Jezus - Mistrz i Przewodnik
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Efroni,
krew w człowieku pulsuje, ponieważ pompa je tłoczy, nazywana sercem. To nie ma nic wspólnego z miłosierdziem. Organizm jest biomechaniczną konstrukcją, której działanie jest uwarunkowane narzuconymi zasadami prawami. Podobnie istnienie świata nie ma nic wspólnego z miłosierdziem Boga, ale jest uwarunkowane doskonałym prawem Boga. Dzisaj w Onet można poczytać o eksperymencie Calhouna https://www.onet.pl/informacje/onetwiad ... 7,79cfc278 o tym, jak zapewnienie idealnych warunków (miłosierdzie) prowadzi do degeneracji i rozpadu.
Słusznie zauważyłeś, że wszechobecność grzechu, jawi się, jakoby misja Jezusa była daremna. Jeśli zrozumiemy, że grzech to zbłądzenie, to ratunkiem nie jest naprawa tego świata poprzez miłosierdzie, ale poznanie prawdy, która nas wyprowadza z błędnego myślenia i prowadzi do domu Ojca. Jest jeden sposób na naprawę tego świata i nie jest to miłosierdzie Boga. Świat się odbuduje, jeśli człowiek, który nim zarządza, zrezygnuje ze swojego wypaczonego myślenia i powróci do myślenia, które ma swoje korzenie w Ogrodzie i w Drzewie Życia.
krew w człowieku pulsuje, ponieważ pompa je tłoczy, nazywana sercem. To nie ma nic wspólnego z miłosierdziem. Organizm jest biomechaniczną konstrukcją, której działanie jest uwarunkowane narzuconymi zasadami prawami. Podobnie istnienie świata nie ma nic wspólnego z miłosierdziem Boga, ale jest uwarunkowane doskonałym prawem Boga. Dzisaj w Onet można poczytać o eksperymencie Calhouna https://www.onet.pl/informacje/onetwiad ... 7,79cfc278 o tym, jak zapewnienie idealnych warunków (miłosierdzie) prowadzi do degeneracji i rozpadu.
Słusznie zauważyłeś, że wszechobecność grzechu, jawi się, jakoby misja Jezusa była daremna. Jeśli zrozumiemy, że grzech to zbłądzenie, to ratunkiem nie jest naprawa tego świata poprzez miłosierdzie, ale poznanie prawdy, która nas wyprowadza z błędnego myślenia i prowadzi do domu Ojca. Jest jeden sposób na naprawę tego świata i nie jest to miłosierdzie Boga. Świat się odbuduje, jeśli człowiek, który nim zarządza, zrezygnuje ze swojego wypaczonego myślenia i powróci do myślenia, które ma swoje korzenie w Ogrodzie i w Drzewie Życia.
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Boa,
to nie jest pytanie, które zadaje się na publicznej platformie. Poza tym, moje doświadczenia są moje i nigdy nie będą Twoje.
to nie jest pytanie, które zadaje się na publicznej platformie. Poza tym, moje doświadczenia są moje i nigdy nie będą Twoje.
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Zadaję pytania w tym miejscu, w którym ty wyrażasz swoje poglądy.
Jeśli nie chcesz publicznie dyskutować o twoich poglądach, to po co je publicznie eksponujesz ?
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
***** ***
Слава Україні !
- Bobo
- Posty: 17680
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Jak widzę, RM jakąś wojnę wytacza wielu forumowiczom. Te pojęcia jak miny, wybuchy itp. Coraz bardzie zadziorny się robi.
Owszem, że zadałeś jakieś pytania do Bobo, np. czym różni się człowiek od konia.
Myślę, że tak sformułowane pytanie jest trochę żenujące...
Taki wielki myśliciel i pyta o taką rzecz.
Moja odpowiedź brzmi tak: Koń ma cztery nogi a człowiek dwie.
To tak na pierwszy rzut oka...
Owszem, że zadałeś jakieś pytania do Bobo, np. czym różni się człowiek od konia.
Myślę, że tak sformułowane pytanie jest trochę żenujące...
Taki wielki myśliciel i pyta o taką rzecz.
Moja odpowiedź brzmi tak: Koń ma cztery nogi a człowiek dwie.
To tak na pierwszy rzut oka...
Oszołomstwu mówię NIE!
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Moje pytanie:
Odpowiedź Bobo:Bobo,
skoro masz w sobie to samo życie jak koń, i skoro Twój organizm w sensie biologicznym jest paralelnym wariantem organizmu konia, To w jakim sensie jesteś obrazem Boga? Co czyni Twoją osobę na tyle szczególną, aby być obrazem Boga, a konia już nie? Czy jest coś co masz, a koń tego nie ma, że ta szczególna różnica uzdalnia Ciebie do bycia owym obrazem?
Ale być może uważasz, że wybór człowieka spośród całego stworzenia, na bycie obrazem Boga polega jedynie na suwerennej decyzji Boga. Jeśli tak, to Bóg jest duchem. W jaki sposób, i w jakim sensie, istota jedynie fizyczna, staje się obrazem Boga, który jest duchem? Jakie cechy bądź przymioty człowieka, pojmowanego jako istota jedynie fizyczna, składają się na to , aby reprezentować Boga, który jest istotą jedynie duchową?
Moja odpowiedź brzmi tak: Koń ma cztery nogi a człowiek dwie.
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
No i to jest poziom intelektualny usera o śmiesznym nicku: nie rozróżnia pomiędzy poglądami, a sferą osobistą, którą próbuje naruszyć. Sugeruję Ci od bardzo dawna, że nie chcę z Tobą rozmawiać, bo intelektualnie mi do.....Zadaję pytania w tym miejscu, w którym ty wyrażasz swoje poglądy.
Jeśli nie chcesz publicznie dyskutować o twoich poglądach, to po co je publicznie eksponujesz ?
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Moim zdaniem sprawy dot. małżeństwa są sferą bardzo osobistą, a ty co chwila te sprawy poruszasz.
Poza tym pytałem skąd wiesz, ze twoje wywody są dobre, skoro zalecasz aby nie odróżniać dobra od zła.
Takie pytanie też narusza sferę osobistą ?
Poza tym pytałem skąd wiesz, ze twoje wywody są dobre, skoro zalecasz aby nie odróżniać dobra od zła.
Takie pytanie też narusza sferę osobistą ?
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
***** ***
Слава Україні !
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
A ci w drodze wstąpili do wioski samarytańskiej, aby mu przygotować gospodę. Lecz nie przyjęli go, dlatego, że droga jego prowadziła do Jerozolimy. A gdy to widzieli uczniowie Jakub i Jan, rzekli: Panie, czy chcesz, abyśmy słowem ściągnęli ogień z nieba, który by ich pochłonął, jak to i Eliasz uczynił? A On, obróciwszy się, zgromił ich i rzekł: Nie wiecie, jakiego ducha jesteście. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować. Łk 9 52-55 bw
Coś tam już ostatnio napisałem na ten temat, dzisiaj nieco głębiej.
Uczniowie, w nieco problematycznej sytuacji, proponują Jezusowi rozwiązanie. Skąd pochodzi ich inspiracja? Oczywiście z pism, które przecież są pożyteczne i przydatne do kształtowania myślenia, czego jeszcze Paweł był nie napisał do Tymoteusza, niemniej oni o tym doskonale wiedzieli. Mężowie boży spuszczali łomot gojom, co pisma niejako hołdują, a konkretnie, największy z proroków Eliasz, to nawet ściągał ogień z nieba, aby pokonać przeciwników religijnych i następnie doprowadzić do ich wymordowania. Gorliwość mnie pożera, napisał ktoś inny, więc uczniowie, którzy już wcześniej pod autorytetem Jezusa doświadczali mocy, widzą rozwiązanie, w postaci ściągnięcia ognia z nieba, który wytraci złych.
Jezus też zna pisma, zna Eliasza, ma świadomość mordów dokonywanych przez Jozuego, ale rozumuje inaczej. Ma inne wartości i cele. Dlatego gromi swoich uczniów, podważając rodzaj ducha, których ich inspiruje. Tym samym, odcina się od ducha Eliasza, na którego powołują się, uczniowie. Sporo wiemy o duchu Eliasza, a w szczególności wiemy, że duch Eliasza pochodzi od JHWH, bo opisuje to ks. Kronik. Deklaracja Jezusa jest taka: Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować. Zatem, jak to wyraźnie da się zrozumieć, Jezus nie tylko nie naśladuje i nie powiela wartości mężów, ze ST, ale się od tego postępowania odcina. Nie jest tym, który zabija i niszczy w imieniu JHWH, ale tym, który ratuje i zachowuje w imieniu Boga Ojca. W innym miejscu Jezus mówi: Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy J 10,8, a o sobie: Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz życie swoje kładzie za owce. (10,11). Czy widać granicę oddzielającą Jezusa od Eliasza? Jezus ma swoje źródła w Drzewie Życia i pochodzi od Boga Ojca. Eliasz ma swoje źródła w Drzewie Poznania Dobra i pochodzi od JHWH. Czy można równocześnie darzyć autorytetem Jezusa i Eliasza? Religijni uważają, że tak, ja mówię zdecydowanie, że nie.
Ta historia pokazuje też, że można znać pisma w taki sposób, iż oddalają człowieka od Jezusa. Tak jak znali pisma Jakub i Jan. Można się pismami inspirować w taki sposób, że jedyne co pozostaje Jezusowi, to zgromić pomyleńców. Więc nie naciągajmy Jezusa do naszych religijnych idei, ale pozwólmy mu naginać nasze umysły do jego słowa.
Coś tam już ostatnio napisałem na ten temat, dzisiaj nieco głębiej.
Uczniowie, w nieco problematycznej sytuacji, proponują Jezusowi rozwiązanie. Skąd pochodzi ich inspiracja? Oczywiście z pism, które przecież są pożyteczne i przydatne do kształtowania myślenia, czego jeszcze Paweł był nie napisał do Tymoteusza, niemniej oni o tym doskonale wiedzieli. Mężowie boży spuszczali łomot gojom, co pisma niejako hołdują, a konkretnie, największy z proroków Eliasz, to nawet ściągał ogień z nieba, aby pokonać przeciwników religijnych i następnie doprowadzić do ich wymordowania. Gorliwość mnie pożera, napisał ktoś inny, więc uczniowie, którzy już wcześniej pod autorytetem Jezusa doświadczali mocy, widzą rozwiązanie, w postaci ściągnięcia ognia z nieba, który wytraci złych.
Jezus też zna pisma, zna Eliasza, ma świadomość mordów dokonywanych przez Jozuego, ale rozumuje inaczej. Ma inne wartości i cele. Dlatego gromi swoich uczniów, podważając rodzaj ducha, których ich inspiruje. Tym samym, odcina się od ducha Eliasza, na którego powołują się, uczniowie. Sporo wiemy o duchu Eliasza, a w szczególności wiemy, że duch Eliasza pochodzi od JHWH, bo opisuje to ks. Kronik. Deklaracja Jezusa jest taka: Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować. Zatem, jak to wyraźnie da się zrozumieć, Jezus nie tylko nie naśladuje i nie powiela wartości mężów, ze ST, ale się od tego postępowania odcina. Nie jest tym, który zabija i niszczy w imieniu JHWH, ale tym, który ratuje i zachowuje w imieniu Boga Ojca. W innym miejscu Jezus mówi: Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy J 10,8, a o sobie: Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz życie swoje kładzie za owce. (10,11). Czy widać granicę oddzielającą Jezusa od Eliasza? Jezus ma swoje źródła w Drzewie Życia i pochodzi od Boga Ojca. Eliasz ma swoje źródła w Drzewie Poznania Dobra i pochodzi od JHWH. Czy można równocześnie darzyć autorytetem Jezusa i Eliasza? Religijni uważają, że tak, ja mówię zdecydowanie, że nie.
Ta historia pokazuje też, że można znać pisma w taki sposób, iż oddalają człowieka od Jezusa. Tak jak znali pisma Jakub i Jan. Można się pismami inspirować w taki sposób, że jedyne co pozostaje Jezusowi, to zgromić pomyleńców. Więc nie naciągajmy Jezusa do naszych religijnych idei, ale pozwólmy mu naginać nasze umysły do jego słowa.
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Ogień z nieba potrafili ściągnąć, ale noclegu w wiosce nie dali rady załatwić ?
Co za pech
Moja interpretacja:
Jezus wmówił Apostołom, że mają moc sciągania ognia z nieba.
Jak przyszło do pokazu praktycznego, to się wycofał, bo doskonale wiedział, że ściągnąć to mogą sandały z nóg, a nie ogień z nieba.
No bo jakby wyglądał jego autorytet, gdyby powiedział "ściągnijcie ogień z nieba", a tu nic.
A poza tym ściąganie ognia z nieba z powodu tego, że ktoś im nie dał noclegu, to chyba jednak przesada.
Trzeba było wysupłać parę srebrników, a nie liczyć na free.
Co za pech
Moja interpretacja:
Jezus wmówił Apostołom, że mają moc sciągania ognia z nieba.
Jak przyszło do pokazu praktycznego, to się wycofał, bo doskonale wiedział, że ściągnąć to mogą sandały z nóg, a nie ogień z nieba.
No bo jakby wyglądał jego autorytet, gdyby powiedział "ściągnijcie ogień z nieba", a tu nic.
A poza tym ściąganie ognia z nieba z powodu tego, że ktoś im nie dał noclegu, to chyba jednak przesada.
Trzeba było wysupłać parę srebrników, a nie liczyć na free.
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
***** ***
Слава Україні !
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Absolutnie podzielam twoje słowa. Apostołowie wychowani na faryzejskich naukach nie pojmowali istoty Ducha.RM pisze: ↑11 mar 2021, 11:34A ci w drodze wstąpili do wioski samarytańskiej, aby mu przygotować gospodę. Lecz nie przyjęli go, dlatego, że droga jego prowadziła do Jerozolimy. A gdy to widzieli uczniowie Jakub i Jan, rzekli: Panie, czy chcesz, abyśmy słowem ściągnęli ogień z nieba, który by ich pochłonął, jak to i Eliasz uczynił? A On, obróciwszy się, zgromił ich i rzekł: Nie wiecie, jakiego ducha jesteście. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować. Łk 9 52-55 bw
Coś tam już ostatnio napisałem na ten temat, dzisiaj nieco głębiej.
Uczniowie, w nieco problematycznej sytuacji, proponują Jezusowi rozwiązanie. Skąd pochodzi ich inspiracja? Oczywiście z pism, które przecież są pożyteczne i przydatne do kształtowania myślenia, czego jeszcze Paweł był nie napisał do Tymoteusza, niemniej oni o tym doskonale wiedzieli. Mężowie boży spuszczali łomot gojom, co pisma niejako hołdują, a konkretnie, największy z proroków Eliasz, to nawet ściągał ogień z nieba, aby pokonać przeciwników religijnych i następnie doprowadzić do ich wymordowania. Gorliwość mnie pożera, napisał ktoś inny, więc uczniowie, którzy już wcześniej pod autorytetem Jezusa doświadczali mocy, widzą rozwiązanie, w postaci ściągnięcia ognia z nieba, który wytraci złych.
Jezus też zna pisma, zna Eliasza, ma świadomość mordów dokonywanych przez Jozuego, ale rozumuje inaczej. Ma inne wartości i cele. Dlatego gromi swoich uczniów, podważając rodzaj ducha, których ich inspiruje. Tym samym, odcina się od ducha Eliasza, na którego powołują się, uczniowie. Sporo wiemy o duchu Eliasza, a w szczególności wiemy, że duch Eliasza pochodzi od JHWH, bo opisuje to ks. Kronik. Deklaracja Jezusa jest taka: Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować. Zatem, jak to wyraźnie da się zrozumieć, Jezus nie tylko nie naśladuje i nie powiela wartości mężów, ze ST, ale się od tego postępowania odcina. Nie jest tym, który zabija i niszczy w imieniu JHWH, ale tym, który ratuje i zachowuje w imieniu Boga Ojca. W innym miejscu Jezus mówi: Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy J 10,8, a o sobie: Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz życie swoje kładzie za owce. (10,11). Czy widać granicę oddzielającą Jezusa od Eliasza? Jezus ma swoje źródła w Drzewie Życia i pochodzi od Boga Ojca. Eliasz ma swoje źródła w Drzewie Poznania Dobra i pochodzi od JHWH. Czy można równocześnie darzyć autorytetem Jezusa i Eliasza? Religijni uważają, że tak, ja mówię zdecydowanie, że nie.
Ta historia pokazuje też, że można znać pisma w taki sposób, iż oddalają człowieka od Jezusa. Tak jak znali pisma Jakub i Jan. Można się pismami inspirować w taki sposób, że jedyne co pozostaje Jezusowi, to zgromić pomyleńców. Więc nie naciągajmy Jezusa do naszych religijnych idei, ale pozwólmy mu naginać nasze umysły do jego słowa.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
A podzielasz słowa Jezusa, z których wynika, że możliwe jest zatracenie dusz ludzkich ?
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
***** ***
Слава Україні !
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Podzielam.BoaDusiciel pisze: ↑11 mar 2021, 14:02A podzielasz słowa Jezusa, z których wynika, że możliwe jest zatracenie dusz ludzkich ?
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
To wyjaśnij mi jak odbywa się zatracanie dusz ludzkich za pomocą ognia z nieba.
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
***** ***
Слава Україні !
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Przy okazji pragnę zauważyć, że w innych wersjach Biblii fragment ten ma odmienną treść.
Np. w Biblii Tysiąclecia jest tak:
Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.
Nie ma tu słowa o zatracaniu dusz, ani o Eliaszu.
Która wersja jest prawdziwa ?
Np. w Biblii Tysiąclecia jest tak:
Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.
Nie ma tu słowa o zatracaniu dusz, ani o Eliaszu.
Która wersja jest prawdziwa ?
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
***** ***
Слава Україні !
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
No jak to, przecież dla Izraelitow zwykły piorun był ogniem z nieba.BoaDusiciel pisze: ↑11 mar 2021, 14:33To wyjaśnij mi jak odbywa się zatracanie dusz ludzkich za pomocą ognia z nieba.
Duszę płyną w swoich brudach do końca i nie chcą się oczyścić. Na końcu ich drogi jest mur. Mur ten jest kresem ich drogi i dalej to juz wpadają w otchłań. To jest droga po której płynęli i którą sami sobie wybrali. Sami wykreowali swoją przyszłość.
Co się zasieje w zimie, to zbiera się w lecie.
Zima, to ten eon.
Lato, to eon nieba.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ