DEIZM

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

RN pisze:Natomiast ja słyszałem o pewnym niepoprawnym marzycielu, który to niby przyszedł usługiwać innym, Jego jarzmo było lekkie i miał pokorne serce.
Jednak po śmierci w tej swojej pokorności i miłości bliżniego ma zamiar palić w ogniu nieugaszonym po wsze czasy za nie lada przewinienie, jakim jest nieuznanie Go. za Pana.
Proszę sobie teraz to wszystko wyobrazić i porównać.
Ludzie maja się palić, odczuwać ból parzenia, ale bez możliwości spalenia i w konsekwencji śmierci - tak całą wieczność.
Myślę, ze to okrucieństwo w porównaniu do owej tyranii Robespierre jest nieporównywalne.
Kpisz z miłości mesjańskiej Jezusa przypisując mu nauki ludzkie , podyktowane ludzkim duchem [ egoistycznym , zazdrosnym , kłamliwym]
Mesjasz [Chrystus]to sprawiedliwy, który kocha grzeszników miłością doskonałą ,który cierpi, który wziął na siebie cierpienia [grzechy] innych.

Midrasz Rabba(zbiór midraszy do Pięcioksięgu oparty na materiałach z okresu talmudycznego) : Bóg na początku uczynił przymierze z Mesjaszem i powiedział do niego: „Mój sprawiedliwy Mesjaszu, Ci którzy powierzą tobie swoje grzechy, założą na ciebie ciężkie jarzmo; twoje uszy będą słyszały wielkie urąganie, twoje usta posmakują goryczy, język twój przywrze do podniebienia (jak napisano w Psalmie 22:16) i twoja dusza osłabnie w żalu i w wzdychaniu. Czy jesteś usatysfakcjonowany tym?”. Mesjasz odpowiedział: „Z przyjemnością przyjmuję te wszystkie cierpienia, aby nie zginął nikt z Israela”. Mesjasz natychmiast zaakceptował wszystkie cierpienia z miłością, jak jest napisane u Izajasza (53:7) „ Uciśniony jest i utrapiony”

Mesjanizm - jest to moja możność uniesienia cierpienia wszystkich . Jest to chwila , w której rozpoznaję tę możność i moją uniwersalną odpowiedzialność . I wszystko znajduje się w jednym świecie - specjalnie, właśnie dlatego, żeby każdy przejął myśli i opinie wszystkich pozostałych. [Laitman]
(...)
Dlatego powiedziano : „Stał się godny – stał się sprawiedliwym, otrzymuje swoje i część drugiego w raju. Niegodny - został grzesznikiem, otrzymuje swoją część i część drugiego w piekle”. Chodzi o to, że otrzymuje przeszkody i sprzeczności innych ludzi - czyli całego świata. I dlatego stworzony wokół człowieka taki duży świat, z mnóstwem ludzi, i u każdego - swoje myśli, opinie.
I wszystko znajduje się w jednym świecie - specjalnie, właśnie dlatego, żeby każdy przejął myśli i opinie wszystkich pozostałych. Wtedy, kiedy człowiek powraca do Stwórcy , on zyskuje na tym, że włącza w siebie myśli i opinie wielu ludzi. Przecież jeżeli chce zbliżyć się ze Stwórcą, on zobowiązany do przeważenia siebie i całego świata, z którym jest związany, na kielich zasług, czyli usprawiedliwić działania Stwórcy w stosunku do siebie i do całego świata, dlatego że jest związany z całym światem, z jego myślami i opiniami.

Dlatego powiedziano: „Zgrzeszył grzesznik i otrzymał swoją część, i część drugiego w piekle”. Kiedy jeszcze pozostawał w stanie „grzesznik”, co nazywa się „zgrzeszył”, to miał swoją część sprzeczności i myśli, obcych duchowemu. A poza tym, wziął na siebie cudzą część grzechów, odnoszących się do piekła, bo przecież połączył się z myślami wszystkich ludzi w świecie. Dlatego kiedy staje się potem sprawiedliwym, który „stał się godny”, czyli powrócił do Stwórcy, to usprawiedliwia tym siebie i cały świat, i otrzymuje w raju swoją część, a także część należącą do wszystkich pozostałych. Przecież był zobowiązany do przyciągnięcia wyższego światła, żeby naprawić złe myśli wszystkich ludzi w świecie, i ponieważ włącza ich wszystkich w siebie, to powinien usprawiedliwić ich wszystkich.
I dlatego przyciąga sprawiedliwy wyższe światło przeciwko przeciwieństwom całego świata. I chociaż cały świat jeszcze sam nie jest w stanie otrzymać tego światła, przyciągniętego do niego przez sprawiedliwego, ponieważ nie ma jeszcze w ludziach do niego życzenia (naczyń /na to światło/), ale sprawiedliwy czyni dla nich to działanie.
Ale cały świat, swoimi obcymi duchowemu myślami, zmusza sprawiedliwego przyciągnąć Wielkość Stwórcy, i wywołane tym światło pozostaje na koncie każdego. A kiedy oni będą zdolni otrzymać to światło, to każdy otrzyma także to światło, które wymusił przyciągnąć z góry.
[szamati (usłyszane) 33]
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

efroni pisze: Mesjasz [Chrystus]to sprawiedliwy, który kocha grzeszników miłością doskonałą ,który cierpi, który wziął na siebie cierpienia [grzechy] innych.
EWANGELIA ŁUKASZA 19. 27. BIBLIA WARSZAWSKA

Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

chryzolit pisze:RN-Napisał.
Teraz dopiero wyszło szydło z worka, jaka to jest religia, jaki Mesjasz. Będzie wrzucał w ogień nieugaszony na wieczne męki.
Tekst biblijny nie naucza o tym że Jezus będzie wrzucał w ogień nieugaszony na wieczne męki,fizycznie.
Po prostu nie rozumiesz tekstu biblijnego i imputujesz mu coś czego w nim nie ma.

Po drugie jak już Henryk napisał,przypowieść Jezusa o bogaczu i łazarzu,jest po prostu przypowieścią.
Szczycisz sie tym że jesteś Deistą i masz do tego prawo,podajesz jak to deiści naukowo podchodzą do sprawy,gdzie rozum odgrywa zasadnicza rolę,a Ty co robisz.
Analizujesz tekst i nie wiesz co to jest przypowieść,nie wiesz o różnych literackich formach wypowiedzi,tym samym dyskredytujesz się sam,bo ważniejsze dla Ciebie jest ośmieszenie Jezusa,czyli nie kierujesz sie :?: tym co chwalisz,rozumem i naukowym podejściem,tylko zwyczajną nienawiścią do osoby którą potrzebujesz zdyskredytować,ośmieszyć.Tym samym skazujesz siebie na bezsens jakiejkolwiek poważnej krytyki,[bo u Ciebie ona nie istnieje]opartej na merytorycznym przesłaniu.
Pozdrawiam.
A kto będzie sądził żywych i umarłych :?:
A kim będzie Syn Człowieczy, który wróci i ustawi owce i kozły, a następnie zapadnie wyrok
:?: To własnie na końcu tego opowiadania jest mowa o każni wiecznej, o wiecznym ogniu.

Natomiast Twoja ucieczka z tłumaczeniem przypowieści jako gatunku literackiego jest tak naprawdę kamuflażem przed niewygodnym tekstem, czy to wstydliwym, czy to nie pasującym do pozostałej doktryny.
Twoja metoda tak naprawdę przypomina wędrówkę dwóch ślepych, których końcem jest wpadnięcie w dół :-)
Niewygodnym przypowieściom chcesz nadać status bajki, albo jakiegoś majaczenia Jezusa w przerwach pomiędzy właściwym nauczaniem. Tym samym niskie świadectwo o Nim wydajesz :-)
To nie tak. To wszytko było częścią Jego nauki, Jego wiary, poglądów, zapatrywań.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Korn
Posty: 637
Rejestracja: 20 kwie 2016, 9:34

Post autor: Korn »

chryzolit pisze:RN-Napisał.
Teraz dopiero wyszło szydło z worka, jaka to jest religia, jaki Mesjasz. Będzie wrzucał w ogień nieugaszony na wieczne męki.
Tekst biblijny nie naucza o tym że Jezus będzie wrzucał w ogień nieugaszony na wieczne męki,fizycznie.
Po prostu nie rozumiesz tekstu biblijnego i imputujesz mu coś czego w nim nie ma.

Po drugie jak już Henryk napisał,przypowieść Jezusa o bogaczu i łazarzu,jest po prostu przypowieścią.
Szczycisz sie tym że jesteś Deistą i masz do tego prawo,podajesz jak to deiści naukowo podchodzą do sprawy,gdzie rozum odgrywa zasadnicza rolę,a Ty co robisz.
Analizujesz tekst i nie wiesz co to jest przypowieść,nie wiesz o różnych literackich formach wypowiedzi,tym samym dyskredytujesz się sam,bo ważniejsze dla Ciebie jest ośmieszenie Jezusa,czyli nie kierujesz sie tym co chwalisz,rozumem i naukowym podejściem,tylko zwyczajną nienawiścią do osoby którą potrzebujesz zdyskredytować,ośmieszyć.Tym samym skazujesz siebie na bezsens jakiejkolwiek poważnej krytyki,[bo u Ciebie ona nie istnieje]opartej na merytorycznym przesłaniu.
Pozdrawiam.
Jakoś nie mogę się doczytać, żeby RN wyśmiewał się z Jezusa, jak tu nam w dość infantylny sposób sugerujesz. RN nie robi nic innego jak podważa niespójne Pismo.

A, że jest niespójne, to widać po blisko czterech tysiącach odłamach chrześcijańskich.
Gdzie każdy odłam widzi Pismo na swój sposób.
Jeżeli dochodzi do dyskusji Deistów i ateistów z wszelakim ogółem odłamów chrześcijańskich, to są zwierane szyki chrześcijan do walki z wszelakim złem Deistów.

Natomiast gdy toczone są spory z prawidłowym zrozumieniem Pisma, między odłamami Chrześcijan, to już jest walka na śmierć i życie. Wtedy badacz pism i ŚJ nie poda już ręki Ewangelikowi, Zielonoświątkowcowi ani Ewangelikowi. Wtedy widać spory i prawdziwe różnice.
Niestety tak jest napisane Pismo. Samo siebie podważa. I dlatego tyle odłamów.
W ST jest podobnie, dlatego taka mnogość myśli wynikająca z Pisma. Tyle różnic i kołatających się innych myśli w każdej głowie, religijnego Żyda.

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

Henryk pisze:
Anna01 pisze:Deiści nie proszą o sądzenie w miłosierdziu :-) .
Nie ma żadnych warunków.
Wiem. Tylko nie wiem, z którym nurtem deistycznym utożsamiasz się?
Bo tych, jak wiemy- jest prawie tyle, co Deistów.
Po prostu dziękują :-) i starają się być dobrymi ludźmi, ale nie dla Boga (czy Bóg potrzebuje, żebyśmy byli mili dla Niego?), tylko dla innych dla siebie, bo wtedy łatwiej, milej i spokojniej się żyje. :-)
Ale aby być dobrym dla innych to nie potrzeba wiary! Ani deistycznej, ani teistycznej.
Wystarczy mieć sumienie, być uczciwym człowiekiem, co każdy normalny człowiek ma zapisane w sercu od zawsze. Takimi nas kiedyś stworzono.
Deizm jest bezdogmatyczny. Jedynym dogmatem - jeśli to tak można nazwać - jest wiara w Istnienie bliżej nieokreślonej Siły, nazywanej też Najwyższym Rozumem, Istotą Najwyższą, Najwyższą Inteligencją lub po prostu umownie Bogiem.
Deizm jest bezdogmatyczny, a więc nie ma raz na zawsze i niezmiennie ustalonych prawd wiary.
Jego poglądy są co prawda układane w jakieś nieoficjalne listy, ale nie stanowią one prawd nienaruszalnych, które każdego wyznawcę by obowiązywały. Dzieje się to tak dlatego, że deiści uważają, iż świat jest w ciągłym rozwoju i człowiek nie poznał jeszcze wszystkich prawd.
Główną inspiracją w dociekaniu i poznawaniu Boga oraz otaczającego nas świata jest dla deistów natura. Dlatego wiarę deistów nazywa się też NATURALNĄ WIARĄ - RELIGIĄ NATURALNĄ
Do jej poznania w pierwszym i priorytetowym rzędzie wykorzystuje się ;

1. Prawa natury
2. Doświadczenie
3. Rozum
Deizm nie ma żadnych swoich spisanych świętych ksiąg. Jego ''księgą'' jest obraz świata ze swoimi prawami i ewentualnym transpersonalnym ''objawieniem'' od Boga. Jednak wierzy się, że to co Bóg przekazuje poszczególnym ludziom, dotyczy głównie ich samych, a nie całych narodów.
Deiści podchodzą do świata z założeniem, że trzeba ciągle go doskonalić, aby w ten sposób iść w kierunku Najwyższej Doskonałości jaką jest Bóg.
Żeby tak się działo, akceptowana i stawiana na pierwszy plan jest, chrześcijańska złota reguła o miłości bliżniego i nie czynieniu tego co samemu nie miłe.
Ogólnie podejście do swiata deisty ma charakteryzować także utylitaryzm, pragmatyzm i dążenie do co raz większego rozwoju i poznania, co ma się przełożyć na jeszcze lepsze poznanie Boga.
Nurt zarówno "klasyczny" jak i "nowoczesny", Henryku :-)
Ale aby być dobrym dla innych to nie potrzeba wiary! Ani deistycznej, ani teistycznej.
Wystarczy mieć sumienie, być uczciwym człowiekiem, co każdy normalny człowiek ma zapisane w sercu od zawsze. Takimi nas kiedyś stworzono.
Święte słowa Henryku!
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Anna01 pisze:Święte słowa Henryku!
Może nie tak "święte", jak prawdziwe. ;-)

Wiem, wiem- tak się tylko mówi. :-D

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

RN pisze:
efroni pisze: Mesjasz [Chrystus]to sprawiedliwy, który kocha grzeszników miłością doskonałą ,który cierpi, który wziął na siebie cierpienia [grzechy] innych.
EWANGELIA ŁUKASZA 19. 27. BIBLIA WARSZAWSKA

Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach.
W ten przewrotny sposób , cytatem z przypowieści która zaczyna się od słów:
Pewien szlachetnie urodzony człowiek wyruszył do dalekiej krainy, by odebrać dla siebie panowanie i powrócić
a kończy się słowami owego człowieka; A tych moich nieprzyjaciół, którzy nie chcą, abym był ich królem, przyprowadźcie tutaj i pozabijajcie na moich oczach.,
w ten przewrotny sposób chcesz udowodnić, że Mesjasz [Chrystus] nie jest sprawiedliwym, który kocha grzeszników miłością doskonałą ,
który cierpi, który wziął na siebie cierpienia [grzechy] innych ??
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

efroni pisze:
RN pisze:
efroni pisze: Mesjasz [Chrystus]to sprawiedliwy, który kocha grzeszników miłością doskonałą ,który cierpi, który wziął na siebie cierpienia [grzechy] innych.
EWANGELIA ŁUKASZA 19. 27. BIBLIA WARSZAWSKA

Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach.
W ten przewrotny sposób , cytatem z przypowieści która zaczyna się od słów:
Pewien szlachetnie urodzony człowiek wyruszył do dalekiej krainy, by odebrać dla siebie panowanie i powrócić
a kończy się słowami owego człowieka; A tych moich nieprzyjaciół, którzy nie chcą, abym był ich królem, przyprowadźcie tutaj i pozabijajcie na moich oczach.,
w ten przewrotny sposób chcesz udowodnić, że Mesjasz [Chrystus] nie jest sprawiedliwym, który kocha grzeszników miłością doskonałą ,
który cierpi, który wziął na siebie cierpienia [grzechy] innych ??
Przykro mi, ale tym Panem (Królem) ma być własnie Jezus.
Istnieje jeszcze możliwość, że ewangeliście spisującego to wszystko po około 40 latach od śmierci Jezusa, mogło się coś pokręcić w głowie, i nie pamiętał dobrze wszystkich nauk, by je wiernie odtworzyć.
No, ale na taką wersje wydarzeń nie wszyscy będą chcieli przystać z racji nieomylności Pisma.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Dlaczego są Ateiści,Deiści czy wierzący w Jezusa [chrześcijanie]?

Ateiści to ludzie niewierzący w Boga jako duchowa istotę, praprzyczynę wszelkiego istnienia.

Chrześcijanie to uczniowie Jezusa,wierzący jemu,którzy przyjmują jego naukę.

Deiści natomiast są ludzmi sceptycznymi aby przyjąć nauczanie Jezusa,jednak nie na tyle pewni aby odrzucić Boga jako praprzyczyne stworzenia.

Przyjście Jezusa otworzyło nowy rozdział w historii świata,i zbawienia przygotowanego przez Stwórce.
Jezus dokładnie wiedział,że epoka czasu którą początkuje,nie jest przeznaczona na nawrócenie świata,dlatego polecał uczni Bogu-Ojcu,jako tych którzy poprzez zrozumienie i swoja postawę,nie są z tego świata.
Dlatego kiedy przepowiadał koniec ewangelicznej epoki,uczył.
Ewangelia będzie opowiadana na świadectwo wszystkim narodom.
Nie po to aby nawrócić świat.
O tym co kto wybiera decyduje prawo wyboru,osobistego.
Ale jak ktoś wybiera ateizm,to oczywistym będzie,że nie zrozumie Boskich metod działania,ani jego woli.
Tym samym oczywistym jest że nie zrozumie przekazu biblijnego,bo dla niego to czarna magia i kogoś takiego wypowiadanie się w tych tematach,dla wierzących,to błądzenie,chodzenie w ciemności.

Deista czasem ma bliżej do poznania prawdziwego Boga-Ojca Jezusa,ale przez odrzucenie przekazu biblijnego,szczególnie No.Przymierza,nic o Stwórcy nie wie,bo o nim opowiedział,objawił go syn Jezus,a jego nauka jest zawarta w tych pismach,które odrzuca całkowicie,lub traktuje je jak zwykłe ludzkie przekazy.

Jezus uczył,przyjdzcie do mnie wszyscy,a kto przychodzi?
Ci którzy dokonują osobistego wyboru,i Ci którzy do Niego przychodzą słyszą Jego głos nauki,którą pozostawił i ją przyjmuja.

Czy ktoś zabrania przychodzenia do Jezusa?
Nie,ale ktoś sam dokonuje takiej seperacji,jak do niego nie przychodzi,tym samym skazuje sie na niezrozumienie Jego nauczania.

Co więc ateista,czy deista nie wierzcćy Jezusowi ma w tych tematach do powiedzenia?
Nic,bo nic z nauki Jezusa nie zrozumie,przez własny wybór.
Dlatego pisząc,wiem o tym i przekazuje swoje zrozumienie w celu przebudzenia,które często jest trudne,ale pisanie na świadectwo już jest możliwe.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Korn-Napisał
Jakoś nie mogę się doczytać, żeby RN wyśmiewał się z Jezusa, jak tu nam w dość infantylny sposób sugerujesz. RN nie robi nic innego jak podważa niespójne Pismo.
A ja czytam i wiem że RN-ma na celu wyśmiewanie i oczernianie Jezusa.
Niespójne pismo,dla kogoś,co niespójnie myśli,bo spójność widzi sie dopiero po spełnieniu pewnych warunków,których ani Ty ani RN,z własnego wyboru nie spełniliście.
Czytaj proszę mój poprzedni post.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Anna01.
Przytoczyłaś cytaty na temat Deizmu,które Ty sobie wyszukałaś,a inny Deista przytoczy inne opisujące Deizm,które bedą sprzeczne z podanymi przez Ciebie,a jeszcze ktos inny inne itd
Co z tego wynika?
Dla Ciebie na pewno coś pozytywnego,różnorodność swoboda myślenia itd.
Ale dla kogoś innego tak być nie musi.
Może ktoś widzieć w tym próbę poszukiwania,które nigdy nie osiąga celu,poszukiwanie które,niczego nie znajduje.
Które nie osiąga porozumienia w podstawowej kwestii,jest czy nie jest?
Czy zbyt duża niepewność,przy równoczesnym braku pewności czegokolwiek,nie powoduje chaosu i braku jakiejkolwiek nadziei czy sensu przyszłości w tak dużej bezsensowności.
Przemyśl proszę.
Pozdrawiam.

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

chryzolit pisze:Anna01.
Przytoczyłaś cytaty na temat Deizmu,które Ty sobie wyszukałaś,a inny Deista przytoczy inne opisujące Deizm,które bedą sprzeczne z podanymi przez Ciebie,a jeszcze ktos inny inne itd
Co z tego wynika?
Dla Ciebie na pewno coś pozytywnego,różnorodność swoboda myślenia itd.
Ale dla kogoś innego tak być nie musi.
Może ktoś widzieć w tym próbę poszukiwania,które nigdy nie osiąga celu,poszukiwanie które,niczego nie znajduje.
Które nie osiąga porozumienia w podstawowej kwestii,jest czy nie jest?
Czy zbyt duża niepewność,przy równoczesnym braku pewności czegokolwiek,nie powoduje chaosu i braku jakiejkolwiek nadziei czy sensu przyszłości w tak dużej bezsensowności.
Przemyśl proszę.
Pozdrawiam.
Mnie kiedyś też się wydawało, że ten deizm jednak jest trochę dziwny, bo nie ma ustalonych, nieomylnych prawd wiary. Byłem zniesmaczony, bo przecież najlepiej byłoby przyjąć już gotowe credo, ustalone przez innych, brak takowych wprowadza przecież zamęt, nie wiadomo czy jeszcze się jest deistą czy już nie itd.
Jednak gdy się zastanowimy nad naszą wiedzą odnośnie spraw dotyczących naszego ewentualnego zycia po śmierci, czy chociażby przymiotów Boga, to najuczciwiej będzie zamilknąć lub ograniczyć się co najwyżej do pewnych spekulacji, nie dogmatyzując niczego.
Taką postawę przyjął deizm, będąc świadomy tak wielu propozycji doktrynalnych na przestrzeni wieków, które jednak w pełni nigdy nie zadawalały wszystkich.
Zwróć uwagę chryzolit, ile to w Biblii powiedziało się np. o niebie i jego duchowych zastępach. Tak wielu wierzyło w pójście do niego, bo przecież tak było napisane, niebo sie przecież otwierało Szczepanowi, z nieba odzywały sie głosy podczas chrztu Jezusa i nie tylko wtedy. Do nieba niektórzy wstępowali i z niego schodzili, a teraz się okazuje, że obecna nauka nie potrafili znależć takiego miejsca, jak niebo. I nie dlatego nie potrafią znależć nieba , bo nie chcą, czy chcieliby zachować to w tajemnicy, ale po prostu takiego miejsca w tych obszarach, gdzie człowiek ma możliwość badań, nie ma.
Deista nie twierdzi, że jego wiara jest jedyną słuszną i jest otwarty na zdobycze nauki, zastrzegając przy tym, że wraz z rozwojem i dalszym poznaniem, jego wiara może ulec korekcie.

Taka postawa jest jeszcze dobra też z takiego powodu, że elastyczność wiary deistycznej może być na tyle pojemna, że będzie mogła zgromadzić i pojednać wiele zwaśnionych dotychczas religii.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

RN pisze:Deista nie twierdzi, że jego wiara jest jedyną słuszną i jest otwarty na zdobycze nauki, zastrzegając przy tym, że wraz z rozwojem i dalszym poznaniem, jego wiara może ulec korekcie.
Tak się zastanawiam…
O jakiej „wierze” może mówić Deista? :-/
Chyba tylko o wiarę w pogląd, że „Siła Stwórcza” stworzyła wszystko co widzimy i czujemy.
Innych powodów do wiary, jako takiej, lub wiary w coś- nie widzę.
Taka postawa jest jeszcze dobra też z takiego powodu, że elastyczność wiary deistycznej może być na tyle pojemna, że będzie mogła zgromadzić i pojednać wiele zwaśnionych dotychczas religii.
Elastyczność nieodparcie kojarzona jest z niepewnością, barakiem zdecydowania.
(Nasi politycy są "elastyczni" na fakt obecności w tej, czy innej partii będących w opozycji. Raz tu, raz tam...)

Ciekawe w jaki sposób Deizm mógłby „zgromadzić i pojednać” zwaśnione strony?
Znowu Ekumenizm, ale tym razem pod przywództwem nie Watykanu a Guru Deisty?

Otwartość na zdobycze nauki przejawiają także wyznawcy i innych religii. Nigdy nie było to wyłączną domeną deistów.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

RN-Wszystko w Deizmie jest dla Ciebie dobre,bo wszystko jest wymyślone,jesteśmy otwarci na naukę,gotowi na korektę.
Tylko jak przychodzi do jakichkolwiek rozważań,to nie jest sie zainteresowanym tym co to jest przypowieść,czy prosta,tylko się kombinuje itd.
Napisałeś.
Zwróć uwagę chryzolit, ile to w Biblii powiedziało się np. o niebie i jego duchowych zastępach. Tak wielu wierzyło w pójście do niego, bo przecież tak było napisane, niebo sie przecież otwierało Szczepanowi, z nieba odzywały sie głosy podczas chrztu Jezusa i nie tylko wtedy. Do nieba niektórzy wstępowali i z niego schodzili, a teraz się okazuje, że obecna nauka nie potrafili znależć takiego miejsca, jak niebo. I nie dlatego nie potrafią znależć nieba , bo nie chcą, czy chcieliby zachować to w tajemnicy, ale po prostu takiego miejsca w tych obszarach, gdzie człowiek ma możliwość badań, nie ma.

Ponownie piszesz coś,ale nie wiesz co,bo coś słyszałeś i nie zrozumiałeś co,następnie to komentujesz.
I taka analizę uważasz za wybitną z punktu widzenia Deisty.
RN.
Czy kochałeś,lub kochasz swojego Boga?
Czy mu wierzyłeś,lub czy wierzysz?

To są pytania bardzo ważne w naszym przedmiocie.

Napisałeś.
Taka postawa jest jeszcze dobra też z takiego powodu, że elastyczność wiary deistycznej może być na tyle pojemna, że będzie mogła zgromadzić i pojednać wiele zwaśnionych dotychczas religii
.
Takie marzenia,nikt w historii ludzkości tego nie zrobił i w tych ludzkich warunkach,obciążonych grzechem nie zrobi.
Ale po zmianie epoki czasu,przyjdzie na to czas,ale takie myślenie jest poza Twoim zasięgiem,bo z własnego wyboru pozbyłeś sie proroctwa biblijnego i jego znaczenia.
Czekam na odpowiedz na te pytania.
Pozdrawiam.

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

chryzolit pisze:
Ewangelia będzie opowiadana na świadectwo wszystkim narodom.


Tak mniej więcęj jest napisane w ewangelii Mateusza 24. 14, tylko, że zapomniałeś dodać słów '' i wtedy nadejdzie koniec'', które tam się znajdują.
W ewangelii Mateusza 24. 3 -34 opisane jest zburzenie świątyni w Jerozolimie i koniec świata . To wszystko ma następować jedno po drugim, a kończy się słowami '' Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie''
Nie muszę chyba tłumaczyć, że to nie nastąpiło, dlatego cała konstrukcja chryzolita robi łubu-du :-)
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe wyznania i ruchy niechrześcijańskie”