To ciekawa sprawa, że Jezus na jakiś czas, przestał być Synem Bożym
Domyślam się, że utracił synostwo w momencie, kiedy pierwsi ludzi zrobili ''gryza'', a odzyskał je po chrzcie w Jordanie
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
To ciekawa sprawa, że Jezus na jakiś czas, przestał być Synem Bożym
Dziwne te nauki. Gdyby tak rodzice ziemscy podchodzili do swoich dzieci
Coś Ci się pomyliło wuka. To nie Ojciec odwrócił się od Syna, ale Syn odwrócił się od Ojca.wuka pisze: ↑28 maja 2021, 14:56Dziwne te nauki. Gdyby tak rodzice ziemscy podchodzili do swoich dzieciNabroił - won, nie jesteś mi synem. Nikt tak nie robi, a ludzie są ponoć do szpiku kości źli. Czyżby jednak byli lepsi od Ojca Jezusa i stwórcy Adama?
![]()
Każde rozumowanie ma swoje konsekwencje. Ciskanie wersetami wyrwanymi z kontekstu i podpieranie ich naukami denominacyjnymi prowadzi, jak widać do absurdalnych wniosków.
Owszem Bóg tak bardzo kocha ludzi,że posłał swego Pierworodnego Syna ,aby nikt nie zginął ale miał życie wieczne.Coś Ci się pomyliło wuka. To nie Ojciec odwrócił się od Syna, ale Syn odwrócił się od Ojca.
Jak Twoje dziecko nie będzie chciało słuchać ciebie, to co zrobisz? - zmusisz je?
A co zrobila byś, jeżeli twoje dziecko poszło by do więzienia lub czyjąś niewolę?
Czy nie pragnęła byś je uwolnić.
Czy przestaniesz je kochać? - nie.
Bóg też nigdy nie przestał kochać swoje dzieci.
Nic mi się nie pomyliło. Bez względu na to, co zrobi "syn/dziecko" nigdy nie przestaje być związane z rodzicem. Teska wyraźnie pisze, że Adam przestał być synem bożym kiedy zgrzeszył. Nie sądzę, ale ja się nie znam.wybrana pisze: ↑28 maja 2021, 15:09Coś Ci się pomyliło wuka. To nie Ojciec odwrócił się od Syna, ale Syn odwrócił się od Ojca.wuka pisze: ↑28 maja 2021, 14:56Dziwne te nauki. Gdyby tak rodzice ziemscy podchodzili do swoich dzieciNabroił - won, nie jesteś mi synem. Nikt tak nie robi, a ludzie są ponoć do szpiku kości źli. Czyżby jednak byli lepsi od Ojca Jezusa i stwórcy Adama?
![]()
Każde rozumowanie ma swoje konsekwencje. Ciskanie wersetami wyrwanymi z kontekstu i podpieranie ich naukami denominacyjnymi prowadzi, jak widać do absurdalnych wniosków.
Jak Twoje dziecko nie będzie chciało słuchać ciebie, to co zrobisz? - zmusisz je?
A co zrobila byś, jeżeli twoje dziecko poszło by do więzienia lub czyjąś niewolę?
Czy nie pragnęła byś je uwolnić.
Czy przestaniesz je kochać? - nie.
Bóg też nigdy nie przestał kochać swoje dzieci.
No i znowu czepialstwo i wnioski od czapy.
Wuka jesteśmy dziećmi ziemskimi swoich cielesnych rodziców.wuka pisze: ↑29 maja 2021, 10:03No i znowu czepialstwo i wnioski od czapy.
Chyba nie rozumiesz.
Dzieckiem można być jednych rodziców. Jak twoje dziecko zgrzeszy to wyrzucasz je i oddajesz patologicznej rodzinie? Bo tam bardziej pasuje?
Tak szafujecie wyrokami. Bezgrzeszny czyli nalezy do Boga. A kto inny, oprócz Jezusa był bez grzechu? Czyli nie łudźmy się. Wszyscy jesteśmy stworzeni przez diabła i do nalezymy. Taki jest n ok rozumowania i wnioski z waszych wypowiedzi.
Ja nie mam alergii na diabła, ale na wasze pojmowania Boga i diabła.
A może skończ w każdym poście odnosić się do mojej osoby i sugerowac, że jestem chora na głowę lub przypisywać inne,niemniej obraźliwe łaty?
Daruj sobie takie wykłady.wybrana pisze: ↑29 maja 2021, 10:49Wuka jesteśmy dziećmi ziemskimi swoich cielesnych rodziców.wuka pisze: ↑29 maja 2021, 10:03No i znowu czepialstwo i wnioski od czapy.
Chyba nie rozumiesz.
Dzieckiem można być jednych rodziców. Jak twoje dziecko zgrzeszy to wyrzucasz je i oddajesz patologicznej rodzinie? Bo tam bardziej pasuje?
Tak szafujecie wyrokami. Bezgrzeszny czyli nalezy do Boga. A kto inny, oprócz Jezusa był bez grzechu? Czyli nie łudźmy się. Wszyscy jesteśmy stworzeni przez diabła i do nalezymy. Taki jest n ok rozumowania i wnioski z waszych wypowiedzi.
Ja nie mam alergii na diabła, ale na wasze pojmowania Boga i diabła.
To z woli ziemskich rodziców- matki i ojca się rodzimy.
Pierwsi ludzie byli stworzeni przez Boga. Ich duchowość była połączona z Duchem Bożym. Czlowiek jednak przez grzech zerwał tą duchową więź i wszedł pod duchową juryzdykcje diabła.
To Duch zawiaduje duszą człowieka. Jakiemu duchowi ulegamy, taki ma wpływ na naszą duszę. Mamy daną wolną wolę w tej dziedzinie wyboru. Ani szatan ciebie nie zmusza, ani Bóg nie zmusza. To tak jak twoje dziecko, choć będziesz mu radziła czy napominala, to i tak podejmie własną decyzję, bo gdyby było inaczej, to musiało by być w pełni twoim niewolnikiem.
Duchowym dzieckiem Bożym stajemy się przez ponowne zawiązanie duchowej łączącej więzi.