Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

W samo sedno, RM. Dzieki. :-)

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

RM pisze:Jezus nauczał prawdy, a nie prawa.
Jezus nauczał Prawa wypowiedzianego przez Boga ,który jest miłością.
Każde słowo Boga jest prawdą.

Jezus piętnował ludzkie odstępstwa od nauki Ojca Niebiańskiego.

Mt 23:23 …"
"Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że składacie dziesięciny z mięty i z kopru, i z kminku, a pomijacie najważniejsze rzeczy w Prawie: sprawiedliwość i miłosierdzie, i wiarę. Te rzeczy należało czynić i tamtych nie pomijać."
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

efroni pisze:
Co z tymi którzy nie mają DUCHA Chrystusowego / DUCHA Bożego / DUCHA Miłości w sobie ?
Jaką drogą powinni podążać ?
Skoro do rzeczywistości duchowej [ tylko taka rzeczywistość jest PRAWDZIWA] prowadzi tylko jedna droga, to co powinni odrzucić ? Drogę wiary ? Drogę wiedzy ?

Jesli ktos nie otrzyma Ducha Bozego, zostanie tutaj jako nikt...Taki ktos nie istnieje dla Ojca....czyli imie tego kogos pozostanie na zawsze obce Ojcu...bo brak wlasnie w takim przypadku elementu duchowego ( Swiatla, energii), ktory moglby wyniesc to imie stad do rzeczywistosci Prawdy...czyli do Domu Ojca, Zrodla Zycia... :-(


Droga wiary nie prowadzi do Ojca...wrecz przeciwnie...wiara sprawia, ze Ojciec oddala sie od ludzi coraz bardziej, az w koncu znika zupelnie z pola widzenia...i zapada duchowa ciemnosc...w tych ciemnosciach kaplani odprawiaja swoj rytual, stawiajac sie na miejscu Boga.

Ja zdecydowanie odrzucam droge wiary, ktora zawsze i wszedzie prowadzi na manowce.


Wiedza natomiast dotyczy stworzenia...dziela bozego.

Poznajac dziela stworzenia, zaczynasz pojmowac Nature Stworcy, ktora jest MILOSC I PIEKNO.

CZLOWIEK jest w stanie pozac swojego Ojca ...ale tylko "czlowiek duchowy" :->

Jesli czujesz w glebi serca szczere pragnienie zblizenia sie do Ojca w PRAWDZIE , jesli jestes w stanie zachwycic sie pieknem stworzenia , to jestes bardzo blisko prawdziwej rzeczywistosci Ojca :->

Sa jednak cale rzesze ludzi niewrazliwych na Prawde i na piekno stworzenia wypelnionego po brzegi Madroscia i Miloscia Stworcy....i dobrze o tym wiesz, efroni... :->

Ja nie osadzam tych ludzi...Moja rola ogranicza sie w tym swiecie do rozrzucania ziarna Prawdy, ktore to ziarno rzucone kiedys na dobra glebe wydalo plon....

Ja nie mam wplywu na sile kielkowania ziarna ani na wzrost...To jest juz sprawa pomiedzy Ojcem i Jego dzieckiem...

Nie ma jakiejs osobnej "drogi wiedzy", efroni.... :->

Wg mojego poznania, wiedza jest elementem towarzyszacym na drodze Prawdy, ktora podazaja swiadome swej tozsamosci, wolne dzieci boze.

Tylko otwarci na Prawde ludzie sa w stanie posiasc ogromna wiedze o stworzeniu, ktore jest zawsze tylko dobre... :->

Majac potencjal Ducha, dzieci boze sa w stanie poznac nawet "glebokosci Boga", ktory okazuje sie byc kims innym niz ten, ktorego znali zydzi opisani w Biblii.

Pozdrawiam w Duchu i Prawdzie :->

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Dzięki Wuka.

Każda istota fizyczna (ssak) rodzi się z duszą. Zwierzęta mają ograniczony potencjał intelektualny, a może raczej należy mówić o instynkcie. Niemniej mają jakąś formę duszy, co można stwierdzić po zdolności do nawiązywania kontaktów emocjonalnych. Ta dusza nigdy się jednak nie rozwija, na zawsze pozostaje związana z ciałem.
Z człowiekiem jest inaczej, ponieważ Bóg tchnął w niego swojego ducha. Człowiek rodzi się z duszą, ale istotą wzrostu i dojrzewania jest, aby dusza łączyła się z duchem, którego w człowieka tchnął Bóg. Ciało pozostaje jedynie taką biologiczną bazą, dającą czas i środowisko, aby dusza człowieka połączyła się z duchem pochodzącym od Boga, w taki sposób, by po śmierci ciała mogła wraz z duchem stanowić istotę duchową, posiadającą zdolność do połączenia się z Bogiem.
Niestety ogromne masy ludzi nie dopuszczają w swoim życiu do stanu, aby dusza oddzielała się od ciała w procesie dojrzewania (w pismach; dochodzenia do pełni chrystusowej) i łączyła się z duchem. Ci ludzie kształtują swoje życie w taki sposób, iż podstawowy i przeważnie jedyny wymiar ich świadomości, sprowadza się do wartości materialnych, posiadania i władzy. To prowadzi do stanu takiego, że ich dusze posiadają taki zapis świadomości, pamięci i doświadczeń, które są bezwartościowe w rzeczywistości duchowej i ich dusze nigdy nie osiągają potencjału do połączenia z duchem.
Ciało podlega pod prawo, duch podlega pod prawdę. Istota sprawy jest w tym, aby dusza, która przychodzi na świat wraz z ciałem, połączyła się w czasie cielesnej egzystencji z Duchem Chrystusa, który jest obecny w każdym człowieku.

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

Chrystus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków.
Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.
A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim


Kiedy człowiek Ogrodu wybrał drogę poznania dobra i zła musiał opuścić Ogród
A znalazłszy sie poza Ogrodem znalazł się w świecie gdzie obowiązywało surowe, ale sprawiedliwe prawo przyrody
[ustanowione przez Stwórcę - Ojca wszystkiego co stworzone]
Znalazł się wśród ludzi którzy nie znali Ogrodu , który nie doświadczyli jego dobrodziejstw,
którzy ustanowiwszy swoje prawa [sami postawiwszy się ponad prawem] ciemiężyli [tym prawem] tych którzy im podlegali
Lemech - Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani, i dziecko – jeśli zrobi mi ono siniec.
Znalazł się wśród tych którzy budowali świątynie bogom których sobie ustanowili wg. swego wyobrażenia .
Składali owym bogom ofiary z dzieci, z ludzi, zwierząt.
Uprawiali prostytucję świątynną a pedofilia wśród owych zawodowych zabójców, to coś normalnego .

Człowiek Ogrodu nie budował świątyń bogom, nie składał dzieci, czy ludzi w ofierze , nie uprawiał prostytucji świątynnej
by przebłagać Boga KTÓRY JEST , Boga KTÓRY ISTNIEJE , jedynego , prawdziwego Boga
Człowiek Ogrodu cierpiał , cierpiał tak samo jak cierpieli prości ludzie i modlił się o ratunek do TEGO KTÓRY JEST , do TEGO KTÓRY ISTNIEJE
I modlitwy jego zostały wysłuchane i otrzymał w darze Torę Bożą tj. pouczenie , wskazówkę , naukę , prawo
[które można streścić jednym zdaniem ; nie czyń drugiemu co tobie niemiłe]

Tora została darowana człowiekowi , ale czy została przez człowieka przyjęta?
Nie , nie została przyjęta .
Ci co mieli uczyć prostych ludzi [kapłani, faryzeusze , uczeni w Piśmie] , pouczeń , prawa, nauk, słowem Tory Bożej ,
swoją własną interpretację Tory ustanowili [dzisiejszy Talmud]
i tak nauczali prosty lud , sami będąc zakłamanymi obłudnikami, których Jezus przyrównał
do "grobów pobielonych" [z wierzchu pięknie przystrojony a w środku zgnilizna], których nazwał "plemieniem żmijowym"

I do tej rzeczywistości przychodzi Pomazaniec , Syn Boga żywego , nie tylko ze słowami Prawdy, ale i z nową nowiną
z nową wieścią, że Bóg [JHWH] jest dobrym, miłosiernym, łaskawym Ojcem i obrzydły mu ich święta i ich ofiary świątynne .
Przychodzi z nową wieścią, że prawdziwi czciciele powinni czcić Boga [JHWH] w duchu tj. w sobie , w swoim ciele
bo tylko takie czczenie Boga jest prawdziwe . To nie świątynia zbudowana z kamienia, czy z drzewa jest świątynią Bożą ,
to ciało człowieka jest świątynią Bożą, prawdziwą świątynią, zbudowaną nie ludzkimi rękoma , ale rękoma Boga[pod warunkiem, że w tym ciele zamieszka Duch Boży] .
Pomazaniec , pomazany Duchem Bożym naucza, że aby narodzić się na nowo nie wystarczy chrzest wodny .
Aby ta przemiana była prawdziwa potrzebne jest jeszcze pomazanie Duchem Bożym [nowy człowiek rodzi się z wody i z Ducha].

Nie będę tu opisywać historii chrześcijaństwa , bo nie oto chodzi .
Chodzi o to, że jak za czasów Jezusa była pewna grupa ludzi których Jezus nazwał "plemieniem żmijowym"
tak i dziś są tacy którzy są "grobami pobielonymi" , "plemieniem żmijowym" .
Są to rożnej maści [rożnych denominacji] przywódcy religijni [pouczacze , ex cathedry]
którzy po swojemu interpretują nauki Jezusa [wprowadzają swój talmud] i tak nauczają .

Dzisiejszy judaizm interpretuje Torę zgodnie z Talmudem .
Jeżeli interpretacja Tory nie zgadza się z Talmudem to ją odrzucają [np . interpretacja chrześcijańska]
Podobnie rzecz się ma i w chrześcijaństwie .
Tu również każda denominacja i nie tylko denominacja, ale i każdy pouczacz ma swoją interpretacje , swoją wykładnię Pism [swój talmud]
i jeżeli czyjaś wykładnia , interpretacja Pism nie zgadza się z interpretacją danej denominacji czy pouczacza, to jest odrzucana .

Ludzie doskonale rozróżniają pomiędzy prawdą a Prawem i doskonale rozumieją, że Jezus nie tylko czczenie Boga wzniósł na poziom duchowy
ale i interpretację Prawa wznosi na poziom duchowy
Daje nam swój prawdziwy [prawdziwy bo duchowy] Talmud, czyli wykładnię, interpretację całej Tory a nie tylko samego Prawa.
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

RM pisze:Dzięki Wuka.

Każda istota fizyczna (ssak) rodzi się z duszą. Zwierzęta mają ograniczony potencjał intelektualny (bla bla) ,
KOMPLETNA BZDURA!!!!
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Bóg osadził człowieka w Ogrodzie, gdzie człowiek miał dostęp do obu Drzew: Życia oraz Poznania Dobra. I jak długo żyjemy w ciele, pozostajemy w cieniu Drzewa Poznania Dobra. Istota zalecenia Boga jest w tym, aby karmić duszę owocami z Drzewa Życia, a unikać spożywania owoców z Drzewa Poznania Dobra. Bo jeśli człowiek karmi swoją duszę owocami z Drzewa Poznania Dobra, jego dusza łączy się z jego ciałem i nie jest niczym więcej niż zwierzę. Kiedy człowiek karmi swoją duszę owocami z Drzewa Życia, jego dusza łączy się z duchem i po śmierci ciała, człowiek staje się bytem duchowym, zdolnym do połączenia z Bogiem.
Na początku Bóg wyjaśnił człowiekowi, że z jego egzystencją fizyczną związane są dwa ograniczenia: zakaz spożywania owoców z Drzewa Poznania Dobra oraz samotność. Bóg prowadząc człowieka do rozwiązania ograniczenia związanego z samotnością, przeprowadził go poprzez bliskie interakcje ze zwierzętami. Wówczas człowiek poznał, jak wygląda i do czego się sprowadza, egzystencja istot jedynie fizycznych, a więc pozostających z dostępem tylko do Drzewa Poznania Dobra. Tak, człowiek jako istota fizyczna miał dostęp do tego Drzewa. Został jednak przez Boga przeprowadzony przez określone doświadczenia, aby zrozumiał dlaczego nie spożywać tych owoców, co zostało wyrażone słowami: ...nie znalazła się pomoc odpowiednia dla niego. W środowisku istot fizycznych, nie było nikogo, z kim człowiek mógłby wejść w interakcje, które były odpowiednie dla jego podwójnej natury. Wówczas Bóg rozdzielił człowieka na mężczyznę i kobietę, na dwie niezależne istoty i połączył ich w związek, który my nazywamy małżeństwem. W tym związku, człowiek osiąga zdolność zaspokojenia swoich potrzeb intelektualnych i emocjonalnych oraz ten związek tworzy fundament do wzrostu i dojrzewania duchowego człowieka.
W trzecim rozdziale czytamy o skutkach spożycia owocu z Drzewa Poznania Dobra. Związek mężczyzny i kobiety rozpadł się z tego wymiaru, do życia w którym powołał ich Bóg. Zasłonili z powodu wstydu swoją nagość, oddalili się od siebie, a w końcu, kobieta utraciła swój autorytet i została poddana mężczyźnie w sposób całkowity, jak przedmiot.
Jeśli ktoś chce mówić o jakimś grzechu pierworodnym, o skażeniu natury grzechem, to treścią tych pojęć jest rozpad związku mężczyzny i kobiety oraz utrata przez kobietę autorytetu.
My, żyjący współcześnie, mamy ogromny przywilej znania Pomazańca. On otwarł nam drogę do Drzewa Życia i możemy na powrót spożywać owoce z tego Drzewa, porzucając pokarm z Drzewa Poznania Dobra. Tak Jezus mówił o sobie: Kto je moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Moje ciało bowiem prawdziwie jest pokarmem, a moja krew prawdziwie jest napojem. . To jest pokarm dla duszy, o którym pierwotnie napisano, że pochodzi z Drzewa Życia. Pokarm całkowicie za darmo, tylko z łaski.
W tym kontekście, głupotą (wybaczcie) jest sięgać po pokarm z Drzewa Poznania Dobra, czyli po prawo i religie, skoro prawda "leży na ulicy" na wyciągnięcie ręki. Głupotą tym większą, że wiemy, iż setki pokoleń przed nami karmiły się właśnie owocami z Drzewa Poznania Dobra i nie tylko nie zrobiły ani kroku na drodze swojego duchowego rozwoju, ale co gorsze, zabili Pomazańca, a z jego postaci uczynili pacynkę religijną.
Jezus jest Mistrzem, źródłem prawdy, a jego nauka drogą do zbawienia duszy.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Metanoia,
niestety nie mogę napisać "bzdura" o Twoich wpisach, ponieważ bzdurą się staną dopiero, kiedy dopracujesz te treści.

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

RM, robisz koktajl, ze składników których nie da się połączyć!!!
To, co piszesz nie ma sensu.
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Jeśli nie rozumiesz to pytaj.

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

Nie rozumiesz tak prostej sprawy, że zwierzęta nie posiadają duszy.
Nie składają się ze światłości i ciemności.
Nie są dipolos (diabolos) pomiędzy niebem a ziemią.
Są składowymi elementami tej rzeczywistości.
Są trójwymiarowymi żywymi bryłami.
Nie rozumieją CZASU.

W RAJU nie było CZASU. NIE PŁYNĄŁ CZAS
Stąd nie było tam ani umierania ani cierpienia.
TO SĄ PROCESY!
Ale była tam śmierć i ból.
TO SĄ AKTY!

Umieranie jest refleksją nad śmiercią w czasie.
Cierpienie jest refleksją nad bólem w czasie.

3 wymiarowa rzeczywistość i 4 wymiarowa rzeczywistość.

Konsekwentnie co dalej?
5 wymiarowa rzeczywistość.
Ale Ty ugrzęzłeś jak George w tych nic nie wartych zapisach.
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

A co to jest Dusza?
Dusza to m. in. zdolność istoty do reakcji emocjonalnych oraz posiadania pamięci emocjonalnej. Miałem suczkę, owczarek szkocki. Może była absolutnym wyjątkiem, ale posiadała powyższe cechy i to w nadmiarze.
A zauważyłaś, że w tym, co napisałaś powyżej jest poważny błąd?
Z tego, co mi wiadomo, każda rzeczywistość wyższego rzędu, zawiera w sobie rzeczywistości niższego rzędu. I tak rzeczywistość dwuwymiarowa, zawiera się w trójwymiarowej, i tak dalej. Skoro w Ogrodzie była rzeczywistość trójwymiarowa, a poza Ogrodem czterowymiarowa, czyli zawierająca oś czasu, to jak pojąć kwestię, że to ta rzeczywistość czterowymiarowa jest bardziej ograniczona niż trójwymiarowa? Jeśli w trójwymiarowej żyli wiecznie, a w czterowymiarowej umierali, to co będzie w tej pięciowymiarowej? I w ogóle, w którą stronę się kierować, skoro to tak działa?

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

RM pisze:Dusza to m. in. zdolność istoty do reakcji emocjonalnych oraz posiadania pamięci emocjonalnej. Miałem suczkę, owczarek szkocki. Może była absolutnym wyjątkiem, ale posiadała powyższe cechy i to w nadmiarze.
Też tego z zwierzakami doświadczałam i to wiele razy.
Kilka dni temu skończyłam czytac książkę w której sprawa wymiarów jest poruszana wielokrotnie.
Masz rację. To bzdury, którymi nas tu M-ia próbuje zaszokować. Totalne brednie.
A już przykład z ogrodem i wyjściem kojarzyć z wymiarami...no sory kalafiory, odlot.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Efroni pisze:interpretację Prawa wznosi na poziom duchowy
Chętnie poczytam o takiej interpretacji prawa, które wynosi je na poziom duchowy. Szczególnie, iż z nauczania Jezusa wynika, że fundamentalnymi prerogatywami duchowości są miłosierdzie, łaska i wybaczanie. To może być bardzo ciekawe, kiedy prawo uzupełni się o powyższe wartości, zważywszy na fakt, że siłą prawa jest ślepy legalizm, pozbawiony wszelkich składowych o charakterze subiektywnym. Czyli chciałbym poczytać o miłości usankcjonowanej prawem, albo o prawie wykonywanym przez pryzmat miłości.

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

Pamięć zwierząt nie należy do nich samych.
Tym samym tożsamość zwierząt nie należy do nich samych zwierzęta są kolektywne.
Tym samym zwierzęta ludzkie są kolektywne.

Zwierzęta pamiętają ale nie władają swobodnie pamięcią, decyduje za nich zarządca Władca tej rzeczywistości.
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”