Jezus - Mistrz i Przewodnik
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
Nieziem
- Posty: 1734
- Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
"Religia mówi zawsze, Bóg wtedy - gdy chcesz go słuchać..."
Podzielił się ktoś powyższą myślą. Ujmę to inaczej. Możesz czytać Pisma zawsze, czy to ST czy NT. Są one pożyteczne do nauki, do poprawienia błędów.
Jezus jest Przewodnikiem, jest Pasterzem. Masz znać Jego głos, nie Pisma na pamięć. Chciej Jezusa słuchać.
Podzielił się ktoś powyższą myślą. Ujmę to inaczej. Możesz czytać Pisma zawsze, czy to ST czy NT. Są one pożyteczne do nauki, do poprawienia błędów.
Jezus jest Przewodnikiem, jest Pasterzem. Masz znać Jego głos, nie Pisma na pamięć. Chciej Jezusa słuchać.
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Chryzolicie,
teraz koncepcja Pawła dot. zależności pomiędzy starym a nowym przymierzem, czyli pismami ST,. a nauczaniem Jezusa. Czyli inny obraz mojego poprzedniego postu o ojcu pojmowanym jako prezes.
Powiedzcie mi wy, którzy chcecie żyć pod Prawem, czy Prawa tego nie rozumiecie? Przecież napisane jest, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. Lecz ten z niewolnicy urodził się tylko według ciała, ten zaś z wolnej - na skutek obietnicy. Wydarzenia te mają jeszcze sens alegoryczny: niewiasty te wyobrażają dwa przymierza; jedno, zawarte pod górą Synaj, rodzi ku niewoli, a wyobraża je Hagar: Synaj jest to góra w Arabii, a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem. Ono bowiem wraz ze swoimi dziećmi trwa w niewoli. Natomiast górne Jeruzalem cieszy się wolnością i ono jest naszą matką. Wszak napisane jest: Wesel się, niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj z radości, która nie znałaś bólów rodzenia, bo więcej dzieci ma samotna niż ta, która żyje z mężem. Właśnie wy, bracia, jesteście jak Izaak dziećmi obietnicy. Ale jak wówczas ten, który się urodził tylko według ciała, prześladował tego, który się urodził według ducha, tak dzieje się i teraz. Co jednak mówi Pismo? Wypędź niewolnicę i jej syna, bo nie będzie dziedziczyć syn niewolnicy razem z synem wolnej. Tak to, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, ale wolnej. Gal 4, 21 i dalej.
Stary Testament to opisy duchowej niewoli, uwięzienia w cielesności. Poznanie Boga przez pryzmat ST w swej przeważającej treści jest błędne.
teraz koncepcja Pawła dot. zależności pomiędzy starym a nowym przymierzem, czyli pismami ST,. a nauczaniem Jezusa. Czyli inny obraz mojego poprzedniego postu o ojcu pojmowanym jako prezes.
Powiedzcie mi wy, którzy chcecie żyć pod Prawem, czy Prawa tego nie rozumiecie? Przecież napisane jest, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. Lecz ten z niewolnicy urodził się tylko według ciała, ten zaś z wolnej - na skutek obietnicy. Wydarzenia te mają jeszcze sens alegoryczny: niewiasty te wyobrażają dwa przymierza; jedno, zawarte pod górą Synaj, rodzi ku niewoli, a wyobraża je Hagar: Synaj jest to góra w Arabii, a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem. Ono bowiem wraz ze swoimi dziećmi trwa w niewoli. Natomiast górne Jeruzalem cieszy się wolnością i ono jest naszą matką. Wszak napisane jest: Wesel się, niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj z radości, która nie znałaś bólów rodzenia, bo więcej dzieci ma samotna niż ta, która żyje z mężem. Właśnie wy, bracia, jesteście jak Izaak dziećmi obietnicy. Ale jak wówczas ten, który się urodził tylko według ciała, prześladował tego, który się urodził według ducha, tak dzieje się i teraz. Co jednak mówi Pismo? Wypędź niewolnicę i jej syna, bo nie będzie dziedziczyć syn niewolnicy razem z synem wolnej. Tak to, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, ale wolnej. Gal 4, 21 i dalej.
Stary Testament to opisy duchowej niewoli, uwięzienia w cielesności. Poznanie Boga przez pryzmat ST w swej przeważającej treści jest błędne.
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Czy myślisz, że Twoja wiara, tak po prostu, że znikniesz i już, nie jest wiarą w najróżniejsze rzeczy?Anna01 pisze: ↑12 mar 2021, 18:31Ludzie od tysiącleci strasznie boją się śmierci i strach, że mogą przestać istnieć skłania ich do ...wiary w najróżniejsze rzeczy.
Ich wiarę wykorzystują od tysiącleci wszyscy: prorocy, zbawiciele, sekty, religie, cwaniacy itd.
Kto z Was wierzy w Boga nie dla zbawienia, nie ze strachu, nie dla jakichkolwiek "profitów" ? Tak po prostu ???
Ja wierzę "tak po prostu"![]()
Jestem wolna, bo nie boję się śmierci, nie boję się, że zniknę i już.
I czuję się z tym świetnie !
Wiara w Boga motywowana strachem to fake news. Tak po prostu?, ale po co wierzyć w taki sposób? Natomiast profity jak najbardziej. Bóg dużo ma, a niewiele oczekuje. Nawet się cieszy, kiedy się od Niego bierze zachłannie i domaga więcej.
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
RM
Gal.3-19.
;;Czymże jest więc zakon?
Został on dodany z powodu przestepstw,aż do przyjścia potomka,którego dotyczy obietnica.;;
Zakon pochodził od Boga i był dany na pewien czas.Na krzyżu Jezusa,stracił on znaczenie,poniewaz St.Przymierze zostało zakonczone,a zostało otwarte No.Przymierze.Ale wiemy że miał krótki okres kiedy obowiązywał Izraelitów,to jest historia,ale biblijna.
Dlatego tekst Pawła,który przytoczyłeś,jest zrozumiały i odebrany przezemnie tak samo.
Ale nie było by tego porównania,gdyby nie St.Przymierze.Historia jest ważna.
Pozdrawiam.
Gal.3-19.
;;Czymże jest więc zakon?
Został on dodany z powodu przestepstw,aż do przyjścia potomka,którego dotyczy obietnica.;;
Zakon pochodził od Boga i był dany na pewien czas.Na krzyżu Jezusa,stracił on znaczenie,poniewaz St.Przymierze zostało zakonczone,a zostało otwarte No.Przymierze.Ale wiemy że miał krótki okres kiedy obowiązywał Izraelitów,to jest historia,ale biblijna.
Dlatego tekst Pawła,który przytoczyłeś,jest zrozumiały i odebrany przezemnie tak samo.
Ale nie było by tego porównania,gdyby nie St.Przymierze.Historia jest ważna.
Pozdrawiam.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
Henryk
- Posty: 12401
- Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
O ile dobrze pamiętam, to już dyskutowaliśmy w tym temacie.
Ja nie uważam, że Stare Przymierze- Przymierze Zakonu- zostało zakończone.
Dla Żyda, który nie przyjął wiarą Chrystusa, jest on nadal obowiązującym.
Zakończył się dla Jezusa- pamiętamy, że cieleśnie był Żydem- i dla tych Żydów, co przystąpili do Boga poprzez Jezusa.
Reszta Żydów nadal żyje pod podwójnym przekleństwem- śmierci Adamowej i Zakonu.
Ga 3:11-13 BW "A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie. (12) Zakon zaś nie jest z wiary, ale: Kto go wypełni, przezeń żyć będzie. (13) Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie,"
Otwarte zostało natomiast „przymierze Ofiary”.
Co do innego przymierza z domem Judy i Izraela- to jeszcze przyszłość.
Jr 31:31-33 BW "Oto idą dni - mówi Pan - że zawrę z domem izraelskim i z domem judzkim nowe przymierze. (32) Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ich ująłem za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej, które to przymierze oni zerwali, chociaż Ja byłem ich Panem - mówi Pan - (33) Lecz takie przymierze zawrę z domem izraelskim po tych dniach, mówi Pan: Złożę mój zakon w ich wnętrzu i wypiszę go na ich sercu. Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem."
Oz 6:1-2 BW "Chodźcie, zawróćmy do Pana! On nas rozszarpał, On nas też uleczy, zranił i opatrzy nasze rany! (2) Po dwóch dniach wskrzesi nas do życia, trzeciego dnia podniesie nas i będziemy żyli przed jego obliczem."
Ps 69:36 BW "Albowiem Bóg wybawi Syjon I odbuduje miasta ziemi judzkiej, I zamieszkają tam, i posiądą ją."
Rz 11:15 EKU "Jeśli bowiem odrzucenie ich okazało się pojednaniem dla świata, to czym będzie przyjęcie ich, jeśli nie powstaniem z martwych do życia?"
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Henryk
Cytat-za Reformowani.
;;Inni wierzą, że słowa Apostoła, że wierzący nie są pod Prawem (Rzym. 6:14-15, Rzym. 7:4-6, Gal. 5:18-23) muszą być zrozumiane dokładnie odwrotnie: że wierzący są pod Prawem. Mówią to, ponieważ myślą, że jeśli powiesz wierzącym, że nie są pod prawem, wszyscy natychmiast rozproszą się w tawernach i burdelach. Aby Kościół mógł mieć mniej skandalicznych grzechów, konieczne jest (jak wierzą) dodawanie uczynków do łaski, prawo do Ewangelii, Mojżesza do Chrystusa, Synaj do Syjonu. To nic, że zbawienie przez wierność i świętość nie znosi krzyża Chrystusa. Nic nie znaczy, że dodanie dzieł prawa do doskonałego dzieła Chrystusa jest inną Ewangelią. Najważniejsze, że członkowie walecznych kościołów nie powinni angażować się w nieprzyzwoitość … Renat Ilyasov;;
To co Paweł pisze poniżej dotyczy Zydów-Izraelitów,bo prawo było dane tylko im,tych którzy stali się wierzacymi z Zydów i pogan,jedna Chrystus na drodze wiary w Niego,na jednakowych warunkach,i otwiera droge do tego pojednania wszystkim,tym co nie wierzą aby oni mogli pójść tą samą drogą.
Temat-na nowo odgrzewany,ale jak jest taka potrzeba,to raz jeszcze,trochę z innej strony.
Jest to cytat-sądze że dobry.Dr.Barnas.
Efez. 2:14-15 14
τὸν ton; τῶν ton – formy przedimka określonego ὁ ho (patrz wcześniejsze wyjaśnienie)
ἐντολή entolé – przepisy prawa Mojżeszowego, słowo użyte np. w Mat. 15:3 w odniesieniu do dekalogu
νόμος nomos – zakon, prawo, Prawo Mojżeszowe wyrażone
ἐν δόγμασιν en dogmasin – w przepisach (patrz δόγμα dogma)
Fragment jeszcze dobitniej wiąże przepisy (δόγμα dogma) z Mojżeszowym Starym Zakonem (νόμος nomos). To właśnie te przepisy czyli Stary Zakon zostały anulowane (καταργήσας katargesas). Jaśniej nie da się powiedzieć: Starego Zakonu dla chrześcijan już nie ma!;;
Cytat-bez komentarza.
Pozdrawiam.
Cytat-za Reformowani.
;;Inni wierzą, że słowa Apostoła, że wierzący nie są pod Prawem (Rzym. 6:14-15, Rzym. 7:4-6, Gal. 5:18-23) muszą być zrozumiane dokładnie odwrotnie: że wierzący są pod Prawem. Mówią to, ponieważ myślą, że jeśli powiesz wierzącym, że nie są pod prawem, wszyscy natychmiast rozproszą się w tawernach i burdelach. Aby Kościół mógł mieć mniej skandalicznych grzechów, konieczne jest (jak wierzą) dodawanie uczynków do łaski, prawo do Ewangelii, Mojżesza do Chrystusa, Synaj do Syjonu. To nic, że zbawienie przez wierność i świętość nie znosi krzyża Chrystusa. Nic nie znaczy, że dodanie dzieł prawa do doskonałego dzieła Chrystusa jest inną Ewangelią. Najważniejsze, że członkowie walecznych kościołów nie powinni angażować się w nieprzyzwoitość … Renat Ilyasov;;
To co Paweł pisze poniżej dotyczy Zydów-Izraelitów,bo prawo było dane tylko im,tych którzy stali się wierzacymi z Zydów i pogan,jedna Chrystus na drodze wiary w Niego,na jednakowych warunkach,i otwiera droge do tego pojednania wszystkim,tym co nie wierzą aby oni mogli pójść tą samą drogą.
Temat-na nowo odgrzewany,ale jak jest taka potrzeba,to raz jeszcze,trochę z innej strony.
Jest to cytat-sądze że dobry.Dr.Barnas.
Efez. 2:14-15 14
;;καταργέω katergeo – unieważnić, anulować, przez co uczynić nieskutecznym;;On bowiem jest naszym pokojem, on, który z obydwu uczynił jedno i zburzył stojący pośrodku mur, który był przegrodą; 15 Znosząc (καταργήσας katargesas) przez swoje ciało nieprzyjaźń, prawo (τὸν νόμονton nomon) przykazań (τῶν ἐντολῶν ton entolon) wyrażone w przepisach (ἐν δόγμασιν en dogmasin), aby z dwóch stworzyć w samym sobie jednego nowego człowieka, czyniąc pokój;
τὸν ton; τῶν ton – formy przedimka określonego ὁ ho (patrz wcześniejsze wyjaśnienie)
ἐντολή entolé – przepisy prawa Mojżeszowego, słowo użyte np. w Mat. 15:3 w odniesieniu do dekalogu
νόμος nomos – zakon, prawo, Prawo Mojżeszowe wyrażone
ἐν δόγμασιν en dogmasin – w przepisach (patrz δόγμα dogma)
Fragment jeszcze dobitniej wiąże przepisy (δόγμα dogma) z Mojżeszowym Starym Zakonem (νόμος nomos). To właśnie te przepisy czyli Stary Zakon zostały anulowane (καταργήσας katargesas). Jaśniej nie da się powiedzieć: Starego Zakonu dla chrześcijan już nie ma!;;
Cytat-bez komentarza.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 14 mar 2021, 12:06 przez chryzolit, łącznie zmieniany 1 raz.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo jest podobny każdy, kto przychodzi do mnie i słucha słów moich, i czyni je. Podobny jest do człowieka budującego dom, który kopał i dokopał się głęboko, i założył fundament na skale. A gdy przyszła powódź, uderzyły wody o ów dom, ale nie mogły go poruszyć, bo był dobrze zbudowany. Kto zaś słucha, a nie czyni, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu, i uderzyły weń wody, i wnet runął, a upadek domu owego był zupełny. Łk 6,46 i dalej bw
Większość ludzi swój kontakt z Jezusem (jeśli w ogóle) utrzymuje poprzez religię. Tacy ludzie chodzą do kościoła, zasiadają w ławkach i słuchają, tego co liderzy przygotowali dla nich. Zatem uczestniczą w systemie, który sprowadza udział swoich wiernych do jedynie płytkiej,powierzchniowej penetracji tematów. Z zasady sami nie "kopią", ale stają się udziałowcami i beneficjentami tego, co "nakopali" inni. Zatem nie tylko nie mają swoich osobistych doświadczeń związanych z "kopaniem", ale system zwalnia ich z odpowiedzialności za "kopanie", sugerując im, że nie mają pojęcia o "kopaniu" i powinni to pozostawić profesjonalnym "kopaczom".
Jezus kieruje do swoich naśladowców przekaz o budowaniu domu. Dwa podstawowe wymiary tego przekazu to słuchanie i wykonywanie. Oba jednakowo ważne, ponieważ w relacji z Jezusem nie chodzi jedynie intelektualne zrozumienie, ale przede wszystkim o praktyczne zastosowanie. Zaś praktyczne zastosowanie stawia człowieka przed koniecznością posiadania praktycznego warsztatu do "czynienia".
Właściwa postawa w budowaniu relacji z Jezusem jest ukazana poprzez postać"kopacza", który kopie głęboko, aż do skały i na tym zakłada fundamenty swojego domu, czyli własnego życia.
W tym miejscu jest najciekawiej, bo kopanie niesie w sobie dwa podstawowe wymiary: wiedzę wynikającą z przebijania się poprzez poszczególne warstwy oraz osobiste doświadczenie "kopacza". Przede wszystkim, każdy kto kopie, natychmiast rozpoznaje wszystkich, którzy fundament swojego domu budują na powierzchni, nie zadając sobie wysiłku kopania wgłąb, do skały. Bywa więc, że ten który kopie głęboko, w interakcjach z osobą, która zakłada fundament na powierzchni, obkopuje dom bez fundamentów i zawala go, zanim zrobi to żywioł. W drugą stronę to nie działa.
Ludzie, którzy znają Jezusa w sposób płytki i powierzchniowy, bo poprzez religię, doświadczają wielu ambiwalentnych uczuć w relacjach z osobami, które kopią samodzielnie i uczą się robić to głęboko, aż do skały. Często pojawia się podstawowe pytanie: skąd to wiesz? Owe "skąd to wiesz?" zawiera w podtekście myśl: "u nas w kościele tak nie uczą". Odpowiedź na pytanie "skąd to wiesz" jest łatwa i zarazem bardzo trudna: zacznij kopać sam, abyś zdobył doświadczenia "kopacza" i potrafił rozróżnić pomiędzy domem posadowionym na skale, a domem budowanym na piasku.
Puenta mojej myśli jest taka, że ludzie nazywani chrześcijanami, mają duży problem w rozumieniu Jezusa i zgłębianiu jego nauczania. Problemem jest mentalność wynoszona z kościołów, wynikająca z ich bierności duchowej. Sami nie "kopią", bo nie mają czasu, wiedzy, umiejętności. Oni są uczestnikami i beneficjentami tego, co inni "nakopali' dla nich i tak też poprzez pokolenia kształtuje się mentalność, oparta na pasywnej postawie wynikającej z zaangażowania w system z zasady bardzo stagnacyjny. Ta mentalność jest podstawową i zarazem ogromną przeszkodą we wznoszeniu domu, posadowionego na skale.
Większość ludzi swój kontakt z Jezusem (jeśli w ogóle) utrzymuje poprzez religię. Tacy ludzie chodzą do kościoła, zasiadają w ławkach i słuchają, tego co liderzy przygotowali dla nich. Zatem uczestniczą w systemie, który sprowadza udział swoich wiernych do jedynie płytkiej,powierzchniowej penetracji tematów. Z zasady sami nie "kopią", ale stają się udziałowcami i beneficjentami tego, co "nakopali" inni. Zatem nie tylko nie mają swoich osobistych doświadczeń związanych z "kopaniem", ale system zwalnia ich z odpowiedzialności za "kopanie", sugerując im, że nie mają pojęcia o "kopaniu" i powinni to pozostawić profesjonalnym "kopaczom".
Jezus kieruje do swoich naśladowców przekaz o budowaniu domu. Dwa podstawowe wymiary tego przekazu to słuchanie i wykonywanie. Oba jednakowo ważne, ponieważ w relacji z Jezusem nie chodzi jedynie intelektualne zrozumienie, ale przede wszystkim o praktyczne zastosowanie. Zaś praktyczne zastosowanie stawia człowieka przed koniecznością posiadania praktycznego warsztatu do "czynienia".
Właściwa postawa w budowaniu relacji z Jezusem jest ukazana poprzez postać"kopacza", który kopie głęboko, aż do skały i na tym zakłada fundamenty swojego domu, czyli własnego życia.
W tym miejscu jest najciekawiej, bo kopanie niesie w sobie dwa podstawowe wymiary: wiedzę wynikającą z przebijania się poprzez poszczególne warstwy oraz osobiste doświadczenie "kopacza". Przede wszystkim, każdy kto kopie, natychmiast rozpoznaje wszystkich, którzy fundament swojego domu budują na powierzchni, nie zadając sobie wysiłku kopania wgłąb, do skały. Bywa więc, że ten który kopie głęboko, w interakcjach z osobą, która zakłada fundament na powierzchni, obkopuje dom bez fundamentów i zawala go, zanim zrobi to żywioł. W drugą stronę to nie działa.
Ludzie, którzy znają Jezusa w sposób płytki i powierzchniowy, bo poprzez religię, doświadczają wielu ambiwalentnych uczuć w relacjach z osobami, które kopią samodzielnie i uczą się robić to głęboko, aż do skały. Często pojawia się podstawowe pytanie: skąd to wiesz? Owe "skąd to wiesz?" zawiera w podtekście myśl: "u nas w kościele tak nie uczą". Odpowiedź na pytanie "skąd to wiesz" jest łatwa i zarazem bardzo trudna: zacznij kopać sam, abyś zdobył doświadczenia "kopacza" i potrafił rozróżnić pomiędzy domem posadowionym na skale, a domem budowanym na piasku.
Puenta mojej myśli jest taka, że ludzie nazywani chrześcijanami, mają duży problem w rozumieniu Jezusa i zgłębianiu jego nauczania. Problemem jest mentalność wynoszona z kościołów, wynikająca z ich bierności duchowej. Sami nie "kopią", bo nie mają czasu, wiedzy, umiejętności. Oni są uczestnikami i beneficjentami tego, co inni "nakopali' dla nich i tak też poprzez pokolenia kształtuje się mentalność, oparta na pasywnej postawie wynikającej z zaangażowania w system z zasady bardzo stagnacyjny. Ta mentalność jest podstawową i zarazem ogromną przeszkodą we wznoszeniu domu, posadowionego na skale.
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Henryk
Cytat-z tego samego zródła.
Kol. 2:13-14 13
;;;ἐξαλείφω exaleifo – zetrzeć, unicestwić, całkowicie zniszczyć
χειρόγραφον cheirografon – rękopis, dokoment, zapis legalistyczny, więź, czyli Prawo Mojżeszowe (dr Barnes)
ὁ ho (forma podstawowa słowa τοῖς tois) – przedimek określony ten konkretny, ten właśnie o którym mowa – zawężający ilość desygnatów do konkretnego pojęcia, którym jest
δόγμα dogma – dekret, rozporządzenie, przepis, czyli Przepisy Prawa Mojżeszowego (dr Barnes)
Legalistyczny zapis przeciwny ludzkiej naturze jest niczym innym jak Prawem nadanym przez Boga wyrażonym w przepisach. Przybicie do krzyża wymazało czyli całkowicie usunęło cały ten zapis. Zatem całe Stare Prawo wyrażone w przepisach zostało zupełnie zniesione, unicestwione, wymazane i nie obowiązuje tych, którzy są w Chrystusie. To co obciążało, czyli przepisy Starego Zakonu już nie obciąża tych, którzy są Chrystusie.
Warto zwrócić uwagę na kontekst wers 14, który informuje o przebaczeniu wszystkich grzechów jakie człowiek popełnił czy to przed nawróceniem czy też po nawróceniu. Jeśli zatem absolutnie wszystkie grzechy zostają przebaczone ze względu na wymazanie wykazu zawartego w przepisach, mowa oczywiście o zniesieniu absolutnie wszystkich przepisów Starego Prawa bez wyjątku.
Rzym. 7:6 Lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od prawa, gdy umarliśmy dla tego, w czym byliśmy trzymani, abyśmy służyli Bogu w nowości ducha, a nie w starości litery.
To, co było przeciwko niewierzącym, czyli Stare Prawo nie obciąża tych, którzy są w Chrystusie i umarli wraz z Nim dla Starego Zakonu czyli wszystkich przepisów Zakonu Mojżesza.
.;;;.
Pozdrawiam.
Cytat-z tego samego zródła.
Kol. 2:13-14 13
I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nieobrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy; 14 Wymazał (εξαλειψας eksaleipsas) obciążający nas wykaz zawarty w przepisach (χειρόγραφον τοῖς δόγμασιν – heirografon tois dogmasin), który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do krzyża;
;;;ἐξαλείφω exaleifo – zetrzeć, unicestwić, całkowicie zniszczyć
χειρόγραφον cheirografon – rękopis, dokoment, zapis legalistyczny, więź, czyli Prawo Mojżeszowe (dr Barnes)
ὁ ho (forma podstawowa słowa τοῖς tois) – przedimek określony ten konkretny, ten właśnie o którym mowa – zawężający ilość desygnatów do konkretnego pojęcia, którym jest
δόγμα dogma – dekret, rozporządzenie, przepis, czyli Przepisy Prawa Mojżeszowego (dr Barnes)
Legalistyczny zapis przeciwny ludzkiej naturze jest niczym innym jak Prawem nadanym przez Boga wyrażonym w przepisach. Przybicie do krzyża wymazało czyli całkowicie usunęło cały ten zapis. Zatem całe Stare Prawo wyrażone w przepisach zostało zupełnie zniesione, unicestwione, wymazane i nie obowiązuje tych, którzy są w Chrystusie. To co obciążało, czyli przepisy Starego Zakonu już nie obciąża tych, którzy są Chrystusie.
Warto zwrócić uwagę na kontekst wers 14, który informuje o przebaczeniu wszystkich grzechów jakie człowiek popełnił czy to przed nawróceniem czy też po nawróceniu. Jeśli zatem absolutnie wszystkie grzechy zostają przebaczone ze względu na wymazanie wykazu zawartego w przepisach, mowa oczywiście o zniesieniu absolutnie wszystkich przepisów Starego Prawa bez wyjątku.
Rzym. 7:6 Lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od prawa, gdy umarliśmy dla tego, w czym byliśmy trzymani, abyśmy służyli Bogu w nowości ducha, a nie w starości litery.
To, co było przeciwko niewierzącym, czyli Stare Prawo nie obciąża tych, którzy są w Chrystusie i umarli wraz z Nim dla Starego Zakonu czyli wszystkich przepisów Zakonu Mojżesza.
.;;;.
Pozdrawiam.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Masz rację. Ktoś kiedyś wyraził swoje myśli, swoją formę pojmowania, a inni zamiast samemu zagłębić się w temat szukając prawdy (bo wiemy, że ta zapisana nie wyraża prawdziwej tresci zapisu) wolą sycić się tym, co przeczytają i jaką inni stworzą wykładnię tego zapisu, niż samemu prosić Jezusa o prowadzenie i prawdę. Bóg zapisuje prawdę w sercu człowieka proszącego o nią.RM pisze: ↑14 mar 2021, 11:45Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo jest podobny każdy, kto przychodzi do mnie i słucha słów moich, i czyni je. Podobny jest do człowieka budującego dom, który kopał i dokopał się głęboko, i założył fundament na skale. A gdy przyszła powódź, uderzyły wody o ów dom, ale nie mogły go poruszyć, bo był dobrze zbudowany. Kto zaś słucha, a nie czyni, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu, i uderzyły weń wody, i wnet runął, a upadek domu owego był zupełny. Łk 6,46 i dalej bw
Większość ludzi swój kontakt z Jezusem (jeśli w ogóle) utrzymuje poprzez religię. Tacy ludzie chodzą do kościoła, zasiadają w ławkach i słuchają, tego co liderzy przygotowali dla nich. Zatem uczestniczą w systemie, który sprowadza udział swoich wiernych do jedynie płytkiej,powierzchniowej penetracji tematów. Z zasady sami nie "kopią", ale stają się udziałowcami i beneficjentami tego, co "nakopali" inni. Zatem nie tylko nie mają swoich osobistych doświadczeń związanych z "kopaniem", ale system zwalnia ich z odpowiedzialności za "kopanie", sugerując im, że nie mają pojęcia o "kopaniu" i powinni to pozostawić profesjonalnym "kopaczom".
Jezus kieruje do swoich naśladowców przekaz o budowaniu domu. Dwa podstawowe wymiary tego przekazu to słuchanie i wykonywanie. Oba jednakowo ważne, ponieważ w relacji z Jezusem nie chodzi jedynie intelektualne zrozumienie, ale przede wszystkim o praktyczne zastosowanie. Zaś praktyczne zastosowanie stawia człowieka przed koniecznością posiadania praktycznego warsztatu do "czynienia".
Właściwa postawa w budowaniu relacji z Jezusem jest ukazana poprzez postać"kopacza", który kopie głęboko, aż do skały i na tym zakłada fundamenty swojego domu, czyli własnego życia.
W tym miejscu jest najciekawiej, bo kopanie niesie w sobie dwa podstawowe wymiary: wiedzę wynikającą z przebijania się poprzez poszczególne warstwy oraz osobiste doświadczenie "kopacza". Przede wszystkim, każdy kto kopie, natychmiast rozpoznaje wszystkich, którzy fundament swojego domu budują na powierzchni, nie zadając sobie wysiłku kopania wgłąb, do skały. Bywa więc, że ten który kopie głęboko, w interakcjach z osobą, która zakłada fundament na powierzchni, obkopuje dom bez fundamentów i zawala go, zanim zrobi to żywioł. W drugą stronę to nie działa.
Ludzie, którzy znają Jezusa w sposób płytki i powierzchniowy, bo poprzez religię, doświadczają wielu ambiwalentnych uczuć w relacjach z osobami, które kopią samodzielnie i uczą się robić to głęboko, aż do skały. Często pojawia się podstawowe pytanie: skąd to wiesz? Owe "skąd to wiesz?" zawiera w podtekście myśl: "u nas w kościele tak nie uczą". Odpowiedź na pytanie "skąd to wiesz" jest łatwa i zarazem bardzo trudna: zacznij kopać sam, abyś zdobył doświadczenia "kopacza" i potrafił rozróżnić pomiędzy domem posadowionym na skale, a domem budowanym na piasku.
Puenta mojej myśli jest taka, że ludzie nazywani chrześcijanami, mają duży problem w rozumieniu Jezusa i zgłębianiu jego nauczania. Problemem jest mentalność wynoszona z kościołów, wynikająca z ich bierności duchowej. Sami nie "kopią", bo nie mają czasu, wiedzy, umiejętności. Oni są uczestnikami i beneficjentami tego, co inni "nakopali' dla nich i tak też poprzez pokolenia kształtuje się mentalność, oparta na pasywnej postawie wynikającej z zaangażowania w system z zasady bardzo stagnacyjny. Ta mentalność jest podstawową i zarazem ogromną przeszkodą we wznoszeniu domu, posadowionego na skale.
Trzeba szukać by znaleźć, trzeba prosić by otrzymać.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Henryk.
Cytat-ponownie.
Gal.3-19.
;
Napisałeś.-Otwarte zostało natomiast „przymierze Ofiary”.-
Piszesz że zostało otwarte ;;przymierze ofiary'',dobrze, przedstaw,teraz Ty-Gdzie o tym pisze No.Przymierze.???
Trzy zapytania-trzy teksty na potwierdzenie tej myśli.
A ja też Tobie przytoczę trzy teksty o tym że Nowe przymierze,rozpoczęło sie od czasu,kiedy Jezusa sam go dał,na krótko przed śmiercią.
Również przytocz trzy teksty potwierdzające,że przymierze zakonu dla Zydów-Izraela,nie zostało zakonczone na krzyżu.?
Pozdrawiam.
Cytat-ponownie.
Gal.3-19.
;
Henryk-teraz mamy 3-miejsca Nowego przymierza,które jednoznacznie precyzują,co dzieje sie Z zakonem-prawem danym Mojzeszowi na Górze Synaj.;Czymże jest więc zakon?
Został on dodany z powodu przestepstw,aż do przyjścia potomka,którego dotyczy obietnica.;;
Napisałeś.-Otwarte zostało natomiast „przymierze Ofiary”.-
Piszesz że zostało otwarte ;;przymierze ofiary'',dobrze, przedstaw,teraz Ty-Gdzie o tym pisze No.Przymierze.???
Trzy zapytania-trzy teksty na potwierdzenie tej myśli.
A ja też Tobie przytoczę trzy teksty o tym że Nowe przymierze,rozpoczęło sie od czasu,kiedy Jezusa sam go dał,na krótko przed śmiercią.
Również przytocz trzy teksty potwierdzające,że przymierze zakonu dla Zydów-Izraela,nie zostało zakonczone na krzyżu.?
Pozdrawiam.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
Henryk
- Posty: 12401
- Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Cały czas piszę to samo: dla chrześcijan nigdy nie było i nie ma Zakonu Mojżesza!
Jednak, czy dla Żyda, który nie uwierzył Jezusowi (nie przyjął Jezusa), także przestał istnieć?
Któż Żyda wyzwolił spod tego Zakonu, jeśliby miałby już i jego nie obowiązywać?
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Henryk.
;;10 Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo. Napisane jest bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa. 11 A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie. 12 Prawo nie opiera się na wierze, lecz [mówi]: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie.
13 Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem8, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie - 14 aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha;;
Zobaczmy proszę,Chrystus wykupił z pod przekleństwa zakonu,kogo wykupił??
Każdego wykupił i tych którzy uwierzyli Jezusowi i tych którzy mu nie uwierzyli,a tych było znacznie wiecej.
Dlaczego wykupil wszystkich z pod zakonu ? i wierzących zydów i niewierzących,bo Jezus za nich wszystkich stał sie przekleństwem bo go powieszono na drzewie.
Czyli Jezus na krzyżu wykupuje z pod przekleństwa zakonu i równocześnie umiera za każdego człowieka,który kiedykolwiek urodził sie na świecie,czy teraz żyje,lub narodzi się kiedykolwiek,niezależnie od tego czy ktoś jest wierzący,czy też jest nie wierzący.
Zaraz przytoczę nastepny wiersz..
;;10 Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo. Napisane jest bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa. 11 A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie. 12 Prawo nie opiera się na wierze, lecz [mówi]: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie.
13 Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem8, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie - 14 aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha;;
Zobaczmy proszę,Chrystus wykupił z pod przekleństwa zakonu,kogo wykupił??
Każdego wykupił i tych którzy uwierzyli Jezusowi i tych którzy mu nie uwierzyli,a tych było znacznie wiecej.
Dlaczego wykupil wszystkich z pod zakonu ? i wierzących zydów i niewierzących,bo Jezus za nich wszystkich stał sie przekleństwem bo go powieszono na drzewie.
Czyli Jezus na krzyżu wykupuje z pod przekleństwa zakonu i równocześnie umiera za każdego człowieka,który kiedykolwiek urodził sie na świecie,czy teraz żyje,lub narodzi się kiedykolwiek,niezależnie od tego czy ktoś jest wierzący,czy też jest nie wierzący.
Zaraz przytoczę nastepny wiersz..
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Henryk.
4 ;;;2 Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, 5 aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. 6 Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha3 Syna swego, który woła: Abba3, Ojcze! 7 A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. ;;;
Aby wykupił tych,którzy podlegali prawu,a kto mu podlegał,wszyscy? czy tylko ci którzy uwierzyli w Jezusa?
Odpowiedz jest oczywista.
Apostoł-jak w Adamie wszyscy umieraja tak w Chrystusie wszyscy będa ożywieni.Jak wszyscy to wszyscy,również ci którzy byli pod zakonem,a nie uwierzyli w Jezusa,Tak jak i wszystkich pogan,którzy nie uwierzyli.Za nich wszystkich tak samo umarł Jezus,bez rozróznień,ale dodatkowo Żydówł wyzwolił z pod zakonu,wykupił ich,przez ta jedną śmierć.[bez rozróżnień].
Pozdrawiam.
Henryk-nie zapominaj o tych pytaniach,czekam.
4 ;;;2 Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, 5 aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. 6 Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha3 Syna swego, który woła: Abba3, Ojcze! 7 A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. ;;;
Aby wykupił tych,którzy podlegali prawu,a kto mu podlegał,wszyscy? czy tylko ci którzy uwierzyli w Jezusa?
Odpowiedz jest oczywista.
Apostoł-jak w Adamie wszyscy umieraja tak w Chrystusie wszyscy będa ożywieni.Jak wszyscy to wszyscy,również ci którzy byli pod zakonem,a nie uwierzyli w Jezusa,Tak jak i wszystkich pogan,którzy nie uwierzyli.Za nich wszystkich tak samo umarł Jezus,bez rozróznień,ale dodatkowo Żydówł wyzwolił z pod zakonu,wykupił ich,przez ta jedną śmierć.[bez rozróżnień].
Pozdrawiam.
Henryk-nie zapominaj o tych pytaniach,czekam.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
Henryk
- Posty: 12401
- Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
Chryzolicie. Śmierć Adamowa przyszła na każdego człowieka. Nikt z nas nie miał na to wpływu.chryzolit pisze: ↑14 mar 2021, 14:33Czyli Jezus na krzyżu wykupuje z pod przekleństwa zakonu i równocześnie umiera za każdego człowieka,który kiedykolwiek urodził sie na świecie,czy teraz żyje,lub narodzi się kiedykolwiek,niezależnie od tego czy ktoś jest wierzący,czy też jest nie wierzący.
Zaraz przytoczę nastepny wiersz..
Inaczej sprawa ma się z niewolą Zakonu.
Tam dobrowolnie zobowiązali się (nawet za swych potomków!) wejść pod tę „umowę”.
Uwolnieni z niej będą tylko wtedy, gdy uwierzą Chrystusowi. Oni i ich dzieci.
Jak na razie, jako naród, nie uczynili tego.
Nadal ich obowiązuje podział zwierząt i pokarmów na czyste i nieczyste.
Nadal są zobowiązani przestrzegać sabatu.
Nadal powinni nawet przestrzegać lat sabatowych a nawet Jubileuszy!
Śmierć Jezusa, jeśli nie uwierzyli w Niego, nie zwalania ich z Przymierza pod górą Horeb.
Powiedz pierwszemu napotkanemu Żydowi, że już go nie obowiązuje Zakon Mojżesza...
Uważasz, że żyją dwa tysiąclecia w nieświadomości?
Dla mnie oczywistością jest, że tylko tych, co uwierzyli w Jezusa.Aby wykupił tych,którzy podlegali prawu,a kto mu podlegał,wszyscy? czy tylko ci którzy uwierzyli w Jezusa?
Odpowiedz jest oczywista.
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Re: Jezus - Mistrz i Przewodnik
efroni pisze:Miłosierdzie Boże nie ma nic wspólnego z niczym nieograniczonym dostępem do pożywienia, wody oraz brakiem zagrożeńRM pisze: Efroni,
krew w człowieku pulsuje, ponieważ pompa je tłoczy, nazywana sercem. To nie ma nic wspólnego z miłosierdziem. Organizm jest biomechaniczną konstrukcją, której działanie jest uwarunkowane narzuconymi zasadami prawami. Podobnie istnienie świata nie ma nic wspólnego z miłosierdziem Boga, ale jest uwarunkowane doskonałym prawem Boga. Dzisaj w Onet można poczytać o eksperymencie Calhouna https://www.onet.pl/informacje/onetwiad ... 7,79cfc278 o tym, jak zapewnienie idealnych warunków (miłosierdzie) prowadzi do degeneracji i rozpadu.
Słusznie zauważyłeś, że wszechobecność grzechu, jawi się, jakoby misja Jezusa była daremna. Jeśli zrozumiemy, że grzech to zbłądzenie, to ratunkiem nie jest naprawa tego świata poprzez miłosierdzie, ale poznanie prawdy, która nas wyprowadza z błędnego myślenia i prowadzi do domu Ojca. Jest jeden sposób na naprawę tego świata i nie jest to miłosierdzie Boga. Świat się odbuduje, jeśli człowiek, który nim zarządza, zrezygnuje ze swojego wypaczonego myślenia i powróci do myślenia, które ma swoje korzenie w Ogrodzie i w Drzewie Życia.
Miłosierdzie Boże to dobroć , współczucie , przebaczenie okazane grzesznikowi (grzesznemu światu) zupełnie bezinteresownie a wynikające z miłości (bezgranicznej , bezwarunkowej , podobnej do miłości matki do swojego dziecka)
***************************************************************
Rzeczywistość wszechobecnego grzechu , którą widzimy dookoła , jawi się nam jakoby poświęcenie i ofiara Jezusa była daremna . „jawi się nam jakoby” , mamy takie wrażenie jakoby a to nie znaczy, że miłość , poświęcenie i ofiara Jezusa była daremna.
*******************************************************************
Grzech to nie zbłądzenie, grzech to przestępstwo, które oddala człowieka od Boga a oddalenie od Boga to śmierć i dlatego o grzeszniku powiedziano, że jest prochem ziemi (już za życia jest martwy , już za życia w proch się obraca). Gdyby nie łaska i miłosierdzie Boże okazywane każdego dnia to i z nami i z naszym światem byłoby to samo co z tą populacją myszy.
*******************************************************************
Świat się odbuduje, jeśli człowiek, który nim zarządza, zrezygnuje ze swojego wypaczonego ducha i powróci do pierwszej swojej miłości (czasy wczesnego chrześcijaństwa) , miłości nieobłudnej ,która jest darem Ducha Bożego (pod warunkiem że Duch boży zamieszka w ciele człowieka ).
Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij! Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca
Moja odpowiedź nie ma nic wspólnego z tym jak wygląda obraz świata w mim rozumieniu . Jest wręcz odwrotnie . Prostuję Twoje wypaczone rozumienie świata .RM pisze: Efroni,
nie mam pojęcia jak dopasować poszczególne obrazy, które opisujesz, do całości, do pełnego obrazu Twojego zrozumienia świata. Dla mnie, Twoje poszczególne wypowiedzi pozostają elementami, z których nie wynika żaden kompletny obraz. Słowem - z moje perspektywy - raz piszesz tak, a potem inaczej. Jak zacznę rozbierać poszczególne wypowiedzi na części, to w kolejnych wyłania się inny obraz i tak w kółko. Opisz w sposób możliwie kompletny, w nowym temacie, jak wygląda obraz świata w Twoim zrozumieniu, to wówczas ja będę w stanie dopasować poszczególne wypowiedzi do całości obrazu. W przeciwnym wypadku, nasza dyskusja to będzie tylko ping pong.
Pamiętasz, że napisałem ; Ponieważ kreujesz się tutaj na mistrza i przewodnika prawdy objawionej Ci przez ducha, będę demaskować Twojego obłudnego , kłamliwego ducha dotąd dopóki będzie mi dane tu pisać . Co z tym zrobią ci co posyłają Ci wiązanki kwiatów i biją brawo na stojąco , to ich wolny wybór. ?
Podzieliłem post na cztery części i każda część jest prostowaniem tego co wykrzywiasz .
Skoro tego nie pojąłeś to tym razem zrobię to tak jak nie lubisz czyli "poszatkuję" Twój post , może to ułatwi Ci połączenie obrazów w całość .
Piszesz, że istnienie świata nie ma nic wspólnego z miłosierdziem Boga i jako dowód podajesz eksperyment Calhouna opisany w Onet.
Rzeczony artykuł zaczyna się od słów Wynik eksperymentu sprzed 50 lat był druzgocący. Okazało się, że niczym nieograniczony dostęp do pożywienia, wody oraz brak zagrożeń spowodował... wymarcie całej populacji myszy.
To Onet a Ty piszesz, że zapewnienie idealnych warunków (miłosierdzie) prowadzi do degeneracji i rozpadu.
Prostuję to co wypaczasz i piszę .
"Miłosierdzie Boże nie ma nic wspólnego z niczym nieograniczonym dostępem do pożywienia, wody oraz brakiem zagrożeń ( z zapewnieniem idealnych warunków życia )
Miłosierdzie Boże to dobroć , współczucie , przebaczenie okazane grzesznikowi (grzesznemu światu) zupełnie bezinteresownie a wynikające z miłości (bezgranicznej , bezwarunkowej , podobnej do miłości matki do swojego dziecka)"
Dalej piszesz tak
Prostuje i wyjaśniam ."Rzeczywistość wszechobecnego grzechu , którą widzimy dookoła , jawi się nam jakoby poświęcenie i ofiara Jezusa była daremna . „jawi się nam jakoby” , "mamy takie wrażenie jakoby" a to nie znaczy, że miłość , poświęcenie i ofiara Jezusa była daremna."Słusznie zauważyłeś, że wszechobecność grzechu, jawi się, jakoby misja Jezusa była daremna. Jeśli zrozumiemy, że grzech to zbłądzenie, to ratunkiem nie jest naprawa tego świata poprzez miłosierdzie, ale poznanie prawdy, która nas wyprowadza z błędnego myślenia i prowadzi do domu Ojca.
Tu dodam, że miłość, poświęcenie i ofiara Jezusa to wraz trudnego do zrozumienia Miłosierdzia Bożego względem grzesznika , względem grzesznika czyli względem nas wszystkich i jeżeli to zrozumiemy i uderzymy się w piersi i ukorzymy się, to będziemy mieć otwartą drogę do Domu Ojca i tą drogę otwiera nam nie kto inny a Jezus (Ty ze swoimi naukami ją zamykasz)
Zakładasz, że grzech to zbłądzenie więc prostuję i piszę ; "Grzech to nie zbłądzenie, grzech to przestępstwo, które oddala człowieka od Boga a oddalenie od Boga to śmierć i dlatego o grzeszniku powiedziano, że jest prochem ziemi (już za życia jest martwy , już za życia w proch się obraca). Gdyby nie łaska i miłosierdzie Boże okazywane każdego dnia to i z nami i z naszym światem byłoby to samo co z tą populacją myszy ( z eksperymentu Calhouna)."
Prostuję i piszę ; "Świat się odbuduje, jeśli człowiek, który nim zarządza, zrezygnuje ze swojego wypaczonego ducha i powróci do pierwszej swojej miłości (z czasów wczesnego chrześcijaństwa) , miłości nieobłudnej ,która jest darem Ducha Bożego (pod warunkiem że Duch Boży zamieszka w ciele człowieka ).RM pisze:Świat się odbuduje, jeśli człowiek, który nim zarządza, zrezygnuje ze swojego wypaczonego myślenia i powróci do myślenia, które ma swoje korzenie w Ogrodzie i w Drzewie Życia.
Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij! Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca"
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają