpowiedniego potencjalu, aby bez powaznych szkod duchowych balansowac po omacku w dualnej rzeczywistosci matrixa... :-( ...lub, jesli wolisz, rzeczywistosci "grzechu"... :-(

Taka droga kroczyla ludzkosc naszej cywilizacji do czasu Objawienia.

Teraz mamy SWIATLO i nie musimy juz bladzic.

Wystarczy pojsc za tym SWIATLEM...opuscic mentalnie matrix...zmienic sposob myslenia (metanoia)...i byc samemu "swiatlem dla swiata"... :->

Pozdrawiam w Duchu i Prawdzie :->
Na "skróty" możne iść tylko ten człowiek w ciele którego mieszka Duch Boży tj. Pocieszyciel tj. Duch Prawdy .
Dzięki Duchowi Bożemu który mieszka w ciele takiego człowieka , ciało takiego człowieka jest Świątynia Bożą
A on sam jest i kapłanem Boga żywego i dzieckiem Bożym , to Duch Boży mieszkający w ciele takiego człowieka dokonuje [w nim] i przemiany myślenia [metanoi]
i przemiany serca [miłości ] i taki człowiek staje się nowym stworzeniem , stworzeniem Bożym stworzonym na wzór i podobieństwo Boga .

Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.
Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności.

Oto powód dla którego Duch Boży nie mieszka w ciele człowieka
Bóg doskonale zna nasze zamysły , zamiary , intencje i nie potrzebuje nikogo się pytać o owe zamiary, intencje, zamysły .

Człowiek wybrał Drzewo Wiedzy jako drogę poznania Boga [ po przez doświadczanie i dobra i zła w efekcie odrzucenie zła i wybranie Boga (dobra)]
I dlatego został umieszczony w rzeczywistości materialnej
I dlatego nie ma dla nas innej drogi , czy to się komuś podoba czy nie .

Kto powiedział, że mamy poruszać się po omacku ?
Kto powiedział, że jestem znawcą dobra i zła ?
Jesteś prorokinią ?
Tak jak dano nam dwie nogi i dwie ręce do prawidłowego poruszania się w tym materialnym świecie ,
tak i dano mam dwie drogi do prawidłowego poruszania się na drodze duchowego rozwoju .
Tak jak przerzucamy ciężar ciała [podczas chodzenia] raz na prawą nogę , raz na lewą nogę
tak i na drodze duchowego rozwoju [prawidłowego rozwoju] mamy korzystać i z owoców wiary i owoców wiedzy .
Kurczowe trzymanie jednej drogi jest podobne do poruszania się człowieka pozbawionego nogi .
Te dwie drogi to nasz potencjał . Innego nie ma i nawet oświeceni lucyferianie niosący światło ciemnogrodzianom tego nie zmienią .

Objawienie to jedna z form poznawania rzeczywistości nadzmysłowej i powiedziano o niej nader wyraźnie ; nie dowierzajcie każdemu duchowi,
ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie.

A przemyślenia różnej maści pouczaczy , samozwańczych ex cathedr , które są potwierdzone tylko przez ich wewnętrzne przekonanie [że rzekomo pochodzą od Ducha Prawdy] ,
nie spełnia wymogów owych badan o których jest mowa w powyższym cytacie .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Awatar użytkownika
Krystian
Posty: 5073
Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31

Post autor: Krystian »

BoaDusiciel pisze:Nie wnikam jak długo zamierzasz żyć.
Jezus mówił do niepiśmiennego pospólstwa, więc wątpię żeby używał metafor.
A nawet jeśli używał, to było to bez sensu, bo słuchacze i tak odbierali wypowiedź dosłownie.
Nie widzę żadnego powodu, dla którego słysząc o ziarnku gorczycy i górze ktokolwiek miałby zakładać, że nie chodzi o ziarnko gorczycy i górę.
Wy uciekacie w metafory, bo nie radzicie sobie z realiami.
Znam przypadki, kiedy komunista czy ateista na łożu śmierci się nawrócił
ale nie znam przypadku, aby człowiek wierzący na loży śmierci się nawrócił na ateizm
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

efroni pisze: Kurczowe trzymanie jednej drogi jest podobne do poruszania się człowieka pozbawionego nogi .
Te dwie drogi to nasz potencjał . Innego nie ma (...) .
Nie nie, efroni :->

Do rzeczywistosci PRAWDY prowadzi tylko jedna Droga...jest nia obecny w CZLOWIEKU Chrystus.

Dwie drogi to byc moze twoj potencjal...ale juz nie moj :->


Objawienie to jedna z form poznawania rzeczywistości nadzmysłowej
Objawienie Prawdy, ktore dokonalo sie za sprawa CZLOWIEKA, historycznego Jezusa, nie jest "jedna z wielu form poznawania rzeczywistosci nadzmyslowej", lecz jest jedyna forma poznania rzeczywistisci PRAWDY


Ja nie mam na mysli innych objawien, tak jak ty masz, lecz konsekwentnie pisze wciaz o tym jednym Objawieniu PRAWDY. Innych objawien Prawdy nie ma. Duch Prawdy, Pocieszyciel, jest kontynuatorem Objawienia historycznego Jezusa i prowadzi do "calej Prawdy".

Ty masz na mysli jakies inne objawienia, ktore kaza ci isc dwiema drogami do twojego Boga :-D

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Krystian pisze:
BoaDusiciel pisze:Nie wnikam jak długo zamierzasz żyć.
Jezus mówił do niepiśmiennego pospólstwa, więc wątpię żeby używał metafor.
A nawet jeśli używał, to było to bez sensu, bo słuchacze i tak odbierali wypowiedź dosłownie.
Nie widzę żadnego powodu, dla którego słysząc o ziarnku gorczycy i górze ktokolwiek miałby zakładać, że nie chodzi o ziarnko gorczycy i górę.
Wy uciekacie w metafory, bo nie radzicie sobie z realiami.
Znam przypadki, kiedy komunista czy ateista na łożu śmierci się nawrócił
ale nie znam przypadku, aby człowiek wierzący na loży śmierci się nawrócił na ateizm
A ja nie słyszałem, żeby na łożu śmieci ktoś pomyślał o Bogu, jeśli wcześniej o nim nie słyszał.
To dowodzi tego, że świadomość istnienia Boga jest indukowana przez czynniki zewnętrzne.
Ale po co ktoś na łożu śmierci miałby zostać ateistą, skoro ateizm nie obiecuje życia po śmierci ? :lol:
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

BoaDusiciel pisze:Ale po co ktoś na łożu śmierci miałby zostać ateistą, skoro ateizm nie obiecuje życia po śmierci ?
A to już fanaberia Krystiana :-D
On lubi takie tam wymyślać :->
Oszołomstwu mówię NIE!

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Aha, czyli należy on do tych, którzy wymyślają absurdalne sposoby zachowania, a potem wyrażają zdziwienie że nikt tak absurdalnie nie postępuje :lol:
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

No właśnie: aha! :-D
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

RM pisze:Dwa drzewa
Drzewo poznania ,zaszczepione przez szatana jest szkodliwe.
BoaDusiciel pisze:ateizm nie obiecuje życia po śmierci ?
Apokalipsa Jana mówi o takich,którzy będą szukać śmierci,a jej nie znajdą.
Ostatnio zmieniony 14 gru 2019, 19:30 przez Listek, łącznie zmieniany 1 raz.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

Luba pisze:Do rzeczywistosci PRAWDY prowadzi tylko jedna Droga...jest nia obecny w CZLOWIEKU Chrystus.
No właśnie . Dobrze piszesz . I własnie o tym pisałem pisząc ;
Na "skróty" możne iść tylko ten człowiek w ciele którego mieszka Duch Boży tj. Pocieszyciel tj. Duch Prawdy .
Dzięki Duchowi Bożemu który mieszka w ciele takiego człowieka , ciało takiego człowieka jest Świątynia Bożą
A on sam jest i kapłanem Boga żywego i dzieckiem Bożym , to Duch Boży mieszkający w ciele takiego człowieka dokonuje [w nim] i przemiany myślenia [metanoi]
i przemiany serca [miłości ] i taki człowiek staje się nowym stworzeniem , stworzeniem Bożym stworzonym na wzór i podobieństwo Boga .
Co z tymi którzy nie mają DUCHA Chrystusowego / DUCHA Bożego / DUCHA Miłości w sobie ?
Jaką drogą powinni podążać ?
Skoro do rzeczywistości duchowej [ tylko taka rzeczywistość jest PRAWDZIWA] prowadzi tylko jedna droga, to co powinni odrzucić ? Drogę wiary ? Drogę wiedzy ?
Ja nie mam na mysli innych objawien, tak jak ty masz, lecz konsekwentnie pisze wciaz o tym jednym Objawieniu PRAWDY. Innych objawien Prawdy nie ma. Duch Prawdy, Pocieszyciel, jest kontynuatorem Objawienia historycznego Jezusa i prowadzi do "calej Prawdy".
Kogo ów duch prowadzi do "calej Prawdy" ?
W jaki sposób , ten ktoś bada , weryfikuje owego ducha pod katem wiarygodności ?
W jaki sposób ten ktoś bada skąd[od kogo] pochodzi ów duch ?
Ten ktoś bierze na siebie pełną odpowiedzialność za swoje słowa?
[Jezus wziął na siebie pełną odpowiedzialność za swoje słowa, (jako Syn Boży jest Słowem Bożym) ]
Ten ktoś bierze na siebie pełną odpowiedzialność za los , za przyszłe życie tych którzy uwierzą w to przesłanie ?
[ Jezus biorąc odpowiedzialność za los, za przyszłe życie innych poświęcił , ofiarował to co miał najcenniejsze,]
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

efroni pisze:Kogo ów duch prowadzi do "calej Prawdy" ?
Duch Boży prowadzi tych,którzy są oczyszczeni krwią Mesjasza i są posłuszni woli Bożej.

"Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań"

Posłuszni są pod łaską a nieposłuszni żyją pod miłosierdziem Bożym.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem Gal 3,13 bw

Kiedy człowiek poszedł drogą poznania dobra, opuścił Ogród, wszedł na ścieżkę prawa. Niemal natychmiast zostało ogłoszone pierwsze prawo, prawo Lamecha. Potem były kolejne odsłony prawa, aż do tego, nazywanego mojżeszowym. Wraz z opuszczeniem Ogrodu, rozpoczęto składanie ofiar, mających na celu przebłaganie i zjednanie Boga. Ten proceder rozwijano, aż do osiągnięcia stanu najbardziej zadowalającego, czyli świątyni i zawodowych zabójców, nazywanych kapłanami. Powstały religie, czyli zinstytucjonalizowane formy rytuału i celebry.
Do tej rzeczywistości przychodzi Pomazaniec, ze słowami Prawdy, z objawieniem Boga prawdziwego (czyli gdzieś tam byli bogowie nieprawdziwi), ze wskazaniem drogi. Pomazaniec naucza; "musisz się narodzić na nowo", "otworzyć umysł na Ducha Prawdy", "współpracować z nim w procesie przemiany myślenia". To wszystko są prerogatywy tworzenia nowej rzeczywistości.
Tymczasem,
Apostołowie zabrali ze sobą do budowania nowej rzeczywistości, całą starą przeszłość religijną i wybudowali religijną hybrydę, opisaną w Dziejach Apostolskich. Jedynie Paweł rozumiał o co chodzi: Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.. "Nowe" to nie jest lifting Mojżesza i świątyni, tym bardziej, że Pomazaniec wyraźnie nauczał: ...nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca.... Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie.
Ludzie nie rozróżniają pomiędzy prawdą a prawem i nie potrafią zrozumieć, że Jezus nauczał prawdy, a nie prawa.
Kilka wieków po odejściu Pomazańca, Chrystus został zinstytucjonalizowany do postaci religii, przez Kościół Rzymski. I tak to trwa. Ludzie chodzą do kościoła, śpiewają pobożne piosenki i zanoszą modły do jakiegoś boga, o którym nic nie wiedzą. Celebrują jakiegoś Chrystusa i z miłości do niego przestrzegają zakonu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”