RN.
Wszystkiego dobrego.
Powodzenia.
Nie zapominaj o radach,które Ci zostawiłem.
[ Dodano: 2020-06-29, 21:23 ]
Anna01-Napisała.
Chryzolicie
Przeszłam długą drogę - od ateizmu do deizmu i to deizm przyniósł mi harmonię, spokój wewnętrzny. Swoje poszukiwania zakończyłam i jestem bardzo zadowolona.
Ulegałam wpływom ludzi wierzących biblijnie - różnych wyznań.
Bardzo jestem wdzięczna ŚJ za zaznajomienie mnie z Biblią i ich cierpliwość.
Potem pewna grupa ludzi miała na mnie taki wpływ, że miałam jakieś dosłownie omamy (ludzki mózg jest niesamowity) :))
Powiedziałam DOŚĆ !
Cały tekst który napisałaś,jest oparty na szczerości,na pewno jest Twoim osobistym świadectwem.
I to ma samo w sobie wartość,kiedy człowiek potrafi to zrobić.
Napisze parę zdań,chociaż mam mieszane uczucia czy powinienem.
Na pewno nie będę zabierał Ci to co masz i uważasz za dobre,bo to co osiągnęłaś w wymiarze duchowym,przechodząc przez różne trudności doświadczalnie,jest dobrem samym w sobie.
Droga od ateizmu do deizmu jest poszukiwaniem,i postępem,chociaż ja z deizmem,nauką się nie zgadzam,chociaż ludzi lubie i uważam że wszędzie można znaleść ludzi,tak jak wszędzie można spotkać takich trudniejszych ludzi.
Każdy z nas posiada inne doświadczenia,osobistą drogę,do poznania samego siebie czy Boga,o ile szuka,bo nie każdy jest zainteresowany aby to robić.
Doświadczenie jakie możemy posiadać z różnymi grupami religijnymi,czasem negatywne,dobrze kiedy rozpatrujemy poprzez cała wiedze jaką posiadamy,poprzez stałe jej nabywanie.
Ja wiem że nie ma takiej grupy ludzi,społeczności,niezależnie dla jakich celów ona istnieje,czy politycznych,czy religijnych,społecznych itd,która sama w sobie w całości będzie spełniać nasze oczekiwania,dlatego że zawsze są one tworzone przez ludzi ze wszystkimi ludzkimi obciążeniami,które zawsze,lub często krępują osobistą wolność czy poszukiwania.
Osoby niezależne ,samodzielne,poprzez osobista walkę,często wywalczają sobie niezależność i to jest pozytywne w moim przekonaniu.
Co więcej Nauczanie Jezusa Czy Ap,pokazuje że to jest cel ludzkiego życia,sens.
Aby dochodzić do samodzielnej mysli,stanowiska w każdej dziedzinie naszego życia,to jest osobisty rozwój jednostki,która poprzez to staje się wartościowsza,co nie znaczy bezrefleksyjna,dlatego czasem pokonuje drogę znacznie trudniejszą.bo w każdym środowisku zawsze wobec takiej postawy są opory.
Popieram taka drogę,jeżeli nawet jest to niezgodne z moim sposobem myślenia,bo każdy znajduje się na swoim poziomie poznania,na swoim etapie.
Nie wiem czy chcesz aby Twoja wypowiedz pozostała bez komentarzy?,bo jeszcze chciałbym coś napisać do dalszej części wypowiedzi.
Pozdrawiam
[ Dodano: 2020-06-29, 23:39 ]
Anna01-Napisała.
Nie będę wierzyć w "coś" w "Kogoś" i "Komuś", kiedy mi to zaburza moje poczucie sprawiedliwości, racjonalności, moralności,kiedy odczuwam emocjonalny dyskomfort, kiedy zaprzecza dostępnej naukowej - popartej dowodami, wiedzy.
Biblię traktuje jako wyjątkowe, Wielkie dzieło, ale nie Słowo Boże, a naprawdę się starałam :))
Wierzę, że istniał Jezus (rewolucjonista) i chciał ludzi nie zbawić, a wybawić od ich dotychczasowego myślenia i postępowania (nomen omen) budowanego na historiach i przekazach Biblijnych :))
Ja również nie wierzę w coś co jest przeciw mojej sprawiedliwości,moralności,logice itd,bez zbadania tego,tylko wolę to nazwać jednym wyrazem
sumienie,bo każdy człowiek go posiada o ile nie zagłuszył go poprzez różne przestępstwa.
Z biblijnej nauki wiemy,że tak jest od poczatku rodzaju ludzkiego,ale Kain zabija Abla,brat brata.
Śmierć zaczyna się panoszyć,zło wygrywa,a my ludzie sie buntujemy.
Czy jako ludzie akceptujemy to nawet po wielu wiekach?
Nie bo naturalnym dla nas jest nie oglądać śmierci,kiedy odprowadzamy kogoś bliskiego na cmentarz to płaczemy,jesteśmy smutni.
Taki świat na jaki jesteśmy skazani,świat zła,a przecież ono też w nas mieszka,w jakichś formach niezależnie od nas.
Potrafimy zabijać językiem i td.Czujemy,że taki świat nie jest dla człowieka,szukamy wyjasnienia tego,dlaczego?
I tak walczymy o to co wydaje nam się piekne,czy szlachetne,ale starzejemy się i w koncu umieramy.
Czy jakiekolwiek pokolenie pokonało to zjawisko zła i śmierci?
dlaczego nie pokonało?.
Nauka,to nic innego jak odkrywanie tego co zostało stworzone z próbą wykorzystania tych odkryć w życiu ludzkim.
Ale czy nauka odkryła lekarstwo na zmienę tego świata???
Biblia nie jest księga naukową,ale też nie zaprzecza nauce,podkreślam nauce,nie pseudonauce.
Czy naukowość jest moralna?
Czy też może być niemoralna?
Jezus rewolucjonista,tak też uważa wielu ateistów.
Uchwyciłaś ciekawie,że Jezus chciał ludzi wybawić z dotychczasowego myślenia,ale dlaczego i nie zbawić?
Przecież to jest tak naturalne w naszym ludzkim życiu,pragnienie zbawienia,ocalenia.
Bo dokładnie widzimy,że ani nauka,ani nic co na tym świecie nie umie tego zrobić.Czy oczekiwanie na zbawienie jest iracjonalne.?
Jeżeli Ten co stworzył wszystko,umiał to zrobic z głową,a tak jest bo wszechświat się nie zawalił,pomimo swojej złożoności i wielkości,to co, nie potrafi zbawić?
A może tylko jeszcze z jakiegoś powodu jeszcze o tym nie wiemy?
Pozdrawiam.
[ Dodano: 2020-06-30, 00:11 ]
Anna01-Napisała.
Nigdy nie mogłam zrozumieć, że Bóg karze, dopuszcza zbrodnie, zabijanie, eksterminowanie narodów i jest jeszcze z tego tłumaczony na różne sposoby i nazywany Miłością.
Jako Deistka mogę (zgodnie z własnym sumieniem, inteligencją) napisać, że Bóg/Inteligencja Wyższa wykorzystująca prawa fizyki, matematyki itp. uczynił świat, kosmos, a w rezultacie człowieka i rzekł :): " Macie wszystko co potrzebne do życia i wykorzystajcie to jak najlepiej" :))
Bóg nie ingeruje w życie człowieka, bo niewyobrażalne by było aby mógł ingerować, a tego nie robi gdy np. niewinnym dzieciom dzieją się okrutne cierpienia, często od ludzi uważających się za wielce wierzących.
Tak,zrozumienie że Bóg karze jest trudne do zrozumienia,a jeszcze trudniejsze do zaakceptowania.
Chcielibyśmy aby świat,życie w nas i w koło nas było doskonałe,dobre i szlachetne,ale mamy to co mamy,i tego doświadczamy i rzeczywistość nie jest do zanegowania.
Możemy stosować złe określenia do rzeczywistości,bo jeżeli Bóg każe to nie jest w tym wypadku miłościa,bo miłość cechuje się łaską i przebaczeniem,natomiast kara zwiazana jest z Boska sprawiedliwością,a ona potrafi być okrutna,tak jak każda sprawiedliwość.
Tak rzeczywistość w koło nas jest brutalna,często dramatyczna i co zrobimy,czy mamy siąśc i płakać że tak jest?
Czy tęż szukać odpowiedzi dlaczego tak jest> i czy tak musi być zawsze?
Napisałaś.
Ze Bóg/inteligencja wyższa wykorzystując prawa,wszystko uczynił,a w rezultacie człowieka.
Też myśle że Bóg wszystko stworzył,również prawa,które tym stworzeniem kierują,rządzą,oraz człowieka.
I tutaj jako Deistce,zadaję pytanie?
Dlaczego ten Bóg,stworzył człowieka,takiego,jakiego mamy?
Dlaczego nie stworzył go jako istote doskonałą,która by nie umierał i cierpiała?
Pomimo że Bóg w Twoim ujęciu,po stworzeniu sie wyłączył.
To dlaczego sie wyłączył?
Czy dlatego że nie chce patrzyć na cierpienie ludzi i powiedział radzcie sobie sami?
Czy według Ciebie to świadczy o szlachetności Boga w zrozumieniu deistycznym?
Niewinne dzieci dalej gina,umierają,człowiek cierpi.
Jak długo to będzie trwało?
Czy w nieskonczoność?
Na które z tych pytań deistyczne zrozumienie odpowiada?
Czy ludzie o deistycznym poglądzie nie zadają cierpienia i śmierci?,a przecież wierzą.
Dlaczego?
Pozdrawiam.
[ Dodano: 2020-06-30, 08:07 ]
Anna01-Napisała.
Poza tym troszkę bawi mnie gdy np. zawodnicy przed meczem modlą się do Boga o pomoc w zdobyciu zwycięstwa :) Jednym ma pomóc a drugim nie ???
Taktyka, kondycja, umiejętności, a nie Bóg i modły :)
Tak,takie zachowanie oparte nie na myśleniu tylko emocjach i ślepej wierze,ciągle popularne,ale myślę że modlą się bo im to pomaga w koncentracji i pozwala zachować spokój wewnętrzny.
Tylko takie zachowanie jest wynikiem błędu człowieka,nie Boga.
Anna01-Napisała.
Wiara dla zbawienia ? Dla życia wiecznego ? Też trochę absurdalne, bo wszystko zostało "zaprogramowane" zanim powstał człowiek. Jeśli Bóg zaprogramował, że człowiek nie kończy żywota wraz ze śmiercią fizyczną, to tak będzie niezależnie od wiary/niewiary,religii,wyznania. Jeśli człowiek ma przestać istnieć po śmierci, to tak było, jest i będzie.
Ale z kąt deista może wiedzieć że wszystko Bóg zaprogramował,lub nie .?
Jeżeli ten może jest bezosobowy?
A na pewno nie skontaktował się z człowiekiem,aby mu to objawić,nikt nigdy na ziemi nie opowiadał o nim,bo nikt przez niego nie został posłany.
A jeżeli nie zaprogramował tylko oczekuje czegoś od człowieka?
To jak o tym deista się dowie?
Jeżeli nie ma żadnej relacji ze swoim Bogiem,nawet jak wierzy w Niego,to jak on odpowiada,czy przez osobiste objawienia?,czy inaczej?
Bo może czegoś Bóg oczekuje od człowieka i od tego jest zależne jego życie wieczne.
To wszystko sa pytania bez odpowiedzi dla deistycznego myślenia,a jak się pojawią to tyko oparte na przypuszczeniach i niewiedzy.
Dlaczego Jezus.?
Ja wierzę w Jezusa,jako Syna Bożego,który przyszedł na ziemię,aby objawić Ojca,mam zródło wiedzy,dlatego mam dostarczone odpowiedzi na moje pytania,poprzez moja analizę działania i uczenia Jezusa,które to rodzą wiarę w jego dzieło.
Tak to prawda człowiek może różnie to odczytywać,ale może odczytywać,na miarę swoich możliwości i chęci.
A jedynym sprawozdaniem o tym jest Biblia.
Jeżeli ja odrzucę ją jako szczególne przesłanie,na rzecz przypadkowych ludzkich myśli o Bogu,spisanych przez przypadkowych autorów,to wykluczam siebie z możliwości poznania objawienia Bożego,oraz tego czego chce ode mnie ,abym mógł żyć wiecznie.
Również nie będę wierzył w obietnice które on ma w swoim słowie.
Wykluczam sie również z przyjęcia daru od Stwórcy,którym jest bezwarunkowa miłość w Jezusie,w której nie ma strachu,tylko pełna nadzieja na życie w przyszłości,poprzez zmartwychwstanie.
Tylko zawsze mamy dar wolności od Boga,dar wyboru,co przyjmujemy,co wybieramy i co z tym robimy co nam jest oferowane.
Dlatego dobrze napisałaś,cieszmy sie tym co mamy,chociaż to co mamy myślę, nie jest dla nas jednakowe.
Człowiek niezależnie co myśli,kim jest itd,jest najwyższa wartością dla Stwórcy,a szczególnie jego wartością są Jego dzieci.
Pozdrawiam.
P.S-Oczywiście pytania które wstawiałem nie mają zobowiązania,odpowiedzi,są wstawione do przemyślenia.